Mój głos idzie na Jill - mimo nieco słabszych self defense guns (paralizator, w przeciwieństwie do granatu rzadko kiedy zabija przeciwnika), mimo mniejszej ilości naboi do magnum a także mimo mniejszej odporności na obrażenia. Głównym powodem było więcej miejsca w ekwipunku Jill - ciągłe wracanie do skrzyni jest denerwujące - a także strój z RE3 (ech, sentymenty
Grając Chrisem - jeśli chcemy dokonywać aktów palenia zwłok musimy nosić cały czas ze sobą Fuel Canteen (dobrze, że chociaż zapalniczka jest przedmiotem osobistym) - do tego przecież trzeba mieć handguna + amunicję do niego, ja również zawsze mam przy sobie strzelbę. Nie noszę ze sobą ziół. Zawsze starałem się mieć dwa sloty wolne. W innym przypadku jest bowiem kłopot gdy trafiamy do pomieszczenia, w którym można się nieźle "obłowić" - wtedy trzeba zasuwać do skrzyni i zrobić trochę miejsca na nowe "itemy"
Zapraszam do wypowiadania się, oczywiście argumentacja dlaczego akurat ta postać a nie inna pożądana
