Strona 1 z 9

Wesker...

: wt 01 maja, 2007
autor: kindred
Chodzi mi konkretnie jaka moc zyskal Wesker po aplikacji Virusa.nie gralem w Code Veronica a tam bylo go duzo :pff4: i mam plecy z wiedza :rad2:

: wt 01 maja, 2007
autor: WESKER-DL
Jest silniejszy, szybszy, odporniejszy. Jeżeli chodzi o wygląd to tylko oczy mu się zmieniły :smiech6:

: wt 01 maja, 2007
autor: Tyrantx
a więc na pewno siła ,starcie z Chrisem którego majtnął ot tak jak szmacianą lalką ,szybkość co było widać w potyczce z Alexią no i odporność ,po paru klapsach od wspomnianej wcześniej damy która jest zresztą bossem w RE:CV zrobił tylko salto i komentował sobie dalej jej moc....,ma teraz fajne oczka ..,fajnie że ma cały czas ten swój charakterystyczny głos..
Wesker wydaje się być kreowany na bossa ostatecznego całej serji re (takie mam odczucia...)
EDYCJA:Oj to się powtórzyłem po weskerze dark...,pisaliśmy prawie jednocześnie... :rad13:
i nie wiedziałem że masz już odp.

: wt 01 maja, 2007
autor: Leon S. Kennedy
Można zobaczyć też część jego mocy w RE4 w trybie mercenaries. Tam też moita przeciwnikami jak szmacianymi lalkami odrazu ich zabijając.(pomijając subbossów)

: wt 01 maja, 2007
autor: kindred
hmm ale czy mozna go zabic bo ogladalem filmik z RE Remake a tam Tyrant go przebil na wylot,czy to potrzebne bylo aby sie odrodzil z nowa moca?i drugie pytanko rozumiem ze zaplikowal sobie inny wirus niz Birkin? nastepne pytanie czy ma na Ade jakiegos haka ze ona dla niego pracuje bo z tego co kojarze to w RE2 juz byla na jego uslugach i niby uratowal ja bo byla przydatna(raport Weskera) pomijam ze nie kojarze tego z gry(ratunku Ady) co nie zmienia ze WESKER to super zarysowana postac:mroczny,zimny, wyrachowany,przebiegly.Zgodze sie z przedmowca ideal Na Bossa Serii RE. :rad2:
zaluje jednego ze w RE4 nie ma cos na styl Separete Ways z postaciami z mercenaries.
wyobrazcie sobie porwanie Ashley grajac Krauzerem i zeby dla kazdej postaci bylo cos takiego mniammmmm :rad5: tylko nie wiem gdzie Hunka wcisnac ale koniec marzen temat to WESKER :smiech1:

: wt 01 maja, 2007
autor: nemesisdestro
hmm sporo tych pytań, o ile wiem dużo rzeczy jest opisane właśnie w raporcie Weskera, pamiętam też że był podzielony na kilka części pierwsza w skrócie opisywała wydarzenia z RE1 RE2 RE3, i z niej też wiemy o tym że Wesker wszczepił sobie wirka stworzonego przez Birkina, czy był to G wirus? nie sądzę biorąc pod uwagę fakt jak na niego wpłynął a jak G wirus wpłynął na Birkina. I tak -jego pełna aktywacja mogła nastapić dopiero po śmierci Weskera, jeśli chodzi o Ade to, to również jest opisane w owym raporcie ,,że nie mógł pozwolić jej umrzeć" a czy ma na nią jakiegoś haka?.....hm to już szczere gdybanie
w końcu w uniwersum gry minęło 6 lat od wypadku w RC nie mam pojęcia.....
Co do możliwości zabicia...wg mnie naturalnie, Wesker to wciąż śmiertelnik,
choć jest bardzo, bardzo twardy. Na pewno to ważna postać dla całego uniwersum gry i nie pokazał wszystkiego co potrafi, ale niech uważa na Chrisa w RE5 będzie jatka :smiech1:

: wt 01 maja, 2007
autor: Leon S. Kennedy
Na pierwsz to dopwiedzi ciężko udzielić ale raczej ma zdolności regeneracji. W RE:CV obrywa kilkoma stalowymi belkami i nadal się trzyma, a potem chyba od eksplozji (nie pamiętam dokładnie od czego) ma poparzoną twarz zaś jak go widzimy w RE4 nie ma po tym śladu. Co do wirusów to Wesker ma zmodyfikowanego T-virusa, zaś Birkin wszczepił sobie G-virusa.

