A jednak!
- Therealdeussnake
- Posty: 2
- Rejestracja: ndz 16 lis, 2025
- Lokalizacja: Toruń
A jednak!
Chciałbym poznać wasze wrażenia i przemyślenia po obejrzeniu najnowszego trailera (12 grudzień) w którym Capcom zdecydował się rozwiać domysły i plotki pokazując nam, że Leon faktycznie powraca. Zadowoleni czy raczej nie?
Where's everyone going? Bingo? (RE4)
-
SasTheVirtuous
- Posty: 3
- Rejestracja: czw 01 sty, 2026
Re: A jednak!
W zasadzie to ten trailer skutecznie skłania mnie żeby kupić ps5 pro i świętować 30 rocznicę serii wraz z 9 odsłoną gry. Leon używający piły aby wykończyć przeciwnika wygląda jak użycie mechanizmu kontrataku z RE6 albo atak fizyczny wobec uzbrojonych przeciwników.
Od strony fabuły, niestety mam bardzo niewielkie oczekiwania. RE nieustannie recyklinguje mit Raccoon City zamiast dokończyć jeden z miliona pozostałych wątków (flogging a dead horse), dlatego co przekonało mnie w tym trailerze to gameplay właśnie. A jakie są Twoje wrażenia?
Od strony fabuły, niestety mam bardzo niewielkie oczekiwania. RE nieustannie recyklinguje mit Raccoon City zamiast dokończyć jeden z miliona pozostałych wątków (flogging a dead horse), dlatego co przekonało mnie w tym trailerze to gameplay właśnie. A jakie są Twoje wrażenia?
Re: A jednak!
Ludzie mają krótką pamięć, albo Re6 jest na tyle stare, że teraz nie mogą się doczekać Re6-2.
Chciałbym zagrać, ale nie ma szans, bym zapłacił na premierę taką fortunę, za grę, która będzie i za krótka by to usprawiedliwić, nie usprawiedliwia tego dodatkową zawartością, bo ostatnie dwie części miały okropne Mercenaries.
Seria nie posiada już dla mnie replayability (poza Re3 i SW) a także w przyszłości musiałbym dopłacić za DLC.
W takich chwilach chciałabym dostawać skądś kod recenzenta.
Chciałbym zagrać, ale nie ma szans, bym zapłacił na premierę taką fortunę, za grę, która będzie i za krótka by to usprawiedliwić, nie usprawiedliwia tego dodatkową zawartością, bo ostatnie dwie części miały okropne Mercenaries.
Seria nie posiada już dla mnie replayability (poza Re3 i SW) a także w przyszłości musiałbym dopłacić za DLC.
W takich chwilach chciałabym dostawać skądś kod recenzenta.
Re: A jednak!
Niezbyt czuje hype jeśli chodzi o tą grę. Leona dopiero co widzieliśmy w remake RE4 i wolałbym powrót innego bohatera/bohaterki np. Claire. Do tego cena zwala z nóg, więc raczej nie kupię jej na premierę.
Złe oko moderacji czuwa.
Re: A jednak!
Rimejki całkowicie wszystko popsuły jeśli chodzi o continuum. To nie jeśli wielki powrót Leona po 2012, gdy mieliśmy go tyle.
Tak samo ta nostalgia Racoon City. Oj tak. Miasto które wraca co rok, dwa, ależ się stęskniłem. Zwłaszcza po rimejkach właśnie.
Btw. Pamiętam olbrzymi hype na Re6 i kupno na premierę. Tu tego nie ma. Czekam aż współczesne Re dadzą mi poczucie grania w Resident Evil.
Tak samo ta nostalgia Racoon City. Oj tak. Miasto które wraca co rok, dwa, ależ się stęskniłem. Zwłaszcza po rimejkach właśnie.
Btw. Pamiętam olbrzymi hype na Re6 i kupno na premierę. Tu tego nie ma. Czekam aż współczesne Re dadzą mi poczucie grania w Resident Evil.
- Nemesis US
- Posty: 1337
- Rejestracja: pn 26 mar, 2007
- Lokalizacja: Łęczyca
Re: A jednak!
Czy to przypadek, że po ogłoszeniu angażu Leona grę dodano cztery miliony razy do listy życzeń? Nie sądzę.
