Możliwe zakończenia [spoilery]
: sob 28 sty, 2017
W trakcie gry otrzymujemy możliwość wyboru pomiędzy uratowaniem jednej z dwójki postaci. Która opcje wybraliście za pierwszym podejściem?
Forum serwisu Muzeum w Raccoon City: Resident Evil HQ
https://forum.residentevil.eu/
Ty tak serio?RVRE pisze:Wybrałem Zoe. W sumie wybór, to za dużo powiedziane, bo zrobiłem losowanie. Machałem myszą, nacisnąłem klawisz i wyszło na nią.
To był szok. Negatywny szok.Nemesis US pisze:Chris w ogóle niepodobny i gdyby się nie przedstawił to w sumie bym nie poznał xddd
Co? To tylko gra. Jakie to ma znaczenie?miriosi pisze:Ty tak serio?
Przecież wybór Zoe (za pierwszym razem) jest totalnie absurdalny.
Ty przyjechałeś znaleźć swoją żonę, a wszystko inne to dodatki.
Wybranie Zoe to nic innego jak zdrada swojej żony, o czym zresztą sama ci mówi przed śmiercią.
Zawsze za pierwszym razem to lepiej wybrać rozsądniej, a dopiero za drugim razem sprawdzić alternatywę.RVRE pisze: Co? To tylko gra. Jakie to ma znaczenie?
Mnie również zakończenie bardzo zawiodło. Wszystko jednowątkowe i bez żadnego zaskoczenia.RVRE pisze:Miałem to gdzieś, bo oba zakończenia były tak samo trywialne.
Widocznie musiał ją użyć, żeby wygrać. Nie zrobił tego bo chciał się jej pozbyć.RVRE pisze: A z tymi szczepionkami to była najgorsza głupota jaką mogli zrobić i zmarnować jedną na już martwego dziada.
Serio tego nie rozumiesz?RVRE pisze: Dlaczego marnować serum na kogoś, kto już jest zainfekowany w tak dużym stopniu co Zoe lub Mia? Dlaczego Mia mogła przeżyć, a Zoe nie?
Używała innych żeby się go pozbyli. Na początku wykorzystała żonę Ethana.RVRE pisze: Dlaczego dziewczynka nie mogła pozbyć się Ethana przy pierwszej lepszej okazji skoro jej moc była telepatyczna?
miriosi pisze:Mia dlatego przeżyła bo Eveline nie chciała ją wtedy zabić (nadal miała nadzieję, że ta zgodzi się zostać jej matką
Reszta tłumaczeń nie ma sensu. Używasz szczepionki na sobie i tyle. Dopisywanie filozofii do tego jest niepotrzebne.miriosi pisze:Zoe była nikim dla Eveline.
Prawie wszystko ma sens, ale ty nie rozumiesz. RE7 jest dla ciebie zbyt skomplikowana.RVRE pisze: Reszta tłumaczeń nie ma sensu. Używasz szczepionki na sobie i tyle. Dopisywanie filozofii do tego jest niepotrzebne.
miriosi pisze:RE7 jest dla ciebie zbyt skomplikowana.
A to przepraszam, ludzi szczepi przeciwko chorobom przed zarażeniem aby zapobiec chorobie czy już po?miriosi pisze:Używasz szczepionki na sobie? Przecież Ethan nie był nawet zarażony.
Po prostu wiele twoich postów pokazuje, że nie zrozumiałeś Resident Evil 7.RVRE pisze: Zostawię to bez komentarza......
Pomyśl. Główny bohater ma poświęcić kobiety, w tym swoją żonę i ratować siebie?RVRE pisze: A to przepraszam, ludzi szczepi przeciwko chorobom przed zarażeniem aby zapobiec chorobie czy już po?
No właśnie dlatego zawsze gram bardzo dokładnie, a po przejściu gry można poczytać różne spoilery czy opisy postaci.WESKER-DL pisze:jakbyś nie leciał na pałę przez grę klikając myszką co popadnie a poczytał kilka dokumentów to byś to ogarnął, RE7 nie jest zbyt skomplikowany
To nie jest jakaś tam gierka, ale świetna gra z ciekawą fabułą w stylu horroru. Zresztą wiele obecnych gier to jak filmy w formie gry.Nemesis US pisze:Rozkminy na poziomie gimnazjum w gierce wideo.
Co się mogło podobać w zakończeniu? Było takie zwyczajne i nijakie jak na horror.Nemesis US pisze: Najważniejsze, że RE7 to świetny tytuł i powrót do formy. Fabularnie zakończenia mi się podobało a to co będzie dalej zależy tylko od Capcomu. Taka jest wizja twórców i tyle.
Dobrze, że gra im się ładnie sprzedała.Nemesis US pisze: Capcom już mówi o planowaniu RE8.
Jak dla mnie to zakończenie słabe jak na horror.Nemesis US pisze:To jest klasyczne zakończenie w stylu RE i dlatego mi bardzo przypadło do gustu.
Jak na horror to jest bardzo typowe. 99,9% horrorów kończy się w takim rozluźniającym się tonie. Powiedziałbym że jak na RE to jest nawet wręcz klasyczne. Helikopter, narracja, odlatywanie ku słońcu. Sztampowo do bólu.miriosi pisze:Jak dla mnie to zakończenie słabe jak na horror.
Chyba sobie żartujesz.RVRE pisze:99,9% horrorów kończy się w takim rozluźniającym się tonie.