CV hodzi na allegro po od 20 do 40 zł a dwójka 50-70zł szkoda
Necraria: Dostałeś już osta. Zacznij rozwijać wypowiedzi i przykładać się do pisowni albo dostaniesz kolejnego. I nie offtopuj.
Przy żadnej grze nie wycierpiałem tyle, co przy tej.quadraxis pisze:Bez bólu można w nią grać nawet teraz.
W życiu się z tym nie zgodzę. Właściwie to nigdy nie mogłem się z kimś nie zgadzać tak bardzo, jak teraz z Tobą. A i postacie są niemal takie same - toporne klocki. Tyle, że w CV są nieco łagodniejsze krawędziequadraxis pisze:Na tym polu wygrywa z RE i RE2 na które po prostu nie mogę patrzeć(pixeloza postaci brrrr)
Moim zdaniem intro do CV to kwintesencja kiczu serii. Przy tej patetycznej muzyce jest wręcz groteskowe.quadraxis pisze:Intro
powinno wylądować w panteonie bo jest RE-WE-LA-CY-JNE!!
Zawsze jest ten pierwszy raz. Zawsze znajdzie sie tzw. czarna owca. W tym przypadku jestem to ja, i w żaden sposób mi to nie przeszkadza.quadraxis pisze:Pierwszy raz słyszę żeby ktoś tak jechał po tym tytule.
Nie przesadzasz aby czasem...?quadraxis pisze: Grafika cię odrzuca?Jest na wysokim Bardzo solidnym poziomie.
Analogicznie: CV to totalny odszczepieniec i jak dla mnie mógłby nie istnieć, jest po prostu SŁA-BIU-TKA.quadraxis pisze:Outbreak to totalny odszczepieniec i dla mnie mógłby nie istnieć jest po prostu SŁA-BIU-TKI.
Owszem. Nigdy nie piłem do tego aspektu gry. W żadnej części. No, może nieco w RE Zero.quadraxis pisze:Lokacje się często zmieniają co akurat zapisuje in plus gdyż łażenie w kółko po własnych śladach zawsze mnie odrobinę irytowało w Residencie.Tu też mamy kilka spacerków,ale nie jest to odruch wymiotny
Bzdura. Dziwne nasuwają Ci się myśli. Czyżbyś miał w tej materii jakieś doświadczenie...? Wyraźnie pisałem w jakich warunkach podchodziłem do tytułu, i dlaczego go tak nienawidzę. A Twoje sugestie mogą z kolei świadczyć o tym, że chyba jednak nie przeczytałeś tego co pisałem. Albo tego nie zrozumiałeś. Jak pisałem - intro jest kiczowate, patetyczne i przekombinowane.quadraxis pisze:Natomiast krytyka intra sugeruje,że ktoś zamknął cię na klucz w pokoju o wodzie i chlebie karząc grać w CV.Dlatego tak nienawidzisz tego tytułu.
Bzdura. Nie możesz obiektywnie twierdzić, czy klimat jest w porządku z tej prostej przyczyny, że tego typu bodźce odbiera się personalnie, więc Twoje zdanie jest czysto SUBIEKTYWNE (moje zresztą rówież, co otwarcie przyznałem).quadraxis pisze:Gra ma klimat co prawda odmienny od tego do czego przyzwyczaiła nas seria,ale OBIEKTYWNIE rzecz ujmując jest bardzo w porządku.
Z Twojego postu nie wynika, jakbyś szanował moją opinię. Wręcz przeciwnie.quadraxis pisze:Mimo wszystko szanuje twoją opinię niezależnie od SKRAJNEGO braku obiektywizmu jakim się wykazałeś.POZDRAWIAM
Tu też polemizowałbym, jednak nie jest to temat do tego. Uzasadnienie masz wyżej.quadraxis pisze:i tolerancja nie jest dla mnie tylko pustym słowem
Nigdy nie zrozumiem dlaczego duża większość z Was przyrównuje klimat CVki do RE2 (RE1 również, ale już mniejGospodarz pisze:gra absolutnie zachowała swoją magię pierwszego RE i RE2.
Pisałem już kiedyś - muzyka jest patetyczna, nadużywa werbla i trąca kiczemGospodarz pisze:Dzięki cudownej muzyce, znanym klasycznym chwytom (patrz wyżej), gra całkowicie zachowuje ten klimat, który był znany z poprzednich części sagi.
Może nie wyłapałem tych klasycznych, klimatycznych utworów przez zbytne nasilenie wspomnianych wyżej patetycznych koncertów werblowych. Choć nie przeczę, takie rodzynki mogły się uchowaćGospodarz pisze:Ile razy w ciągu szpilania w CV zatrzymywałem się na moment, by tylko pod wpływem jakiegoś impulsu, jakiegoś fragmentu utworu, przypomnieć sobie stare czasy.
No, powiedziałbym nawet "prymitywnego"Gospodarz pisze:ale jest coś pierwotnego w tej grze
Ikonami serii są RE 1-3. I tylko one.Gospodarz pisze:ikona serii z surowego Resident Evil
Nie, nie, nie i jeszcze raz nie! Nie ma tu żadnego posmaku RE2. Nawet Claire z CV to popłuczyny z Claire z RE2 (jak i wszystkie inne Claire w dalszych częściach). Ta dziewucha zagubiona w sytuacji, która MUSIAŁA sobie jakoś poradzić (i jak się okazało nieźle sobie poradziła pokazując jaja większe niż niejeden facet) a jednak będąca ciągle zwykłą dziewczyną w dalszych odsłonach stała się wredną bicz, Neo w spódnicy, a przy tym nie tak wdzięczną i sympatyczną jak przekozaczony Leon w RE4.Gospodarz pisze:i jednocześnie na tyle przystępnego, że czuć posmak RE2 (postać Claire i Chrisa swoje tutaj robi).
Na mnie też. Problem w tym, że chyba mamy ten sam biegunGospodarz pisze:I dlatego ten tytuł działa na mnie jak magnes.
No, tu podpisuję się wszystkimi kończynami. Z postaci w tej grze udała się TYLKO Alexia. Aż szkoda, że taka postać została zmarnowana na tak mierny tytułGospodarz pisze:pojawia sie plejada słabych Steve'ów, Alfredów itp.
Wymienianie tych kilku wad zabrało mi kilka stron w tym temacieGospodarz pisze:Jednak poza kilkoma wadami, gra stanowi w prostej linii przedłużenie królewskiej legacji dynastii RE. Aż do czasów Remake'a.
Ani troszkę.Recoil pisze:Teraz to ewidentnie mnie podpuszczasz prawda?pinek pisze:Tytuł ten posiada zagadki w przeciwieństwie do RE2, fajne patenty np. szklana kula w której znajduje się karta do drzwi