Strona 1 z 7
Zakończenie
: wt 24 mar, 2009
autor: wiking011
(Nie wiadziałem pod co to podpiąć więc stworzyłem nowy temat w razie komplikacji z regulaminem prę o wysłanie PW)
Jak się skończyło większość z nas wie a jak nie to wystarczy odwiedzić youtube
I tu mam pewne uwagi. Nie wydaje się wam naciągane tzn pojawienie się Jill i Josha no wybaczcie ale wymieńcie 1 powód dla którego żołnierz BSAA miałby pomóc kobiecie którą pierwszy raz widzi na oczy i która usiłuje wmówić że została porwana i uratowana przez Chrisa i Shevę, nawet gdyby to kupił nie sądzę by zaoferował pomoc no i w ogóle czemu zamiast uciekać do najbliższej bazy BSAA bawi się w akcje ratunkowe z nieznaną kobietą
z drugiej strony jak to możliwe że się spotkali prawdopodobieństwo przypadku jest raczej niskie a celowo się mogli szukać bo się nie znali
No i czy Jill zdecydowałaby się prowadzić taką akcję z żołnierzem którego nie zna to ryzyko mogło zaważyć na życiu Chrisa i Shevy nie sądzę by się na to chętnie zgodziła
Nie wiem co powiecie ale moim zdaniem to było mocno naciągane
Recoil: Poza tym, co Ci napisałem, pamiętaj o dużych literach na początku zdania...
: wt 24 mar, 2009
autor: Arek
Posłuchaj to nie jest naciągane ponieważ po pierwsze Chris wyznał Shevie jaki jest jego cel misji a więc Sheva zgodziła się mu pomóc i podróżować z nim a jeśli chodzi o Josha to oni się z Shevą znali więc dlatego pomagał im a więc ja nic nie widzę naciąganego

: wt 24 mar, 2009
autor: PiotrB
wiking011 pisze:I tu mam pewne uwagi. Nie wydaje się wam naciągane tzn pojawienie się Jill i Josha no wybaczcie ale wymieńcie 1 powód dla którego żołnierz BSEE miałby pomóc kobiecie którą pierwszy raz widzi na oczy i która usiłuje wmówić że została porwana i uratowana przez Chrisa i Shevę, nawet gdyby to kupił nie sądzę by zaoferował pomoc no i w ogóle czemu zamiast uciekać do najbliższej bazy BSEE bawi się w akcje ratunkowe z nieznaną kobietą
Jill tak jak Josh należy do BSAA (nie BSEE), więc to żaden problem. Wprawdzie uznano ją za martwą, ale jako, że była zapewne bardzo znaną członkinią BSAA, Josh powinien ją bez problemu rozpoznać.
: wt 24 mar, 2009
autor: Arek
No właśnie a poza tym tak jak już pisałem Josh znał się z Shevą więc dlatego im pomagał

: śr 25 mar, 2009
autor: wiking011
Jill służyła w BSAA? jakieś dowody?
: śr 25 mar, 2009
autor: PiotrB
Poczytaj sobie akta Jill w Library w grze

.
: śr 25 mar, 2009
autor: WESKER-DL
Całe zakończenie było niestety za krótke i przewidywalne, chyba że załorzymy od momentu walki z Weskerem w samolocie, nie jest źle ale zdecydowanie zakończenie powinno byc dłuższe, np. podczas lotu samolotem lub po literach jakiś dodatkowy filmik, a w sumie obejrzeliśmy standard czyli Heli i słońce
: śr 25 mar, 2009
autor: Nemesis US
Zakończenie jest jak dla mnie troszeczkę za krótkie (sam filmik końcowy), w sumie typowe dla serii RE. Z drugiej strony nie mogę wszystkiego porównywać do Metal Gear Solid 4.
: śr 25 mar, 2009
autor: Recoil
NEMESIS US pisze:Z drugiej strony nie mogę wszystkiego porównywać do Metal Gear Solid 4.
Też mam tę tendencję. Nie ma się co dziwić - w końcu to chyba najlepszy tytuł na PS3
Inna rzecz, że samo zakończenie RE5 zalatywało strasznie MGSami, więc porównanie jest tu zupełnie uzasadnione.
: śr 25 mar, 2009
autor: Arek
No tak to prawda zakończenie jest stanowczo za krótkie ale to niestety w serii Resident Evil zawsze tak mamy

