Pytania o fabułę [spoilery]

PSKING
Posty: 1049
Rejestracja: ndz 18 sty, 2015
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Pytania o fabułę [spoilery]

Post autor: PSKING » wt 26 maja, 2020

Ok. Niech ci będzie. Po twojemu. Fabuła nie jest w twojej opinii dobra. Ale rozgrywka, klimat etc. wciąż dla mnie są. To wciąż świetna gra. Nijak nie pomogłeś, tylko przyszedłeś mnie przekonać jakie to ReVII jest bee. Zauważyłam bardzo w innych tematach że ci się nie podoba i bardzo zdążyłem to pojąć. Bez spiny. Stare Re również miały masę pytań, a zero odpowiedzi, tutaj gra mogłaby być jak najbardziej pełnym restartem, przez co numer VII jest mylący. Jasne, wiele wątków będzie kontynuowanych w sequelu(a przynajmniej mam nadzieję, bo w innym wypadku spojrzę na tą część o wiele gorzej, a fakt iż podobno ReVIII miało najpierw być Revelations 3 nie napawa mnie optymizmem).
Jasne, niektóre miały być czysto artystyczne, lub horrorowe, jak już wspominana rozmowa w głowie czy...umiłowanie pani Baker do owadów bo tak? Czy teleportująca babcia.
Zadałem tyle pytań, bo tyle powstało ich w mojej głowie i chcę zasięgnąć po opinie, czy coś przeoczyłem, czy coś może być wątkiem na przyszłość, czy coś jest nieistotne, czy czegoś się czepiam, czy coś jest błędem czy jest głupie.
Ps. Ja też nie jestem fanem wszystkiego czym ludzie się zachwycają. Dosłownie przerwałem przechodzenie Re2 po przejściu obu podstawowych kampanii przy pierwszym second run jako Leon, bo nienawidzę Mr. Xa, uważam że lepiej byłoby bez niego, że jest irytujący, i fakt że Nemesis w Re3 podobno nie działa w ten sposób, co było wielkim zawodem wśród graczy, sprawił że bardziej cieszy mnie perspektywa grania w Re3.

Awatar użytkownika
RVRE
Posty: 782
Rejestracja: ndz 07 wrz, 2014
Lokalizacja: ---

Re: Pytania o fabułę [spoilery]

Post autor: RVRE » śr 27 maja, 2020

Pierwsze primo- nie jestem tutaj aby przekonywać kogoś do swojego zdania. Drugie primo- gra ci się podobała ok, gameplay spoko, rozumiem. Jednak Świetne gry nie zostawiają cię z tyloma pytaniami i nie mają takich durnych dziur i skrótów myślowych. Pierwszy przykład z początku. Mia mówi "Stay away." Potem nagle skok że typo wie gdzie ona jest. Skąd wie? Zagadka. Dlaczego setting gry wygląda na lata 70-80, a Mia nagrywa film w HD na laptopie, a oglądamy retrospekcje z kasety VHS? Capcom WTF???? XD

Kolejne kluczowe pytanie: Eveline zabijała każdego kto chciał rozbić jej rodzinę lub jakoś przeszkodzić. Dlaczego więc z Ethanem bawiła się w kotka i myszkę?

Odpowiedzi na swoje pytania nigdy nie znajdziesz, bo jestem pewny że nawet twórców by zaskoczyły.

PSKING
Posty: 1049
Rejestracja: ndz 18 sty, 2015
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Pytania o fabułę [spoilery]

Post autor: PSKING » śr 27 maja, 2020

Nie jestem tu żeby się kłócić, lecz z chęcią podyskutuję:D.

Zacznę od tego że seria Re, czy jest pełna dziur? Do czasu Re0...tak. Jednakowoż nie powiedział bym aby było fair czepiać się takich rzeczy w grach, które bądź co bądź, w teraźniejszości są już klasyką. Jeśli jednak chodzi o głupoty...tutaj nie ma zmiłuj. W każdej części można znaleźć wiele. Jestem prawie na bieżąco z serią, nie ograłem tylko trójki, ale nie zamierzam płacić takiej kwoty obecnie, za jaką się ceni. Resident Evil 2 bryluje pod względem głupot. To zabawne jak bardzo scenarzyści podnieśli poziom serii(wątek Kendo to diament), a przy tym zostali ,,japońscy". Najbardziej razi chociażby brak sensownego kanonu w nowym Re2. Re6 nie było chyba jakoś dziurawe fabularnie. Było absurdalne, ale czy dziurawe? Raczej nie. Czy ten fakt czyni go świetną grą? Za nic. Gra nie musi przy tym być dopieszczona od strony scenariuszowej jak taki MGS3, aby być świetną. Re4 po początku mającym sporo dialogów i scenek, zmienia się w park rozrywki, nie martwiąc się o odpowiednie rozwinięcie fabuły, choć i tak sądzę że notatki zrobiły swoją robotę. Mniejsza.

