W wolnej chwili dorzucę scenariusz Chris'a.
http://img156.imageshack.us/i/scenariuszjill.png/
Z tego, co zaobserwowałem, grając w RE, tak naprawdę nie liczy się czas, a ilość odwiedzonych pomieszczeń. Jeśli pójdziemy krótką drogą, to możemy zwlekać w każdym pomieszczeniu (bez przesady oczywiście - po ok 15 minutach i tak będzie za późno), a jeśli odwiedzimy po drodze sporą część rezydencji, nawet jeśli zrobimy to błyskawicznie... to wtedy nie ma zmiłuj.Diadem pisze:Najbardziej rozwalają mnie te "wybory" typu: wrócisz szybko-wrócisz za wolno.
Ciekawe ile to jest minut, jaki czas decyduje o tym, że się spóźniliśmy lub zdążyliśmy. Można by to określić metodą prób i błędów, ale sporo pracy by to wymagałoa każda konkretna sytuacja charakteryzuje się pewnie innym przedziałem czasowym na wykonanie zadania.