Najwredniejszy Boss w RE
A moim zdaniem ciut za łatwy
używam na niego Rocketa i leci w piach, myślałem że tego Bossa z Hellfire nie wezmą do Showdownu no ale cóż, zreszta w kanałach też jest Easy
Oglądaj na YouTube - RESIDENT EVIL CGI | WIECZNY MROK EVIL TV odc. 37
PSN - WESKER-DL / społeczność FB - RESIDENT EVIL PL / Grupa FB - EVIL TV FanPage
PSN - WESKER-DL / społeczność FB - RESIDENT EVIL PL / Grupa FB - EVIL TV FanPage
Dal mnie najwredniejszymi bossami są tak
Re 2 Mr X zawsze sie bałem jak nadchodził lub wyskakiwał przez sciany
Re 3 Nemesis Ten to ma tupet zawsze wale do niego z magnuma lub Granade Lancher ale ten Kolo jest wytrzymały
RE 4 It ten kolo w tych Klatkach zawsze mnie wkurza i jeszcze trzeba niszczyc te guziki Masakra z nim sie najwięcej trudziłem
Re 2 Mr X zawsze sie bałem jak nadchodził lub wyskakiwał przez sciany
Re 3 Nemesis Ten to ma tupet zawsze wale do niego z magnuma lub Granade Lancher ale ten Kolo jest wytrzymały
RE 4 It ten kolo w tych Klatkach zawsze mnie wkurza i jeszcze trzeba niszczyc te guziki Masakra z nim sie najwięcej trudziłem
Welcome to Survival horror
- Kuba Pajączek
- Posty: 203
- Rejestracja: czw 15 lut, 2007
- Lokalizacja: Dolnyśląsk
ja największe problemy mam z... właściwie nikim:). Ale za najsilniejszego bossa uważam nemesisa z re3 i tyranta z RE: gun survivor(wszystkie trzy formy).
http://www.byond.com/games/DarkerEmerald/TLC
Nowa wersja Resident Evil Online 2(zmieniona nazwa, wiadomo: kopyrajt-orajt).
"You can't spell "slaughter" without "laughter"!! Hahahahahaha!!!"
Nowa wersja Resident Evil Online 2(zmieniona nazwa, wiadomo: kopyrajt-orajt).
"You can't spell "slaughter" without "laughter"!! Hahahahahaha!!!"
Alexia pierwsza forma, Tyrant w samolocie ( o ile zuzyję naboje do granatnika B.O.W.), nemesis pierwsza forma, MrX
wsio
wsio
Ostatnio zmieniony śr 11 lip, 2007 przez Umbrella, łącznie zmieniany 1 raz.
Fundamentally Loathsome
Najwredniejszy? Hmm... Nie ma takiego, ale jest najstraszniejszy: Nosferatu. Poddaję się, zawsze się bałam przeobrażonej formy Alexandra Ashforda. Ten ryk, zimne stąpanie... brrr... Boję się walki z nim. Walę oczywiscie do niego ze snajperki Alfreda, ale system celowania jest do bani (ta snajperka jest najgorszą bronią w Re:CV). A wiadomo, że Nosferatu jest bardzo wytrzymały, a na niego szkoda mi inncy broni.
Wspomnaliście o jakimś lickerowo-królikowo podobnym przeciwniku, którego można spotkac w komisariacie w RE:O2 (nie wiem czy dobrze piszę) a czy to jest raczej przeciwniczka, która zamiast jednej nogi ma rękę i wymachuje długim językiem?
Wspomnaliście o jakimś lickerowo-królikowo podobnym przeciwniku, którego można spotkac w komisariacie w RE:O2 (nie wiem czy dobrze piszę) a czy to jest raczej przeciwniczka, która zamiast jednej nogi ma rękę i wymachuje długim językiem?
Resident Evil rządzi!!!
- Leon. KennedY
- Posty: 1534
- Rejestracja: pn 08 paź, 2007
- Lokalizacja: Raccoon City
Tutaj wybór jest dość spory... Jednak po namyśle pierwsze miejsce zajmuje Nemesis. W pierwszych ( a tylko takie biorę pod uwagę) kontaktach był mega trudny, a co najważniejsze był również przerażający. Drugie miejsce zajmuje Krauser... Boże ile ja się nadenerwowałem podczas walki z tym kolesiem. Trzecie miejsce zajmuje pajacyk skaczący po klatkach. Nawet gdy grałem w RE4 po raz enty, to miałem z nim problem.
PS: Zastanawiałem się nad Birkinem, ale kurcze... on był prosty
.
PS: Zastanawiałem się nad Birkinem, ale kurcze... on był prosty
- Barry Norris
- Posty: 828
- Rejestracja: śr 02 kwie, 2008
- Lokalizacja: Danzig
U mnie ranking top 3 wygląda następująco:
3--- Krauser (twardy wredol, ale największy problem sprawił mi w Assigment Ada... 35 prób miałem, czy coś kolo tego...)
2--- William Birkin, bo za nic w świecie nie chciał zdechnąć, a im więcej obrywał tym bardziej mutował...
I number 1--- Nemesis, bo doprowadzał mnie do szewskiej pasji, ścigając mnie po Raccoon City...
3--- Krauser (twardy wredol, ale największy problem sprawił mi w Assigment Ada... 35 prób miałem, czy coś kolo tego...)
2--- William Birkin, bo za nic w świecie nie chciał zdechnąć, a im więcej obrywał tym bardziej mutował...
I number 1--- Nemesis, bo doprowadzał mnie do szewskiej pasji, ścigając mnie po Raccoon City...
"An open mind is like a fortress with it's gate unguarded" - Kronikarz Isador Akios, 3 Kompania Zakonu Krwawych Kruków, Kosmiczny Marine
"WAAAAAAAAGHHHHHHHH!!!!!" Burszuj Gorgutz Łofca Czerepuf, dowódca orkowych kohort.
"Blood for the Blood God! Skulls for the Skull Throne!" - Lord Chaosu Elifiasz Zdobywca, dowódca sekty, Pożeraczy Światów
"WAAAAAAAAGHHHHHHHH!!!!!" Burszuj Gorgutz Łofca Czerepuf, dowódca orkowych kohort.
"Blood for the Blood God! Skulls for the Skull Throne!" - Lord Chaosu Elifiasz Zdobywca, dowódca sekty, Pożeraczy Światów
Ja najbardziej nie lubię Tyranta z RE1,ponieważ gdy grałam pierwszy raz-Chrisem,to ślęczałam nad kompem cały dzień,żeby go pokonać...trudno było,ale jakoś wyszło
Drugie miejsce przyznaję MRX`owi z RE2...za to,że przez niego nigdy nie udało mi się zrobić re2 na no damage
Drugie miejsce przyznaję MRX`owi z RE2...za to,że przez niego nigdy nie udało mi się zrobić re2 na no damage
"From yesterday, it’s coming!
From yesterday, the fear!
From yesterday, it calls him
But he doesn't want to read the message here"
From yesterday, the fear!
From yesterday, it calls him
But he doesn't want to read the message here"
