Strona 1 z 2

Nieliniowość w Residentach...

: pt 25 maja, 2007
autor: Tyrantx
fajną sprawą w grach jest tak zwana "nie liniowość" czyli np: zrobię coś w punkcie a co będzie miało znaczenie na wydarzenia w punkcie b.....
najbardziej nieliniowy resident to chyba re1 i re3 ale z naciskiem na re1,do dziś co po nie którzy mogą się zaplątać (jak uratować barrego itp), ale takie niuanse można spotkać też w re2 czy re0,re cv.......
jakie zaobserwowaliście uzależnienia od pewnych czynności w re (scenki ,zdobycie innych przedmiotów itp...)
np:re3 przy pewnej scence można rozwalić nemesisa bez używania broni a do tego pomiot znika i zostawia "nagrodę" (akcja na wieży ze światłem) ale za to potem biega na dole...

: pt 25 maja, 2007
autor: nemesisdestro
nooooo, to prawda, swoją drogą pewną nie liniowość mamy taż w RE2 mianowicie scenariusze: mamy po 2 alternatywne scenariusze dla Leona i Claire dzięki czemu możemy zobaczyć co w danej sytuacji zrobiłby Leon a co Claire ( np przy spotkaniu Anett ).
No ale największą nieliniowością faktycznie może pochwalić się RE1 (ratunek Barry'ego , walka z Tyrantem na lotnisku lub nie itp). O ile jednak wiem RE: Rebirth też ma sporo takich motywów ( niestety nie grałem w tą część więc opieram się tylko na pogłoskach słyszanych tu i tam :rad7: ). W RE3 motyw szybkich decyzji też jest ciekawy, bo czasem możemy znaleźć się w zupełnie nowych sytuacjach (oh, hello Nemmy :smiech1: ! ), no i rzecz jasna końcówka z Barrym rulez, szoda tylko że ta gra jest taka krótka, praktycznie można ją przejść w tyle czasu co jeden scenariusz z RE2, no ale tam jest ich aż 4......

: pt 25 maja, 2007
autor: Mr_Zombie
W REmake uproszczono, i to bardzo, motyw z Barrym. O ile się nie mylę, to czy przeżyje czy nie zależy od tego, czy odda się mu broń czy też nie. Jeżeli nie odda, wówczas w jeszcze tej same cut-scence ginie. :/.

Co do nieliniowości, w RE3 jest jeszcze sporo smaczków w rodzaju, jeżeli pójdziesz gdzieś indziej, to stanie się coś innego. Przykładem jest chociażby pierwsze spotkanie z Carlosem (budynek prasy czy restauracja), alternatywna scenka z Mikhailem rozwalającym zombiaki (i tu również, albo za pomocą granata, albo za pomocą beczki), czy też dwie (albo i trzy, nie pamiętam już) różne cut-scenki, gdy Carlos dostarcza Jill szczepionkę.
O tym, że można usłyszeć Barry'ego przez radio już nawet nie wspominam :).

Code Veronica ma już niestety dużo mniejszą nieliniowość, sprowadzającą się głównie do tego, czy przyniesie się Rodrigowi lekarstwo, ile zombiaków się wybije grając Stevem, czym się załatwi Nosferatu (cut-scenka, gdy ostatni strzał zostanie oddany ze snajperki w serce) oraz czy wyłowi się Nosferatu przed czy po walce z Alexią. I to chyba wszystko.

W RE2 spartolili wg mnie ten zapping system, gdyż na dobrą sprawę to dotyczy to jedynie ekwipunku wziętego ze schowka z podziemiach i otwarcia podwójnych drzwi w laboratorium. Plus (chyba) jeżeli nie zabije się Marvina w formie zombiaka w scenariuszu A, będzie on dalej łaził w scenariuszu B.

: pt 25 maja, 2007
autor: nemesisdestro
Mr_Zombie pisze:Code Veronica ma już niestety dużo mniejszą nieliniowość, sprowadzającą się głównie do tego, czy przyniesie się Rodrigowi lekarstwo, ile zombiaków się wybije grając Stevem, czym się załatwi Nosferatu (cut-scenka, gdy ostatni strzał zostanie oddany ze snajperki w serce
hehe co do akcji z nosferatu i ze snajperką to udało mi się to zrobić tylko raz, ale była satysfakcja :rad5: , o Stevie słyszałem, ale Rodrigo? no cóż z racji tego że lockpick pomaga w wielu sytuacjach nie ryzykowałem nie przyniesienia mu lekarstwa- są za to jakieś bonusy :smiech1:? . RE CV jest na tyle wypasiony że owe braki w nieliniowości można mu wybaczyć :smiech3: ale skoro jesteśmy już przy RE CV to zastanawia mnie jedna rzecz: co do licha robi się z pomnikiem z otwartym torsem(?!), który stoi przed rezydencją Ashfordów i co daje zapalenie kominka już w owej rezydencji (na parterze)?.

: pt 25 maja, 2007
autor: Tyrantx
huh!? właśnie o co chodzi z tym zapaleniem w kominku , bo chyba nie tylko to że podświetla miejsce amunicji.....,co do re:cv jest jeszcze jedna sprawa jeśli chodzi o chyba o kałasza albo magnum jak nie ugasimy wcześniej pożaru to broni niet...
i kurcze od czego zależy w re3 czy na końcu jest barry czy go niema i to samo co do Michaiła ,może go załatwić nemek albo my rozwalając helikopter...

: pt 25 maja, 2007
autor: nemesisdestro
Tyrantx pisze:w re3 czy na końcu jest barry czy go niema
kiedy spotykamy na moście Nemesisa ( przed wejściem do "oczyszczalni" na końcówce gry) mamy wybór czy go zepchnąć lub samemu zeskoczyć:
jeśli go zepchniemy na outrze z miasta odlecą helikopterem tylko Jill i Carlos
a jeśli sami zeskoczymy to w outrze na ratunek bohaterom przyleci "da man" Barry
:smiech1:

: pt 25 maja, 2007
autor: Tyrantx
o masz a ja się doszukiwałem jakiś kombinacji :pff6: ,a teraz sprawa dostawania amunicji za friko ,jeśli nie wyskoczymy z tramwaju a wcześniej nie zostawiliśmy samego broniącego stacji Carlosato w bibliotece to dostaniemy najmocniejszą amunicje do granatnika od Carlosa :bitwa5:

: pt 25 maja, 2007
autor: nemesisdestro
emm..... :pff6: ? ja wiem tylko że jak spotykamy Carlosa w tramwaju (zaraz po jego naprawieniu) to daje nam czerwone naboje do granatnika. Na pewno Carlos daje jeszcze jakieś naboje gdy wyskoczymy przez okno tramwaju, i spotykamy go w bibliotece ( chyba te zamrażające?) :smiech2: , bo jeśli nadusimy hamulce w tramwaju to mamy piękną scenę gdy Jill sprzedaje " face crushera" (mega liścia) Carlosowi , więc tu o czułościach nie ma mowy :smiech2: :smiech2: :smiech2:

: pt 25 maja, 2007
autor: Tyrantx
ups pomyłka masz racje chodziło o te zamrażające i wyskok...,mówiłem z pamięci :pff6:
hmm a z re4? tam się nie dopatrzyłem jakiś konkretów...,kolejny powód że resident idzie w złą stronę UPROSZCZENIA!! :pff4:

: ndz 27 maja, 2007
autor: WESKER-DL
Jeżeli chodzi o Lioniowość zdecydowanie prym wiedzie RE4, w nieliniowości RE3

: pn 28 maja, 2007
autor: MiGoo
Mr_Zombie pisze:Co do nieliniowości, w RE3 jest jeszcze sporo smaczków w rodzaju, jeżeli pójdziesz gdzieś indziej, to stanie się coś innego. (...) alternatywna scenka z Mikhailem rozwalającym zombiaki (i tu również, albo za pomocą granata, albo za pomocą beczki), czy też dwie (albo i trzy, nie pamiętam już) różne cut-scenki, gdy Carlos dostarcza Jill szczepionkę.

Plus (chyba) jeżeli nie zabije się Marvina w formie zombiaka w scenariuszu A, będzie on dalej łaził w scenariuszu B.

Hmmm, to z RE3 mnie zagiales :P Mozna wiedziec co i jak trzeba zrobic? W RE2 tez jakos nie przyszlo mi zostawienie Marvina - chyba trzeba bedzie sprobowac :)

Ogolnie proponuje zalozyc przy kazdej czesci RE temat z ciekawostkami i tam je wrzucac, bo tu nie o to raczej autorowi tematu chodzilo (w RE3 i RE4 takowe juz sa) :)


Odnosnie tego, o co chodzilo :P Wg mnie najbardziej nieliniowym byl/jest RE1, tam naprawde sporo rzeczy zalezalo od tego, co wczesniej sie robilo - od chocby Jill + baryy i sufit, lekarstwo dla Richarda, smierc badz nie Barry'ego, nie wspominajac juz o mnostwie roznych drog dotarcia do pewnych pomieszczen. Mozna bylo isc tak, albo tak, albo jeszcze tak, i to bylo SUPER :)

A jesli chodzi o liniowosc: RE4 i basta...