Re: A jednak!
Nie wiem na ile to prawda, ale Leon dał mi pierwszy raz siwego rodzaju ,, fajność".
Pomijając jego udział, to mam w głowie tylko, czy merc znowu będzie kiepski, czy zepsują dalej fabułę jak w Rr8, czy gra będzie mocno na raz jak ostatnie itd.
Zero hajpu.
Pomijając jego udział, to mam w głowie tylko, czy merc znowu będzie kiepski, czy zepsują dalej fabułę jak w Rr8, czy gra będzie mocno na raz jak ostatnie itd.
Zero hajpu.
Re: A jednak!
Merc w remaku czwórki był spokoPSKING pisze: pn 12 sty, 2026 Pomijając jego udział, to mam w głowie tylko, czy merc znowu będzie kiepski,
Re: A jednak!
Byłby. Jak najbardziej. Ale jest bezcelowy. Nie dość, że postaci są w opór nie zbalansowane...
Louis ma dynamit, dzięki któremu wbijesz S++ wszędzie za pierwszym razem.
Dlaczego jest tak potężny, iż zabija bossy plansz na hita?
Ale co tam, zróbmy jeszcze, że go nie rani. W Resident Evil, gdzie te gry praktycznie są znane z tego, iż można zrobić krzywdę samemu sobie.
Pomijając już absurd tej postaci to...
DLACZEGO PRZEGRYWAJĄC, WCIĄŻ SIE WYGRYWA?!
Idea tego Mercenaries nie ma żadnego sensu. Można dyskutować, że Re4 miało lub nie miało jego najlepszą wariację, ale totalnie ją zrujnowano. Nawet nie porównując z oryginałem (ostatnia plansza nie jest unikalna, zamek był lepiej zrobiony w oryginale), mamy tu parowanie będące mega ułatwieniem, to jeszcze...no nie da się przegrać. Robiłem komuś stream by pokazać to i owo, przegrałem w wiosce Hunkiem, bo przegiąłem z zabawą. I nie zostałem ukarany. Dostałem S. Za to, że przegrałem.
To jest baby mode. W dodatku, dropy są o wiele częstsze i zabija się dużo łatwiej, tak jak i ginie dużo trudniej.
Mam wrażenie, iż rozumiem dlaczego tak jest. Re8 zrobiło chyba najgorszą wariację tego trybu (o ile w CV potwornie trudno było o lepszą ocenę, tak przynajmniej dało się fajnie pograć i przejęć), gdzie było dużo losowości a same plansze, łączone na kilka etapów, były o wiele za długie. Było to męczące, zwłaszcza przy zdobywaniu ocen. Re4 bądź co bądź, o wiele bardziej polega na naszych umiejętnościach. Sporo też męczyłem się by odblokować Magneto i gra nim w ogóle nie była satysfakcjonująca. Oczywiście, że w Re4 gra się super Luisem, Weskerem czy kim tam się chcę. Tylko, że ten tryb nie ma sensu. Przez to jak go zrujnowano, nudzę się po maks kilkudziesięciu minutach. Przeszli ze skrajności w skrajność.
Tęsknię za wersją z Re4/5, a nawet Re6.
Louis ma dynamit, dzięki któremu wbijesz S++ wszędzie za pierwszym razem.
Dlaczego jest tak potężny, iż zabija bossy plansz na hita?
Ale co tam, zróbmy jeszcze, że go nie rani. W Resident Evil, gdzie te gry praktycznie są znane z tego, iż można zrobić krzywdę samemu sobie.
Pomijając już absurd tej postaci to...
DLACZEGO PRZEGRYWAJĄC, WCIĄŻ SIE WYGRYWA?!
Idea tego Mercenaries nie ma żadnego sensu. Można dyskutować, że Re4 miało lub nie miało jego najlepszą wariację, ale totalnie ją zrujnowano. Nawet nie porównując z oryginałem (ostatnia plansza nie jest unikalna, zamek był lepiej zrobiony w oryginale), mamy tu parowanie będące mega ułatwieniem, to jeszcze...no nie da się przegrać. Robiłem komuś stream by pokazać to i owo, przegrałem w wiosce Hunkiem, bo przegiąłem z zabawą. I nie zostałem ukarany. Dostałem S. Za to, że przegrałem.
