Desperate Escape

Awatar użytkownika
Finka
Posty: 1083
Rejestracja: wt 13 lut, 2007
Lokalizacja: z Polski

Desperate Escape

Post autor: Finka »

Hello :smiech6: co to :pyt1: zupełny brak komentarzy a dodatek już od kilku dni jest dostępny :rad12:
Zagrałam tylko raz, nie chcę zdradzać szczegółów ale jeżeli komuś podobał się RE5 to będzie zachwycony.
Zająl mi godzinę bo miałam wpadkę w ostatniej fazie gry :rad6:
Dużo hałasu bo dużo przeciwników, ogólnie nie ma czasu na nudę.
Porównując oba dodatki wolę jednak pierwszy ponieważ bardzo lubię wszystko co przypomina mi jedynkę.
Uważam, że Capcom się postarał aczkolwiek liczyłam na to, że rozwiązana zostanie zagadka z niebieskimi drzwiami z pierwszego DLC ale nic z tego :smut8: a jekie są Wasze wrażenia :pyt1:
W piątkowe wieczory nie odpowiadam za swoje posty.
Awatar użytkownika
Michał666666
Posty: 203
Rejestracja: pn 15 lut, 2010
Lokalizacja: Gierczyce

Post autor: Michał666666 »

Heh, widzę że nie tylko ja chcę się dowiedzieć coś na temat tych drzwi, ale mniejsza z tym. A więc tak, przejdę od razu do podzielenia się swoimi odczuciami, no więc jeśli chodzi o ''Desperate Escape'', to nie mam szczególnie nic do zarzucenia, jest dużo akcji, jest fajna muzyka (zwłaszcza w menu :D ), postarano się z zakończeniem, no i największy plus to granie Jill :cuinlove: . Mnie grało się przyjemnie, szkoda tylko że tak krótko, bo prawdę powiedziawszy to przyznam że panowie z Capcom-u trochę schrzanili sprawę z tymi dodatkami, a chodzi mi tu o ich długość, bo do każdej z tych dwóch historii powinny być co najmniej 3 chaptery, wtedy można by było wczuć się głębiej w tą historię. ''Lost in Nightmares'' jest w moim odczuciu genialnie zaprojektowany klimatycznie, więc powinien być dłuższy, zaś jeśli chodzi o ''Desperate Escape'', to też powinno być więcej do zrobienia i zabawy, nie żebym psioczył, bo oba dodatki przyjąłem ciepło (Ech Jill, jak ty oddziałujesz na mój umysł to nie powiem :liebhab: ), ale ''Lost in Nightmares'' to sobie troszeczkę inaczej wyobrażałem, w każdym bądź razie końcowy filmik mnie rozczarował, bo myślałem że będzie na cmentarzu gdzie Chris składa kwiaty na pustym grobie Jill i obiecuje dalej walczyć z Bioterroryzmem, a tak lipa :/ . No ale nie o to się teraz rozchodzi, więc powiem że jestem zadowolony z ''Desperate Escape'', bo dało mi więcej zabawy niż poprzedni dodatek, akcja jest praktycznie na każdym kroku, ostatni filmik doskonale kończy całą zabawę (szkoda Douga), więc mam nadzieję że Capcom nie zrezygnuje z dodatków i może kiedyś da jakiś, który wyjaśni sprawę tych niebieskich drzwi. Rozpisałem się ale po prostu musiałem powiedzieć co mi leży na sercu odnośnie tych dodatków i chciałbym żeby Capcom wyniósł jakąś naukę z tej lekcji :smiech6:
"A blessing for the living, a branch of flowers for the dead.

With a sword for justice, the punishment of death for the villains.

