25 lat MWRC Tak, to już tyle lat minęło, odkąd skromny serwis poświęcony serii Resident Evil trafił na łama Internetu, ćwierć wieku temu. To był inny świat, inny Internet, inne wszystko...
Choć strona działa dziś już jako archiwum, a na forum nowe posty pojawiają się sporadycznie, to wiele znajomości, jakie dzięki stronie i forum udało się nawiązać, trwają do dzisiaj
W międzyczasie były też inne, mnie lub bardziej konkurencyjne fora, Klan fanów - RCS, połączenie ze stroną RE HQ, masa zlotów (akurat ta tradycja dalej jest kultywowana - najbliższy zlot już niebawem w pięknych okolicznościach 30-lecia serii RE), niniejsza strona na Facebooku czy grupa Resident Evil Fani, która dziś przeżywa swoją młodość
Są tu jeszcze z nami osoby, które pamiętają początki strony czy forum? Jakie macie wspomnienia z nimi związane? Śmiało, pochwalcie się
PS. W sumie w tym roku była jeszcze jedna rocznica, w lutym forum stało się dorosłe Co prawda imprezy na osiemnastkę nie było, ale to mały szczegół
Szmat czasu. Swoje początki pamiętam jednak jak przez mgłę. Wydaje mi się jednak, że trafiłem tu bo szukałem jakiś informacji o serii RE, o której wcześniej głównie tylko słyszałem, a wydawała mi się podobna do serii Silent Hill, której byłem kiedyś fanem. Wcześniej grałem tylko w ten pierwszy, beznadziejny port RE4 na PC, a niestety w tamtym czasie SH zaczynało mocno podupadać, zirytowała mnie też pewna toksyczność fandomu więc szukałem czegoś nowego ( w sensie dla mnie) w horrorowym klimacie. Przebywając tu i czytając forum i stronę dużo się dowiedziałem o tej serii i zostałem jej wielkim fanem po dziś dzień, choć przyznaje, że były momenty gdy ta miłość nieco bladła.
Szkoda, że od pewnego czasu jedyne co robię na forum to sprzątanie, blokowanie botów i usuwanie zakładanych przez nie tematów. Cóż, takie czasy. Nie jesteśmy już nastolatkami, ani dwudziestolatkami. Mi w tym roku stuknęła 40. Szok i niedowierzanie. Kiedy to przeleciało?
Szakal pisze: śr 10 gru, 2025
Przebywając tu i czytając forum i stronę dużo się dowiedziałem o tej serii i zostałem jej wielkim fanem po dziś dzień, choć przyznaje, że były momenty gdy ta miłość nieco bladła.
Szkoda, że od pewnego czasu jedyne co robię na forum to sprzątanie, blokowanie botów i usuwanie zakładanych przez nie tematów. Cóż, takie czasy. Nie jesteśmy już nastolatkami, ani dwudziestolatkami. Mi w tym roku stuknęła 40. Szok i niedowierzanie. Kiedy to przeleciało?
Normalka, ja również miałem dość długą przerwę, jakoś od 2009 roku (RE5) do aż 2019 (premiera remake RE2). Ale od tego czasu dalej serię kocham jak dawniej
No widzisz, ja już mam ponad 43, właśnie, kiedy to minęło?
Ja na forum i stronkę więcej zaglądałem jakoś od premiery Umbrella Chronicles na Wii, bo wtedy mocno się wkręciłem w serię. Niestety nie pamiętam pierwszego nicku, drugi to SyLaR. Dawno straciłem hasła i dostęp do starych maili i kont.
Edgeworth pisze: sob 13 gru, 2025
Ja na forum i stronkę więcej zaglądałem jakoś od premiery Umbrella Chronicles na Wii, bo wtedy mocno się wkręciłem w serię. Niestety nie pamiętam pierwszego nicku, drugi to SyLaR. Dawno straciłem hasła i dostęp do starych maili i kont.
Co mnie przygnało na forum... mały amatorski program który był narzędziem do oszukiwania w grach i nazywał się Last Hope.
