Strona 1 z 3

Resident hardcore 2 czyli Deja Vu ;)

: ndz 08 kwie, 2007
autor: Tyrantx
czyli do której części najczęściej wracamy...,są różne powody :odkrycie sekretów ,podbić ocenę ,zobaczyć znowu pewne akcje ,animacje ,sprawdzić inne ścieżki...
A więc ja swojego czasu miałem zboczenie na punkcie RE:Nemesis i podejrzewam(bo przestałem już liczyć :rolleyes: ),że około 20 razy ..,powodem był klimat miasta ,nieliniowość (wybór reakcji w tzw:"momentach") i mega grywalność..
a na drugim miejscu RE 2 i RE:CV po parę razy (~7,8) za całokształt.. :smiech6:
czasami zdarza się wrócić po prostu z sentymentu.. :placz1: ,zobaczyć swoich ulubieńców ,zobaczyć znów znane lokacje..

: ndz 08 kwie, 2007
autor: Eternal
Hmmm od Residenta dwójki potrafiłem kilka dni nie odchodzić :) Tzn. mając chwil kilka od razu zasiadałem przed grą...i tak dwa, trzy scenariusze dziennie zdarzało mi się połykać :P
Ogólnie tych razów podejrzewam mogło być w granicach 40, 45 a może i nawet 50
Nastepnie stara dobra jedyneczka lekko ponad 20 razy, z tego Jill około 15 finishów :P

: ndz 08 kwie, 2007
autor: Dark Prince
Oczywiście do dwóch bezkonkurencyjnych genialnych części, jakimi są Code: Veronica i 4. Tą drugą wykorzystałem na maXa! Scenariusz główny zaliczony 3 razy, a scenariusze dodatkowe po 2. Tryb Mercenaries na każdej planszy 5 gwiazdek i dalej gram. Na pewno do "czwórki" jeszcze wrócę i to nie raz. Co do C:V to przeszedłem kilka razy i nie zamierzam na tym skończyć :rad8: .

: ndz 08 kwie, 2007
autor: FurryPiter
Ja najczęściej wracam do Resident'a 3 oraz Zero :) Nie jest to tak że gram kilka(naście) dni pod rząd przechodząc non stop gierkę na kolejnych poziomach trudności tylko np. z odstępem dwu, trzy tygodniowym :axe:

: ndz 08 kwie, 2007
autor: Tyrantx
Eternal pisze:Ogólnie tych razów podejrzewam mogło być w granicach 40, 45 a może i nawet 50
heh Eternal no nieźle,to chyba na pamięć znasz...a obudzony o pierwszej w nocy recytujesz file z re2 :smiech6: ,no i to jest właśnie hardcore! :hot:

: ndz 08 kwie, 2007
autor: Eternal
Wiesz w zasadzie to znam grę od 9 lat i aż tak pięknie nie jest :) Aczkolwiek po dwuletniej przerwie udało mi się przejść scenariusz A Leona (wiem że najłatwiejszy :P) poniżej 1:30 nie robiąc ani jednego save'a i Claire B lekko przekraczajac półtorej godziny z jednym save'm, z czego byłem niezmiernie zadowolony. Oczywiscie lepsze wyniki były ale chyba poniżej 1:20 nie zszedłem w żadnym scenariuszu...i ani razu nie przeszedłem na hardzie :P Ale moze kiedyś...

: ndz 08 kwie, 2007
autor: Tyrantx
no spoko też atakowałem poniżej (a,b) 1.30,bez save i bez first aid co w rezultacie daje to że wszystkie bonusowe bronie masz po jednorazowym przejściu całej gry..,ach te uczucie po creditsah i ukazywanie się oceny i bonusów...,dobre

: ndz 08 kwie, 2007
autor: Dark Prince
A jaki jest minimalny czas na ukończenie RE4 :smiech6: ?

: ndz 08 kwie, 2007
autor: Eternal
Rzeczywiście odeszliśmy od tematu :) Minimalnych czasów na przejsćie gry nie ma, są rekordowe :) Mój to 7 godzin huehehehe
No ale temat jest o ilości, a nie szybkości

: ndz 08 kwie, 2007
autor: Mr_Zombie
Najczęściej powracałem do RE3. Raz, by zdobyć oczywiście wszystkie epilogi (w czasie, gdy zdobyłem RE3, nie miałem akurat dostępu do internetu ^^). A dwa - jakoś tak najlepiej mi się w tą część gra (na zlocie nawet przeszedłem połowę bez memory card; na szczęście tuż przed walką z Nemkiem przed Clock Tower zdobyłem memorkę i mogłem zapisać, bo chwilę później zginąłem :D).

