[Serwis + Forum] Niedokończone opowiadania
[Serwis + Forum] Niedokończone opowiadania
Sporo czasu minęło odkąd szukając ciekawych opowiadań grozy znalazłem MWRC. Przeczytałem wszystkie opowiadania zamieszczone na stronie łącznie z dziennikami. Jak narazie skończone jest "The New Conspiracy" oraz "Goliat". Mam pytanie czy autorzy mają jeszcze zamiar skończyć swoje dzieła? Rozumiem, że większość czasu pochłania praca/szkoła, ale czytanie takich nieukończonych opowiadań jest... dziwne.
Ostatnio zmieniony wt 21 kwie, 2009 przez RedrumV, łącznie zmieniany 2 razy.
Niestety, autor też, (prócz czasu) powinien posiadać pomysł i wenę, którą potrafiłby wykorzystać do cna.
Ja w tej chwili takiejże weny nie posiadam, pomysł już bardziej. Wystawianie na forum opowiadań, to dla mnie nauczka, że najlepiej ukazywać skończone opowiadania. Stąd też, przez pewien czas nic się nie pojawi. I wierz mi, też czuję się dziwnie, że póki co, nie mogę skończyć pisania jednego z ważniejszych dla mnie opowiadań. Ważniejszych, gdyż jest to kandydat, (po poprawkach oczywiście) do wysłania jako debiut do Science Fiction i Fantastyki.
Ja w tej chwili takiejże weny nie posiadam, pomysł już bardziej. Wystawianie na forum opowiadań, to dla mnie nauczka, że najlepiej ukazywać skończone opowiadania. Stąd też, przez pewien czas nic się nie pojawi. I wierz mi, też czuję się dziwnie, że póki co, nie mogę skończyć pisania jednego z ważniejszych dla mnie opowiadań. Ważniejszych, gdyż jest to kandydat, (po poprawkach oczywiście) do wysłania jako debiut do Science Fiction i Fantastyki.
"In his house at R'lyeh dead Cthulhu waits dreaming."
H.P. Lovecraft
H.P. Lovecraft
AT - nie zgadzam sie. Czesto konstruktywna krytyke oraz komentarze zachecajace do dalszej pracy uzyskasz juz po zamieszczeniu fragmentu.
Wena nachodzi ludzi rzadko (poza Pilipiukiem...) ale lepiej pisac rzadziej, a lepiej, niz wypuszczac w swiat potworki. Na sile, a zwlaszcza pod presja czasu, pracuje sie najgorzej.
Praca tworcza tego typu jest bardzo ciezka. RedrumV - sam cos napisz to zobaczysz
Wena nachodzi ludzi rzadko (poza Pilipiukiem...) ale lepiej pisac rzadziej, a lepiej, niz wypuszczac w swiat potworki. Na sile, a zwlaszcza pod presja czasu, pracuje sie najgorzej.
Praca tworcza tego typu jest bardzo ciezka. RedrumV - sam cos napisz to zobaczysz
If there are any questions, direct them to that brick wall over there
A ja się zgodzę z AT... sam, jak wiecie, jestem autorem kilku nieskonczonych "dzieł":) i naprawdę nie wiem czy kiedyś je skończe powodem jest szkoła/nauka/brak weny/ tworzenie czegoś innego - nie potrzebne skreślić - sam pisze teraz coś odmiennego i jak skończę to być może pojawi się to na forum.
Saladyn, zgadzam się bo coś o tym wiem:)Wena nachodzi ludzi rzadko (poza Pilipiukiem...) ale lepiej pisac rzadziej, a lepiej, niz wypuszczac w swiat potworki. Na sile, a zwlaszcza pod presja czasu, pracuje sie najgorzej.
Przepraszam za swoje opowiadania. Młody byłem 
Owszem, masz rację - jednakże, mimo tych pozytywnych komentarzy, jakimi mnie wiele osób na forum, tutaj, uraczyło, nie mam jak skończyć swoich opowiadań z prostej przyczyny braku czasu. A w tej chwili, więcej jeszcze spędzać będę przed książkami, tak więc, ciężej będzie mi coś ukończyć.Saladyn pisze:AT - nie zgadzam sie. Czesto konstruktywna krytyke oraz komentarze zachecajace do dalszej pracy uzyskasz juz po zamieszczeniu fragmentu.
Kwestia pomysłu jest ważna. Im więcej pracuję nad Blackbourn, tym więcej mam pomysłów, a kartki z kolejnymi stronami wypełniają mi kosz stojący obok biurka. (Piszę ręcznie, tak mi wygodniej)
Dokładnie. Dlatego Blackbourn, (jak inne projekty z pod mojej ręki), niestety, pojawiają się rzadko. Ciężko jest mi też napisać coś dobrego, by zaspokoić moich czytelników, w dość krótkim czasie. Oczekują czegoś dobrego, a nie papki zbitych słów, nieudolnej kontynuacji kolejnego fragmentu.Saladyn pisze: Wena nachodzi ludzi rzadko (poza Pilipiukiem...) ale lepiej pisac rzadziej, a lepiej, niz wypuszczac w swiat potworki. Na sile, a zwlaszcza pod presja czasu, pracuje sie najgorzej.