: śr 25 mar, 2009
autor: Alucard
Myślę że długość i jakość filmików podczas gry rekompensuje to z nawiązka ?
: śr 25 mar, 2009
autor: Arek
Może troszkę ale mogliby chociaż raz się postarać z filmikiem końcowym na szczęście wszystko skończyło się Happy Endem

i jest ważne.
: czw 26 mar, 2009
autor: Nemesis US
Ale ten happy end jest taki typowy, helikopterem w stronę słońca.

: czw 26 mar, 2009
autor: Arek
NO tak to prawie zawsze tak samo ale ważne że Happy end Chris leci z Jill.

: czw 26 mar, 2009
autor: Nerobianco
Trochę szkoda że Jill ma zniszczoną klatę ; )
Generalnie sądzę że zakończenie traci gwałtownie na klimacie w momencie lądowania. Ta akcja w samolocie jest genialna, potem już jakby na siłę a i cudowne pojawienie się "Rescue team" jest jakieś takie przewidywalne. Motyw z retrospekcją jest świetny, pokazuje trochę bardziej ludzką stronę Krzysia, przez całą grę jest jakiś taki bezpłciowy

: pt 27 mar, 2009
autor: WESKER-DL
A dla Mnie szczęśliwym zakończeniem byłaby jednak śmierc jakiegoś dobrego bohatera, przynajmniej by sie cos działo, albo Chris został by razem z Weskerem uwięziony na terenie wulkanu, później nastapiła by erupcja i jill z Shevą by odleciały, to byłoby ciekawe zakończenie

: pt 27 mar, 2009
autor: ramones
Zgodze sie z Weskerem. Jakaś smierć by się przydała zeby ożywic świat RE:) (nie licze Weskera, Alberta:)
Tylko czyja? Chrisa mi szkoda, zżyłem sie z facetem od poczatku jego przygód w swiecie zombie. Może ranna Sheva, Josh rzucający sie jej na pomoc, i w tym momencie jakies ostatnie tchnienie Weskera efektownie go zabija, niby nie głowny bohater, ale to zawsze jakaś smierc pozytywnej postaci.
I szkoda klateczki Jill. jak tylko zobaczyłem nadajnik juz sie martwiłem o jej ciało:] a jak go wyrwałem to byłem załamany tą blizną:/
: pt 27 mar, 2009
autor: Saladyn
Z jednej strony zakończenie jest przegięte i wtórne (wielki boss, ucieczka, walka, helikopter, wyrzutnie, napisy końcowe. Samo naparzanie się w wulkanie pełnym toksycznych substancji i z temperaturą przekraczającą normy), z drugiej to wcale nie musi być koniec Weskera. Zostawili sobie furtkę - Spencer wspominał, że Wesker był wyprodukowany i to jako jeden z wielu.
: pt 27 mar, 2009
autor: Alucard
I była notka o tym że tylko 1 z projektu W. (wesker?) się udał, więc wątpie.
: pt 27 mar, 2009
autor: Jakem Gozdek
Ten temat ma etykietkę "Spoiler", więc nie trzeba używać tutaj czarnej czcionki.
Poza tym czuję, że zaraz nastąpi odchylenie od tematu, bo między zakończeniem a początkiem RE6 jest cienka granica. Nie przekraczajmy jej.
Co do zakończenia, też uważam, że niektóre elementy są trochę przewalone (np walka w wulkanie wokół lawy, nieoczekiwana pomoc i znajomość lokalizacji Chrisa i Shevy), ale rozwalenie Weskera było nawet fajne. Samo zakończenie jest ZA KRÓTKIE, byłem nieco rozczarowany, spodziewałem się gadki między bohaterami, a oni niemi. Ogółem pozostaje pewien niedosyt.