[Ankieta] Co nam się spodobało?
- Barry Norris
- Posty: 828
- Rejestracja: śr 02 kwie, 2008
- Lokalizacja: Danzig
Hmmm... Zwróćcie uwage na to, jak RE 4 zachachmęcił na rynku survival horrorów. Mamy analogiczną sytuację do tej, jaka zapanowała po premierze RE 1 - kolejne survivale (Alone in the Dark 4, Silent Hill 1) podążały szlakiem przetartym przez pierwszego resa. Teraz, gdy premierę miał RE 4 mamy to samo - najnowszy Silent (celowanie jak z RE, QTE) oraz Dead Space (kupowanie i ulepszanie sprzętu, QTE, sposób prowadzenia postaci, kamera) czerpią garściami z nowej formuły RE. Myślę, że analitycy rynkowi Capcomu, Konami i EA wiedzą, co się sprzeda dobrze, a co źle - dlatego teraz serwuje nam się takie survivale, owszem - starzy wyjadacze ponarzekają, ale kupią. Tu chodzi o przyciąganie nowych. Spójrzcie z tej strony - nigdy nie graliście w RE, nie ciągnie was do archaicznych produkcji. Chcecie zacząć od RE4, który miałby fabułę osadzoną głęboko w uniwersum RE, zrozumiałą tylko dla owych starych wyjadaczy? Ja bym nie chciał...A tak? Nowa historia, mało wyeksploatowany bohater - raj dla nowych graczy. A zagadki? Dzisiaj? W erze gier casualowych? To nie przejdzie. To przykry fakt, owszem, ale... takie są realia. Ludzie wolą strzelać przez 5 minut, niż przez 15 przesuwac głazy, by dopasować je do koloru tęczy.
"An open mind is like a fortress with it's gate unguarded" - Kronikarz Isador Akios, 3 Kompania Zakonu Krwawych Kruków, Kosmiczny Marine
"WAAAAAAAAGHHHHHHHH!!!!!" Burszuj Gorgutz Łofca Czerepuf, dowódca orkowych kohort.
"Blood for the Blood God! Skulls for the Skull Throne!" - Lord Chaosu Elifiasz Zdobywca, dowódca sekty, Pożeraczy Światów
"WAAAAAAAAGHHHHHHHH!!!!!" Burszuj Gorgutz Łofca Czerepuf, dowódca orkowych kohort.
"Blood for the Blood God! Skulls for the Skull Throne!" - Lord Chaosu Elifiasz Zdobywca, dowódca sekty, Pożeraczy Światów
Z tematu o Newsach z RE5 :
--> Najlepszy RE
A Recoil'iemu RE5 i tak się nie spodoba, ale kupi
RE4 najlepszym RE? Nie wydaje mi się. Napewno nie na naszym forum. Zobacz sobie samkotlet1986 pisze:Rsident Evil 4 uważany jest za najlepszą czesć więc Re5 też się wam mega spodoba mimo duzo marudzeń
A Recoil'iemu RE5 i tak się nie spodoba, ale kupi
-
nemesisdestro
- Posty: 1583
- Rejestracja: wt 10 kwie, 2007
- Lokalizacja: Poznań
Coś w tym jest hehehe ja uważam RE4 za jedną z najlepszych gier akcji w jaką grałem ale gdy chodzi o resy to z pewnością nie stoi nawet na podium w moim prywatnym rankingu. Bawią mnie te teksty bo już kilka razy w paru programach "branżowych" miałem okazję usłyszeć że 4ka to najlepszy RE czy coś w tym stylu - yeah right....bodek pisze:RE4 najlepszym RE? Nie wydaje mi się. Na pewno nie na naszym forum.
Co do tabeli ha ha ciekawie jak widać mimo to RE4 stoi wysoko, to jednak mówi o jego popularności, ale jednak RE2 (złoto) i RE Remake (brąz) również są a za nim RE3 to jednak czegoś dowodzi
Pojawienie się na rynku RE4 jest bez wątpienia przełomowym momentem w dziejach serii.
To dzięki niej wielu usłyszało o Resident Evil, czy jednak spowodowało to, że zaciekawieni gracze postanowili sięgnąć po starsze tytuły, aby lepiej poznać serię? Wątpliwa sprawa. Wielu z tych graczy bowiem nie interesuje się wielowątkową i bardzo rozbudowaną fabułą RE, co z stanowi istotny aspekt magii tej serii.