ReVII wyróżnia się pod tym względem, że jest bardzo przyziemne. Bardziej niż klasyki. Jest przy tym dosyć ludzkie jeśli chodzi o narracje i postaci. Dlatego tutaj wszystko bardziej rzuca się w oczy. Mam wrażenie, że w żadnej innej części tak bardzo nie zostawiono pytań dla sequela, który nie musi odpowiedzieć na żadne. Dlatego też moim prawdziwym pytaniem jest czy te pytania muszą czekać na sequel czy są głupim niedopatrzeniem. Np. w oczy rzucał się fakt, iż Jack zdawał się być jakiś nieśmiertelny, zdecydowanie bardziej niż cokolwiek w tej części. Odpowiedź na to pytanie które zadałem sobie tylko w głowie, znalazła się w End of Zoe.

Co do twoich pytań...
1)Grałeś w to dobrze? Mia kazała mu się wynosić, a potem wysłała mu zaproszenie, najpewniej z danymi. Kiedy? Nie wiadomo. A skąd to wiem? Bo o tym również była mowa. Mia sama nie wiedziała co robiła i sama sobie zadawała pytania czy wysłała mu list przez Eveline(zagraj, a też zobaczysz te sceny).
2)Setting'u się już czepiasz. Gra jasno dzieje się w 2017 roku, rezydencja była jaka była, bo projektował ją Trevor, a sama gra jest inspirowana silnie filmami Teksańska Masakra i Martwe Zło, stąd to wszystko. Nikt nikogo nie wprowadza w błąd, i raczej nikt nie pomyli lat w których dzieje się gra.
3)Ok, przyznaje, zadałem bliźniacze pytanie, przy czym mam jakąś odpowiedź. Eveline traktowała Mie najlepiej, a ta jej obiecała że zostaną rodziną. Grała kogoś bliskiego dla niej, przez co ta dziewczynka ze zmasakrowaną psychiką zaczęła ją nazywać mamą, co zdziwiło samą Mie. Innych musiała kontrolować, bo taka rodzina Bakerów od początku się opierała(dodatek Córki). U Mii miała fałszywe poczucie bliskości, wypracowane podczas opieki(wszak to 10 letnia dziewczynka). Na swój chory sposób, Eveline była dla niej dobra, przynajmniej na tle innych osób. Chciała sprowadzić Ethana dla Mii, aby żył dalej z nią, sami Baker'rzy chcieli wcielić Ethana do rodziny. Gdy jednak Ethan zaczął się ,,psocić" kazała się mu wynosić. Scena w pokoju dla dzieci dała nam jasno do zrozumienia, że Eveline dawała fory Ethanowi, właśnie ze względu na Mie. Dlatego pewnie Ethanowi jako tako udało się to przetrwać. Nie tłumaczy to jednak historii Zoe, i nadal nie mam pojęcia jak ona przetrwała.

ChrisDL
Posty: 56
Rejestracja: wt 14 kwie, 2009
Lokalizacja: Cię zajde?

Re: Pytania o fabułę [spoilery]

Post autor: ChrisDL » pt 12 cze, 2020

PSKING pisze:
wt 26 maja, 2020
Dlaczego Lucas wydawał się być niekontrolowany przez Eveline? Nie dość że zachowywał się zgoła inaczej, to jeszcze składał raporty na nią, i chciał uciec z próbką. Czy Eveline wszystkiego nie widziała? Zdawało mi się że w takim wypadku wysadziła by mu po prostu głowę. I właśnie, jego swobodne zachowanie. Zdawał się być odmienny, choć to zapewne było związane z jego charakterem.
Zostając jednak przy nim. Na końcu Jack w świetnej scenie z wizją Ethana mówił jak to jego rodzina nie jest zła, nawet Lucas. Dodatek córki pokazywał że Lucas już wcześniej był mocno nieznośny, ale czy mi się zdaje, czybw trakcie gry odkrywaliśmy że jako dziecko zamknął na strychu brata czy kolegę, przez co ten zmarł?
Tak było, zwyczajnie Jack nie wiedział, że jego syn jest sadystycznym psycholem, który niegdyś zamknął sąsiada na strychu. Jeżeli dobrze pamiętam to The Connections w jakiś sposób uodporniło Lucasa na wpływ Eveline po fakcie, o czym ona nie wiedziała. Bo zasadniczo chyba zupełnie nie wiedziała czym jest i czym są The Connections.

Tutaj przechodzimy do Molda. Należy tutaj zresztą wyróżnić trzy właściwości tego grzyba na istotę żywą, bez wdawania się w komórkowe procesy opisane w grze:
1)Biologiczna - zwiększona regeneracja, na początkowym etapie infekcji.
2)Psioniczna - nie wiem czy dobra terminologia, w każdym razie jest to kontrola umysłu pacjenta
3)Mutująca - w momencie, kiedy wieloletni pacjent będący de facto ludzkim grzybem dostanie obrażenia, jego ciało zaczyna mutować.

