Reboot Residenta.

Ogólne dyskusje o fabule serii
Awatar użytkownika
Arc
Posty: 102
Rejestracja: wt 14 lut, 2017
Lokalizacja: z szafy

Reboot Residenta.

Post autor: Arc » śr 05 cze, 2019

Reboot serii - coraz częściej myślę, że przydałby się reboot Residenta. Bohaterowie z wyjątkiem Sherry są już po 40-stce. A taki Albert Wesker dołączając do badań w 1978 roku i ginąc w 2009 to ile musiał mieć lat? ;] Być może nastał czas na przebudowanie całej serii, nowi bohaterowie lub coś w rodzaju wybuchających tu i ówdzie ognisk z wirusem i zombiakami gdzie za bohaterów mielibyśmy zwyczajnych ludzi takich jak Ty czy ja. Ileż można naokrągło ogrywać prawie to samo z tymi samymi bohaterami, seria zjada sama siebie.

Lubie te postacie, dorastałem z nimi ale już są za starzy na kopy z pół obrotu.
Inny pomysł to jakby Capcom całkowicie odseparował się od części numer 6 jakby nigdy nie miała miejsca (może dziwaczny sen pijanego Chrisa?;) bo co może przebić szóstkę? To co tam się wyprawia to ręce opadają, zero suspensu, wręcz pandemia podczas gdy w pierwszych odsłonach mieliśmy małe tereny typu mieścina czy wioska i to się sprawdzało.

Więc albo wykopać szóstą część z kanonu bo to bajka jest albo zrobić to co z Tomb Raiderem w 2013 roku. Całkowity rebot nastawiony na w miare realizm, postać Lary zbudowana na nowo jako kobieta a nie seksualny obiekt pożądania graczy. I to miało by sens.

Można by nawet połączyć uniwersum RE z Dino Crisis umieszczając historie w dzisiejszych czasach tworząc coś jeszcze z innej beczki.


Może Deus Ex się wypowie bo zauważyłem, że ma ciekawe spostrzeżenia i pomysły i jak pokazał jeden temat przewiduje przyszłość na temat tego co zaimplementują developerzy :rad5:
Obrazek

Awatar użytkownika
Deus Ex
Zarząd
Posty: 2955
Rejestracja: sob 17 lis, 2007
Lokalizacja: Cidade de Deus

Re: Reboot Residenta.

Post autor: Deus Ex » śr 05 cze, 2019

Chyba pomyliłeś mnie z Diademem, nikt na tym Forum nie czuje "REbluesa" tak jak on ale już dawno nie było go u nas :)

Awatar użytkownika
Arc
Posty: 102
Rejestracja: wt 14 lut, 2017
Lokalizacja: z szafy

Re: Reboot Residenta.

Post autor: Arc » śr 05 cze, 2019

Faktycznie chodziło mi o Diadema, mylicie mi się trochę :) Ale zmieniłeś avatara to będę kojarzył.
No ale mogłeś coś napisać więcej do tematu.
Obrazek

Awatar użytkownika
Deus Ex
Zarząd
Posty: 2955
Rejestracja: sob 17 lis, 2007
Lokalizacja: Cidade de Deus

Re: Reboot Residenta.

Post autor: Deus Ex » śr 05 cze, 2019

Mnie żaden reboot serii nie jest do niczego potrzebny. Dostałem już od residentów wszystko to co chciałem. Fabułę ( ;) ), niezłą grywalność, fenomenalne ścieżki dźwiękowe, w których zasłuchuję się po dziś dzień no i klimat, jak to było w częściach numerowanych od 0 do 5 + CV (X), w różnych proporcjach oczywiście. Dostałem dobrą zabawę w RE4 i jeszcze lepszą spędzoną na biciu rekordów online w The Mercenaries z RE5. Niewielu graczy z naszego Forum spędziło tak wiele czasu przy RE3, RE 4 i RE 5 ile ja spędziłem.