Tak sztandarowa postać jak Albert Wesker kojarzy im się zapewne z kopniakiem Chikyo Chagi.
Można sobie zadać też pytanie - czy to dobrze, że po wyjściu na rynek RE4 seria jest znana szerszemu gronu graczy? Z jednej strony niewątpliwie tak, choćby dlatego, że łatwiej o rozmaite gadżety, rzeczy związane z serią. Z drugiej - niektórzy woleliby, żeby Resy znane były tylko nielicznemu gronu fanów - taka trochę ezoteryka, magia. Cóż to bowiem za satysfakcja lubić coś co jest popularne, w co gra każdy. Mam tu na myśli satysfakcję jaką przynosi zaakceptowanie tego, co innych irytuje i czerpanie z tego przyjemności. Chodzi mi tutaj o grono, któremu nie przeszkadza statyczna kamera, mało realistyczna koncepcja Item Box czy też uciążliwy nierzadko sposób walki. Grono, któremu w dobie next-genów i świetnych graficznie produkcji nie przeszkadzają statyczne renderowe tła. I wreszcie grono, które co prawda nie chce tkwić wiecznie w zawirusowanym Raccoon, jednak nade wszystko ukochało sobie elementy survivalu, których brakuje RE4.
To dzięki niej wielu usłyszało o Resident Evil, czy jednak spowodowało to, że zaciekawieni gracze postanowili sięgnąć po starsze tytuły, aby lepiej poznać serię? Wątpliwa sprawa. Wielu z tych graczy bowiem nie interesuje się wielowątkową i bardzo rozbudowaną fabułą RE, co z stanowi istotny aspekt magii tej serii.
Tak sztandarowa postać jak Albert Wesker kojarzy im się zapewne z kopniakiem Chikyo Chagi.
Można sobie zadać też pytanie - czy to dobrze, że po wyjściu na rynek RE4 seria jest znana szerszemu gronu graczy? Z jednej strony niewątpliwie tak, choćby dlatego, że łatwiej o rozmaite gadżety, rzeczy związane z serią. Z drugiej - niektórzy woleliby, żeby Resy znane były tylko nielicznemu gronu fanów - taka trochę ezoteryka, magia. Cóż to bowiem za satysfakcja lubić coś co jest popularne, w co gra każdy. Mam tu na myśli satysfakcję jaką przynosi zaakceptowanie tego, co innych irytuje i czerpanie z tego przyjemności. Chodzi mi tutaj o grono, któremu nie przeszkadza statyczna kamera, mało realistyczna koncepcja Item Box czy też uciążliwy nierzadko sposób walki. Grono, któremu w dobie next-genów i świetnych graficznie produkcji nie przeszkadzają statyczne renderowe tła. I wreszcie grono, które co prawda nie chce tkwić wiecznie w zawirusowanym Raccoon, jednak nade wszystko ukochało sobie elementy survivalu, których brakuje RE4.
Ostatnio zmieniony sob 14 lut, 2009 przez Deus Ex, łącznie zmieniany 1 raz.
Niektóre pisma chyba mylą "najlepszy RE" z "najnowszy RE" 
W Premierowym wydaniu Fallout Tactics były Fallouty 1 i 2 może by zareklamować serie powinni dodawać resy 1-3 na DVD do piątki albo wznowień czwórki? Residenty i tak największego pałera mają właśnie jako seria - części są ze sobą ściśle powiązane.
W Premierowym wydaniu Fallout Tactics były Fallouty 1 i 2 może by zareklamować serie powinni dodawać resy 1-3 na DVD do piątki albo wznowień czwórki? Residenty i tak największego pałera mają właśnie jako seria - części są ze sobą ściśle powiązane.
