Powiem tak.
Wszelkie narzekania ludzi, że jest to wersja na maksa skopana są przesadzone.
Fakt, grafika jest trochę zbyt jasna, bo jak się okazuje, tam jest mgła (na początku gry, w ciągu dnia, słabo ją widać, ale już podczas podróży po wiosce w nocy jest bardzo widoczna), są też i cienie (szczególnie zauważalne, gdy celuje się Leonem to w górę to w dół, widać, jak jego plecy są raz jaśniejsze, raz ciemniejsze), jednakże wszytko jest tak jasne, a kolory tak mało nasycone, że po prostu jest to mało zauważalne. Istnieje prawdopodobieństwo, że wyjdzie patch (do DMC3 i Onimusha3 był, więc czemu niemiałby się teraz pojawić). Nawet, jeżeli nie stworzony przez SourceNext, to przez fanów (już teraz grzebią w plikach w poszukiwaniu odpowiednich danych

).
Zresztą, jeżeli ktoś nie ma aktualnie przed oczami wersji na konsolę, bądź po prostu nie widział tej gry na konsole (są tacy?

), to naprawdę da się w to grać bez większego zgrzytania zębami.
Jedynie brak shaderów był uciążliwy w misji Ashley (powinien tam być mrok jedynie oświetlany latarką Ashley, a jest ciemno jak latem w południe) oraz w ciasnych pomieszczeniach, gdzie ściany się totalnie ze sobą zlewały i momentami gubiłem się - gdzie jest przejście, a gdzie ściana.
Jeżeli chodzi o sterowanie. Czego się tu czepiać? Że nie ma myszki? A czy nikt nie pomyślał, że ta gra nie jest w ogóle przystosowana do grania myszką? Wyszedł patch - stworzony przez fanów - na dodanie do gry obsługi myszy. Spróbowałem, po kilku minutach wyłączyłem i wróciłem do klawiatury, nawet pomimo, iż patch doskonale odzworowywał ruchy gryzoniem.
Nie wspominając już o tym że przecież w QTE wykorzystywany jest przycisk akcji (prawdopodobnie na myszy byłoby to LPM) bądź przycisk celowania (prawdopodobnie PPM) i naprawdę, nie wyobrażam sobie wykonywać QTE w taki sposób.
Poza tym przecież na PC jest szereg dobrych gamepad'ów, a ta gra jest właśnie pod takowe pisana. Więc skreślanie gry tylko dlatego, że nie ma obsługi myszy, jest wg mnie idiotyzmem.
Osobiście przeszedłem całą grę korzystają z klawiatury. Poważniejsze problemy z QTE miałem jedynie przy Krauserze (walka po zdobyciu pierwszego fragmentu... tego kamienia

), a tak, poszło gładko. Przy grze bawiłem się znakomicie (sam fakt, że przesiedziałem przy niej ok 18 godzin, czasami do 2 czy 3 w nocy, mówi sam za siebie). I naprawdę nie uważam, żeby port był jakoś super skopany. Jeżeli tylko poprawią shadery, będzie można powiedzieć, że jest nawet bardzo dobry.
Poza tym, wersja na PC ma jeden plus, którego nie mają wersje na PS2 i NGC - wolny dostęp do plików :>. Nowe skiny, być może nowe modele (na pewnym chińskim forum udało się już ludziom jakoś wyciągnąć modele postaci do 3D Max'a), czy inne mody.
Szkoda tylko, że cut-scenki nie są liczone w czasie rzeczywistym*, bo zabawa z teksturkami byłaby jeszcze lepsza :].
A jak wyjdzie wersja oficjalna, polska to... poczekam, aż trochę stanieje i kupię. Bo pomimo, iż wciąż nie uważam RE4 za pełnoprawnego przedstawiciela serii Resident Evil, gra jest genialna, a przede mną jeszcze do przejścia dwie misje Ady i Mercenaries

.
*jeżeli ktoś ma przy sobie grę, niech usunie z katalogu z grą folder Movies. Jak się okazuje, gdy gra nie ma dostępu do mpg'ów, próbuje wygenerować cut-scenki na egninie gry, jednakże ponieważ usunięto z wersji na PS2 (i PC) dźwięki i modele postaci, toteż w "cut-scenkach" widać jedynie scenerię i ruchy kamery.