RE7 było właśnie takim rebootem, o którym wielu marzyło i jeżeli seria chce podążać w tę stronę to proszę bardzo. Jeżeli tylko fanom się podoba to ja temu przyklasnę. Ale ja nie pokochałem serii za jakąś tam historię rodziny Bakerów. To już nie jest "mój" RE. Mój RE był głównie na ulicach Raccoon, w komisariacie, w rezydencji :) Jako fan czułbym trochę jakbym się rozmienił na drobne łykając każdego nowego RE i stawiać go na równi z klasykami.

Dla mnie seria zakończyła się na śmierci Weskera i nie mam zamiaru udawać jaki to jestem dalej nią zachwycony bo nie jestem :) Jedyna część jaka może we mnie wzbudzić dawne wspomnienia to remake RE 3 Nemesis.

Nawet quizy na zloty fanów RE układam właściwie wyłącznie na podstawie kanonu, co oczywiście nie każdemu się podoba ;)

Takie jest moje podejście :)

Awatar użytkownika
Szakal
Moderator
Posty: 1526
Rejestracja: czw 02 kwie, 2009
Lokalizacja: Wola

Re: Reboot Residenta.

Post autor: Szakal » śr 05 cze, 2019

Problem w tym, że w serii widzieliśmy już praktycznie wszystko i chyba w końcu nastąpił ten moment, w którym seria zaszła stanowczo za daleko od swoich początków. I żaden reebot tego już nie naprawi. Jedyne zainteresowanie jakie jeszcze może wzbudzić to remake części trzeciej i CV X. I tu widziałbym jeszcze jakąś szansę dla Capcomu, aby próbować co nieco pozmieniać w kanonie i wyprostować serię.
Złe oko moderacji czuwa.

Awatar użytkownika
Arc
Posty: 102
Rejestracja: wt 14 lut, 2017
Lokalizacja: z szafy

Re: Reboot Residenta.

Post autor: Arc » śr 05 cze, 2019

Deus Ex pisze: Dostałem już od residentów wszystko to co chciałem. Fabułę ( ;) ), niezłą grywalność, fenomenalne ścieżki dźwiękowe, w których zasłuchuję się po dziś dzień no i klimat, jak to było w częściach numerowanych od 0 do 5 + CV (X), w różnych proporcjach oczywiście. Dostałem dobrą zabawę w RE4 i jeszcze lepszą spędzoną na biciu rekordów online w The Mercenaries z RE5.
Czyli możesz mielić w kółko wydawane gry od Capcomu na bazie 0-5 + CV ?
Schemat.


Szakal pisze: Problem w tym, że w serii widzieliśmy już praktycznie wszystko i chyba w końcu nastąpił ten moment, w którym seria zaszła stanowczo za daleko od swoich początków. I żaden reebot tego już nie naprawi. Jedyne zainteresowanie jakie jeszcze może wzbudzić to remake części trzeciej i CV X. I tu widziałbym jeszcze jakąś szansę dla Capcomu, aby próbować co nieco pozmieniać w kanonie i wyprostować serię.
No dobrze, remake trójki i CV X a potem co dalej? Kolejne remaki? Czy może gry na świetnej mechanice RE2 Remake ale z zupełnie nowymi historiami, mogą być połączone w nową wspólną całość. Chociaż też mi ciężko wyobrazić sobie Resa bez naszych postaci ale Chris w 2023 skończy 50 lat, Barry Burton w tym roku obchodzi 59 lat, Wesker gdyby żył też kończyłby 59 lat, sami widzicie, że ciężko budować takie hardcorowe fabuły na postaciach, które raczej już rodziną powinny się zajmować i wnuczkami. Za to Sherry Birkin 33 lata identycznie jak Sheva ;)


I nie obstaje tutaj za żadną z teorii i wersji, każda ma swoje plusy i minusy i mogłaby się sprawdzić, łącznie ze starymi (niezamierzone:) i uwielbianymi postaciami.
Obrazek

Awatar użytkownika
Arc
Posty: 102
Rejestracja: wt 14 lut, 2017
Lokalizacja: z szafy

Re: Reboot Residenta.