If there are any questions, direct them to that brick wall over there
no świetnie ^^ ale takim tokiem rozumowania to panie idź pan robić biznes a nie bierzesz się pan za za giercowanie w swoje kultowe tytuły które to w końcu są po części dla nas a nie dla <cut> "biznesmenów"Bzdursky pisze:Ja to widzę tak, że któryś z programistów w Capcom na pewnym spotkaniu płacze wydawcy w rękaw, żaląc się, że zabili ducha Residenta, że piszą do niego fani starej formuły i domagają się kolejnych części klasycznego RE, że on chce wrócić do zombiaków, bo ma miękkie serce i te prośby fanów go wzruszają. Wydawca podaje mu chusteczkę, wysłuchuje jego próśb i łkania, aż wreszcie przemawia basowym głosem: "Liczby nie kłamią, James. A teraz zrób mi kawę, bo mi w gardle zaschło." I tyle. Dla wydawców nie liczą się sentymenty, tylko zysk - dlatego Tekken 6 wychodzi na Xboxa, tak samo, jak Final Fantasy XIII i dlatego RE potrzebowało zmian.Recoil pisze:Widocznie uznali, że już jest nieopłacalna. Tylko zwróć uwagę na to ile juz jest klasycznych Resów i ile osób narzeka na zabijanie zombiaków? Chyba niewiele. Do tego zobacz ile osób czeka na Remake 2i3. Raczej sporo. Teraz zobacz jeszcze ile osób narzeka na brak chociażby zagadek w RE4. Równiez sporo. Jedyną alternatywą dla mnie na przyszłość jest połączenie gameplayu z nowych Resów z klimatem starych.
Re4 to według mnie naprawdę dobra gra ALE (giga wielkie ALE a może nawet terra..) niestety to coś już raczej ma nie wiele wspólnego z resident evil.
ANALIZA RESIDENT EVIL 4 (prawdopodobnie po raz setny ale co tam
- brak klimatu czyli:
a)ciasnych pomieszczeń
b)niedoboru amunicji
c)zombie,licker,hunter itp.
d)renderowanych statycznych lokacji
e)zagadek
f)ludzkich bohaterów ( a nie leon robiący salta,walczący jak nożownik specjalista z gangu "szlachtować co rano" oraz z miną twardziela który zjada jadra smoka na śniadanie lol)
RESIDENT EVIL 4 na plus czyli :
-miodność
-długość rozgrywki
-pseudo levelovanie broni czyli niby elementy rpg
-grafika
-bezczelne oraz bezmyślne wykorzystanie postaci z uniwersum RE
-o wiele lepszy system walki
Generalnie RE4 to początek końca , jako rozrywka mistrz ale jako re to już troszkę pożywka dla przeciwników serii.
Recoil: Kropkowanie również jest u nas niedozwolone
Ostatnio zmieniony sob 14 lut, 2009 przez Hunk74, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli to jest plus, boję się popatrzeć na minusyHunk74 pisze:bezczelne oraz bezmyślne wykorzystanie postaci z uniwersum RE
A zagadki w RE4 były : /
Ostatnio zmieniony sob 14 lut, 2009 przez Varrok, łącznie zmieniany 1 raz.
Ale biznesmeni rządzą tym rynkiem, a wszystko obija się o kasę - przecież nikt nie wypuści tytułu "ma być taki i taki, bo ja tak chcę" choćby z jednego prozaicznego powodu - wydawca nie zgodzi się na produkcję gry. Reszta posta jest subiektywna, więc do niej się nie odnoszę.Hunk74 pisze:no świetnie ^^ ale takim tokiem rozumowania to panie idź pan robić biznes a nie bierzesz się pan za za giercowanie w swoje kultowe tytuły które to w końcu są po części dla nas a nie dla pojeb...... "biznesmenów"
Prawda to niestety panie Bzdursky i nic do ciebie nie mam , ale moim zdaniem zdaniem i nie tylko moim ( setki bluzg oraz wypominań zwalonej polityki capcom pod względem serii re od fanów cyklu , wystarczy przejrzeć nie tylko to forum.) capcom poszło w stronę casualowych graczy a nie ku fanom residenta którzy to stworzyli przecież ten kult, no bo chyba nie ludzie co zasiadają dla mody lub z nudów do re i chyba tu jest pies pogrzebany...Bzdursky pisze:Ale biznesmeni rządzą tym rynkiem, a wszystko obija się o kasę - przecież nikt nie wypuści tytułu "ma być taki i taki, bo ja tak chcę" choćby z jednego prozaicznego powodu - wydawca nie zgodzi się na produkcję gry. Reszta posta jest subiektywna, więc do niej się nie odnoszę.