To jest baby mode. W dodatku, dropy są o wiele częstsze i zabija się dużo łatwiej, tak jak i ginie dużo trudniej.
Mam wrażenie, iż rozumiem dlaczego tak jest. Re8 zrobiło chyba najgorszą wariację tego trybu (o ile w CV potwornie trudno było o lepszą ocenę, tak przynajmniej dało się fajnie pograć i przejęć), gdzie było dużo losowości a same plansze, łączone na kilka etapów, były o wiele za długie. Było to męczące, zwłaszcza przy zdobywaniu ocen. Re4 bądź co bądź, o wiele bardziej polega na naszych umiejętnościach. Sporo też męczyłem się by odblokować Magneto i gra nim w ogóle nie była satysfakcjonująca. Oczywiście, że w Re4 gra się super Luisem, Weskerem czy kim tam się chcę. Tylko, że ten tryb nie ma sensu. Przez to jak go zrujnowano, nudzę się po maks kilkudziesięciu minutach. Przeszli ze skrajności w skrajność.
Tęsknię za wersją z Re4/5, a nawet Re6.
Re: A jednak!
Najnowszy showcase pokazał masę fajnych nowości w nadchodzącym RE Requiem jak i odnośnie celebracji trzydziestolecia serii RE
Kto nie boi się spoilerów, zdecydowanie polecam obejrzeć
Re: A jednak!
Wiem, że to mocno nie na temat (ALE CZY ABY NA PEWNO?!), jednakowoż, zupełnie nowa, wysokobudżetowa marka od Capcomu dostała demo. Jest tycie (6gb na PS5), pokazuje dobrze czym jest gra.
A gra się w to świetnie i pomimo generycznego settingu, sama gra takową nie jest. Bohater jest wygadany, ma charakter, ma świetną dynamikę z dziewczynką, która jest mega urocza swoją drogą.
Gra jest połączeniem strzelanki jak takie współczesne Re i... zręcznościowych mini gierek? Przy tym, to praktycznie gra o zombie androidach, gdzie już samo demo nakierowuje na to, iż jest to Resident Evil sci-fi. Czego się szczerze mówiąc nie spodziewałem.
Co najważniejsze! Poruszanie czy uniki, są świetne. Gra mi się w to o niebo lepiej niż w Re4 Remake, bo gra jest zrobiona od podstaw jako tego typu twór.
Dlaczego o tym piszę w tym temacie?
Bo nie mam absolutnie żadnego hajpu na Re9, a to wychodzi już w kwietniu. Demo jest króciutkie (mniej niż 20 min), a przy tym pokazuje, iż jest to naprawdę dobrze zrobiona gra, z budżetem. Czuć od tego PS5 (czego nie czuję od Re9 z zapowiedzi).
Wiem, że szerze tu teraz propagandę, ale to Capcom, gra w stylu Re, premiera niedługo, a przy tym cena to nie jest chore 340 a zaledwie 260, co w tych czasach bywa niespotykane.
Naprawdę polecam, a może ktoś znajdzie fajną alternatywe.
Podkreślam do fanów Re!!
Strzelanie jest tu wręcz drugorzędne, w pierwszej kolejności to gierka zręcznościowa o unikach i mini gierce. Gdy zrobimy tą czynność dobrze, to wrogowie praktycznie po tym padają.
Polecam raz jeszcze, bo jestem w szoku, jak blisko Re9 wydają swoje nowe IP (a jeszcze są plotki o DMC6 12 grudnia na State of Play).
A gra się w to świetnie i pomimo generycznego settingu, sama gra takową nie jest. Bohater jest wygadany, ma charakter, ma świetną dynamikę z dziewczynką, która jest mega urocza swoją drogą.
Gra jest połączeniem strzelanki jak takie współczesne Re i... zręcznościowych mini gierek? Przy tym, to praktycznie gra o zombie androidach, gdzie już samo demo nakierowuje na to, iż jest to Resident Evil sci-fi. Czego się szczerze mówiąc nie spodziewałem.
Co najważniejsze! Poruszanie czy uniki, są świetne. Gra mi się w to o niebo lepiej niż w Re4 Remake, bo gra jest zrobiona od podstaw jako tego typu twór.