Ale jednak wena jest potrzebna. Tylko ze niestety przychodzi w dość dziwnym momencie, nagle. Moi znajomi często to zauważają, gdy nagle zrywam się, chodzę po pokoju i gestykuluje i rozmawiam sam ze sobą. To dość dziwne
Ostatnio zmieniony pn 06 paź, 2008 przez AT, łącznie zmieniany 2 razy.
"In his house at R'lyeh dead Cthulhu waits dreaming."
H.P. Lovecraft
H.P. Lovecraft
Ale tak to dziala. Ja mialem zastoje tygodniami a potem jak siadlem to po 12 godzin pisalem. Po takim dniu siedzialem na krzesle przez dluzszy czas niczym zombie. Proces tworczy strasznie wysysa.
A co powiecie na to - mam wene, pisze do zina opowiadania w nadmiarze i wysylam do rednacza w poczuciu dobrze spelnionego obowiazku i ze swiadomoscia, ze gdy moja muza sie nie pojawi ja i tak nabilem materialu na 2,5 zina. A rednacz, radosny kumpel, umiesza WSZYSTKIE teksty w jednym zinie (przez co moje publikacje stanowia 75% numeru) a ja zostaje z reka w nocniku...
A co powiecie na to - mam wene, pisze do zina opowiadania w nadmiarze i wysylam do rednacza w poczuciu dobrze spelnionego obowiazku i ze swiadomoscia, ze gdy moja muza sie nie pojawi ja i tak nabilem materialu na 2,5 zina. A rednacz, radosny kumpel, umiesza WSZYSTKIE teksty w jednym zinie (przez co moje publikacje stanowia 75% numeru) a ja zostaje z reka w nocniku...
If there are any questions, direct them to that brick wall over there
Publikowal a poza tym internetowy zin to kazdy sobie moze zrobic i dac do dzialu Download. To nie byla jakas znana gazetka jak Esensja czy Fahrenheit ale niszowy zin dla fanow Fallouta.
No dobra - pisalem jeszcze dla klubu fantastyki. Ale to wszytko bylo lata temu. I robilem to zamiast kuc do matury. I wiecie co? Nie zaluje!
Niedokonczonych tekstow nigdy nie mialem (poza jednym, ktory moglbym pociagnac albo w postapokalipse postnuklearna albo zombiacza, ale zamysl byl inny i nie chce padliny ruszac). Mam pomysly na trzy dlugie teksty ale nie chce mi sie pisac. Czemu? Brak czasu plus mam pomysly na fajne, moim zdaniem, sceny. Ale to nie festiwal skeczy wiec wypadaloby je jakos rozsadnie polaczyc, a to znow wymaga czasu i MYSLENIA. Moze kiedys.
Zniechecenie nie wystepuje u mnie jako bodziec zewnetrzny - kumpel mnie kiedys zjechal (wkurzylem sie, ale potem mi przeszlo bo mial racje) a potem fatality wykonal na mnie Felek w Kres z Kacika Zlamanych Pior (nie wiem, czy ktos to kojarzy). Zeby bylo smieszniej - nie powiedzial, ze jestem do d... tylko zebym popracowal, to mam szanse na... eee - cos
Ale potem mi przeszedl zapal do pisania, takze teraz tylko maile, posty oraz recenzje filmowe 
No dobra - pisalem jeszcze dla klubu fantastyki. Ale to wszytko bylo lata temu. I robilem to zamiast kuc do matury. I wiecie co? Nie zaluje!
Niedokonczonych tekstow nigdy nie mialem (poza jednym, ktory moglbym pociagnac albo w postapokalipse postnuklearna albo zombiacza, ale zamysl byl inny i nie chce padliny ruszac). Mam pomysly na trzy dlugie teksty ale nie chce mi sie pisac. Czemu? Brak czasu plus mam pomysly na fajne, moim zdaniem, sceny. Ale to nie festiwal skeczy wiec wypadaloby je jakos rozsadnie polaczyc, a to znow wymaga czasu i MYSLENIA. Moze kiedys.
Zniechecenie nie wystepuje u mnie jako bodziec zewnetrzny - kumpel mnie kiedys zjechal (wkurzylem sie, ale potem mi przeszlo bo mial racje) a potem fatality wykonal na mnie Felek w Kres z Kacika Zlamanych Pior (nie wiem, czy ktos to kojarzy). Zeby bylo smieszniej - nie powiedzial, ze jestem do d... tylko zebym popracowal, to mam szanse na... eee - cos
If there are any questions, direct them to that brick wall over there
Redrum V już coś napisał dawno temu, ale nie nadaje się to nawet do rozpalania w piecu. Najpierw napisałem fragment, potem drugi, myślałem jak to rozwinąć, zakończyć wątki itd, ale pisarz ze mnie marny. Szkoda, że nie widzieliście mojej miny kiedy usłyszałem od Necrarii, że ma ochotę czytać te moje wypociny - -'. Teoretycznie mógłbym coś wrzucić na forum, ale jedno jest pewne, jeżeli kiedyś pojawi się opowiadaniae mojego autorstwa, to na 101% będzie ono "dziełm martwym".Saladyn pisze: RedrumV - sam cos napisz to zobaczysz
Ostatnio zmieniony sob 11 paź, 2008 przez RedrumV, łącznie zmieniany 1 raz.
