Dyskusje przedpremierowe

Awatar użytkownika
kotlet1986
Posty: 103
Rejestracja: pn 16 lip, 2007
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: kotlet1986 »

Po RE2 Claire i Leon poszli swoimi ścieżkami.Claire poszukuje Chrisa w CV a Leon musi uwolnić córke prezydenta(RE4 z jednej strony nazwałbym spin-offem-Leon bawiący się w ochroniarza poszukujący córke prezydenta??WTF?a z 2 strony spotyka Ade i pojawia sie nawiązanie do RE2 no i również pojawia się Krauser nikomu nam nie znany ale Leon go zna z przeszłości.)Każda część nawiązuje do fabuły nie licząc outbreaków itd

Recoil: Ale to już zupełnie inna historia. Nie dotycząca domniemanego RE6. Wróćcie więc do tematu.
Ostatnio zmieniony czw 05 sie, 2010 przez kotlet1986, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Bzduras
Posty: 1872
Rejestracja: czw 06 mar, 2008
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Bzduras »

[RONIN] pisze:Czyli w myśl Twojej teorii RE4 ma dalej do tego aby być pełnoprawną kontynuacją serii niż CV. Bo według mnie CV jako gameplay utrzymuje standard RE1, RE2, RE3 a fabuła w RE3 była tak pokierowana że nie dało się jednoznacznie stworzyć kontynuacji.

Mam nadzieje że nie pokręciłem swojej wypowiedzi zbyt bardzo
A i owszem, masz całkowitą rację co do tego, co chciałem przekazać :) W końcu dlaczego spekulowano, że MGS: Rising będzie spin-offem? Bo gameplayowo ma mocno odstawać od korzeni serii, a w dodatku jako postać główną umieszczono Raidena, który występował w tej roli tylko raz przez kilka części serii.
Z tym Spin-offem to nie do końca się z tobą zgodze ponieważ CV wcale nie odstaje fabułą od Residentów z numerkami.Przecież jest kontynuacja fabuły bo Claire poszukuje zaginionego Chrisa o którym nie miała żadnych wieści a Wesker przez to że zginoł z rąk Tyranta i przez virusa od którego sie "ponownie narodził" dostał nadludzkie moce a na końcu Chris walcząc z Weskerem mieli przecież stare porachunki i Wesker powiedział że jeszcze się spotkają i dochodzi do tego momentu w Re alternative edition no i Re 5.Fabuła jest cały czas kontynuowana tylko zalezy jak kto na nią patrzy
I dlatego dla mnie jest bardziej spin-offem niż częścią pełnoprawną ;)
Obrazek
Awatar użytkownika
kotlet1986
Posty: 103
Rejestracja: pn 16 lip, 2007
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: kotlet1986 »

Bzdursky pisze: I dlatego dla mnie jest bardziej spin-offem niż częścią pełnoprawną ;)
Ja bym raczej nazwał RE4 takim spin- offem niż CV bo znalezienie i ochranianie córki prezydenta calkowicie mi nie pasuje do fabuły Residenta

Recoil: Już raz prosiłem. Kolejny post nie na temat RE6 zostanie stosownie nagrodzony. Chcecie pogadać o spin offach to załóżcie sobie odpowiedni temat.
Ostatnio zmieniony pt 06 sie, 2010 przez kotlet1986, łącznie zmieniany 1 raz.
REfan
Posty: 234
Rejestracja: ndz 08 sie, 2010
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: REfan »

To może Ja wrócę do tematu... Bardzo bym chciał aby szóstka opowiadała losy Weskera po rzekomej śmierci w piątce... Wiem że to naciągane ale uśmiercili mojego ulubionego antybohatera... Z drugiej strony w nadchodzącym Revelation istnieją spekulacje iż Chris został sklonowany więc sklonowanie Weskera również by przeszło... Chętnie zobaczyłbym też historie Krauzera albo w ostateczności Hunka... Capcom ubił praktycznie wszystkie "złe" postacie serii więc mam nadzieje że albo wymyślą godnych następców albo opowiedzą historie przed wydarzeniami z innej części...
Awatar użytkownika
RON!N
Posty: 1703
Rejestracja: wt 20 lut, 2007
Lokalizacja: Uć
Kontakt:

Post autor: RON!N »

A według mnie wydawanie RE6 nie ma sensu. To znaczy nie chce tutaj pisać by tego nie robili bo nie o to chodzi (bardzo chętnie zagram na tę cześć i czekam na nią) ale uważam że temat serii RE na 5 został wyczerpany. Powiedzmy szczerze - kolejne części powodowały by nie lada przynudzanie. Wolę aby zrobili nowego Outbreak'a (naprzykład z epizodami z Rebeccą, Barrym, jakiś z Hunkiem, itp).
YouTube | Twitch | Instagram | Twitter
Nadchodzący zlot fanów: 2023
REfan
Posty: 234
Rejestracja: ndz 08 sie, 2010
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: REfan »

