Osobiście miałem dwa:
1) Niegdyś przez pół całego laboratorium, bez jakiegokolwiek zapisu, z samą berettą i bez apteczek przechodziłem... o dziwo udało się xd
2) Cztery zombiaki, beretta i brak apteczek... trudno było, ale jakoś mi się poszczęściło
Edit: Tyrant... żółty pasek, brak możliwości leczenia. Po trzech ognistych granatach padł.
Raz padłem. I ponownie musiałem wysłuchiwać tej długiej gatki Weskera -.- napisy są po niemiecku, więc się nie rozczytam, a głos to jakieś pojedyńcze słowa