Wracając do tematu re4 lubię za świetnie dopracowaną atmosferę zaszczucia czyli grupowe ataki genados.
Nikt nic do nikogo nie ma, prowadzimy po prostu dyskusję. A emotek brak, bo wczoraj coś się stało i niezbyt mi jest do śmiechu, może dlatego takie oschłe te posty moje są.Hunk74 pisze:Prawda to niestety panie Bzdursky i nic do ciebie nie mam
Ja jako fan serii i gracz nie narzekam. Dzisiaj odświeżyłem sobie RE2 i przeszedłem go na raz (3:13, ocena C - lama ze mnie, to już nie te czasy...), a zaraz potem włączyłem RE4. W obydwu przypadkach bawiłem się wyśmienicie, a obecnie kombinuję, który z kumpli ma moją płytkę z RE3. Te części doskonale się uzupełniają - tam, gdzie dominuje "stary klimat" mamy stare Residenty, tam, gdzie chcesz grywalności wypływającej nosem - odpalasz RE4.Hunk74 pisze: ale moim zdaniem zdaniem i nie tylko moim ( setki bluzg oraz wypominań zwalonej polityki capcom pod względem serii re od fanów cyklu , wystarczy przejrzeć nie tylko to forum.)
Akurat casualowego to RE4 w sobie nie miało chyba nic poza poziomem trudności "Easy" i nastawieniem na akcję. Chociaż to drugie to również kwestia sporna, bo przecież w RE2 było strzelania od groma, a w RE3 już mieliśmy masową eksterminację nieumarłych. Ot, taka dygresja - w pierwszym RE nacisk był położony przede wszystkim na zagadki, elementy logiczne i survival, w następnych ciężar rozgrywki stopniowo przesuwał się w stronę "horroru z elementami survival", aż przyszedł czas na RE4 - grę akcji. Czy to źle? IMO absolutnie nie.Hunk74 pisze:capcom poszło w stronę casualowych graczy a nie ku fanom residenta którzy to stworzyli przecież ten kult, no bo chyba nie ludzie co zasiadają dla mody lub z nudów do re i chyba tu jest pies pogrzebany...
Ostatnio zmieniony sob 14 lut, 2009 przez Bzduras, łącznie zmieniany 1 raz.
Bzdursky pisze:Nikt nic do nikogo nie ma, prowadzimy po prostu dyskusję. A emotek brak, bo wczoraj coś się stało i niezbyt mi jest do śmiechu, może dlatego takie oschłe te posty moje są.
A to przepraszam złe wyczucie z mojej strony
No nie taka lama , mój brat i jego koledzy przy pierwszych próbach podejścia do re 2 po prostu wymiękali już na posterunku z krzykiem "co to za <cut> gra skoro co chwila się ginie!!"Bzdursky pisze:Ja jako fan serii i gracz nie narzekam. Dzisiaj odświeżyłem sobie RE2 i przeszedłem go na raz (3:13, ocena C - lama ze mnie, to już nie te czasy...)
ot tacy to gracze teraz ^^Bzdursky pisze:Akurat casualowego to RE4 w sobie nie miało chyba nic poza poziomem trudności "Easy" i nastawienie na akcję. Chociaż to drugie to również kwestia sporna
Niby racja ale re4 na easy jest naprawdę banalny a dzisiejszy "gracze" preferują raczej ta opcje , zresztą przypomnijmy sobie poziom trudności re1 nawet na easy ^^Bzdursky pisze:Akurat casualowego to RE4 w sobie nie miało chyba nic poza poziomem trudności "Easy" i nastawienie na akcję. Chociaż to drugie to również kwestia sporna
Ostatnio zmieniony sob 14 lut, 2009 przez Hunk74, łącznie zmieniany 1 raz.
Wiesz, ja już trochę z serią czasu spędziłem, ale nie miejsce na tą dysputę tutaj...Hunk74 pisze:No nie taka lama , mój brat i jego koledzy przy pierwszych próbach podejścia do re 2 po prostu wymiękali już na posterunku z krzykiem "co to za <cut> gra skoro co chwila się ginie!!"
