Strona 1 z 1

Phelous' "Resident Hazard"

: śr 07 mar, 2012
autor: Barry Norris
Phelous jest miłośnikiem horrorów wszelakich - dlatego zajmuje się recenzowaniem ich. Zazwyczaj jeździ po horrorach klasy Ż, ale że jest wielkim fanem RE - często przebiera się za Barry'ego i popełnił serię filmików, w których bawi się Residentami, zmieniając dialogi, czy modele postaci.

Wklejam linki do dwóch części Resident Hazard, a recenzje filmowych Resów znajdziecie na stronce Thatguywiththeglasses.com w zakładce Phelous.

http://thatguywiththeglasses.com/videol ... -reshazard
http://thatguywiththeglasses.com/videol ... eshazard02

Gorąco polecam - spora dawka dość śmiesznych gagów (znajdzie się też parę słabych, ale jest ich dość sporo, więc coś musi odstawać od reszty.

: śr 07 mar, 2012
autor: Szakal
Niektóre teksty mocne :D. Najbardziej mi się spodobał pierwszy odcinek i spotkanie Jill i Barry'ego z Enrico:
- Co to jest?
- Krew. Mam nadzieje, że to nie jest krew Enrico.
- Barry jesteś takim optymistą... :D

: śr 07 mar, 2012
autor: Barry Norris
W takim razie ogólnie polecam zapoznać się z filmikami Phelousa - "Yeah" Enrico, czy "It's really powerful, especially against living (put monster in here)" Barry'ego przewijają się non stop. Ja, jako (uwielbiam tak zaczynać zdania, nigdy nie zapomnę "Ja, jako były premier") fan horrorów wszelakich oglądam każdy jego filmik, wspominając moje doświadczenia z recenzowanymi filmami.

: pt 10 sie, 2012
autor: Necraria
Jeszcze ostatnio Phelous wrzucił let's play z RE1: link

Obejrzałam na razie prawie całą cz. 1 i powiem szczerze, że nie robi wrażenia, chociaż popatrzeć na to można, jak nie ma się nic lepszego do roboty - koleś głównie powtarza kwestie bohaterów, wow, wysilił się. Jedynie czasem powie coś ciekawego, ale to kropla w morzu. Jeszcze nie wiem jak z cz. 2, możliwe, że lepiej ;)

Swoją drogą zauważyłam to w jego filmiku w tej wersji Director's Cut jest literówka, taka dość żałosna, w nagłówku gazety: bizzar, nie wspominając już o nagannym stosowaniu kropki na końcu tytułów artykułów [sic!]. Może się czepiam, może jestem pedantką, ale litości - zarzucenie tak małej ilości tekstu native'owi angielskiego nie boli i nie jest wcale drogie :P