By this, we arrive at the altar of the saints."
krzysiek11311
Posty: 9
Rejestracja: sob 06 mar, 2010
Lokalizacja: Bristol

Post autor: krzysiek11311 »

Siema, możecie mi powiedzieć o jakie niebieskie drzwi chodzi? Dodatku jeszcze nie kupiłem bo czekam do 12 Marca na Gold Edition
Awatar użytkownika
Finka
Posty: 1083
Rejestracja: wt 13 lut, 2007
Lokalizacja: z Polski

Post autor: Finka »

W pierwszym DLC są drzwi, których nie można otworzyć. Na ogół żadnych drzwi nie wstawia się dla ozdoby, myślałam, że jest z nimi związana jakaś zagadka ale nie mogę znaleźć rozwiązania.
W piątkowe wieczory nie odpowiadam za swoje posty.
FurryPiter
Posty: 860
Rejestracja: śr 07 lut, 2007
Lokalizacja: Cmentarz

Post autor: FurryPiter »

Ogólnie nie jest źle, kawał całkiem porządnej akcji ;) Na poziomie profesjonalnym trzeba się trochę wysilić chociaż nie ukrywam, na veteranie też miałem problemy, amunicji brak a tutaj kij wie skąd się wielki robal pojawia ^^. Cieszyłbym się ogromnie, gdyby z ostatniego poziomu gry zrobili jakiś dodatek ala mercenaries ;)
Awatar użytkownika
RON!N
Posty: 1703
Rejestracja: wt 20 lut, 2007
Lokalizacja:
Kontakt:

Post autor: RON!N »

Nie tyle dodatek z Merców co bardziej przypomina mi akcję ala chatka z RE4. Walczysz z nacierającą falą przeciwników. Tyle że w tej wersji dodali jeszcze licznik :D Mnie też dodatek bardzo się podoba. Można powiedzieć że teraz RE5 to naprawdę fajny kawałek fabuły i gameplay'u. Eh, korci mnie aby kupić sobie jeszcze RE5 Gold Edition :smiech1:
YouTube | Twitch | Instagram | Twitter
Nadchodzący zlot fanów: 2023
Deidara
Posty: 29
Rejestracja: ndz 10 sie, 2008
Lokalizacja: Brzesko

Post autor: Deidara »

dodatek byl ciekawy, choć tez za krótki jak LiN.

Plusy
+Caly czas akcja, nie jest nudno
+Mozliwosc zagrania Joshem i Jill
+ciekawe lokacje
+nietypowy final

minusy
-za krotki jest
-Jak cos innego przyjdzie mi na myśl to dopisze ;)
Awatar użytkownika
Arek
Posty: 761
Rejestracja: ndz 15 lut, 2009
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Arek »

Znów ode mnie krótko na temat Desperate Escape.Od razu napiszę że jest gorszy niż LiN,no ale w końcu jest to identyczny styl gry co w normalnym RE5,klimat ten sam.Śmiało mogę powiedzieć że ten scenariusz jest wprost rewelacyjny w Co-Op'ie.LiN można śmiało przejść samemu aby dobrze wczuć się w klimat,tu zaś jest zupełnie odwrotnie.Cieszę się że od razu możemy grać Jill a nie tym leszczem Joshem.Dlaczego tak mówię ?,bo bardzo denerwował mnie w normalnej grze bo zamiast pomagać był ciągle zajęty czymś innym,może zrzędzę ale jakoś tak mi nie pasował i tyle.Trzeba przyznać że jatka jest naprawdę ogromna,prawie jak w Mercenaries.Przejście tego na PRO samemu jest ogromnym wyzwanie,LiN ukończyłem bez większych problemów na PRO tutaj bo wielu próbach poprosiłem kolegę o pomoc,nie było łatwo,jednak poradziliśmy sobie,a na końcówce było najwięcej nerwów.Ten scenariusz to nic innego jak załatanie dziury która miała miejsce w normalnej grze.Tak czy siak,mi grało się przyjemnie i narzekać na niego nie będę,chodź jak zawsze jest to ale-Mogło być lepiej.Każdy fan który ma możliwość obowiązkowo musi ukończyć chociaż raz,nawet na Amateur po prostu tak dla siebie.Szczerze mówiąc chyba PRO jest trudniejsze niż w normalnej grze bo nie mam takich extra broni i tutaj jakoś tak bardziej otwarty teren jest,no może nie do końca ale ci co grali wiedzą o co mi chodzi.
W starciu tych 2 scenariuszy Wygrywa LiN...
Co oczywiście nie oznacza że ten jest kiepski,można powiedzieć że jest ok a nawet naprawdę spoko,i przede wszystkim naprawdę wymagający na PRO.Za to duży +.
Ps3Centerbloog.pl
Awatar użytkownika
r123x
Posty: 128
Rejestracja: czw 28 maja, 2009
Lokalizacja: Żory

