[Ogólny] Dyskusje ogólne
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Dla mnie to wciąż super gra. Na PS5 przeszedłem dwa razy. Ta gra jest alternatywną wersją Re3, trudno mówić, że to remake. Nemesis...to po prostu zupełnie inny koncept niż w oryginale, brakuje różnych ścieżek, czy dodatkowej zawartości. Mimo tego, nie ma irytującego komara zwanego Mr.X, gry nie trzeba na siłę przechodzić 4 razy, gameplay jest po prostu lepszy niż w dwójce, Carlos jest wybitny, lubię tą Jill. Wolę tą część od Re2.
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Hmm...?
Gameplay jest niemal identyczny jak w RE2R. Grafika też nie różni się specjalnie. Praktycznie RE3R mogłoby być DLC do dwójki.
Gameplay jest niemal identyczny jak w RE2R. Grafika też nie różni się specjalnie. Praktycznie RE3R mogłoby być DLC do dwójki.
Złe oko moderacji czuwa.
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Uniki i kontry BARDZO zmieniają dynamikę. W dodatku zombie są bardziej agresywne a gra daje więcej możliwości wywalenia się. Re2 to ciągła ucieczka i walka o przetrwanie. Nawet bossy nie do końca polegały na koszeniu ich amunicją w przeciwieństwie do Re3. Ta gra zdecydowanie różni się od Re2, choć wiadomo, jedno jest rozwinięciem drugiego.
- Patriota_1988
- Posty: 153
- Rejestracja: czw 08 lis, 2012
- Lokalizacja: Nowa Ruda
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Powinni dodać jakieś dlc gdzie by były wielkie pająki i grave digger bo jednak nostalgia pozostanie, a wy co o tym sądzicie ??? Proszę o szczere odpowiedzi 
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
DLC które przywraca część lokacji i przeciwników z oryginału? Brałbym od razu. Niestety takie coś nie powstanie nigdy.
Złe oko moderacji czuwa.
- Leon. KennedY
- Posty: 1535
- Rejestracja: pn 08 paź, 2007
- Lokalizacja: Raccoon City
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Zamknięty temat. Capcom już nic nie doda, nigdy.
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Re4 pokazało, że DLC w rimejkach jest jak najbardziej możliwe. Uwielbiam tą grę, ale mogło jej być zdecydowanie więcej. Brak wielu lokacji, przeciwników, mechanik czy mercenaries, które samo w sobie mogło dojść jako DLC. Nikt mi nie wmówi, że nie było by chętnych. To jedna z najlepiej sprzedających się gier Capcomu.
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Po pierwsze od premiery gry minęło już kilka lat. Capcom jest teraz skupiony na nowszych grach i nie będzie tracił sił i środków na tworzenie dodatków do swoich starszych tytułów.
Po drugie Capcom nigdy nie wydał żadnego DLC, które zmieniłoby lub zmodyfikowało już istniejące gry. Po wydaniu dla Capcomu gra jest kompletna i ogranicza się on jedynie do wydania patcha, lub dodania dodatkowych trybów gry, lub jakiś dodatkowy scenariusz jak w przypadku RE4 Remake.
Po drugie Capcom nigdy nie wydał żadnego DLC, które zmieniłoby lub zmodyfikowało już istniejące gry. Po wydaniu dla Capcomu gra jest kompletna i ogranicza się on jedynie do wydania patcha, lub dodania dodatkowych trybów gry, lub jakiś dodatkowy scenariusz jak w przypadku RE4 Remake.
Złe oko moderacji czuwa.
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
W czym to się gryzie z tym co pisałem?
Nie napisałem ani razu o tym, iż teraz ta gra mogłaby dostać DLC. Jest to nierealne w tej branży.
Po drugie, DLC którego mi brakowało, to właśnie jakiś mercenaries. Nie wiem, czy bano się reakcji ludzi, czy po prostu chciano iść z serią do przodu.
Trójka, mój ulubiony remake z trylogii, to w mojej opinii totalnie zmarnowany potencjał. Nie przez to, iż brakuje wyborów etc. To zupełnie inna gra. Fajna i bez tego. To zmarnowany potencjał, bo nic a nic do niej nie dodano po premierze.
Zresztą...powodem zapewne jest Resistance. Pieniążki z mtx, w wiecznie żywej grze multi. Tsa. Coś nie wyszło.
Nie napisałem ani razu o tym, iż teraz ta gra mogłaby dostać DLC. Jest to nierealne w tej branży.