W telegraficznym skrócie działało to mnie więcej tak. Odpalasz grę, odpalasz program, wracasz do gry gdzie masz dajmy na to 10 naboi w magazynku. Strzelasz raz, wartość zmienia się z 10 na 9. Wracasz do programu, który przeszukuje pamięć odszukując miejsce gdzie liczba 10, zmieniła się na 9. Gdy znasz to miejsce, możesz tą wartość edytować i wpisać na przykład liczbę 20. Wracając do gry, masz już 20 nabojów w magazynku...
Każdy przedmiot jaki można było znaleźć w RE1, RE2, RE3 miał swój numer. Zmieniając numery tym programem mogłem do plecaka postaci dodawać dowolne przedmioty, także te których normalnie w grze zdobyć się nie dało, bo zostały przed premierą wycofane. Grając w Residenty szukałem podobnych ciekawostek, trafiłem tutaj na forum, podzieliłem się swoimi "odkryciami" i zostałem na dłużej. Rozbieranie Residentów na części pierwsze wciągnęło mnie jeszcze bardziej, a i atmosfera forum, użytkownicy, bardzo mi przypasowała. Gdyby nie ludzie, to pewnie bym tu na dłużej nie został, a Resident dużo szybciej zostałby zamieniony na inną grę.
Diadem, nie spodziewał bym się będąc szczerym. Nigdy nie biło od Ciebie bycie boomerem czym coś w tym stylu.
O pozytywach forum napisałem wczoraj w innym temacie ale odnośnie celebracji i mojej historii?
W 2003 miałem pierwszą styczność z PSXem, w zestawie z 30 grami. Pierwszą grą ever, którą odpaliłem jako 6cio latek, było Resident Evil. Nie ogarnąłem sterowania, zawłaszcza w 3D, zombie mnie zjadły, trysnęła krew i był krzyk.
Do dziś pamiętam moje wstrząśnięcie.
Podobnie zresztą było z Silent Hill, które zaczyna się tak niewinnie i odpaliłem to przy mamie. Musicie zrozumieć, ja nie znałem konceptu dorosłej gry, poza jakim bootlegiem czy tam portem Prince of Persia z animacjami zgonu z krwią. Byłem przestraszony na tyle przez kilka pierwszych miesięcy, że w to nie grałem, tylko oglądałem starszych kuzynów. W końcu jeden z nich mi powiedział.
"To tylko zabawa."
Tyle wystarczyło. Zacząłem grać, wraz z Dino Crisis i tak już zostało. O ile trwało to tak do 2006 z trylogią, tak od 2009 zmieniło się wszystko. Poznałem najbardziej imponującą po dziś dzień grę, moją grę wszechczasów, czyli Re4. Tego samego roku nadrobiłem drugi Outbreak. Gdy chciałem poznać kontynuację, uzbierałem na X360 i od Re5 już się zaczęło. To zabawne, jak przez wiele lat grałem w pojedyncze gry, a hurtowo nadrabiałem dopiero kilka lat później na PS3 i wiele lat później na PS4. Dziś jestem z tą serią tak na bieżąco jak się da i mógłbym kupić 9 na premierę. Pominąłem dosłownie tylko DA oraz Gaiden, wraz z dziwami mobilnymi i VR.
Zwątpienie również przyszło.
Resident Evil 6 zabił mi hype na cokolwiek po dziś dzień, jeszcze w gimnazjum. Czekałem chyba dopiero na Tekkena 8 w 24 roku. Przez jakieś 3 lata nie ruszyłem serii, aż do Revelations w 15 roku, kiedy założyłem tu konto. Później tak naprawdę zaczęła się mania od pięciu ostatnich lat.
Prawdę powiedziawszy, niedawno zrodziło się nowe zwątpienie. Jakiś czas myślałem, czy to wciąż jest moja ulubiona seria, gdy Re7 było wybitne, ale ma zerowe replayability (co w świetle serii jest absurdem), nienawidziłem Mr. Xa, aż musiałem w trakcie grania zrobić przerwę trwającą 7 miesięcy. Pokochałem Re3, ale Village zniszczyło mi świat tej serii, oraz nie mam ochoty przechodzić tak wielkiej gry po raz kolejny. No i Re4... Nie wierzę, że grałem i zadałem sam sobie pytanie w trakcie. Po co to istnieje?
