Strona 1 z 2

Najstraszniejszy/Najtrudniejszy/Ulubiony- Scenariusz

: sob 22 sty, 2011
autor: Arek
Założyłem ten temat po to byśmy sobie trochę popisali o waszych ulubionych scenariuszach,jak i tych które waszym,zdaniem są najtrudniejsze.Mi trudność nie sprawia problemu w żadnym scenariuszu więc,tutaj nie mam konkretnego typu.Ulubiony to chyba Leon B bo jak dotąd to on właśnie najbardziej mnie wystraszył.A jak jest u was ?

: sob 22 sty, 2011
autor: Szakal
Ja w RE2 nie przestraszyłem się ani razu. Jak dla mnie to nie jest on w ogóle straszny, niezależnie od scenariusza w jaki gramy. Oczywiście parę razy zdarzyło się, że adrenalina skoczyła mi do góry, ale nie było to spowodowane strachem :P. Jeśli chodzi o ulubiony scenariusz to jest nim jest Claire B. Ponieważ lubię tą postać o wiele bardziej od Leona. Po drugie scenariusz B jest nieco dłuższy i występuje w nim Mr. X :rad10: .

Ps. Zrób ankietę :rad10: .

: sob 22 sty, 2011
autor: (X)_CRAUSER_(X)
Jak dla mnie to najtrudniejszym i najstraszniejszym scenariuszem był scenariusz Leon B. Z takich to oto powodów, ciągle trzymający w napięciu mr x, spora liczba lickerów, więcej nisz w scenariusz A, oraz oczywiście za ten przyprawiający o zawał skok lickera z górnego okna w tym pomieszczeniu z antykami. :)

: ndz 23 sty, 2011
autor: Arek
(X)_CRAUSER_(X) pisze:Jak dla mnie to najtrudniejszym i najstraszniejszym scenariuszem był scenariusz Leon B. Z takich to oto powodów, ciągle trzymający w napięciu mr x, spora liczba lickerów, więcej nisz w scenariusz A, oraz oczywiście za ten przyprawiający o zawał skok lickera z górnego okna w tym pomieszczeniu z antykami. :)
Albo jak Pan X wyskakuje przez ścianę,też ciśnienie mi skoczyło.A tak na poważnie,to chyba faktycznie Leon B jest najstraszniejszy.

: ndz 23 sty, 2011
autor: Leon. KennedY
Ja w RE2 nie przestraszyłem się ani razu. Jak dla mnie to nie jest on w ogóle straszny, niezależnie od scenariusza w jaki gramy.
Strachu pełną gębą nie było, ale już w napięciu gra trzymała, a i nawet parę razy zdarzyło mi się pod skoczyć :smiech6:. Głos oddałem na Leon B jest trudniejszy i tyle.

: ndz 23 sty, 2011
autor: Nemesis US
Szakal pisze:Ja w RE2 nie przestraszyłem się ani razu. Jak dla mnie to nie jest on w ogóle straszny, niezależnie od scenariusza w jaki gramy.
Jeśli grałeś w RE2 kilka dobrych lat po premierze to wcale Ci się nie dziwię, ponieważ poziom techniczny tej gry nie ma już takiego powera jak za czasów PSX, więc ciężko się przestraszyć kanciastych zombie czy reszty spółki. Jednak klimat jest w RE2 po prostu nieśmiertelny. Do dziś nie ma dla mnie lepszej produkcji, głównie przez sentyment.

: ndz 23 sty, 2011
autor: J.Krauser
Poleciał głos na Leon A. Przechodziłem ten scenariusz setki razy, bo drugiej płyty nie miałem. Znam go na pamięć i najbardziej mi się podobał. Drugie miejsce Leon B za walke z Birkinem zamiast G-Mutanta.