[Ronin] masz racje bo jeżeli chodzi o szóstke to muszą naprawdę pokminić z fabuła bo w przeciwnym razie wyjdzie masło maślane... Łatwego zadania nie mają bo z piątką spalili za sobą ostatnie mosty i nie bardzo mają sie teraz czego chwycić... Pozostaje im tylko albo kolejna ewolucja w fabule tak jak to zrobili w czwórce albo opowiadanie wydarzeń dziejących się przed czwórką czy piątką... Moim zdaniem nawet sam Capcom zdaję sobie sprawę z problemu i dlatego puki co jest głucho o kolejnym Residencie z numerkiem...
Salvin
Posty: 1591
Rejestracja: czw 18 wrz, 2008

Post autor: Salvin »

I tak źle i tak niedobrze. Dadzą zupełnie nową fabułę to zapewne niezadowolenie, gdyż to już nie jest ten prawdziwy, rdzenny RE bo zerwanie ze schematami, które każdy fan ceni, postacie inne itd. Ale z drugiej strony odniosę się do wypowiedzi REfan'a co do rzekomego wskrzeszenia Weskera. Naprawdę byś chciał, aby to co napisałeś się sprawdziło? Nie czujesz jak to śmiesznie i niedorzecznie brzmi. To jak chwytanie się brzytwy, za wszelką cenę trzymanie się twardo pewnych standardów bez względu na wszystko, pomimo tego, że już dawno się wypaliły. Nie, nie tędy droga. Osobiście nie miałbym nic przeciwko wprowadzeniu czegoś nowego pod względem historycznym, jeżeli będzie utrzymany odpowiedni klimat, jestem elastyczny i otwarty na zmiany(oczywiście na te dobre) i daje to przy okazji możliwość w przyszłości rozwoju serii. Tylko tyle i aż tyle, że trzeba się "przestawić" i albo się zaakceptuje potencjalnie nowego Reska, albo nie.
Ostatnio zmieniony czw 01 sty, 1970 przez Salvin, łącznie zmieniany 1 raz.
REfan
Posty: 234
Rejestracja: ndz 08 sie, 2010
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: REfan »

Salvin Ja wiem z tym wskrzeszeniem Weskera to by była straszna lipa... Z drugiej strony no nie oszukujmy się Resident nigdy nie miał specjalnie autentycznej fabuły a mimo to ludzie kochają tą serie... Myśle że tu nie chodzi o fabułe bo na pierwszym miejscu jest niesamowity klimat wylewający się litrami z tych produkcji a dopiero pózniej fabuła... Moje ciche życzenie odnośnie wskrzeszenia Weskera to tylko życzenie i gdyby się okazało że Capcom planuje powrót Alberta w szóstce bądz nawet w kolejnej części z numerkiem w tytule to pierwszy walne posta na forum że to jest naciągane i sztuczne bo szczerze mówiąc nie potrafie wyobrazić Sobie spójnej i logicznej fabuły uzasadniającej powrót Weskera... I masz racje trzeba być otwartym na zmiany w przeciwnym razie człowiek zaczyna sam Siebie ograniczać... Jestem za wszelkimi zmianami w serii i wierze że Capcom nie zawiedzie przy produkcji szóstki...
Awatar użytkownika
J.Krauser
Posty: 1715
Rejestracja: sob 01 maja, 2010
Lokalizacja: Blackland

Post autor: J.Krauser »

Przy szóstce zrobią takiego miksa że nawet Jezus tego nie pojmie. Zrobią takiego twista że nasz kochany Leoś nagle pod wpływem jakiejś substancji zmieni się w głównego badguy'a (a la Wesker) i będzie chciał zniszczyć świat. Następnie się okaże (RE7) że Wesker wstrzyknął Leonowi swoje DNA i podświadomość Weskera opanuje Leosia (vide Liquid i Ocelot w MGS2) (Leon Albert Scott Wesker-Kennedy). Następnie W wyniku takiej zamiany wytworzy się nowy wirus (np.: 'A"-Dominica) powstanie kolejna część (Code: Dominica Z) Wszyscy się zarażą i zmutują, a my jako Chris lub kto inny przez kolejne pierdyliard częśći będziemy świadkami przeróżnych zdarzeń i w ogóle świat wybuchnie a Wesker przeżyje i poleci na Marsa. Tam odkryje nowego wirusa, zainfekuje się zginie, Leoś go odnajdzie, okaże się że Albert żyje tylko był w stanie hibernacji. Następnie Chris zacznie szukać Clarie przez kilka części i tak w kole macieju... A tak na poważnie, mogli by dać coś w klimatach RE4 z głębszą fabułą. Np.: Początek tego wszystkiego (prequel wszystkich części) i żeby cofnęli nas do tych lat kiedy to wirus został dopiero co wynaleziony, a my mielibyśmy zadanie go zniszczyć, albo co...
Ostatnio zmieniony śr 11 sie, 2010 przez J.Krauser, łącznie zmieniany 1 raz.
One man forced to seek REVENGE
Awatar użytkownika
StPaul
Posty: 493
Rejestracja: wt 18 wrz, 2007
Lokalizacja: Gorzów Wielkopolski