Post autor: Arc » śr 05 cze, 2019

Wybaczcie post pod postem.

Chcemy postaci z RE znane?
Proszę, zrobiłem mały research:

Sugestie jakie role im dać?

Jake Muller - 1992 rok [27 lat] - przeciwieństwo ojca? czy za tanie posunięcie? Lub normalna postać w grze gdzie nie wspomina się o jego przeszłości.
Ashley Graham - 1984 rok [33 lata] - brak pomysłu ale Leon już miałby szanse :smiech3:
Rebecca Chambers - 1980 rok [39 lat] - snajper
Moira Burton - 1991 rok [28 lat] - kontynuuje robotę ojca
Helena Harper - 1989 rok [30 lat] - na akcje oraz tłumacz
Ingrid Hunnigan - 1980 rok [39 lat] - jak zawsze, informatyk i doradcze sprawy z dystansu.



Steve Burnside - 1981 rok [śmierć w wieku 17 lat w 1998 roku, miałby 38 lat teraz] - nie wiem co mógłby robić gdyby żył ale nie był złą postacią, nie przeszkadzał mi aż tak bardzo, był smarkiem stąd zachowanie ale w wieku 38 lat doświadczenie życiowe by już miał poza obcinaniem tyłka Claire ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
RVRE
Posty: 616
Rejestracja: ndz 07 wrz, 2014
Lokalizacja: ---

Re: Reboot Residenta.

Post autor: RVRE » czw 06 cze, 2019

Arc, zapominasz ze postać z gry się nie zestarzeje jeśli nie zrobi tego projektant. To tylko fikcja. A nikt tez nie powiedział ze gry muszą dziać się w obecnych czasach czyli w 2019 roku i w przód.

Awatar użytkownika
Deus Ex
Zarząd
Posty: 2955
Rejestracja: sob 17 lis, 2007
Lokalizacja: Cidade de Deus

Re: Reboot Residenta.

Post autor: Deus Ex » czw 06 cze, 2019

Arc pisze:
śr 05 cze, 2019
Czyli możesz mielić w kółko wydawane gry od Capcomu na bazie 0-5 + CV ?
Schemat.
Gram w resy bardzo rzadko, prawie wcale. Tu nie chodzi o to, że ja ciągle oglądam się wstecz i chcę eksploatować w nieskończoność Raccoon i rezydencję Spencera. Dla mnie formuła rdzenia, który poznaliśmy wiele lat temu i za który tak polubiliśmy serię po prostu się wyczerpała.

Po prostu już nie mogę się odnaleźć w całkowicie zmienionych realiach tej gry. Jako że nie gram praktycznie wcale w żadne gry, nie mogę nawet ocenić czy RE 7 podoba mi się jako Resident albo jako gra :).

Pojawia się pytanie - czy jeżeli Resident Evil 10 byłby np. w kosmosie, na wzór Dead Space'a i jako gra pozamiatałby w swoim czasie konkurencję, to czy powinniśmy być z tego zadowoleni :)? Czy powinniśmy akceptować każde nowe tło fabularno-wydarzeniowe kolejnych residentów? Ja uważam, że nie.

Dopóki fabuła kręciła się wokół wydarzeń z poprzednich części, tak jak w RE4 i RE5, tak było to dla mnie OK. Aczkolwiek jest cała masa fanów, którzy szczerze nie lubią czwartej i piątej części i twierdzą, że to już jest naprawdę mało związane z zasadniczą osią fabularną serii. A RE6 jest już wyjątkowo wzgardzany nawet przez oddanych fanów.