: ndz 23 sty, 2011
autor: daaaamin
Leon B jako najstraszniejszy :D Nie zapomnę tego Lickera w pokoju do przesłuchań. No i za mrs. X, jak część z was wie - to jeden z moich ulubionych przeciwników w serii :D
Nemesis US pisze:ciężko się przestraszyć kanciastych zombie czy reszty spółki.
No nie wiem... Grałem po raz pierwszy rok temu, i nawet miejscami podskoczyłem na fotelu ze strachu. Ale to chyba zależy od gustu, mój kolega, któremu pokazałem tą grę, wyśmiał ją i wyłączył, a potem poszedł pykać w Metina...

: ndz 23 sty, 2011
autor: bodek
Jako ulubiony dałem Leon A. Pierwszy odpalony scenariusz w RE w ogóle więc najbardziej mi się podoba.

Co się zaś tyczy najtrudniejszego to chyba będzie Claire B. Pani Redfield miała w sumie chyba słabsze bronie. Ma tę dziwną kuszę zamiast shotguna przez co na początkach gra była dość truda. Granatnik tez nie był tak kozacki jak magnum Leosia :rad12:

: ndz 08 maja, 2011
autor: Claire93
Zdecydowanie Claire A ponieważ jest to prawidłowy scenariusz dla Claire oraz ukończyłam go więcej razy niż scenario B (głównie z powodu Birkina - jak dla mnie jest bardziej przerażający niż Mr.X :rad7: ).

: pn 06 cze, 2011
autor: Artur
Leon A. Rzeczywiście B wydaje się być ciekawszy tak patrząc na to z dzisiejszej perspektywy, ale to jednak w A człowiek spędził najwięcej godzin za dzieciaka, w czasach kiedy ta gra wydawała się jeszcze długa i skomplikowana :smiech3: . To mi zostało i B do dzisiaj traktuję jako tylko pewną wariację Residenta, odpalam dla odpoczynku po kolejnym speedrunie w A :rad13: .

: pn 06 cze, 2011
autor: Recoil
Poza tym (że podpiszę się pod Twoimi słowami dodam, że) to właśnie scenariusz A z mojej perspektywy jest kwintesencją Resa i zombiaczych klimatów. Scenariusz B rypie po całości obecność Mr. Xa, który nijak do tego klimatu pasuje i burzy zamysł.

: pn 06 cze, 2011
autor: adder
RE2 to straszny raczej nie jest... Zresztą do błędu zrobienia z RE2 i RE3 a la hollywodzkich produkcji przyznał się nawet Capcom. Dopiero w RE C:V powraca klimat z RE1. Jak pierwszy raz grałem w RE, to było już po wydaniu dwójki, miałem RE1 i RE2. RE1 był zdecydowanie straszny i "dziwny", na tyle że w końcu zrezygnowałem z przechodzenia gry i wolałem zagrać w prostszego RE2, gdzie właściwie idzie się w wielu momentach jak po sznurku, a w RE1 trzeba kombinować.

Najprostszy scenariusz to Leon A, a najtrudniejszy Claire B. Claire jest ogólnie słabiej uzbrojona (lepiej mieć albo tylko shotguna, albo tylko magnum niż kuszę i granatnik), scenariusz B jest zawsze trudniejszy niż A ze względu na ciągłe pojawianie się Tyranta, a nie zawsze można mu uciec bez dostania w łeb. Ale najciekawszy jest raczej Leon B.

: wt 07 cze, 2011
autor: Artur
adder pisze:RE2 to straszny raczej nie jest... Zresztą do błędu zrobienia z RE2 i RE3 a la hollywodzkich produkcji przyznał się nawet Capcom. Dopiero w RE C:V powraca klimat z RE1. Jak pierwszy raz grałem w RE, to było już po wydaniu dwójki, miałem RE1 i RE2. RE1 był zdecydowanie straszny i "dziwny", na tyle że w końcu zrezygnowałem z przechodzenia gry i wolałem zagrać w prostszego RE2, gdzie właściwie idzie się w wielu momentach jak po sznurku, a w RE1 trzeba kombinować.
To myślę, też komercyjne wymogi. Dwójka w planie twórców miała pewnie ucieszyć fanów jedynki, a jednocześnie przyciągnąć nowych ludzi, kto wie czy to w sumie nie było ważniejsze. RE już było wtedy taką marką, że Capcom pewnie więcej by stracił niż zyskał robiąc równie trudną grę. Stąd pewnie nie tylko większa "hollywódzkość" scenariusza, ale i większa ilość kolorów itd..