Post autor: r123x »

Desparate Escape zdecydowanie bardziej mi się podobało, niż LiN, bo z góry wiedziałem czego mam się spodziewać, czyli typowej rozgrywki dla RE4 i RE5, w LiN oczekiwałem horroru i się zawiodłem, za mało było w LiN grozy, za to DE pozytywnie pokazał typową rozgrywkę RE5.
Awatar użytkownika
WESKER-DL
Posty: 3838
Rejestracja: czw 08 lut, 2007
Lokalizacja: Łęczyca

Post autor: WESKER-DL »

Jednak wolałem LiN i specyficzny klimat tego scenariusza, więcej ograłem, a wszystkie osiągnięcia zdobywałem z ogomnym uśmiechem na twarzy i bez znudzenia że zaliczam kolejny i kolejny raz. No i te statyczne kamerki ;)
Oglądaj na YouTube - RESIDENT EVIL CGI | WIECZNY MROK EVIL TV odc. 37
PSN - WESKER-DL / społeczność FB - RESIDENT EVIL PL / Grupa FB - EVIL TV FanPage
Awatar użytkownika
Recoil
Moderator
Posty: 3378
Rejestracja: ndz 09 wrz, 2007
Lokalizacja: Perdition City
Kontakt:

Post autor: Recoil »

Dodatek zagrałem dopiero wczoraj. I jak na razie tylko raz. Grałem na normalu, ale po długiej przerwie od RE5 więc z wprawy nieco wyszedłem ;) W związku z powyższym myślę, że dodatek jest dość trudny. Co ciekawe jak grałem pierwszy raz przeciwnikami byli klasyczni wieśniacy z kluczami francuskimi, gazrurkami i innym żelastwem. Kolejne podejście (wybrałem Josha) a tam już na początku wychodzą na mnie opancerzone i uzbrojone po zęby bojówki. Jeszcze nie wiem od czego to zależy (i specjalnie mnie to nie interesuje), ale w obu przypadkach grałem na normal. Wprawdzie pod koniec mamy już tyle ammo, że spokojnie można przetrwać te 5 minut czy ile tam (rakietnica, miny, granaty - wszystko to, co trzeba do eksterminacji wszelkiego rodzaju wyrośniętych patałachów), ale z drugiej strony dzieje się tak dużo na tak małej przestrzeni, że łatwo się pogubić (zwłaszcza po tak długiej przerwie ;) ).

Ogólnie całość przypomina mi wyspę z RE4 czyli etap, który najmniej mi się podobał (w sumie całe RE5 ma podobną konstrukcję jeśli chodzi o lokacje), więc i doki nie były specjalnie atrakcyjne, ale intensyfikacja akcji robiła swoje. W sumie na planszy z działami łatwo się pogubić, ale ogólnie grało się przyjemnie. Joshem do końca nie grałem (właściwie to zagrałem nim jakieś pół minuty), ale coś mi się widzi, że Jill ma dużo łatwiej ze względu na karabinek maszynowy. Coś jak Hunk w RE4 - nie do zatrzymania właściwie. Josh z tym swoim pistolecikiem może mieć kłopoty.

Dodatek wstępnie oceniam... Nie wiem jak. Nie potrafię jednoznacznie podać oceny. Bawiłem się w porządku, ale szału nie ma. Pewnie zagram jeszcze ze 2 razy i odłożę na półkę.
Ostatnio zmieniony czw 12 sie, 2010 przez Recoil, łącznie zmieniany 1 raz.
Fluid Project
Calm Down People!
It's Just A Little Lie...
ODPOWIEDZ

Wróć do „Resident Evil 5”