Czasy się zmieniają, koncerny idą coraz bardziej w kasę, bo i produkcja nowych gier kosztuje znacznie drożej, niż np. za czasów PSXa. Ale RE4 ma tutaj bardzo fajnie wyważony poziom - Easy jest dla ludzi, którzy grają z doskoku, natomiast przy Professional wynalazłem jakieś trzy encyklopedie nowych przekleńśtw. Jak głosi przysłowie - dla każdego coś miłego, a Capcom ma mój szacun za takie rozwiązanie.Hunk74 pisze:Niby racja ale re4 na easy jest naprawdę banalny a dzisiejszy "gracze" preferują raczej ta opcje , zresztą przypomnijmy sobie poziom trudności re1 nawet na easy ^^
Ostatnio zmieniony sob 14 lut, 2009 przez Bzduras, łącznie zmieniany 1 raz.
Odkopuje! 
Pierwsza rzecz która mi się spodobała to klimat gry i zupełnie zmieniona formuła. Gdybym dostał RE4 w formie RE3 tylko że więcej, umarłbym z nudów (jak przy CV której to nie skończyłem). Następnie zamiana zombie na Ganado. Tak. Ta zmiana to największy plus. Mogą Cie okrążyć, uderzyć, rzucić czymś, złapać etc. Fakt ich inteligencja nie jest zbyt duża ale przynajmniej mogą Ci coś zrobić, a nie tylko ugryźć i tyle! Kolejny plus to kupiec. Tuning broni jest bardzo fajny. Można robić upgrade przed bossem (praktycznie zawsze jest on przed nim) i ma multum broni. Szkoda że nie sprzedaje amunicji (w ilościach ograniczonych). Sub/bossowie to poezja, masa dodatków i bonusów. Nic tylko brać i grać.
Jeśli ktoś chce poznać moją opinię o RE4 zapraszam: RE4- RECENZJA
Pierwsza rzecz która mi się spodobała to klimat gry i zupełnie zmieniona formuła. Gdybym dostał RE4 w formie RE3 tylko że więcej, umarłbym z nudów (jak przy CV której to nie skończyłem). Następnie zamiana zombie na Ganado. Tak. Ta zmiana to największy plus. Mogą Cie okrążyć, uderzyć, rzucić czymś, złapać etc. Fakt ich inteligencja nie jest zbyt duża ale przynajmniej mogą Ci coś zrobić, a nie tylko ugryźć i tyle! Kolejny plus to kupiec. Tuning broni jest bardzo fajny. Można robić upgrade przed bossem (praktycznie zawsze jest on przed nim) i ma multum broni. Szkoda że nie sprzedaje amunicji (w ilościach ograniczonych). Sub/bossowie to poezja, masa dodatków i bonusów. Nic tylko brać i grać.
Jeśli ktoś chce poznać moją opinię o RE4 zapraszam: RE4- RECENZJA
Ostatnio zmieniony pt 29 paź, 2010 przez J.Krauser, łącznie zmieniany 1 raz.
One man forced to seek REVENGE
-
Stefan Evil
- Posty: 3
- Rejestracja: ndz 07 lis, 2010
- Lokalizacja: Konstantynów Łódzki
Moim zdaniem zmiana klimatu w RE4 jest tylko kwestią obiektywną. Starzy wyjadacze mogą przecież narzekać na tak dramatyczne zmiany które wprowadził Capcom ale nie mogą zarzucić jej niesamowitej grywalności dzięki tym zabiegom. Według mnie RE4 to już gra akcji a nie spokojna przemykanka po rezydencji w towarzystwie zombiaków. Osobiście ubolewam że już nigdy nie wyjdą stare dobre residenty zmuszające do logicznego myślenia i mogące przestraszyć jednak nie pogardzę bieganiem po wioskach i zamkach oraz rozwalaniem inteligentnych już trupów przy wykorzystaniu elementów gore by móc podskoczyć na widok wybiegającego z lodówki pacjenta. Zmiana jak najbardziej dobra bo byłoby za nudno a przecież nie ma serii gier która nie uległaby zauważalnej zmianie w dzisiejszych czasach. Resident Evil nadal survival horrorem!!!
Ostatnio zmieniony czw 11 lis, 2010 przez Stefan Evil, łącznie zmieniany 2 razy.