Po drugie, DLC którego mi brakowało, to właśnie jakiś mercenaries. Nie wiem, czy bano się reakcji ludzi, czy po prostu chciano iść z serią do przodu.
Trójka, mój ulubiony remake z trylogii, to w mojej opinii totalnie zmarnowany potencjał. Nie przez to, iż brakuje wyborów etc. To zupełnie inna gra. Fajna i bez tego. To zmarnowany potencjał, bo nic a nic do niej nie dodano po premierze.
Zresztą...powodem zapewne jest Resistance. Pieniążki z mtx, w wiecznie żywej grze multi. Tsa. Coś nie wyszło.
- Leon. KennedY
- Posty: 1535
- Rejestracja: pn 08 paź, 2007
- Lokalizacja: Raccoon City
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Dokładnie, ta gra to po prostu inna gra. I tak w moim odczuciu powinno się ją traktować. Jako wariacja do RE3. Coś jak niby remake Silenta jedynki, który też cholernie się różni od oryginału. To, że po premierze nic nie dodali nawet mnie nie dziwi... Zrobili, skończyli jak najszybciej i poszli dalej. Trochę po macoszemu, ale cóż zrobić?
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Gra zarobiła. To jeden z najlepiej sprzedających się tytułów Capcomu. Jeśli plotki są prawdziwe, to taśmowo cały czas tworzą kolejne gry z serii.
Różnice między tym a oryginałem. Jedna. Cała gra.
Różnice między tym a oryginałem. Jedna. Cała gra.
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Nemesisdestro, odpowiadając...
Dla mnie ta gra ma większe replayability niż Re2. Re7 przeszedłem może po roku i żałowałem. Re2 było grą o której mówiłem przez 5 lat, że nigdy do niej nie wrócę, przez 4 scenariusze. Ta gra jest super, ale częściowo zrobiono ją po prostu źle. To nigdy nie powinno mieć 4 scenariuszy w tej formie, jeśli nawet scenariusz a i b są identyczne.
To o czym jednak najbardziej chciałem powiedzieć to kwestia dodawania członu Remake, do tytułu w którym go nie ma.
Mamy dwa tytuły, dwie gry. Resident Evil 3 Nemesis oraz Resident Evil 3. Ta druga jest inspirowana pierwszą. Nie jest to żaden Remastered. Nie jest to remake w tym samym sensie, co inne części. Jestem naprawdę zmęczony hejtem, nie krytyką, hejtem który raz kiedyś do mnie dochodzi. Np. ostatnio.
Powstaje jakiś projekt, który jest bardzo zaawansowany, mający przywracać "brakujące lokacje".
Ostatni raz zapytam. Jakie brakujące lokacje? Co w tej grze jest z oryginału? Konstrukcja tej gry, w porównaniu do trzech innym rimejków, jest kompletnie inna.
Resident Evil 3 to świetny współczesny Resident, dla wielu to kontrowersyjne, ale to jedna z moich ulubionych część. Przeciwieństwo nowego Re2, dzięki któremu, uzupełniają się nawet lepiej.
Ja rozumiem częściowo tą frustrację u innych. Gdy w zeszłym roku na PS5 trafiły klasyczne części, moją konkluzją było...
Wow! Chciałbym, żeby kiedyś powstał remake Resident Evil 3 Nemesis.
Ale już go nie dostaniemy, nigdy, bo istnieje Resident Evil 3. Też mi jest szkoda, bo oryginał to moja druga ulubiona gra w serii, zaraz po Re4. Ale mój boże, ludzie w internecie są beznadziejni i nadmiernie sfrustrowani.
Nie będę nienawidził super gry, genialnego Resident Evil, tylko dlatego, że w ich głowach to miała być inna gra.
Zresztą, nieistotne. Fakty mówią same za siebie i jest to jedna z najlepiej sprzedających się części serii. Albo i gier Capcomu w ogóle.
Gdy ludzie będą to nienawidzić następne 5, 8, czy 10 lat, lat będzie raz na może 2 lata do niej wracał. Bo jest to tak potwornie przyjemne.
Ps. Ta gra wróci. Za ileś lat będziemy mieli przypadek Re5, które "nie było Resident Evil", gdzie ówcześni fani jej nienawidzili. Teraz prawdopodobnie ci współcześni już są takimi samymi fanami jak ja, ale nie drą mordy w internecie by przekrzyczeć drugą stronę.
PS2. Ja absolutnie nie każe nikomu lubić tej gry. Nie mówię, że obiektywnie jest super i kto jej nie lubi, myli się. Jak z każdą grą, każdy lubi co innego. Nie lubię Wiedźmina 3, DMC5, serii Monster Hunter, serii Diablo, na swój sposób antycznego San Andreas.
