Zacznę- muszę powiedzieć, że po zainstalowaniu Resident Evil 5 cieszyłem się jak dziecko ;] Zanim zacząłem, musiałem obadać całe menu główne, od dołu do góry i dopiero wcisnąć "New Game". Grafika pikna. Autorzy nie kłamali o przystosowywaniu się wzroku Chrisa do otoczenia. Ze słońca do cienia, ciemność widzę, po chwili jest lepiej, z cienia na słońce, oślepienie (czego nie było w demie). Początek mamy inny niż w RE4, nie zaczynamy z gnatem w łapie eksterminując pierwszego napotkanego tubylca. Fajny efekt jest, murzyni nas nie atakują, tylko patrzą na nas spode łba. Sheva jest całkiem inteligentna, nie przeszkadza, ale nie radzę włączać opcji friendly fire, bo wtedy ona nas może poharatać. Fajny motyw z tą blondyną w czarnej sukni. Capcom wylansował ją na ważną postać, a ona jest tylko kolejnym Majini do odstrzelenia. Muszę przyznać, że w pierwszej chwili nieco się zawahałem ze strzelaniem do niej, ale kiedy zaczęła na mnie szarżować to wypaliłem
Edit:
Awww wyszło jak opis gry, nie miało tak być, sorry, takie są moje wrażenia ;]
Edit2 do poniżej:
Mój błąd, już poprawiłem.