Posterunek zabity deskami. Znowu...
Posterunek zabity deskami. Znowu...
Zaczniemy tę dyskusję jeszcze raz? Jak za starych czasów?
Można by się spodziewać, że teraz, jak już twórcy znają historię, wiedzieli, że być może będą robić remake RE3, pokuszą się o spójność w tej kwestii z RE2(2019), zwłaszcza że gry są dziś bardziej realistyczne, sensowne i naturalne. Ale jednak okazuje się, że i tu postanowili pozostać wierni oryginałowi i w ten sam nieuzasadniony sposób pozabijali drzwi dechami i zabarykadowali wejście
No właśnie, ta sama nieuwaga i niekonsekwencja czy wierność oryginałowi? Jak myślicie?
Re: Posterunek zabity deskami. Znowu...
A coś nie styka fabularnie? Już tak dawno nie grałem w rimejka 2 i 3, że nie pamiętam jak to było tam dokładnie, a stary temat z rozkminami o posterunku zabitym dechami się gdzieś na forum zapodział, no chyba, że znaleźć nie umiem.
Re: Posterunek zabity deskami. Znowu...
Diadem pisze: pn 11 sty, 2021 A coś nie styka fabularnie? Już tak dawno nie grałem w rimejka 2 i 3, że nie pamiętam jak to było tam dokładnie, a stary temat z rozkminami o posterunku zabitym dechami się gdzieś na forum zapodział, no chyba, że znaleźć nie umiem.
Diadem, może tutaj?
viewtopic.php?f=46&t=923&p=14988#p14988
Re: Posterunek zabity deskami. Znowu...
Nie wiem czy nazywanie RE2 i RE3 rimejkiem jest trafne.Diadem pisze: pn 11 sty, 2021 A coś nie styka fabularnie? Już tak dawno nie grałem w rimejka 2 i 3, że nie pamiętam jak to było tam dokładnie, a stary temat z rozkminami o posterunku zabitym dechami się gdzieś na forum zapodział, no chyba, że znaleźć nie umiem.
Nie wnikając w logikę, mnie, po ugryzieniu w brzuch, zdecydowanie nie chciałoby się robić porządków, zwłaszcza w miejscu pracy
Re: Posterunek zabity deskami. Znowu...
Strasznie się pogubiłem jeśli chodzi o czas wydarzeń. Re3 dzieję się jak na ironię, w całkiem sporym przedziale czasowym w porównaniu do poprzednika. Tu jest moje pytanie. Kiedy w mieście pojawiają się Leon i Claire?? W czasie gdy już telewizja(lokalna?) ogłaszała bombard za kilka godzin? Z tego co ja zrozumiałem, to tak, ale jak pisałem, strasznie się w tym pogubiłem. Wypada dla mnie to zwyczajnie głupio iż taki ktoś, jak gliniarz Leon jedzie na posterunek już w czasie gdy zapowiedziano bombard. Wróć. Sama jego podróż do Raccoon jest głupia, gdyż epidemia musiała tam trwać już jakiś czas. Ta gra dzieję sie w 1998r., nie w 1928r. Informacje już wtedy przepływały całkiem łatwo.
Swoją drogą, to by oznaczało iż Marwin nie przemienił się przez cały dzień?
Jeśli chodzi o nieścisłości... Carlos otwierał te same miejsca co Leon. Nie wiem też czy to prawda, ale mój kuzyn mówił że słyszał strzał u Kendo, pewien czas po tym jak uspokajał córkę. Jeśli to byłaby prawda, to mielibyśmy do czynienia z kolosalnym błędem.
Swoją drogą, to by oznaczało iż Marwin nie przemienił się przez cały dzień?
Jeśli chodzi o nieścisłości... Carlos otwierał te same miejsca co Leon. Nie wiem też czy to prawda, ale mój kuzyn mówił że słyszał strzał u Kendo, pewien czas po tym jak uspokajał córkę. Jeśli to byłaby prawda, to mielibyśmy do czynienia z kolosalnym błędem.
Re: Posterunek zabity deskami. Znowu...
1998 nie było takiego przepływu informacji jak może się wydawać. Nie pleciono o wszystkim na lewo i prawo, informacje były weryfikowane kilka razy zanim puścili je w obieg. Nie tak jak dzisiaj że nie wie się co czyta, bo każdy chce się przegonić w szybkości publikacji. Mało tego Umbrella kontrolowała Raccoon, media zapewne też i nie pozwoliła na wyciek informacji o tym.
Re: Posterunek zabity deskami. Znowu...
Plany zniszczenia Raccoon były rozważane przez władze od 28 września. Informacje te nie zostały podane do wiadomości publicznej. Leon i Claire przybyli do miasta dzień później. Pierwsze infekcje w mieście to 24 września, od 26 września Raccoon było zablokowane przez wojsko, wprowadzono kwarantanne, ale gdy decyzja o bombardowaniu zapadła ostatecznie, żołnierze rozpoczęli ewakuację, zrobił się bałagan, blokady nie były już szczelne. Trzeba założyć, że opinia publiczna nie wiedziała co tak naprawdę dzieje się w mieście. Sianie paniki na pewno nie byłoby na rękę ani władzom, ani Umbrelli, tuszowano sprawę.
Z Marvinem to jest tak, że inaczej jego historia wygląda w Outbreak, a inaczej w RE3R, ale tak, jego przemiana w zombie trwała całkiem długo.
W tej serii nie ma czegoś takiego jak kolosalny błąd. Tutaj co drugi fakt jest błędem.
Z Marvinem to jest tak, że inaczej jego historia wygląda w Outbreak, a inaczej w RE3R, ale tak, jego przemiana w zombie trwała całkiem długo.
W tej serii nie ma czegoś takiego jak kolosalny błąd. Tutaj co drugi fakt jest błędem.
Re: Posterunek zabity deskami. Znowu...
Bardziej wypisałem to wszystko dla zabawy, wszak o tym jest ten dział;). Owszem, nie traktuje tego jako błąd, to było tylko pytanie.
Wciąż jednak je mam, kiedy w trakcie wydarzeń Re3, zaczyna się akcja Re2?
Nie mówmy tu o kanonie, błagam, bo wydarzenia z Raccoon to bałagan jakich mało. Jeśli mielibyśmy traktować Re3 jako twardy kanon, to scenariusz z Outbreak'a jest wymazany. Niech to będą po prostu kroniki Raccoon(hah...).
Wciąż zostaje jednak Carlos i jego szperanie
.
Wciąż jednak je mam, kiedy w trakcie wydarzeń Re3, zaczyna się akcja Re2?
Nie mówmy tu o kanonie, błagam, bo wydarzenia z Raccoon to bałagan jakich mało. Jeśli mielibyśmy traktować Re3 jako twardy kanon, to scenariusz z Outbreak'a jest wymazany. Niech to będą po prostu kroniki Raccoon(hah...).
Wciąż zostaje jednak Carlos i jego szperanie