Najmniej zaś, bo tylko raz, grałem jak na razie w RECV (raz - że na Chankaście, czyli z błędami w grafice, przymulaniem gry oraz znikającym dźwiękiem; dwa - gra jest długa, czasami aż za długa i za nudna, toteż jakoś nie mam na razie chęci do niej powracać; trzy - wszystkie cut-scenki znałem na pamięć jeszcze przed zagraniem w grę dzięki filmikom z BH Extreme :D) oraz w RE4 (czekam na tego patcha poprawiającego grafikę ;p).

: pn 09 kwie, 2007
autor: WESKER-DL
Najczęściej do RE2 - sentyment, choć co jakiś czas mam fazę i robię sobie maraton z RE, co noc jeden, RE1,RE2,RE3,RECVX,RE4

: wt 10 kwie, 2007
autor: tropheus
Ja najczesciej gralem w re3(na psx przeszedlem gre 3-4 razy,a jak dali gre w cda to przeszedlem chyba z 15, co dzien raz :okulary3: ). oczywiscie zagral bym sobie w re2, ale ze wzgledu na brak i niedostepnosc(przynajmniej narazie, bo za kilka dzni urodzinky a allegro jest) i zobaczyl inne czesci residentow.

: wt 10 kwie, 2007
autor: MiGoo
Heh, ilo to swego czasu razy przechodzilem REsy... Powodow bylo wiele: wspanialy klimat, przecudowna muzyka (wtenczas soundtrackow nie mialem), cudowne lokacje, niebanalne scenariusze... Cudne czasy, az lezka w oku leci jak tylko sobie o nich przypomne... Niestety wraz z wiekiem minely, niestety czlowiek ma coraz mniej czasu i checi na granie. Na szczescie czasami wychodzi wspanialy Resident, dzieki ktoremu powraca wspaniala ochota do grania ptaktycznie codziennie - wtedy mozna przechodzic ow REsa na wiele roznych sposobow :)

Tak wiec z seria spotkalem sie juz w 1997 roku od zagrania w RE1 na PSX'a... Jako ze giera wowczas kopala zad klimatem jak zadna inna, jak tylko nakczesciej moglem lazlem do kumpla (o konsoli moglem wtedy tylko marzyc) i zagrywalem sie ile tylko mozna bylo... Potem dostalem PC'a i RE1 zawital do mnie na stale :) Gralem bardzo, bardzo czesto, wracalem do gry dla jej klimatu, muzy, historii - ogolnie dla calosci - gra byla fenomenalna...

Ale gdy dotarl do mnie RE2, to bylo dopiero szalenstwo! Granie codziennie, w wakacje nawet z dwa scenariusze dziennie sie przechodzilo... Doszlo do tego, ze we wszelkie edycje RE2 zagralem dobre ponad 100 razy :D Tym razem wracalem do muzy (glownie), historii, klimatu. Ciezko wymieniac, gra jako calosc przyciagala mnie niczym magnez metal... Potem zobaczylem RE3 u wymienionego wczesniej kumpla - gra mnie porazila jeszcze bardziej niz mialo to miejsce wczesniej. Pozyczylem, pogralem na emu do polowy i stwierdzilem, ze mimo swietnego klimatu poczekam na wersje na PC po angielsku...

Niestety byl to wielki blad, gdyz tak bardzo czekalem i chcialem grac, ze jak juz gre dostalem, grac mi sie nie chcialo... Chociaz juz nie bylo czuc tego wspanialego klimatu jak wczesniej, wracalem do gry calkiem czesto, by zdobyc wszystkie epilogii czy przejsc The Mercenaries i zdobyc wszystkie dodatkowe bronie... Oczywiscie nie tylko dlatego - muzyka jak zawsze, klimat, ale to juz niestety nie bylo to - przejadlem sie wowczas seria i to porzadnie...

Na szczescie na horyzoncie pojawil sie Remake i magia wrocila! Oj granie na Gacuchu w ta czesc przypomnialo mi o wspanialych poczatkach grania - ten klimat, ta moc, ta grafika, ta muzyka, ta fabula! Wszystko bylo idealne! A jeszcze na dodatek mozna bylo zdobyc fanty w stylu dodatkowych trybow gry czy broni, a potem je przechodzic (Invisible Enemy na pamiec przechodzilem - rozklad kazdego przeciwnika na normalu mialem w glowie :))... I tak zagralem z 30 razy, potem przyszedl RE0 i znowu znuzenie, ktorego nie przerwal RE4 (na swoj sposob genialny), ktorego przeszedlem z 3 razy (pierwszy raz naprawde sie swietnie gralo)...