Aczkolwiek, to tylko perturbacje. Czy Re9 znów będzie średnim Re ale spoko grą? Zobaczymy.
Wspominałem tu wielokrotnie, ale forum zacząłem nawiedzać w 2009 roku. Musiało to być za sprawą Re4, gdzie chciałem wiedzieć o serii więcej, czytać o Weskerze, itd.
Zbiegło się to z czasem, gdy miałem pierwszy raz dostęp do internetu. To absurdalne, iż mieszkając 5 minut za miastem, jeszcze kilkanaście lat temu można było nie mieć dostępu do internetu przez lokalizację.
Właśnie wyżej wspomniane Revelations i wkręcenie się w szerokim zakresie sprawiło, iż wreszcie założyłem tu konto, czego naprawdę nie żałuję (aczkolwiek, pisałem to już wczoraj w innym temacie).
Wiecie, piszecie ile macie lat. Ja zawsze byłem tu praktycznie dzieciakiem. Teraz dobiegam do 30tki. Jest to punkt, który zdawał mi się być zwyczajnie niewyobrażalny. Gdy widzę wasze liczby, to tylko myślę, jak z wiekiem ta różnica staję się coraz mniej zauważalna i bez znaczenia.
Powtórzę coś ze wczoraj. Liczę, że interakcje, jak na tym forum, nie znikną na zawsze. Że cała ta społeczność po prostu nie wyparuje z internetu. Jest to jedyna ułożona społeczność w internecie, z jaką się spotkałem. A trudno znaleźć coś fajniejszego, niż możliwość dzielenia się pasją.
Edit. Napiszę w obu tematach. Jeśli mam jakiś cel, to spotkać wreszcie jakiegoś Pokemona stąd przy okazji (jeśli nie zrobiłem już tego przypadkiem na ekstreme party w Warszawie we wrześniu). Ciągle z różnych powodów się mijam, obecnie raczej też odpada mi jakikolwiek zlot przez niespodziewane wydatki.
Jeśli to się wydarzy, nazwałbym to swego rodzaju domknięciem mojego wątku forum.
25 lat, o matko... Szmat, totalny szmat czasu. Sam jestem tutaj również od wielu lat ( rejestracja w 2007 roku!) i bardzo mnie to cieszy. Zagląda się mniej, ale co jakiś czas zawsze i ciągle. Sam entuzjazm związany z serią ciągle ten sam Do zobaczenia na zlocie.
Leon. KennedY pisze: śr 18 lut, 2026
25 lat, o matko... Szmat, totalny szmat czasu. Sam jestem tutaj również od wielu lat ( rejestracja w 2007 roku!) i bardzo mnie to cieszy.
Czyli jesteś praktycznie od początku istnienia tego forum
Leon. KennedY pisze: śr 18 lut, 2026
Do zobaczenia na zlocie.
Serio, jeśli sytuacja pozwoli, też chciałbym się zadeklarować, ale bardzo różnie bywa.
Kilka lat temu byłem o krok od pojawienia się. Byłby to idealny epilog dla tego forum.
PSKING pisze: ndz 22 lut, 2026
Serio, jeśli sytuacja pozwoli, też chciałbym się zadeklarować, ale bardzo różnie bywa.
Kilka lat temu byłem o krok od pojawienia się. Byłby to idealny epilog dla tego forum.
Zlot za niecały miesiąc, więc jeśli już, to proszę o priv tu lub na Messenger szybciej niż później
Nieźle, kupę lat jednak minęło. Wiele wspaniałych chwil oraz rozmów i trochę nostalgii Z aktywnego życia forum już się wycofałem jednak dawno temu. Wpadnę raz na jakiś czas I tak właśnie jest chyba ten moment. Ogólnie wszystko ok zawodowo czy prywatnie (nie licząc małych problemów z kręgosłupem, ale cóż, PESEL robi swoje ) Dobrze widzieć, że inni też mają się dobrze.