WTF ludzie, zlot zakończył się wczoraj, przynajmniej kilka osób od 24 godzin jest już w domu (lub była w domu), a tu żadnych komentarzy, żadnych relacji, żadnego obgadywania? :> Ech, wstydźcie się.
Przede wszystkim chciałbym wszystkim podziękować za wspaniały zlot. Było świetnie.
Mówiąc szczerze, gdy po raz pierwszy spojrzałem na listę uczestników (a było to już po tym, jak zapłaciłem ;P), to miałem lekkie wątpliwości, czy jechać. Tak naprawdę na liście były tylko cztery (a ostatecznie na zlocie tylko trzy) osoby, które znałem z poprzednich zlotów; cała reszta była mi mniej lub bardziej obca (w pierwszej chwili nawet nie skojarzyłem, że Devlock to
ten Devlock z SHP >_>). Na szczęście jednak pojechałem, bo towarzystwo okazało się być wyborowe

.
Szkoda trochę, że tak późno się zorientowaliśmy, że można wypożyczyć w ośrodku obok kajaki na czas nieograniczony za 80zł, bo wraz z Diablem chętnie byśmy sobie popłynęli. Ale może w takim razie za rok
@JackHammer - pamiętasz tego podchmielonego typka, który poszedł do kibla, a potem wychodząc z niego z mętnym wzrokiem stanął skonfundowany w przejściu między przedziałami i chwiał się chwilkę? Okazało się, że to jakiś kibic i wraz z kolegami jechał jeszcze dalej niż ja; oczywiście przez całą drogę pili

. Chyba od Tczewa non stop śpiewał "piosenkę", której cały tekst brzmiał: "ShaLaLaLaLaLaLa --
An-ge-li-ca!!!!". Wszyscy w wagonie mieli go już dosyć
