[Ankieta] Jaki etap gry podobał się wam najbardziej?
-
RainerStoff
- Posty: 5
- Rejestracja: czw 05 lip, 2007
- Lokalizacja: dfsds
Imo najlepszy jest sam poczatek. póxniej gra (chociaż dalej ciekawa) traci trochę klimat i staje się zwykłą strzelanką. Przyznaję, że dawno nie grałem w żadnego RE (moim ostanim było RE3 na PSX) i widzę, że tamte gry miały jednak klimat utrzymujący się przez całą rozgrywkę co w częsci czwartej widzę tylko w wiosce.
Najlepsza była wioska, zdecydowanie!!
Czuć w niej niesamowity klimat, a design po prostu fenomenalny!!
Zaraz za nią jest zamek.
Tak wielkiego nie ma chyba żadna gra.
Jego design też wymiata.
Wyspa jest najmniej atrakcyjna pod tymi względami, co nie oznacza że mi się nie podoba!!
Wręcz przeciwnie, panuje na niej największa "nerwówka", przynajmniej moim zdaniem.
Czuć w niej niesamowity klimat, a design po prostu fenomenalny!!
Zaraz za nią jest zamek.
Tak wielkiego nie ma chyba żadna gra.
Jego design też wymiata.
Wyspa jest najmniej atrakcyjna pod tymi względami, co nie oznacza że mi się nie podoba!!
Wręcz przeciwnie, panuje na niej największa "nerwówka", przynajmniej moim zdaniem.
Ostatnio zmieniony śr 08 sie, 2007 przez TFF7, łącznie zmieniany 3 razy.
TEKKEN & FINAL FANTASY 7 THE BEST.
Moim ulubionym momentem w grze jest ten gdzie po raz pierwszy mamy stycznośc z Jack'iem a chwile pózniej z laserami, to jes dopiero coś
.
I Like to see moving things
They' re boring when they don't move.
A windmill that is not moving...
can be nice from time to time...
But most of the time, it' s not even worth looking at.
The Black - haired sneak tamer
They' re boring when they don't move.
A windmill that is not moving...
can be nice from time to time...
But most of the time, it' s not even worth looking at.
The Black - haired sneak tamer
Zdecydowanie wioska. Te szarobure scenerie na początku i ta cisza przed walkami były bardzo klimatyczne. Po walce z Del Lago też nie było najgorzej, bo zaczęło padać. Zamek ogólnie mi się dłużył, choć trzeba przyznać, że pare ciekawych motywów było - np ten z wielkim gniazdem insektów. Podchodzę z prawej, zabieram przedmiot ze skrzynki i słyszę jakieś bulgotanie, po czym obracam się w lewo i przez dziurę w ścianie widzę TO. Zdążyłem tylko z siebie wykrztusić "Co to k. jest?!". Wyspa ujdzie w tłumie - było tam sporo klaustrofobicznych korytarzy i nie było wiadomo, co się tam za rogiem czai.
Ostatnio zmieniony czw 02 lip, 2009 przez Devlock, łącznie zmieniany 1 raz.
Ja najbardziej lubię wioskę. Na zamku też jest niezły klimat i ciekawe przeszkody typu pułapki i spore zróżnicowanie przeciwników. Wyspa to zwykła strzelanka - buldożer i inne - no tylko Krauser jest ciekawy. Ewentulanie duet z Mike'iem (szkoda mi go). Ale ogólnie wyspa podoba mi sie najmniej, a zwłaszcza "Patiomkin" jak ich nazywam - ci cali opancerzeni 
he he dobre,rozumiem że od pancernika radzieckiego z przed lat...necraria pisze:a zwłaszcza "Patiomkin" jak ich nazywam - ci cali opancerzeni
Ostatnio zmieniony śr 08 sie, 2007 przez Tyrantx, łącznie zmieniany 1 raz.
STARSSss.......
- RoboticFreeze
- Posty: 334
- Rejestracja: sob 11 sie, 2007
- Lokalizacja: Wrocław
Genialne motywy: Wioska gdzie bronimy się przed ganado, obrona z Luisem w domku, wsparcie helikoptera podczas akcji na wyspie, motyw z del lago.
Prócz wioski klimat spad na łeb na szyję. O ile w zamku sie trzyma, to na wyspie jest beznadziejnie.
Prócz wioski klimat spad na łeb na szyję. O ile w zamku sie trzyma, to na wyspie jest beznadziejnie.
"In his house at R'lyeh dead Cthulhu waits dreaming."
H.P. Lovecraft
H.P. Lovecraft