Nie rozumiem co macie do Leosia, ponieważ nim się dość prosto gra ( blisko podejść-szybko zabić ). Najlepiej znaleść nim jakieś miejsce do campienia i ... BOOOM HEADSHOOT !!!
Ps. Patrzcie za siebie bo nigdy nie wiecie co można tam znaleść
Poradnik napisał Saladynmentos pisze:Deus Ex pod tym pierwszym linkiem Twojego autorstwa piszesz, że Leon posiada suplexa w Mercach. Z tego co pamiętam, to w tym trybie ma tylko kopy, nawet przy klęczącym przeciwniku.
Ja na Bella Sisters, grając HUNKiem wykonuję manewr mający na celu jej ogłuszenie w inny sposób - prowokuję ją do wykonania zamachu piłą, robiąc w momencie jak wrzeszczy krok w tył i po chwili strzelam w głowę, wówczas nawet jeden taki shot ją ogłuszy. Trochę ryzykowne, ale ja to robię zawsze w ten właśnie sposób. Jeżeli kierujemy w jej głowę serię w TMP, może trochę potrwać zanim złapie się za głowę. Ogólnie ciosy fizyczne HUNKa nie są jakoś bardzo przydatne na zwykłych przeciwników. Animacja ze skręcaniem karku dość długo trwa, natomiast riot kick może być przydatny np. w momencie jeżeli robi się na planszy zbyt ciasno i chcemy "rozgonić" towarzystwo. HUNKiem zawsze udaje mi się ugrać najwięcej - ok 180 tys.mentos pisze:Nim akurat na tym etapie gra się zdecydowanie najłatwiej, tak jak napisał kolega wyżej, strzelasz lekką serię w głowę i kiedy siostrzyczka z piłą się zachwieje podbiegasz i skręcasz jej kark, skuteczne w 100 % i wiąże się z natychmiastowym zgonem. Ewentualnie rzucasz niebieski granat i to samo.
Też mi się udawało zabić setkę ganados w jednym combo, ale zawsze wyniki miałem mniejsze niż w przypadku "podzielenia" row na dwa mniejsze comba. Lepiej jest utracić combo tak w granicach 50-60, nagonić wieśniaków i zaczynając nowe combo wykorzystać na początku bonus time.Salvin pisze:HUNKiem tak się wyspecjalizowałem, że wszystkich wieśniaków mam na jedno combo i wynosi zazwyczaj około 100.
To zależy od planszy. Np na Water World lepiej się na początek trochę dozbroić oraz doposażyć w czas oraz medykamenty. A comba może nie utrzymujesz dlatego, że zbyt szybko zabijasz. Między jednym a drugim zabiciem masz 11 sekund zanim utracisz combo. Zabijasz, szukasz wzrokiem kolejnego rywala, odsuwasz się w jakieś dalsze miejsce w poszukiwaniu kolejnych. Jeżeli nikogo nie spotkasz zabijasz tego, którego widziałeś. Generalnie, raczej na brak przeciwników nie można narzekać, trzeba ich umieć zabijać aby nie tracić combo.J.Krauser pisze:Waszym zdaniem jak lepiej jest nabijać Combo? Zacząć, wbiegać do pomieszczeń i wybiec i kontynuować.