Dlaczego o tym piszę w tym temacie?
Bo nie mam absolutnie żadnego hajpu na Re9, a to wychodzi już w kwietniu. Demo jest króciutkie (mniej niż 20 min), a przy tym pokazuje, iż jest to naprawdę dobrze zrobiona gra, z budżetem. Czuć od tego PS5 (czego nie czuję od Re9 z zapowiedzi).
Wiem, że szerze tu teraz propagandę, ale to Capcom, gra w stylu Re, premiera niedługo, a przy tym cena to nie jest chore 340 a zaledwie 260, co w tych czasach bywa niespotykane.
Naprawdę polecam, a może ktoś znajdzie fajną alternatywe.
Podkreślam do fanów Re!!
Strzelanie jest tu wręcz drugorzędne, w pierwszej kolejności to gierka zręcznościowa o unikach i mini gierce. Gdy zrobimy tą czynność dobrze, to wrogowie praktycznie po tym padają.
Polecam raz jeszcze, bo jestem w szoku, jak blisko Re9 wydają swoje nowe IP (a jeszcze są plotki o DMC6 12 grudnia na State of Play).
Re: A jednak!
To straszne jak to forum obumarło xD. Kiedyś życie tu tętniło... Deus, nemesisdestro, Diadem, Necraria odwiedzają jeszcze to miejsce? Moja siostra Claire93 żyje, ma się dobrze, ale też już tu nie zagląda praktycznie xD RE9 zamówione w wersji na PS5 i czekam na premierę. Co z tego wyjdzie to się okaże, ale na pewnie będzie lepiej, niż w 7 i 8.
Kto tak jak Ja obstawia, że Leon się poświęci dla ludzkości, bądź zginie w epicki sposób? Capcom będzie chciał zakończyć wątek RC, Umbrelii w jakiś sposób, więc obstawiam w tym dramaturgię i właśnie śmierć Leona
.
Kto tak jak Ja obstawia, że Leon się poświęci dla ludzkości, bądź zginie w epicki sposób? Capcom będzie chciał zakończyć wątek RC, Umbrelii w jakiś sposób, więc obstawiam w tym dramaturgię i właśnie śmierć Leona
Re: A jednak!
Sami nie wchodzicie a potem ludzi nie ma
.
Nie kupuje tego (dosłownie i w przenośni), Capcom nikogo nie uśmierca. Re8 to jedyna różnica, bo historia była rozpisana na dwie części.
Nie czuję hajpu jak pisałem wyżej, bo poprzednie gry go ugasiły. Dostajemy Re6-2 i teras wszyscy to kochają.
Nie kupuje tego (dosłownie i w przenośni), Capcom nikogo nie uśmierca. Re8 to jedyna różnica, bo historia była rozpisana na dwie części.
Nie czuję hajpu jak pisałem wyżej, bo poprzednie gry go ugasiły. Dostajemy Re6-2 i teras wszyscy to kochają.
Re: A jednak!
Dorosłość - nie rozpieszczaPSKING pisze: pt 13 lut, 2026 Sami nie wchodzicie a potem ludzi nie ma.
Nie kupuje tego (dosłownie i w przenośni), Capcom nikogo nie uśmierca. Re8 to jedyna różnica, bo historia była rozpisana na dwie części.
Nie czuję hajpu jak pisałem wyżej, bo poprzednie gry go ugasiły. Dostajemy Re6-2 i teras wszyscy to kochają.
No pożyjemy - zobaczymy, ale mam wrażenie, że Leon w epicki sposób zakończy karierę. Najwyższy czas na taki ruch ze strony Capcom.
Ja tam czekam na premierę i odliczam w sumie czas. Residenty nigdy mi się nie nudzą. Towarzyszą mi od dzieciństwa i świadomego gamingu czyli jakieś 26lat. Ja tam nigdy na RE6 nie narzekałem i zawsze powtarzałem - słaby horror, ale świetna gra akcji, która nie pozwala się nudzić i pozwala poznać dalsze losy naszych milusińskich. Jednak to jest dział poświęcony RE9, więc starym redaktorskim nawykiem - odsyłam do dyskusji pod właściwym działem/tematem hahahahaha
Re: A jednak!