: wt 01 maja, 2007
autor: Dede
Wstrzyknąłem sobie wirusa, którego otrzymałem od Birkin'a. Gdybym ufał Umbrella'i pewnie już bym nie żył. Ten czyn przyspieszy moje członkostwo w opozycyjnej korporacji. Zgadzam się z Birkin'em, że wirus działa bardzo efektownie. Przyczynia się on do tego, że moje ciało będzie tymczasowo "martwe", a następnie przywróci mnie do życia z nowymi, nadludzkimi siłami. Dlatego obudziłem Tyrant'a ze snu i pozwoliłem mu, żeby mnie zaatakował. Gdy zanikała moja świadomość, wiedziałem, że mój plan zakończy się sukcesem.
Skoro wtedy jeszcze nie było wirusa G, więc wstrzyknął sobie T*. Ale nie jestem tego pewien. Bo wirus T rozwija się dopóki organizm w którym przebywa, żyje. Jeśli chodzi o G to ten się rozwija nawet po śmierci organizmu... Więc niewiadomo...

*moje przypuszczenia

: wt 01 maja, 2007
autor: nemesisdestro
Dede pisze:Skoro wtedy jeszcze nie było wirusa G, więc wstrzyknął sobie T
poprawka, wirus G istniał już wtedy ale wciąż nieznano jego pełnych możliwości , które zgłębiał Birkin. Jest o tym napisane w dalszych raportach Wes'a, wirus G powstał po tym jak wszczepiono nemesis'a Lisie a było to chyba albo we wczesnych latach 90'tych albo ciut wcześniej....

: wt 01 maja, 2007
autor: Dede
A to przepraszam, nie czytałem drugiego Reporta... A jak koledze gadałem o RE i tam powiedziałem WESKER, to on się spytał "To ten z "M Jak Miłość?""... lol

: wt 01 maja, 2007
autor: nemesisdestro
Dede pisze:....gadałem o RE i tam powiedziałem WESKER, to on się spytał "To ten z "M Jak Miłość?""... l
urrr crazy :rad13: jak widać kolo oberkany w temacie hehehe :rad5:

: wt 01 maja, 2007
autor: WESKER-DL
Leon S. Kennedy pisze:W RE:CV obrywa kilkoma stalowymi belkami i nadal się trzyma, a potem chyba od eksplozji (nie pamiętam dokładnie od czego) ma poparzoną twarz
.
Od eksplozji ;)
Leon S. Kennedy pisze: zaś jak go widzimy w RE4 nie ma po tym śladu.
operacje plastyczne robią Cuda ;)

A tak na marginesie mojego postu Birkin dał mi modyfikację Virusa a ja sobie ją wszczepiłem, teraz jest silniejszy, odporniejszy ale zawsze pozostaje śmiertelnikiem tyle że trudniejszym do pokonania, spotkam się najprawdopodobniej w RE5 z Chrisem (mam taką nadzieję, tyle mi naszkodził, mojego Tyranta zniszczyć ehh) i wkońcu scenarzyści pozwolą na śmierć Redfielda, pozytywnej postaci serii ;)