Chodzi mi o "tych" ludzi, których wszyscy znają.
Dla mnie ta gra ma większe replayability niż Re2. Re7 przeszedłem może po roku i żałowałem. Re2 było grą o której mówiłem przez 5 lat, że nigdy do niej nie wrócę, przez 4 scenariusze. Ta gra jest super, ale częściowo zrobiono ją po prostu źle. To nigdy nie powinno mieć 4 scenariuszy w tej formie, jeśli nawet scenariusz a i b są identyczne.
To o czym jednak najbardziej chciałem powiedzieć to kwestia dodawania członu Remake, do tytułu w którym go nie ma.
Mamy dwa tytuły, dwie gry. Resident Evil 3 Nemesis oraz Resident Evil 3. Ta druga jest inspirowana pierwszą. Nie jest to żaden Remastered. Nie jest to remake w tym samym sensie, co inne części. Jestem naprawdę zmęczony hejtem, nie krytyką, hejtem który raz kiedyś do mnie dochodzi. Np. ostatnio.
Powstaje jakiś projekt, który jest bardzo zaawansowany, mający przywracać "brakujące lokacje".
Ostatni raz zapytam. Jakie brakujące lokacje? Co w tej grze jest z oryginału? Konstrukcja tej gry, w porównaniu do trzech innym rimejków, jest kompletnie inna.
Resident Evil 3 to świetny współczesny Resident, dla wielu to kontrowersyjne, ale to jedna z moich ulubionych część. Przeciwieństwo nowego Re2, dzięki któremu, uzupełniają się nawet lepiej.
Ja rozumiem częściowo tą frustrację u innych. Gdy w zeszłym roku na PS5 trafiły klasyczne części, moją konkluzją było...
Wow! Chciałbym, żeby kiedyś powstał remake Resident Evil 3 Nemesis.
Ale już go nie dostaniemy, nigdy, bo istnieje Resident Evil 3. Też mi jest szkoda, bo oryginał to moja druga ulubiona gra w serii, zaraz po Re4. Ale mój boże, ludzie w internecie są beznadziejni i nadmiernie sfrustrowani.
Nie będę nienawidził super gry, genialnego Resident Evil, tylko dlatego, że w ich głowach to miała być inna gra.
Zresztą, nieistotne. Fakty mówią same za siebie i jest to jedna z najlepiej sprzedających się części serii. Albo i gier Capcomu w ogóle.
Gdy ludzie będą to nienawidzić następne 5, 8, czy 10 lat, lat będzie raz na może 2 lata do niej wracał. Bo jest to tak potwornie przyjemne.
Ps. Ta gra wróci. Za ileś lat będziemy mieli przypadek Re5, które "nie było Resident Evil", gdzie ówcześni fani jej nienawidzili. Teraz prawdopodobnie ci współcześni już są takimi samymi fanami jak ja, ale nie drą mordy w internecie by przekrzyczeć drugą stronę.
PS2. Ja absolutnie nie każe nikomu lubić tej gry. Nie mówię, że obiektywnie jest super i kto jej nie lubi, myli się. Jak z każdą grą, każdy lubi co innego. Nie lubię Wiedźmina 3, DMC5, serii Monster Hunter, serii Diablo, na swój sposób antycznego San Andreas.
Chodzi mi o "tych" ludzi, których wszyscy znają.
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Zgadzam się z określeniem, że RE3 Remake mogłoby być DLC do RE 2 Remake. Dobrze się w niej bawiłem ale miałem wrażenie, że to samograj względem poprzedniczki z mniej wyrazistymi momentami.
Re: [Ogólny] Dyskusje ogólne
Re3 to bardzo dziwny twór.
Nie pamiętam kiedy, ale ujawniono, że Re 2 i 3 miały być jedną grą. Przyznaję, byłby to wybitny pakiet.
Aczkolwiek...jak miało to wyglądać?
Teraz rzucę swoją teorią, ponieważ... uważam, iż dlatego Re2 ma scenariusze zrobione pod każdym względem gorzej od oryginału.
Nie sądzę, aby pierwotnie miałby być jeden. Zapewne mielibyśmy A+B.
Nawet gdy gramy w A+B, one się nie różnią prawie absolutnie niczym, poza sekcjami Ada-Irons (nazwijcie je jak chcecie).
Te gry miały być mniejsze w skali.
A jak się skończyło?
Mamy dosyć masywne Re2, z dodatkowymi trybami, co daje 6-7 misji różnymi postaciami.