To wciąż moja ulubiona seria i tak pewnie będzie do śmierci. Boli mnie, że od lat trudno o replayability, a także o to, jak kierunek mi potrafi nie pasować. Nic z tym faktem jednak nie zrobie. Seria jest królem. To obecnie największy horror świata, ostatni rok wiecznie zamykający pokazy. Gigant pośród największych.
Chciałbym po prostu czuć fun Re. Re3 i SW kocham, chciałbym to samo czuć tu.
Chcę więcej. Nie tego samego. Chcę by mi przypadło do gustu. Czy mam prawo narzekać, gdy dla większości działa?
Chciałbym po prostu czuć fun Re. Re3 i SW kocham, chciałbym to samo czuć tu.
Chcę więcej. Nie tego samego. Chcę by mi przypadło do gustu. Czy mam prawo narzekać, gdy dla większości działa?
Re: A jednak!
Wyciekły informacje o losach bohaterów najnowszej części. Uważajcie na spojlery krążące po internecie. Ja od samego początku unikam jakichkolwiek informacji o grze. Nie oglądam trailerów itp. Ale nawet siedząc w jaskini nie udało mi się uniknąć info o powrocie jednej postaci.
https://www.notebookcheck.pl/Kopie-Resi ... 186.0.html
https://www.notebookcheck.pl/Kopie-Resi ... 186.0.html
The only thing that can defeat power is more power. That is the one constant in this universe.
-
nemesisdestro
- Posty: 1583
- Rejestracja: wt 10 kwie, 2007
- Lokalizacja: Poznań
Re: A jednak!
A więc to tak, człowiek znika na parenaście lat a tu już obgadują za plecamiChris93 pisze: czw 12 lut, 2026 To straszne jak to forum obumarło xD. Kiedyś życie tu tętniło... Deus, nemesisdestro, Diadem, Necraria odwiedzają jeszcze to miejsce?
Przy okazji zbliżającej się premiery RE9 natchnęło mnie by sprawdzić co to się dzieje na starym dobrym MWRC, co tu dużo mówić, czasy poszły
do przodu i chyba fora jak to pewnie stały się melodią przeszłości. Taki los. No ale dobrze widać jakikolwiek ruch tutaj
Przyznam że wróciłem do serii przy okazji RE7, które przywróciło moją wiarę w tą serię po latach rozczarowań i od tego czasu ograłem każdy sequel i remake jaki od tamtej pory wyszedł, mając pozytywne wrażenia z każdego z nich. Tak, nawet remake 4ki przypadł mi do gustu - szaleństwo, wiem. A może z czasem człowiek po prostu bierze dystans i stara się podchodzić do spraw z otwartą głową?
Sam Requiem wydaje mi się bardzo ciekawy, co prawda myślę że mogło obejść się bez kampanii Leona, ale może będzie to dobra odskocznia od, prawdopodobnie, bardziej napiętych sekcji z Grace. Jeśli zaś o niej mowa, to jej kampania zdecydowanie kojarzy mi się jako coś pomiędzy RE7 a Alien Isolation - innymi słowy to interesuje mnie najbardziej pod względem atmosfery oraz gameplay'a i to główny powód, dla którego ogram tą część w pierwszym rzędzie. Podsumowując, preoder już jest, czekam i z chęcią ogram. Nawet jeśli nie będzie to absolutne 100/10 w skali IGN, GOTY, gra która wyleczy raka, zakończy wszystkie wojny na świecie lub znajdzie mi lepiej płatną robotę to i tak spodziewam się po prostu dobrej rozrywki - czegoś co seria była mi w stanie zapewnić od lat
Re: A jednak!
Otwarta głowa to coś czego brakuje 99% klasycznych graczy. Czy to przy Re4, 5, 6, gdzie teraz każdy się cieszy z tego rodzaju gry.
Rozumiem dlaczego Re7 cię przywróciło. Jak już kiedyś pisałem, to jest bardziej Resident Evil, niż Re4.
To jest jak jakiś sequel gry z 1996. Poprawny remake, w przeciwieństwie do tego okropieństwa z 2002.
Można by rzec, iż coś w tym było, że dla sporej części ludzi części z kamerą zza pleców to nie to samo.
Cieszy mnie, mimo mojego podejścia w ostatnich latach, że ludzie wciąż potrafią znaleźć w tej serii radość i czekają na Requiem.
Mogę mieć swoje obawy, aczkolwiek nawet ja pokochałem Re3 albo Seprate Ways, mimo antypatii do Re4 Remake.
Kto wie?
Może i tu pokocham np. pół gry. Albo przyszłe DLC!
Rozumiem dlaczego Re7 cię przywróciło. Jak już kiedyś pisałem, to jest bardziej Resident Evil, niż Re4.
To jest jak jakiś sequel gry z 1996. Poprawny remake, w przeciwieństwie do tego okropieństwa z 2002.
Można by rzec, iż coś w tym było, że dla sporej części ludzi części z kamerą zza pleców to nie to samo.
Cieszy mnie, mimo mojego podejścia w ostatnich latach, że ludzie wciąż potrafią znaleźć w tej serii radość i czekają na Requiem.
Mogę mieć swoje obawy, aczkolwiek nawet ja pokochałem Re3 albo Seprate Ways, mimo antypatii do Re4 Remake.
Kto wie?
Może i tu pokocham np. pół gry. Albo przyszłe DLC!
Re: A jednak!
A mnie uzdrowił remake RE2. Odtąd każdy remake dla mnie jest świetny, jedynie Village mnie odrzuca, ale może się w końcu właśnie do niego przekonam, otworze na niego właśnie głowę?nemesisdestro pisze: pt 20 lut, 2026 Przyznam że wróciłem do serii przy okazji RE7, które przywróciło moją wiarę w tą serię po latach rozczarowań i od tego czasu ograłem każdy sequel i remake jaki od tamtej pory wyszedł, mając pozytywne wrażenia z każdego z nich. Tak, nawet remake 4ki przypadł mi do gustu - szaleństwo, wiem. A może z czasem człowiek po prostu bierze dystans i stara się podchodzić do spraw z otwartą głową?
Tak czy siak, miło, że tu wróciłeś. Mimo wszystko trochę się dzieje, może nie akurat tutaj, ale mamy też grupę na Facebooku (Resident Evil Fani), na którą serdecznie zapraszam. No i za niecały miesiąc kolejny zlot fanów RE nas czeka
Co do Requiem, ja zamówiłem preordery na wszystkie konsole (wersja deluxe), lenticular na XSX, zestaw na S2, pasy do S2 czy nawet figurki Leona i Grace
Re: A jednak!
Spokojnie, jak najbardziej rozumiem, że Village nie przypada. Tak jak 7 było chłodem dla jedynki (od jednego z twórców), tak 8 stara się być pseudo chłodem dla czwórki...ale po prostu nim nie jest. To wyjątkowa gra w serii, gdzie z głównych chyba najmniej czuć, że to Re.
Eksploracja męczy, gra jest długa, rozgrywka to nie tyle Resident, co zwykły FPS. Nawet klimat, zwłaszcza później. Gra, a szczególnie DLC, dosyć rujnują fabułę serii.
Może zabrakło Mikamiego?
Radzę grać, nie myśląc że to Re. Albo, że Chris to większy idiota niż Claire w ReV2.
Wracając do tematu Requiem, widać, że bardzo chcą pogodzić starsze z nowym i mam nadzieje, że to wyjdzie.
Bo już taki mocno krytykowany przeze mnie Re4 robi rzeczy z 8 lepiej.
Oby w 9 tak samo wyciągnięto wnioski z dodatkowymi trybami, po tych abominacjach po ReV2.
Eksploracja męczy, gra jest długa, rozgrywka to nie tyle Resident, co zwykły FPS. Nawet klimat, zwłaszcza później. Gra, a szczególnie DLC, dosyć rujnują fabułę serii.
Może zabrakło Mikamiego?
Radzę grać, nie myśląc że to Re. Albo, że Chris to większy idiota niż Claire w ReV2.
Wracając do tematu Requiem, widać, że bardzo chcą pogodzić starsze z nowym i mam nadzieje, że to wyjdzie.
Bo już taki mocno krytykowany przeze mnie Re4 robi rzeczy z 8 lepiej.
Oby w 9 tak samo wyciągnięto wnioski z dodatkowymi trybami, po tych abominacjach po ReV2.