: wt 01 maja, 2007
autor: nemesisdestro
operacje plastyczne robią Cuda
dobra, dobra ja nadal sądzę że masz avatara z Weskerem od lewego profilu
bo po drugiej jest lekka sałatka z twarzy :smiech1: :smiech1: :smiech1:
gadanie że to screen z przed tych wydarzeń mnie nie przekonuje :smiech1:
ok ok pożartowaliśmy sobie
Fakt w RE4 Wesker nie ma ani blizny no ale musimy pamiętać że a) Wesker ma zdolność regerenacji tkanek ( jak ktoś o tym pisał, osobiście pierwsze słysze) no i b) mineło 6 dłuuuuuugich lat więc motyw z chirurgiem też jest możliwy :smiech1: :smiech1: :smiech1:
wkońcu scenarzyści pozwolą na śmierć Redfielda, pozytywnej postaci serii
do licha wszyscy przewidują śmierć Chris'a, that's not gonna happen, to nie ta bajka
tu dobro zawsze wygrywa jeszcze się okaże że Chris też się zmutował by móc zmierzyć się z Weskerem i będzie namiatanka jak w RE:A :szok6:
no dobra to niesmaczny dowcip sory :smiech6:

: wt 01 maja, 2007
autor: WESKER-DL
NIe wszyscy przewidują właśnie taki scenariusz, ale wkońcu musi polec pozytywna postać to nadałoby dramaturgii pewnej bynajmniej ja jestem właśnie za takim przebiegiem zdarzeń

: wt 01 maja, 2007
autor: nemesisdestro
hmm możliwe ale jednak Chris to postać pierwszoplanowa więc w jego śmierć jakoś nie uwierzę osobiście nie zdziwiłbym się jakby zgniął jakiś jego kompan z oddziału STARS-
no wielu to ich nie pozostało ale mam tu głównie na myśli Barry'ego...
oczywiście o jego mordestwie (dokonanym przez Wes'a ofkoz) nie musielibyśmy dowiadywać się od razu w grze, ale np w intrze. Podczas gry zaś Chris dowiaduje się prawdy o mordercy Barry'egono i staje z nim ostatecznej walki- no coś mniej więcej w tym stylu......
co prawda te ostatnie wypowiedzi bardziej dotyczą oczekiwań względem RE5, sorki

: wt 01 maja, 2007
autor: WESKER-DL
nemesisdestro pisze:hmm możliwe ale jednak Chris to postać pierwszoplanowa więc w jego śmierć jakoś nie uwierzę osobiście nie zdziwiłbym się jakby zgniął jakiś jego kompan z oddziału STARS-
Weskerem już tylu ludzi poświęcił w Res'ach że raczej byłoby to monotonne, zresztą w konfrontacji w CV juz mu to Chris wypominał

: śr 02 maja, 2007
autor: MiGoo
Nie zmieniajcie tematu - o tym co bedzie w RE5 rozmawiamy przeciez w innym miejscu...


Odnosnie Weskera - zauwazylem, ze ktos nie czytal jego Raportu nr 2... A powinno sie looknac, widac w nim jak sie wlasnie "przeobraza" w tego Weskera, jakiego znamy. Z poczatku byl normalnym czlowiekiem, wrazliwym, uczuciowym... A potem? Dobre kilkanascie lat w laboratorium zrobilo swoje...

Wesker's Report II --> http://www.mwrc.pl/RE_Serie/RE1R/RE1R.php?n=Wesk2

: śr 02 maja, 2007
autor: Dede
Nom, w II raporcie widać przemianę Weskera... Aż mi go szkoda :cry:

: śr 02 maja, 2007
autor: nemesisdestro
no tak, wiadomo Wesker trafił do laboratorium w dość młodym wieku ( eh te nastolatki geniusze :smiech1: ) taaa....pamiętam rozważania na temat możliwości rozprzestrzeniania
się wirusa, jego geneza, doświadczenia na starszych badaczach placówki, "bezimienna kobieta" będąca najstarszym podmiotem badań......naprawdę te rapory to świetne dopełnienie serii, pozwalają wiele zrozumieć....ale czy to źle że Wes sie taki stał ? dzięki temu to ciekawsza postać, wiadomo czarny charakter powinien być ciekawy :smiech6:

: śr 02 maja, 2007
autor: WESKER-DL
Ja już Raport czytałem kilka lat temu więc nowością nie jest :smiech6: Co do młodych naukowców, birkin miał 16 lat kiedy trafił do Lab. ;)
Najbardziej urzekł mnie wątek Lisy Trevor :smut8: