Strona 1 z 3
Jakie będą dalsze losy Billy'ego?
: śr 22 sie, 2007
autor: Veronica
Pozwoliłam stworzyc kolejny temat podobny do mojego poprzedniejszego z RE:CV. Tylko, że tym razem dalsze losy, które będziemy omawiac będą dotyczyc byłego wojskowego Marine - Billy'ego Coena...
Co jest dla nas jasne: zaraz po wybuchu Placówki Szkoleniowej Umbrelli, Billy i Rebbeca znajdują się na pobliskim wzgórzu. Tam po wymianie paru zdań i pożegnaniu się, nasi bohaterowie rozdzielają się. Wiadomo, w którym kierunku zmierza Rebecca, a natomiast Billy?
Co będzie z nim dalej?
Wiadomo tyle, że Rebecca w swoim raporcie zataiła wiadomośc, że Billy żyje. Czyli ogółem wszyscy wiedzą, że Billy nie żyje.
Co będzie z nim dalej? Czekam na wasze wizje (może niektórzy z was to są wizjonerzy

)
Mam nadzieję, że poruszycie ten wątek...
: śr 22 sie, 2007
autor: Nemesis
Billy spoko koleś, dobrze sie nim grało lecz niestety nie wiem co z nim dalej było, jest i będzie? Nie wiem czego ale wolałbym żeby Capcom zostawiło go w spokoju, odje*ał kawał dobrej roboty za co otrzymał ''wolnośc'' Dalsze mieszanie gostka w następne cześci re według mnie nie ma sensu, bo z jakiej paki miałby sie pchać w kłopoty skoro może sobie spokojnie żyć

: śr 22 sie, 2007
autor: Diadem
No coś jest w słowach Nemesisa... jakoś ciężko myśleć o powrocie Billego, bo on po prostu nie ma interesu żeby wracać... no chyba, że kłopoty same go znajdą w jakiś sposób...
Trudno cokolwiek o nim powiedzieć...
: czw 23 sie, 2007
autor: WESKER-DL
A ja mam właśnie zupełnie inne zdanie, sadze że Billy jeszcze powróci, zawsze chciałem aby pojawił sie w kolejnej części, no teraz w RE5, jego historia była świetna w RE0 i chce jeszcze raz o nim usłyszeć (nie licząć UC). Po pożegnaniu się z Rebeccą gdzieś musiał się udać, hmm ciekawe jest gdzie, może na pobliska drogę? Bo raczej wątpię zeby przebijał się przez las pełen cerberusów. W każdym bądź razie od tego momentu (rozstania) niewiemy o nim dosłownie nic, ale myslę że jeszcze ta legenda powróci

rzekłem
: czw 23 sie, 2007
autor: squallaz
: czw 23 sie, 2007
autor: Veronica
A jednak myślę, że Billy powróci (albo tylko o nim wspomną). Przecież chłopak musi oczyścic się z zarzutów jakie mu dano.
Tak sobie pomyślałam; skoro akcja w RE5 rozgrywa się w... właśnie, gdzie? Jeżli odpowiedzie, to dokończę swoją myśl...
: czw 23 sie, 2007
autor: squallaz
: czw 23 sie, 2007
autor: Veronica
squallaz pisze:Chyba wiem o co ci chodzi

W Afryce, a Billy był tam z oddziałem. Ale to nie ma sensu. Po co miałby tam wracać? Chociaż...
Widzisz... po głowie idzie ci pewna sugestia...
Może Billy przybył do Afryki, aby oddac hołd ofiarom, które niesłusznie zginęły
: czw 23 sie, 2007
autor: squallaz
: czw 23 sie, 2007
autor: WESKER-DL
Ejże po pierwsze to nie ma potwierdzenia że akcja dzieje się w Afryce
: czw 23 sie, 2007
autor: TFF7
Wesker - Dark Life.
No niby nie, ale wszystko na to wskazuje, że jednak to będzie Afryka moim zdaniem.

: czw 23 sie, 2007
autor: squallaz
: czw 23 sie, 2007
autor: WESKER-DL
Wiecie moim zdaniem to też jest Afryka ale nigdzie tego nie potwierdzono, wiadomo natomiast że na transparentach jakie zauważyłem widnieją Angielskie napisy co by sugerowało nawet Haiti

: czw 23 sie, 2007
autor: Veronica
Przepraszam bardzo, ale ja napisałam tylko, że SOBIE TYLKO TAK POMYŚLAŁAM. Też nie wiem, gdzie tak dokładnie ma się rozgrywac akcja RE5, ale gdyby jest byłaby to Afryka, to może Capcom coś tam o nim wspomni (a kto wie, może Billy będziesz też jednym z bohaterów RE5, fajnie byłoby

). Uważam iż, Capcom doda parę słów dotyczących losu Billy'ego po wydarzeniach z dnia 23 lipca 1998 roku (np. w stylu epilogu z RE3), nawet jeśli akcja będzie się rogrywała na Haiti, czy jeszcze gdzie indziej...
: pt 24 sie, 2007
autor: Nemesis
Po co miałby sie ujawniać skoro może żyć sobie gdzieś w spokoju. Oczyszczanie zarzutów? Ciekawe w jaki sposób? Powie to nie ja? Jeśli sie gdzies ujawni i rozpoznają go federalni czy jak im tam to dowalą mu jeszcze w papiery za załatwinie eskorty. Skoro chciałby wracać to po co Rebeka go kryje? Niech ktos mi przypomni bo w re0 mało i dawno grałem

: pt 24 sie, 2007
autor: squallaz
: pt 24 sie, 2007
autor: Veronica
Nemesis pisze:Po co miałby sie ujawniać skoro może żyć sobie gdzieś w spokoju. Oczyszczanie zarzutów? Ciekawe w jaki sposób? Powie to nie ja? Jeśli sie gdzies ujawni i rozpoznają go federalni czy jak im tam to dowalą mu jeszcze w papiery za załatwinie eskorty. Skoro chciałby wracać to po co Rebeka go kryje? Niech ktos mi przypomni bo w re0 mało i dawno grałem

!!!!!!!!!!!!!!ŻYC SOBIE GDZIEŚ W SPOKOJU!!!!!!!!!!!!!!!!
Przez błąd jednego z towarzyszy Billy'ego zyciem zapłaciło 23 niewinnych ludzi. Pomyśl sobie, co teraz może myślec (chociaż naprawdę nieistnieje, ale bohaterowie mają przecież uczucia), co trzyma w swoim sumieniu. Światu jest podane, że to on wysztkich wymordował. Billy to twardy chłop, ale takiego bólu nieprzeżyje. Napweno będzie się on próbował oczyścic z zarzutów, szukając tego jedynego winowajcę, który go wrobił. Sam byś nawet tak zrobił, ale proszę nie gniewaj się, bo wiem napweno, że masz czyste sumienie.
: pt 24 sie, 2007
autor: Nemesis
Jeśli patrzymy na to pod kątem ''uczuć i sumienia'' warto dodać co zobaczył i przezył w RE 0, a po takiej dawce wrażen uwież mi ze raczej olałby to co o nim ludzie myślą. On wie swoje i sumienie nie powinno go dobijac, "To nie moja wina'' , "Ja tego nie zrobiłem" i jest looz. Chodzące zwłoki, wielki skorpion, pijawki z zębami - super podobało mi sie to, ledwo co przezyłem ale chciałbym więcej kłopotów na głowie, nie lubie sie nudzić

Spoko, ale moje sumienie dzisiaj zostaw w spokoju
: sob 25 sie, 2007
autor: Veronica
Nie. Billy nie zostawi sobie tego w spokoju. Nie bierzesz sobie pod uwagę myśli, że Billy może byc rozpoznany w każdej chwili. Musi zmienic swoje nazwisko i wizerunek zewnętrzny, a zwłaszcza jego tatuaż. Ten tatuaż na jego prawej ręce jest bardzo charakterystyczny, toteż wielu ludzi może go poznac na ulicy (no chyba, że będzie nosił zawsze długi rękaw albo zamieszka na jakimś odludziu). Billy musi naprawdę udowodnic, że jest niewinny.
: sob 25 sie, 2007
autor: Diadem
Tylko, że Billy oficjalnie nie żyje... Kto będzie szukał umarlaka?
Zawędrował do jakiejś wiochy na zadupiu i tam żyje, próbując odpokutować za dawne winy... To mi najbardziej pasuje.
Jeżeli już chciałby zmyć z siebie te zarzuty, to nijak ma się to do fabuły Residenta... Residentowi Billy jest niepotrzebny, no chyba, że nagle mu się coś poprzestawia we łbie i powie: "O kurcze, te pijawki to nawet niezła sprawa była... a chętnie bym sobie jeszcze z nimi pobaraszkował, bo nudy straszne...

"