Bossowie - z nimi źle bez nich......

Awatar użytkownika
Claire93
Posty: 171
Rejestracja: sob 26 wrz, 2009
Lokalizacja: Pszczyna

Post autor: Claire93 » pn 13 cze, 2011

Nosferatu - za ciekawy wygląd i budzącą grozę muzykę ;)
Shut up! Make one wrong move and I'll shoot!

Awatar użytkownika
Arc
Posty: 114
Rejestracja: wt 14 lut, 2017
Lokalizacja: z szafy

Re: Bossowie - z nimi źle bez nich......

Post autor: Arc » czw 06 cze, 2019

Bossowie.

Najłatwiejszy pająk
Potem finałowa walka jak się ma dużo ammo do granatnika oczywiście (raz z nią walczyłem ale jak już latała to za pierwszym razem miałem fuksa i dostała)
Nosferatu (ostatnio snajperka i dokończyłem chyba kałachem)
Steve - konieczny środek leczący po jednym jego trafieniu, dwa i giniesz.

A co do tyranta w samolocie sprawa prosta, wystrzeliwujecie wszystkie wybuchowe bełty, lecząc się od czasu do czasu (trzeba kontrolować wciskając pauzę czy to już ten moment na leczenie). Ze dwa razy walimy w niego skrzynią. No a potem zbliżamy się do prawie samego wylotu z samolotu i krążymy wokół Tyranta, NIC nam nie zrobi, wolniej się obraca. Potem "ding" i biegniemy do mechanizmu. Jak jeszcze nie zleci to powtarzamy operację z bieganiem dookoła Tyranta (średni dystans) a on się kręci jakby chciał a nie mógł. "Ding" i do mechanizmu i Tyrant wylatuje.
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Resident Evil Code: Veronica (X)”