Ja jednak mimo wszystko jestem zdania, że grając w RE2 w tamtym czasie, kiedy to była nowa produkcja(bardzo ważny aspekt), mając te 14-15 lat to jednak można było się bać i posterunek wcale nie wydawał się przytulny :rad10: .

Recoil: Kolega adder lubi się wyłamywać i często pisze nie na temat. Nie idź za jego przykładem. Zostańcie przy ocenianiu scenariuszy a nie rozprawianiu, który RE jest bardziej komercyjny.

: czw 09 cze, 2011
autor: Fatum
Stawiam na LEON A. Jakoś tak szczegolnie zapadł mi w pamięć i jest najczęściej rozgrywanym scenariuszem podczas wszelkich "chlejparty" :)

: wt 12 lip, 2011
autor: Chris93
Recoil pisze:Poza tym (że podpiszę się pod Twoimi słowami dodam, że) to właśnie scenariusz A z mojej perspektywy jest kwintesencją Resa i zombiaczych klimatów.
Dokładnie, tylko, że w wykonaniu Claire ponieważ nią gra jest bardziej klimatyczna (zwykła dziewczyna walczy o przetrwanie wśród zombie i innych kreatur). Głos na Claire A :D.

: wt 12 lip, 2011
autor: WESKER-DL
Zwykła dziewczyna a Leon'em miota po całej planszy przy używaniu stuningowanego Magnuma i shotguna ;D no ale co wymagać, wszak był dopiero pierwszy dzień na "służbie". Pomimo tego bardziej mi pasuję gra właśnie nim dlatego, że Capcom większą uwagę przykuł do tej osoby bo była od początku w planach. Natomiast Claire podmieniła Elzę i troche na szybko została wpleciona w RE2 przez nieco sztucznie wypada w kilku momentach.

: pt 07 paź, 2011
autor: hotek95
Gra teraz nie wydaje się straszna, ale grało się pierwszy raz to jednak ten strach był.
Oddałam głos na Leon B, lubie tą postać, scenariusz jest bardziej rozbudowany, dłuższy no i oczywiście jest w nim Mr.X.
No i nie musiałam grać tą powolną Sherry.

: pt 28 kwie, 2017
autor: olek166
No trochę mały odkop ale nie mogłem się oprzeć żeby to napisać :rad6:
Według mnie Claire B ten scenariusz jest prostszy. Myślałem że leonowi zaraz ręka odpadnie od tego strzelania z mocnych pukawek. I jeszcze ta Sherry której zombiaki nie mogą ugryźć ^^

Re: Najstraszniejszy/Najtrudniejszy/Ulubiony- Scenariusz

: śr 23 mar, 2022
autor: PSKING
Skoro udzieliłem się w Re3, to zrobię to i tu. Jakiś czas temu zaliczyłem Re2. Było śmiesznie łatwe.
Nie rozumiem tego. Dlaczego? Stare części Re były znane z faktu jak trudne były. Ta nie była. Zaliczyłem wszystkie scenariusze Dual Shock ed. I pomijając jeden moment w Leon B, gdzie wracając z garażu miałem deficyt amunicji, wszystko inne było łatwe. Leczeń był nadmiar, amunicji przez ilość broni poza tym jednym przypadkiem też. Zagadki są chyba najbardziej żałosne zaraz po Re6, a przeciwnicy? Wystarczy się nauczyć wymijać Lickery, być cierpliwym, nie postępować bezmyślnie z eq.

Mam pewną teorie. Gracze w dawnych czasach starali się walczyć z każdym, nie oszczędzali amunicji, nie starali się ominąć lizaczy, nie strzelali z odpowiedniej amunicji do roślin, zbierali tylko to, co było widać na ekranie...
I tak powstała legenda o poziomie trudności.