PSKING pisze: czw 23 mar, 2023 Jak działają tu uniki i czy kwestia noża jest irytująca, przez to że się niszczy? Czy byłeś w sytuacji, w której byłeś w sytuacji bez wyjścia bo nie mogłeś go użyć. Jeśli nie jest to za duży spoiler, da się ulepszyć go na niezniszczalność (co jak sądzę, w tej części byłoby zbyt potężne)?
Resident Evil 4 Remake.
Re: Resident Evil 4 Remake.
Spoiler!
Oglądaj na YouTube - RESIDENT EVIL CGI | WIECZNY MROK EVIL TV odc. 37
PSN - WESKER-DL / społeczność FB - RESIDENT EVIL PL / Grupa FB - EVIL TV FanPage
PSN - WESKER-DL / społeczność FB - RESIDENT EVIL PL / Grupa FB - EVIL TV FanPage
Re: Resident Evil 4 Remake.
Resident Evil 4 Recenzja - bez spoilerów 
Był rok 2005, sześć lat po wydarzeniach z Raccoon City, premiera ekskluzywnego Resident Evil 4 na konsoli Nintendo GameCube. Najgłośniejsza premiera z całej serii z kilku powodów. Zmiana perspektywy, rozgrywki oraz….. masa narzekań zagorzałych fanów. To właśnie ta cześć podzieliła swojego czasu fanów na dwa obozy, tradycjonalistów i tych którzy doceniali bardziej akcje niż typowy survival horror, no była jeszcze trzecia grupa do której ja starałem się przynależeć. Fan starej daty wychowany na prerenderowanych tłach który widział również potencjał nowego podejścia Capcomu do swojej serii oraz sposobu jej przedstawienia.
Odsłona z numerkiem „4” była na wyłączność Nintendo tylko na chwile, aby po jakimś czasie wyjść dosłownie na każdy możliwy sprzęt, fanów przybywało a pierwsze pogłoski o odświeżonej wersji tylko podgrzewały już rozgrzaną przez poprzedniej wersje serie do granic. Wracając nostalgią do premiery nie zapomnę ekscytacji i ciekawości jak żółto niebiescy przedstawią „nową jakość” wszak GameCube takową dysponował i kiedy włożyłem małą płytkę do również niewielkiej „kostki” płyta dosłownie nie chciała jej opuścić dopóki nie zrobię wszystkiego i to po kilkanaście razy, później przechodząc samym nożem oraz na czas.
Czy warto ponownie odwiedzić klimatyczną Hiszpanię? Czy Capcom po raz kolejny pokazał branży jak się robi Remake z krwi i kości? Chce już w tym momencie napisać, że tak i zrobił to w sposób wybitnie dobry z zachowaniem wielu ważnych kwestii zarówno technicznych, fabularnych oraz typowo kontentowych.
Rdzeń fabularny nie został dramatycznie zmieniony, rzekłbym został dopieszczony oraz potraktowany nowym sosem. Już w pierwszych chwilach z grą dostaniemy nostalgiczny powrót jednak tym razem do bardziej mrocznej i sugestywnej wersji wioski Pueblo. Znów odwiedzimy miejscówki jako Leon S. Kennedy z zadaniem uratowania córki prezydenta USA Ashley Graham z rąk sekty Los Iluminados.
Oprócz samej wioski odwiedzimy również zamek czy wyspę i każda z tych miejscówek (a nawet zupełnie nowa o której nie wspomnę) została odświeżona nie tylko wizualnie ale również technicznie gdzie nowe ścieżki oraz pomieszczenia zaskoczą wyjadaczy oryginału. Capcom nie tylko odświeżył znane tereny ale również dodał do nich nowe poboczne zadania których jest dość pokaźna ilość. Znów zbieramy biżuterię, szukamy ukrytych skarbów, łączymy je i….sprzedajemy kupcowi o charakterystycznym głosie u którego również ulepszymy bronie a tych ponownie mamy w ilości hurtowej. Ulepszeniu oraz konfiguracji uległ tutaj nawet nóż.
Nowością będą również powroty znanych postaci i najwiecej z nich wszystkich uwagi dostał Luis Sera wszak w oryginale w moim odczuciu poświecono mu zbyt mało czasu. Nasza podopieczna po tych 18 latach zyskała nową inteligencje i zdecydowanie mniej gubi się w ferworze walki, mowa oczywiście o Ashley. Oprócz bohaterów pojawili się nowi przeciwnicy choć Capcom nie ukrywał że kogoś się z nich pozbędzie a więc lekkim zaskoczeniem było nie pojawienie się jednego z bossów.
Jak już wcześniej wspominałem przemodelowanie rozgrywki i dostosowanie jej do dzisiejszych standardów wykluczyło pewne sekcje a głównie te z QTE (Quick Time Events) a w ramach rekompensaty dodano nowe więc wychodzi na remis. Dialogi również uległy zmianie ale tylko na plus, nasz bohater nie wydaje się już tak bardzo pewny siebie w obliczu przeciwników większych od niego o kilkanaście razy. Rozgrywka zajęła mi za pierwszym podejściem całkiem sporo czasu ale bawiłem się przednio i w momencie pisania tekstu zaczynam już trzecie podejście na którym moja przygoda zapewne się nie skończy gdyż do odkrywania jest całkiem sporo - bronie, akcesoria, stroje, szkice, modele postaci i przeciwników, dosłownie tony atrakcji. Jednocześnie jako fan zachęcam Was, przeżyjecie to sami a nie oglądajcie jak inni to robią w mediach społecznościowych, takie gry smakują najlepiej przechodzone przez nas samych.
Z technicznego punktu warte odnotowania są ustawienia grafiki oraz audio. Mamy dostępne dwa tryby - rozdzielczość oraz wydajność. Nawet w trybie rozdziałki gra stara utrzymywać się 60 klatek z możliwością włączenia Ray Tracing. RE Engine pomimo swoich lat daje radę i gra prezentuje się świetnie przez cały jej czas. W sferze audio możemy ustawić dźwięk 3D (PS5) czy skonfigurować nawet wzmocnienie strzałów. Dodano obsługę haptyki oraz efektu trigger w Dual Sense przez co walkę czuć wyraźniej i widać że Capcom zachęca nas do bezpośrednich starć. Samej akcji jest nieco mniej tzn mniej arcade i znane sekwencje na wyspie zostały zminimalizowane co również uważam za plus. Rozgrywka jest szybka a sama walka to majstersztyk. Sama walka nożem sprawia sporo frajdy a nowością jest parowanie, które wykonane w odpowiednim momencie potrafi zaoszczędzić amunicję i powalić przeciwnika.
W grze jednak w momencie premiery zabrakło dodatków takich jak Assignement Ada, Seperate Ways czy Mercenaries. Ostatnie zostaną dodane niebawem natomiast przygody Ady zostaną już wycenione jako DLC. Włodarze Capcom’u chcą dopracować dodatek i wypuścić go w nowej, dłuższej wersji. Zapewne w przyszłości znów wydając edycję kompletną Gold.
Resident Evil 4 to idealny pokaz jak powinno się robić Remake z zachowaniem kultowego klimatu dodając do tego masę nowych rzeczy. To produkt do którego będziemy wracać przez długi czas a za to należy się wysoka nota. W 2005 roku padła z mojej strony ocena 10 i teraz nie będzie inaczej. Część kultowa, warta wydania każdej złotówki, brać i grać!
Ocena końcowa - 10/10
Był rok 2005, sześć lat po wydarzeniach z Raccoon City, premiera ekskluzywnego Resident Evil 4 na konsoli Nintendo GameCube. Najgłośniejsza premiera z całej serii z kilku powodów. Zmiana perspektywy, rozgrywki oraz….. masa narzekań zagorzałych fanów. To właśnie ta cześć podzieliła swojego czasu fanów na dwa obozy, tradycjonalistów i tych którzy doceniali bardziej akcje niż typowy survival horror, no była jeszcze trzecia grupa do której ja starałem się przynależeć. Fan starej daty wychowany na prerenderowanych tłach który widział również potencjał nowego podejścia Capcomu do swojej serii oraz sposobu jej przedstawienia.
Odsłona z numerkiem „4” była na wyłączność Nintendo tylko na chwile, aby po jakimś czasie wyjść dosłownie na każdy możliwy sprzęt, fanów przybywało a pierwsze pogłoski o odświeżonej wersji tylko podgrzewały już rozgrzaną przez poprzedniej wersje serie do granic. Wracając nostalgią do premiery nie zapomnę ekscytacji i ciekawości jak żółto niebiescy przedstawią „nową jakość” wszak GameCube takową dysponował i kiedy włożyłem małą płytkę do również niewielkiej „kostki” płyta dosłownie nie chciała jej opuścić dopóki nie zrobię wszystkiego i to po kilkanaście razy, później przechodząc samym nożem oraz na czas.
Czy warto ponownie odwiedzić klimatyczną Hiszpanię? Czy Capcom po raz kolejny pokazał branży jak się robi Remake z krwi i kości? Chce już w tym momencie napisać, że tak i zrobił to w sposób wybitnie dobry z zachowaniem wielu ważnych kwestii zarówno technicznych, fabularnych oraz typowo kontentowych.
Rdzeń fabularny nie został dramatycznie zmieniony, rzekłbym został dopieszczony oraz potraktowany nowym sosem. Już w pierwszych chwilach z grą dostaniemy nostalgiczny powrót jednak tym razem do bardziej mrocznej i sugestywnej wersji wioski Pueblo. Znów odwiedzimy miejscówki jako Leon S. Kennedy z zadaniem uratowania córki prezydenta USA Ashley Graham z rąk sekty Los Iluminados.
Oprócz samej wioski odwiedzimy również zamek czy wyspę i każda z tych miejscówek (a nawet zupełnie nowa o której nie wspomnę) została odświeżona nie tylko wizualnie ale również technicznie gdzie nowe ścieżki oraz pomieszczenia zaskoczą wyjadaczy oryginału. Capcom nie tylko odświeżył znane tereny ale również dodał do nich nowe poboczne zadania których jest dość pokaźna ilość. Znów zbieramy biżuterię, szukamy ukrytych skarbów, łączymy je i….sprzedajemy kupcowi o charakterystycznym głosie u którego również ulepszymy bronie a tych ponownie mamy w ilości hurtowej. Ulepszeniu oraz konfiguracji uległ tutaj nawet nóż.
Nowością będą również powroty znanych postaci i najwiecej z nich wszystkich uwagi dostał Luis Sera wszak w oryginale w moim odczuciu poświecono mu zbyt mało czasu. Nasza podopieczna po tych 18 latach zyskała nową inteligencje i zdecydowanie mniej gubi się w ferworze walki, mowa oczywiście o Ashley. Oprócz bohaterów pojawili się nowi przeciwnicy choć Capcom nie ukrywał że kogoś się z nich pozbędzie a więc lekkim zaskoczeniem było nie pojawienie się jednego z bossów.
Jak już wcześniej wspominałem przemodelowanie rozgrywki i dostosowanie jej do dzisiejszych standardów wykluczyło pewne sekcje a głównie te z QTE (Quick Time Events) a w ramach rekompensaty dodano nowe więc wychodzi na remis. Dialogi również uległy zmianie ale tylko na plus, nasz bohater nie wydaje się już tak bardzo pewny siebie w obliczu przeciwników większych od niego o kilkanaście razy. Rozgrywka zajęła mi za pierwszym podejściem całkiem sporo czasu ale bawiłem się przednio i w momencie pisania tekstu zaczynam już trzecie podejście na którym moja przygoda zapewne się nie skończy gdyż do odkrywania jest całkiem sporo - bronie, akcesoria, stroje, szkice, modele postaci i przeciwników, dosłownie tony atrakcji. Jednocześnie jako fan zachęcam Was, przeżyjecie to sami a nie oglądajcie jak inni to robią w mediach społecznościowych, takie gry smakują najlepiej przechodzone przez nas samych.
Z technicznego punktu warte odnotowania są ustawienia grafiki oraz audio. Mamy dostępne dwa tryby - rozdzielczość oraz wydajność. Nawet w trybie rozdziałki gra stara utrzymywać się 60 klatek z możliwością włączenia Ray Tracing. RE Engine pomimo swoich lat daje radę i gra prezentuje się świetnie przez cały jej czas. W sferze audio możemy ustawić dźwięk 3D (PS5) czy skonfigurować nawet wzmocnienie strzałów. Dodano obsługę haptyki oraz efektu trigger w Dual Sense przez co walkę czuć wyraźniej i widać że Capcom zachęca nas do bezpośrednich starć. Samej akcji jest nieco mniej tzn mniej arcade i znane sekwencje na wyspie zostały zminimalizowane co również uważam za plus. Rozgrywka jest szybka a sama walka to majstersztyk. Sama walka nożem sprawia sporo frajdy a nowością jest parowanie, które wykonane w odpowiednim momencie potrafi zaoszczędzić amunicję i powalić przeciwnika.
W grze jednak w momencie premiery zabrakło dodatków takich jak Assignement Ada, Seperate Ways czy Mercenaries. Ostatnie zostaną dodane niebawem natomiast przygody Ady zostaną już wycenione jako DLC. Włodarze Capcom’u chcą dopracować dodatek i wypuścić go w nowej, dłuższej wersji. Zapewne w przyszłości znów wydając edycję kompletną Gold.
Resident Evil 4 to idealny pokaz jak powinno się robić Remake z zachowaniem kultowego klimatu dodając do tego masę nowych rzeczy. To produkt do którego będziemy wracać przez długi czas a za to należy się wysoka nota. W 2005 roku padła z mojej strony ocena 10 i teraz nie będzie inaczej. Część kultowa, warta wydania każdej złotówki, brać i grać!
Ocena końcowa - 10/10
Oglądaj na YouTube - RESIDENT EVIL CGI | WIECZNY MROK EVIL TV odc. 37
PSN - WESKER-DL / społeczność FB - RESIDENT EVIL PL / Grupa FB - EVIL TV FanPage
PSN - WESKER-DL / społeczność FB - RESIDENT EVIL PL / Grupa FB - EVIL TV FanPage
-
Szlojder94
- Posty: 7
- Rejestracja: czw 23 mar, 2023
- Lokalizacja: Tworków
Re: Resident Evil 4 Remake.
Jestem aktualnie w rozdziale 7 i gra sie bardzo fajnie! Ciezko bylo sie oderwac od konsoli.Bardzo podoba mi sie mechanika parowania,jest bardzo pomocna w krytycznych sytuacjach,obawialem sie ze gra bedzie latwa ale na szczescie Capcom fajnie to zrownowazyl.Osobiscie zaczalem grac na hardcorze i powiem ze gra jest dosc wymagajaca
Poki co trafil mi sie jeden glitch,podczas wchodzenia po drabinie,wlaczyla mi sie animacji smierci Leona,gra stwierdzila ze dr Salvador mnie dopadl mimo ze praktycznie bylem na dachu domu.Uwazam ze Capcom nie postaral sie w kwestii celowania,wydaje sie dretwe i to nie tylko moja opinia ale takze znajomych ktorzy ograli demko,probowalem roznych ustawien ale za duzo nie pomoglo chociaz po jakims czasie udalo mi sie przyzwyczaic.Gram na xboxie series s a wiec najslabszy current gen i jesli chodzi o grafike to w trybie resolution wyglada to spoko natomiast osobiscie gram w trybie frame rate bo cenie sobie bardziej plynnosc i w tym trybie grafika slaba,wszystko rozmazane,na szczescie wylaczenie depth of field troszke pomaga.
Re: Resident Evil 4 Remake.
Czekam, dziś przyjdą paczki i będzie grane 
Re: Resident Evil 4 Remake.
Moja paczuszka już jest. Wieczorek zaplanowany 
Re: Resident Evil 4 Remake.
Pograłem z godzinkę, bo klucz dopiero po 1:00 dostałem. Mam wrażenie, że pełna wersja działa trochę lepiej niż demo. Denuvo nie powoduje przycinek i nie miałem już problemu z zapełnieniem pamięci karty. Aczkolwiek graficznie nie urywa, Village chyba ładniejsze.
Re: Resident Evil 4 Remake.
A tak prezentuje się edycja kolekcjonerska, zrobiłem Unboxing, zapraszam do obejrzenia
https://youtu.be/98sJBIjrydQ
https://youtu.be/98sJBIjrydQ
Oglądaj na YouTube - RESIDENT EVIL CGI | WIECZNY MROK EVIL TV odc. 37
PSN - WESKER-DL / społeczność FB - RESIDENT EVIL PL / Grupa FB - EVIL TV FanPage
PSN - WESKER-DL / społeczność FB - RESIDENT EVIL PL / Grupa FB - EVIL TV FanPage
Re: Resident Evil 4 Remake.
Ja właśnie jestem w tym miejscu, po jednej próbie w środku nocy. Niebawem podchodzę drugi raz 
Re: Resident Evil 4 Remake.
Ja kompletnie się nie spieszę. Cieszę się grą jak najdłużej. Póki co jestem bardzo zadowolony. Stara dobra czwórka, tylko że nowa.
Jednak graficznie moim zdaniem wygląda gorzej niż poprzednie części. Największy mankament to nie doczytywanie otoczenia. To samo było w demie. W pełnej wersji, co zaskakujące, dzieje się to jeszcze częściej. Nie doczytuje ścian czy innych elementów nawet jeśli są przed samym nosem. Szczególnie przeszkadza to przy zagadkach. Np.
Jednak graficznie moim zdaniem wygląda gorzej niż poprzednie części. Największy mankament to nie doczytywanie otoczenia. To samo było w demie. W pełnej wersji, co zaskakujące, dzieje się to jeszcze częściej. Nie doczytuje ścian czy innych elementów nawet jeśli są przed samym nosem. Szczególnie przeszkadza to przy zagadkach. Np.
Spoiler!
Przez te doczytywanie ścian czuje się momentami trochę jakbym grał w tę część z 2005 roku Re: Resident Evil 4 Remake.
Ja również się nie spieszę, nigdy nie lubiłem przechodzić Residentów na czas, a tym bardziej przy pierwszym podejściu. Przy tej części jest tyle lepiej, że jest czym się delektować - jest po prostu fantastycznieRecoil pisze: ndz 26 mar, 2023 Ja kompletnie się nie spieszę. Cieszę się grą jak najdłużej. Póki co jestem bardzo zadowolony. Stara dobra czwórka, tylko że nowa.
Jednak graficznie moim zdaniem wygląda gorzej niż poprzednie części. Największy mankament to nie doczytywanie otoczenia. To samo było w demie. W pełnej wersji, co zaskakujące, dzieje się to jeszcze częściej. Nie doczytuje ścian czy innych elementów nawet jeśli są przed samym nosem. Szczególnie przeszkadza to przy zagadkach. Np.Spoiler!Przez te doczytywanie ścian czuje się momentami trochę jakbym grał w tę część z 2005 roku![]()
Przypomnij na jakim sprzęcie grasz? Ja gram na XSX podłączonym do OLEDa z wszystkimi funkcjami dla graczy jakie LG oferuje oraz gram w trybie rozdzielczości z Ray Tracingiem - nic nie rwie, a grafika wygląda przecudnie. Żadnych rozmazań się również nie dopatrzyłem...
Re: Resident Evil 4 Remake.
Panie, ja nie wiem. Na konsoli gram
Ale serio, na podstawowym PS4 gram.
Ale serio, na podstawowym PS4 gram.
Re: Resident Evil 4 Remake.
Ustaw w opcjach - wyłącz Depth field i aberracje chromatyczną bo to znacznie poprawia jakość 
Oglądaj na YouTube - RESIDENT EVIL CGI | WIECZNY MROK EVIL TV odc. 37
PSN - WESKER-DL / społeczność FB - RESIDENT EVIL PL / Grupa FB - EVIL TV FanPage
PSN - WESKER-DL / społeczność FB - RESIDENT EVIL PL / Grupa FB - EVIL TV FanPage
Re: Resident Evil 4 Remake.
Ok, dzięki. Spróbuję dziś wieczorem jak zasiądę do grania 
- Patriota_1988
- Posty: 153
- Rejestracja: czw 08 lis, 2012
- Lokalizacja: Nowa Ruda
Re: Resident Evil 4 Remake.
Mnie przypasowała walka obrzynem skull shaker ,robi robotę i polecam tę broń.
Re: Resident Evil 4 Remake.
Próbowałem wyłączyć depth field, ale nic to nie dało. Tej drugiej opcji nawet nie znalazłem. Ale coś mi się widzi, że po prostu na podstawowym PS4 gra nie domaga.
Re: Resident Evil 4 Remake.
Szakal, z tą ceną to coś zmyślasz
Grę ukończyłam na poziomie standard i powiem tak: zarówno Village jak i RE4 Remake cieszą mnie, że w ogóle są. Tak krótko to wioska mnie rozczarowała poprzez swoją rozwlekłość, zamek jest bardzo dobry a wyspa momentami jest mocno irytująca. Więcej napiszę jak będzie temat o wrażeniach z gry.
Grę ukończyłam na poziomie standard i powiem tak: zarówno Village jak i RE4 Remake cieszą mnie, że w ogóle są. Tak krótko to wioska mnie rozczarowała poprzez swoją rozwlekłość, zamek jest bardzo dobry a wyspa momentami jest mocno irytująca. Więcej napiszę jak będzie temat o wrażeniach z gry.
W piątkowe wieczory nie odpowiadam za swoje posty.
Re: Resident Evil 4 Remake.
Jestem po
Też uważam, że wioska została rozwleczona i trochę przekombinowana. Póki co najlepsza wioska w Residentach to ta z Village.
Gram na hardcore i jak do tej pory jest to dobrze wyważony poziom trudności. Trzeba uważać, ale zasobów jest wystarczająca ilość. A jak się opanuje bloki ciosów to sporo ammo się zaoszczędza. Trochę się obawiałem
Ale raz tylko powtarzałem. Etap jest banalny jak odkryjemy miejscówkę, gdzie mogą tylko z jednej strony przychodzić. W oryginale to było trudniejsze.
Do Verdugo to jeszcze pewnie trochę mam. W oryginale też zostawiał tani klejnocik, ale tam był najlepszym bossem z całej gry i walczyłem z nim dla samej satysfakcji
Mam nadzieję, że tu jest podobnie 
Spoiler!
Też uważam, że wioska została rozwleczona i trochę przekombinowana. Póki co najlepsza wioska w Residentach to ta z Village.
Gram na hardcore i jak do tej pory jest to dobrze wyważony poziom trudności. Trzeba uważać, ale zasobów jest wystarczająca ilość. A jak się opanuje bloki ciosów to sporo ammo się zaoszczędza. Trochę się obawiałem
Spoiler!
Ale raz tylko powtarzałem. Etap jest banalny jak odkryjemy miejscówkę, gdzie mogą tylko z jednej strony przychodzić. W oryginale to było trudniejsze.
Do Verdugo to jeszcze pewnie trochę mam. W oryginale też zostawiał tani klejnocik, ale tam był najlepszym bossem z całej gry i walczyłem z nim dla samej satysfakcji
Re: Resident Evil 4 Remake.
Finka, gram na hardcore i tyle właśnie kosztowała
.
Salvin, może się mylę, ale w oryginale to właśnie nie był "tani klejnocik".
Jeśli chodzi o długość etapów w grze to jest zbliżona do tego co było w oryginale. Fakt, sporo pozmieniano, ale mniej więcej długość pozostała ta sama.
Salvin, może się mylę, ale w oryginale to właśnie nie był "tani klejnocik".
Jeśli chodzi o długość etapów w grze to jest zbliżona do tego co było w oryginale. Fakt, sporo pozmieniano, ale mniej więcej długość pozostała ta sama.
Złe oko moderacji czuwa.