-
dominikonx
- Posty: 9
- Rejestracja: wt 01 lut, 2011
- Lokalizacja: Zielona Góra
hmm może ja też się włączę do tej dyskusji;]
w mojej opinii RE4 jest najlepsze..a dlaczego? na pewno dlatego że wg. tego co napisaliście jestem jednym z tych gości co poznał tą serie właśnie od tej części...gdyby nie ona nigdy bym pewnie nawet nie spojrzał na RE...mimo tego że do RE4 wracam najczęściej to jednak po przejściu RE4 jak zagrałem w RE2 to...pojawił się napis 2 godziny później...tak dokładnie wciągnęła mnie jak cholera;] wg. mnie błędem jest twierdzenie że RE4 to już nie survival horror...wręcz przeciwnie....to jest survival horror z dosyć sporym procentem akcji ale wciąż jednak jak gra się w RE4 to jak się zobaczy Dr.Salvadora lub Bellas Sisters to sprawdza się ile ma się amunicji do shotguna i obmyśla taktyke bo cholera jasna w końcu zostały już tylko 2 naboje a za nami jeszcze 5 ganado którzy tylko czekają aż skończy się nam amunicja...to jest wg. mnie survival...starsze części też to prezentowały...tylko w tej statyczniejszej wersji...
jeśli chodzi o RE4 uważam że jest to gra i dla fanów i dla takich ludzi którzy patrzą na rok wydania gry;]
jestem także za tymi ludźmi którzy mówią że to co pokazały starsze części było genialne ale ile można? dokładnie...świat zapiernicza do przodu i nic tego nie zmieni... jak ktoś tak bardzo uwielbia stare residenty nikt mu nie każe grać w nowsze;]
w mojej opinii RE4 jest najlepsze..a dlaczego? na pewno dlatego że wg. tego co napisaliście jestem jednym z tych gości co poznał tą serie właśnie od tej części...gdyby nie ona nigdy bym pewnie nawet nie spojrzał na RE...mimo tego że do RE4 wracam najczęściej to jednak po przejściu RE4 jak zagrałem w RE2 to...pojawił się napis 2 godziny później...tak dokładnie wciągnęła mnie jak cholera;] wg. mnie błędem jest twierdzenie że RE4 to już nie survival horror...wręcz przeciwnie....to jest survival horror z dosyć sporym procentem akcji ale wciąż jednak jak gra się w RE4 to jak się zobaczy Dr.Salvadora lub Bellas Sisters to sprawdza się ile ma się amunicji do shotguna i obmyśla taktyke bo cholera jasna w końcu zostały już tylko 2 naboje a za nami jeszcze 5 ganado którzy tylko czekają aż skończy się nam amunicja...to jest wg. mnie survival...starsze części też to prezentowały...tylko w tej statyczniejszej wersji...
jeśli chodzi o RE4 uważam że jest to gra i dla fanów i dla takich ludzi którzy patrzą na rok wydania gry;]
jestem także za tymi ludźmi którzy mówią że to co pokazały starsze części było genialne ale ile można? dokładnie...świat zapiernicza do przodu i nic tego nie zmieni... jak ktoś tak bardzo uwielbia stare residenty nikt mu nie każe grać w nowsze;]
Po pierwsze w RE4 jest zbyt mało horroru, a za dużo akcji i to jest powód dla którego, wielu fanów go nisko ocenia. Seria RE zawsze była kwintesencją survival horroru i z tym się kojarzy. Osobną rzeczą jest, że nie wszyscy musieli odczuwać strach grając w poszczególne części
. RE4 za bardzo odeszło od tego. Survival? Być może, ale zupełnie nie survival horror.
Po drugie nikt nie mówi, że to słaba gra. Przeciwnie gra jest bardzo dobra i nawet ja to przyznaje, mimo iż wyżej cenię starsze części. Chyba każdy fan Re lubi sobie włączyć Merców i popykać w nie od czasu do czasu?
Po trzecie używaj SHIFT!!!
Po drugie nikt nie mówi, że to słaba gra. Przeciwnie gra jest bardzo dobra i nawet ja to przyznaje, mimo iż wyżej cenię starsze części. Chyba każdy fan Re lubi sobie włączyć Merców i popykać w nie od czasu do czasu?
Po trzecie używaj SHIFT!!!
Złe oko moderacji czuwa.