Teraz czekam na kolejna jaskolke, ktora przypomni mi na powrot o wspanialosci tej serii... Moze bedzie to RE: UC, moze RE5, moze RE DS, w ktorego nie mialem okazji zagrac, a jest na pewno niesamowicie klimatyczny...

Oczywiscie od czasu do czasu dla sentymentu wracam do starych, dobrych REsow (2,3,CVX, Remake - zadko), by sobie przypomniec chociaz czesc tego klimatu, ktory za mlodu mnie tak opanowal... Moze w koncu przejde RE: DC - jest swietny, ale jakos na emu nie bardzo chce mi sie grac... Czas sobie PSX'a sprawic :D

Tak to wlasnie u mnie wyglada, w wielkim skrocie ;) :rad12:

: wt 10 kwie, 2007
autor: Tyrantx
HE HE ....to teraz już wiem że nie tylko ja byłem hory na Re ,sprowokowałem temat nie jako dla sprawdzenia poziomu zawansowania maniactwa re,teraz po wywodach co poniektórych jak Eternal i Migo mogę przyznać się również do o wiele większej ilości przechodzenia residentów (w młodszym wieku też czasami pare razy więcej :yes: ) i wiem że nikt mnie nie wyśle na odział bez klamek bo nie jestem (nie byłem) sam w tej jeździe re.....,dochodziło do tego że np: przelatywało się 50% gry bez oddania strzału bo znało się dokładnie pole i szybkość reakcji przeciwników w danej lokacji albo rozwalało się nemesisa pistolecikiem bez ani jednego oberwania (uniki!!),ehh to były czasy ,i podejrzewam że nawet re5 już nie zwróci tych chwil ..,wtedy re był nowym podejściem do horroru ,teraz to tylko powroty ,po za tym ,brak czasu ,kobitka , praca ,i paluchy już nie te... :placz1:

: wt 10 kwie, 2007
autor: Niero
Powie mi ktoś co to jest RE: DC?

: wt 10 kwie, 2007
autor: Tyrantx
Resident Evil: Director's Cut to specjalna wersja resident evil 1 z psx, fajna sprawa ponieważ ma różne dodatki w stosunku do re:
-inne rzuty kamery (statyczne lokacje renderowane)
-nowe stroje
-dodatkowy tryby poziomu trudności
-lekko zmieniony scenariusz(parę dodatkowych scen ,dialogów ,inne zagadki ,zmienione miejsca przedmiotów itp..)
re dc ,też się męczyło kilkanaście razy ,ale ostrzegam to najtrudniejszy resident w całej serii ,tu niema uników ,kontynuacji ,i mega pukawek..3-5 razy cię zgniłek złapie i do piachu...

: wt 10 kwie, 2007
autor: MiGoo
Niero pisze:Powie mi ktoś co to jest RE: DC?
Resident Evil: Director's Cut, czyli rezyserska wersja jedynki :rad12:

Tyrantx pisze:re dc ,też się męczyło kilkanaście razy ,ale ostrzegam to najtrudniejszy resident w całej serii ,tu niema uników ,kontynuacji ,i mega pukawek..3-5 razy cię zgniłek złapie i do piachu...

Dokladnie, trudniejszego w zyciu nie widzialem :) A te pieski wyskakujace przez okno w korytarzu obok Pomieszczenia ze skrzynia i medykamentami (pierwsze spotkanie z Rebecca) - bezcenne :rad12:

: wt 10 kwie, 2007
autor: Devlock
Ja po skończeniu RE4 wróciłem do niej od razu - idzie o wiele lepiej niż na początku. Ostatnio miałem zamiar wrócić do RE3 na mojej PlayStation, ale niestety problemy z płytą, to już standard, jeśli chodzi o tą konsolę (mogłem kupić CDA kiedy dodawali wersję PC). Po RE3 chętnie bym wrócił do RE2. Bardziej do RE3, ponieważ myślę, że są w niej lepsze zwroty akcji i klimat miasta, jaki chyba jeszcze nie był w żadnej części. Poza tym świetny soundtrack i pierwszy Resident Evil, jakiego ukończyłem - czy trzeba coś dodawać?

: wt 10 kwie, 2007
autor: WESKER-DL
ja po skończeniu pierwszym RE4 wracałem do niego 20 razy ;)

: pt 20 kwie, 2007
autor: Dede
Tyrantx pisze:obudzony o pierwszej w nocy recytujesz file z re2 :hot:
Hehe, mi się tak zdarzyło, że spałem u siory (jak jej nie było) i u niej jest TV... Przeszedłem dwójkę... Tata rano wchodzi do pokoju, cośtam gada, a ja wypalam "Tato, znalazłeś troche amunicji do magnuma?" Naprawdę, nie wiedziałem co gadam...