: czw 31 maja, 2007
autor: Dark Prince
Jak już "najnieliniowszy" RE to RE4 zdecydowanie. Ale to i tak nie jest prawdziwa nieliniowość xP .

: czw 31 maja, 2007
autor: Tyrantx
Dark Prince pisze:Jak już "najnieliniowszy" RE to RE4 zdecydowanie. Ale to i tak nie jest prawdziwa nieliniowość xP .
huh!? chyba chciałeś napisać najliniowszy....

: czw 31 maja, 2007
autor: kindred
a nie lepiej napisac "najbardziej liniowy":)
soja droga RE1/R3 najwiecej kombinacji czworeczka jest Boska ale niestety brak jakich kolwiek zmian grrrr lenie z Capcomu:)

: czw 31 maja, 2007
autor: nemesisdestro
kindred pisze:soja droga RE1/R3 najwiecej kombinacji czworeczka jest Boska ale niestety brak jakich kolwiek zmian grrrr lenie z Capcom
to fakt ale RE4 jest na tyle świetny że można mu to wybaczyć poza tym o ile się nie mylę grająć na noramlu i wyższych poziomach trudności odwiedzamy lokacje niedostępne dla poziomu easy....więc zawsze to jakieś urozmaicenie (na początek i koniec :smiech3: )

: śr 06 cze, 2007
autor: Dee Jay
Tyrantx pisze:huh!? właśnie o co chodzi z tym zapaleniem w kominku , bo chyba nie tylko to że podświetla miejsce amunicji.....,co do re:cv jest jeszcze jedna sprawa jeśli chodzi o chyba o kałasza albo magnum jak nie ugasimy wcześniej pożaru to broni niet...
i kurcze od czego zależy w re3 czy na końcu jest barry czy go niema i to samo co do Michaiła ,może go załatwić nemek albo my rozwalając helikopter...
Co do kominka to tylko rozświetla on pomieszczenie też byłem zawiedziony
A co do magnum to nalezy pomiętać o zabraniu zużytej gaśnicy z lokacji z wykrywaczem metali. Pierwszym razem też o niej zapomniałem.

O co do pomnika to nie mam pojecia

: pn 28 kwie, 2008
autor: Barry Norris
MiGoo pisze:Odnosnie tego, o co chodzilo :P Wg mnie najbardziej nieliniowym byl/jest RE1, tam naprawde sporo rzeczy zalezalo od tego, co wczesniej sie robilo - od chocby Jill + baryy i sufit, lekarstwo dla Richarda, smierc badz nie Barry'ego, nie wspominajac juz o mnostwie roznych drog dotarcia do pewnych pomieszczen. Mozna bylo isc tak, albo tak, albo jeszcze tak, i to bylo SUPER :)

A jesli chodzi o liniowosc: RE4 i basta...
Zgadzam się z Tobą, RE1 można było przejść [przejść, nie ukończyć] na wiele, wiele sposobów, a wybory nurtu jakim idziemy są tak prozaiczne jak to, czy najpierw pójdziemy po shotgun'a czy po bazooke... I tak Barry pojawia się w różnych miejscach i może zginąć w dwóch różnych miejscach [kanały lub LAB], Chrisa ratujemy lub nie, Wesker ginie lub ucieka, itd itd...

: wt 29 kwie, 2008
autor: Tyrantx
tia..,tyczy się to również remake re rebirtch na gc

: wt 29 kwie, 2008
autor: Saladyn
Nieliniowosc to fajny bonus, ale kilka rzeczy tworcy musieli zrobic liniowych, zeby sie gracz nie pogubil (ja tak mialem np. w Morrowindzie...). Ktore drzwi zamknac i jak ograniczyc miasto, zeby czlowiek tego nie poczul a jednoczesnie nie latal jak zakrecony wariat?

Prawdziwa nieliniowosc bedzie wtedy, gdy zrobia skomplikowana gre o cywilu z Raccoon City, ktory moze lazic po calym miescie. Na pewno byloby mnostwo map i tak dalej, ale to od gracza zalezy, czy bedzie bieg przez pusty plac i zombiaki go otocza i zjedza. A bic sie bedzie mozna wszystkim - rurka i bejsbolem ;)

: wt 29 kwie, 2008
autor: fenrir
Saladyn pisze: Prawdziwa nieliniowosc bedzie wtedy, gdy zrobia skomplikowana gre o cywilu z Raccoon City, ktory moze lazic po calym miescie. Na pewno byloby mnostwo map i tak dalej, ale to od gracza zalezy, czy bedzie bieg przez pusty plac i zombiaki go otocza i zjedza. A bic sie bedzie mozna wszystkim - rurka i bejsbolem ;)
Ale taka gra mogłaby się szybko znudzić.