Sekta zdołała u Lucasa powstrzymać fazę drugą, ale biologicznie on ciągle był w kontakcie z grzybem, więc pewnie stąd utrzymał pozostałe właściwości.
PSKING pisze:
wt 26 maja, 2020
Inne pytanie dotyczy Zoe. Nie była ona przemieniona, była też wolna i się ukrywała w trakcie podstawki. Moje pytanie brzmi...jak?! Dodatek córki z tego co wiem miał miejsce trzy lata przed podstawką, zresztą był o tym abyśmy uciekli. Ale co dalej? Ukrywała się po kątach? Przecież to absurd. A jeśli nie, to w jaki sposób przetrwała(ostatnia scena była niejasna w Córkach). Eveline jej pozwoliła bo ją lubiła? Przecież rodzice byli przemienieni właśnie po to by byli ,,rodziną". Wiem że była zarażona, tak samo jak Mia, i Mia też nie przemieniła się w pełni przez trzy lata, więc Zoe miałaby czas. Ale. E takim razie co? Była zamknięta jak mija z wiadrem i rolką papieru, po czym znowu uciekła?
Mam wrażenie że ta część bardziej stawiała na horror, artyzm i opowieść, więc wiem że nie wszystkiego powinienem się czepiać i nie mam zamiary, bo mi to nie przeszkadza(teleportująca się Eveline jako babcia, wizja czy chyba najładniejsza przemiana w serii, czyli Zoe w End of..).
Tutaj szczerze nie wiem. Widocznie Zoe żyła jak szczur przez te parę lat. Dodatkowo Eveline chyba nie zdawała sobie do końca sprawy czy ktoś jest po jej kontrolą, a Zoe było nie było ciągle znajdowała się w pobliżu, więc nie przykuło to jej uwagi. Można domniemywać dlaczego Zoe nie była pod kontrolą jak reszta, ale nawet w przypadku Jacka ta kontrola nie była perfekcyjna (akcja z nogą), a Zoe dodatkowo wiele dowiedziała się o Eveline z listu Mii, więc może to dzięki tej wiedzy.

PSKING pisze:
wt 26 maja, 2020
Ostatnie, odwołując się do listy z początku gry, pisano tam już o kilkunastu członkach rodziny. Chodząca pleśń się do nich liczyła czy gdzieś przepadli? Czytając te notatki miałem wrażenie iż spotkamy kilkanaście osób takich jak państwo Baker w trakcie gry.
Chodząca pleśń to giga kolonie grzyba, który rozwinął się konsumując ciała tych, którzy umarli w posiadłości Bakerów. Trzeba pamiętać, że Eveline, którą wniesli z rozbitego statku to była taka Prime Eveline, potem jej ciało zaczęło starzeć się w szybkim tempie, więc może możliwości kontroli nowych gości spadły znacząco w stosunku do Bakerów, stąd Ci szybciej ginęli w procesie transformacji w członka rodziny i stawali się pożywką dla pleśni. IMO nie ma tu mowy o jakiejkolwiek umyślnej transformacji ich w mutanty.

PSKING
Posty: 1049
Rejestracja: ndz 18 sty, 2015
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Pytania o fabułę [spoilery]

Post autor: PSKING » pt 12 cze, 2020

Jak pisałem, ominąłem jedną notatkę w grze, może tam było coś o uodpornieniu. Lucas był psycholem, o czym dowiedzieliśmy się w jego pokoju, i w wizji było wiadomo że Jack nic o tym nie wie. W ostatniej zbanowanej kasecie również był ciekawy list gdzie wyzywał rodziców i pisał o Zoe która wnerwiła się za podglądanie jej podczas ćwiczeń.

Wątek Zoe przez 3 lata jest naprawdę niejasny i tu akurat jestem pewien że nic już z nim nie zrobią. Wiadomo było że Mia miała fory przez to że była ulubienicą Eveline. Koniec dodatku córki sugerował że może się z nią bawiła? Była chora psychicznie, w zły a zarazem smutny sposób, więc mogło by pasować.

Może mi wyjaśniłeś wątek odporności Ethana. Faktycznie, Eveline stawała się coraz słabsza(wyglądała na prawie 100 lat). Może to przez to nie mogła go kontrolować tak łatwo jak Bakerów 3 lata wstecz. To najwyraźniej moje niedopatrzenie. I tak jednak sądzę że trailer ReVII sugeruje nam że z Ethanem jest coś nie tak.
Pewne jest że mogła dalej wywoływać halucynacje(jak to pleśń), i dlatego pewnie kazała mu się wynosić.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Resident Evil VII”