Oczywiście trzeba pamiętać, że jest wiele osób, fanów serii, którzy grają dużo w różne gry i oni na pewno będą zadowoleni jeżeli RE będzie kontynuowany i będą to dobre, klimatyczne gry. Mnie nic do tego ;) Nie jestem psem ogrodnika.

Awatar użytkownika
Arc
Posty: 102
Rejestracja: wt 14 lut, 2017
Lokalizacja: z szafy

Re: Reboot Residenta.

Post autor: Arc » czw 06 cze, 2019

Podpisuję się pod Twoimi słowami Deus Ex.

RVRE to nie bądźmy już tacy, chyba każdy zauważy, że coś za dobrze i za długo się trzymają pro i antagoniści ;) Chyba, że wszczepić postaciom wirusa odpornego na mijające lata i bez żadnych efektów ubocznych, taki produkt BSAA dla agentów BSAA :smiech3:
A filmy to też tylko fikcja ale nikt nie jest nieśmiertelny w normalnych produkcjach, które mają kilka części, jak Ojciec Chrzestny .

Ale jak już Deus pisał, formuła się wyczerpała. Aczkolwiek przyjmę każdą nową odsłonę gry z otwartymi ramionami ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
RVRE
Posty: 616
Rejestracja: ndz 07 wrz, 2014
Lokalizacja: ---

Re: Reboot Residenta.

Post autor: RVRE » czw 06 cze, 2019

Jak dla mnie, to mogę biegać nawet psem w kolorowym szaliku, grunt aby gameplay i sterowanie było zrobione idealnie i aby fabuła nie robiła debila sama z siebie jak w RE7.
Osobiście nie czuje przywiązania do żadnej gry, formuły czy postaci. Najważniejsze aby dobrze mi się grało, a czy biegam starcem czy młokosem, co za różnica?

Koniec końców, i tak nie mamy wpływu na to jak będzie wyglądać kolejny RE, na nasze życie tez to wpływu nie ma więc co się przejmować? Jest masa gier na rynku, popsują RE albo się nimi znudzę, to znajdę sobie substytut bez problemu.

Wspomniany Dead Space stoi dla mnie wyżej niż każdy RE, jakby ta seria wróciła z hitem na miarę RE2 Remake.... Pomarzyć można.

Awatar użytkownika
Arc
Posty: 102
Rejestracja: wt 14 lut, 2017
Lokalizacja: z szafy

Re: Reboot Residenta.

Post autor: Arc » pt 07 cze, 2019

Cieszę się, że ktoś ma podobne zdanie odnośnie RE7 do mojego. Już myślałem, że jestem sam :)

RE2 Remake mimo co o czywiste, że nie mógł być kopią oryginału 1:1 to jest grą tak wybitną (a oglądałem tylko gameplaye całe), że powinni trzymać się właśnie tej konwencji bo na obecne czasy jest akurat, straszy. Brakuje tylko pełnego zapping systemu jak to miało miejsce w 1998 ale nikt się nie urodził co by wszystkim dogodził. No i Adę trochę spaprali moim zdaniem ale gra jest bardzo si :)
Tak już odnośnie Ady to najbardziej mi się podobała taka nieporadna jak w oryginale, później zrobili z niej postać z Matrixa :rad10:
Obrazek

PSKING
Posty: 899
Rejestracja: ndz 18 sty, 2015
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Reboot Residenta.

Post autor: PSKING » sob 15 cze, 2019

Nie udzielałem się w tym temacie, choć mam wiele kontrargumentów, ale zawiodłem się tym co napisałeś powyżej. Oceniasz grę jako wybitną po gameplay'ach? Gdy ktoś powie coś takiego, to dyskusja znim jest dla mnie bezsensowna. ReVII też oceniłeś nie grając? Mi również bardzo podobały się filmy z rozgrywki...ale demo mnie zawiodło i nie wiem jak będzie z pełną wersją. Radzę wstrzymać się z opiniami przed ograniem czegokolwiek.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Fabuła serii Resident Evil”