Nie ma to jak zagrać w grę, która jest zlepką postaci z kilku części (głównie RE4 i RE5, reszta postaci wygląda jak zrobiona z modeli postaci istniejących w RE5) i planszy z RE4 i RE5, nowych przeciwników też nie widzę. Wizualnie gra wygląda jak kopia RE5, a ten silnik potrafi więcej, czyt. Capcom mógł się bardziej postarać, a tak te gry wyglądają, jak robione na szybko tytuły, które bardziej mają zachwycać, bo są exclusive na 3DS, niż fabułą (Mercenaries 3D to w sumie żadna fabuła

). Wygląda na to, że kompletnie nic nie zmieniono w stosunku do RE5 - jak po prostu rzuci się okiem na gameplay, status wygląda tak samo, ikona broni też, celowanie również wzięte z RE5, a tryb FPS jakoś przywodzi mi na myśl RE Survivora 2, kiedy widzę, jak w filmie pokazowym Claire strzela do Majini. Dalej muzyka - brzmi jakoś bardzo znajomo, to już zdecydowanie przesada, skoro gra ma wyjść jako "standalone", to oczekiwałbym nowych BGMów. To bardziej jak rozwinięcie The Mercenaries z RE5 niż cokolwiek innego.
Dla mnie ten tryb został zniszczony już w RE4, kompletnie stracił sens. W RE3 polegał na czymś innym niż na zwykłej rozwałce, wymagał trochę myślenia i kalkulowania od gracza, a od RE4 przewodnia myśl to "ubij wszystko dookoła i zrób jak najwięcej combo" - dla mnie żenada. Niewarte to jest swojej ceny - póki co krążą po internecie informacje o cenach gier na 3DS typu 30-40$, zależy od gry. Założę się, że to zostanie uznane za grę z wyższej półki, a to już jest 40$ - spora przesada jak na grę, która jest tak prostolinijna. Jeśli w Polsce 3DS podczas premiery będzie kosztowało 600-700zł, to będzie to niezła przesada, za tyle to można kupić nowe Wii, jak się dobrze poszuka. Nie oszukujmy się, że Polacy to zamożny naród i przeciętna osoba może wydać na przenośną (podkreślam!) konsolę takie pieniądze. Co innego jest kupić PS3 czy X360, które poza graniem oferują jeszcze inne możliwości, a co innego jest kupić konsolę przenośną po to, żeby zabijać czas np. podczas podróży - droga forma zabijania nudy, zalatuje burżujstwem.
Uważam, że Capcom nieźle chce orżnąć ludzi tymi 2 grami z "Resident Evil"/"Biohazard" w tytule. W rzeczywistości Revelations i Mercenaries 3D powinny być wydane jako jeden tytuł (vide RE4 czy RE5, gdzie tryb jest dostępny w cenie gry). W ogóle już wydanie 2 krótkich dodatkowych scenariuszy jako RE5 Gold Edition to skok na pieniądze - przypominam RE4 z Separate Ways i Assignment Ada, dodatkowe tryby były w cenie gier (fakt, że nie w wersji na GC, ale we wszystkich innych już tak, ale to raczej kwestia pojemności dysku GC, Separate Ways to dłuższy dodatek niż wydane osobno Lost In Nightmares i Desperate Escape).
Naprawdę nie widzę powodu, żeby Mercenaries 3D miało wyjść jako osobna gra, sam tryb dla wielu graczy, którzy preferują gry ze starszej serii z kamerą statyczną/obrotową (i tu powstały świetne graficznie RE C:V (X), remake RE czy RE0), to rzecz, która co najwyżej nudzi się po krótkim czasie. A co dopiero kupować tylko ten tryb?