Tymczasem Re3?
Jeden scenariusz. Koniec.
Kocham Re3, powyżej pisałem dlaczego. Ale jego największym grzechem jest brak dodatkowych aktywności. Jeden scenariusz nigdy nie był problemem. Gra jest krótka jak na dzisiejsze standardy, ale dzięki temu tak dynamiczna i satysfakcjonująca, że nawet teraz pisząc to mam ochotę zagrać.
Gra jeszcze bezczelnie wstawia sklep z Mercenaries, który jest katorgą do wbijania. Bo nie ma Mercenaries!
Prawda jest taka, że ta gra była robiona przez zewnętrzny zespół, z tego co kojarzę, składający się z oryginalnych twórców Re3. Mam wrażenie, iż Capcom traktuje ich jak wyklętych. Czy to przez oceny najniższe od czasu Revelations 2?
Jeśli tak, to boo hoo Capcom. Jakby to przeszkodziło w byciu jedną z ich najlepiej sprzedających się gier w historii.
To samo studio oryginalnie robiło Re4 i zostali zwolnieni, bo gra za bardzo przypominała oryginał??
Co to w ogóle znaczy w kontekście tego co dostaliśmy?
Bo po tym co właśnie dostaliśmy, widzę tylko nieumiejętne mieszanie oryginału z nowościami.
Cóż, minęło jakieś 5,5 roku. Nie dostaliśmy nowej zawartości. Nie ma dodatkowych trybów. Ta świetna gra jest traktowana jak czarna owca bez powodu, a chciałbym z niej wyciągnąć o tyle więcej.
Swoją drogą, zastanawiam się, na ile uznano aby olać dodatkową pracę na chociażby Mercenaries, bo przylepi się do tego Resistance, które samo w sobie nie dostało singla, który miał powstać. Jeśli to on jest głównym powodem, to chciałbym aby nie istniał.
Nie pamiętam kiedy, ale ujawniono, że Re 2 i 3 miały być jedną grą. Przyznaję, byłby to wybitny pakiet.
Aczkolwiek...jak miało to wyglądać?
Teraz rzucę swoją teorią, ponieważ... uważam, iż dlatego Re2 ma scenariusze zrobione pod każdym względem gorzej od oryginału.
Nie sądzę, aby pierwotnie miałby być jeden. Zapewne mielibyśmy A+B.
Nawet gdy gramy w A+B, one się nie różnią prawie absolutnie niczym, poza sekcjami Ada-Irons (nazwijcie je jak chcecie).
Te gry miały być mniejsze w skali.
A jak się skończyło?
Mamy dosyć masywne Re2, z dodatkowymi trybami, co daje 6-7 misji różnymi postaciami.
Tymczasem Re3?
Jeden scenariusz. Koniec.
Kocham Re3, powyżej pisałem dlaczego. Ale jego największym grzechem jest brak dodatkowych aktywności. Jeden scenariusz nigdy nie był problemem. Gra jest krótka jak na dzisiejsze standardy, ale dzięki temu tak dynamiczna i satysfakcjonująca, że nawet teraz pisząc to mam ochotę zagrać.
Gra jeszcze bezczelnie wstawia sklep z Mercenaries, który jest katorgą do wbijania. Bo nie ma Mercenaries!
Prawda jest taka, że ta gra była robiona przez zewnętrzny zespół, z tego co kojarzę, składający się z oryginalnych twórców Re3. Mam wrażenie, iż Capcom traktuje ich jak wyklętych. Czy to przez oceny najniższe od czasu Revelations 2?
Jeśli tak, to boo hoo Capcom. Jakby to przeszkodziło w byciu jedną z ich najlepiej sprzedających się gier w historii.
To samo studio oryginalnie robiło Re4 i zostali zwolnieni, bo gra za bardzo przypominała oryginał??
Co to w ogóle znaczy w kontekście tego co dostaliśmy?
Bo po tym co właśnie dostaliśmy, widzę tylko nieumiejętne mieszanie oryginału z nowościami.
Cóż, minęło jakieś 5,5 roku. Nie dostaliśmy nowej zawartości. Nie ma dodatkowych trybów. Ta świetna gra jest traktowana jak czarna owca bez powodu, a chciałbym z niej wyciągnąć o tyle więcej.
Swoją drogą, zastanawiam się, na ile uznano aby olać dodatkową pracę na chociażby Mercenaries, bo przylepi się do tego Resistance, które samo w sobie nie dostało singla, który miał powstać. Jeśli to on jest głównym powodem, to chciałbym aby nie istniał.