Post autor: StPaul »

Jednego nie rozumem. Jak w 5 spalono wszystkie mosty. Jeszcze dużo zostało rzeczy do pociągnięcia. Wesker nie żyje, ok. Kiedyś musiał. Ale istnieją jeszcze wirusy, które za wszelką cene chce zniszczyc Leon. Nikt nie powiedzial, że TriCell czy jakto tam bylo, już nie istnieje, może jeszcze jakis badguy tam pracuje potajemnie. Nie wiadomo, czy Ada, albo Hunk dalej bawią się w różnego rodzaju wirusy. Co jest stało z Shery. Ipt, itd. Pole do manerwu CAPCOM ma jeszcze spore, pytanie co z tym faktem zrobią.

A jak znowu pokażą w jakiejś czesci rezydencje Spencera to sie spawuje ;] w CV pokazali i wszyscy zachwyt ze odwołanie do klasyku. W UC odświezyli i w REmaku też. Pokazali w RE5 rezydencje Spencera numer kolejny i znowu ze odwolanie do klasyku. Ja też bardzo kocham jedynke i rezydencje, ale błagam ile można starac się na siłe wrzucac ten sam smaczek, to nuda juz. CAPCOMIE, do przodu!

PS: O prosze, i z tego co widze w Revelations to samo. Ile można?!
Ostatnio zmieniony ndz 15 sie, 2010 przez StPaul, łącznie zmieniany 2 razy.
Stay Punk
Awatar użytkownika
Recoil
Moderator
Posty: 3380
Rejestracja: ndz 09 wrz, 2007
Lokalizacja: Perdition City
Kontakt:

Post autor: Recoil »

Nie chodzi o Rezydencję stricte. W RE2 był posterunek, w RE3 było miasto i ciągle było to to, co w RE najważniejsze. Nie widze przeszkód, dla których RE6 nie miałoby wrócić do starych patentów pomijających rezydencję, ale wykorzystujących inne Resowe lokacje. Takie, których np w Outbreakach jest na pęczki.
Fluid Project
Calm Down People!
It's Just A Little Lie...
Awatar użytkownika
StPaul
Posty: 493
Rejestracja: wt 18 wrz, 2007
Lokalizacja: Gorzów Wielkopolski

Post autor: StPaul »

Nie o to mi chodzi. Oczywiscie, klimat, podejscie jak najbardziej. Ale jesli ostatnio z każdą cześcia, CAPCOM robi coraz większe niewypały ( w porównaniu do przeszłości), a fanów próbuje oczarowac 5 minutami widoku na rezydencje to jest cos nie tak. Ja kochm rezydencje Spencera, ale jesli bedę ją widział co sekundke w każdej cześci, to sie poprostu znudzi, zwlaszcza jesli reszta gry jest taka sobie.
Stay Punk
Awatar użytkownika
Paul
Posty: 330
Rejestracja: ndz 22 sie, 2010
Lokalizacja: Raccoon City

Post autor: Paul »

Gdyby zakończyli RE 5 w sposób, w jaki Konami zakończyło MGS 4, to 6 nie byłaby w ogóle potrzebna... Szkoda, że w aktualnym zakończeniu Chris nie zginął... Mogli przynajmniej zakończyć piątkę w sposób, w jaki zakończyli "Lost in nightmares", lub doprowadzić do tego zakończenia (Spencer, Wesker i Jill giną)...
http://pawlotheatrum.bloog.pl/ Mój bloog, na razie eksperymentalny, ale zawsze xD
REfan
Posty: 234
Rejestracja: ndz 08 sie, 2010
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: REfan »

Resident Evil to nie Metal Gear Solid... Mamy tutaj troszkę inne podejście do fabuły i nie bardzo pasuje tutaj wątek śmierci głównych bohaterów nawet w najbardziej heroicznej oprawie... Nie zrozum Mnie zle Ja też bym bardzo chętnie zobaczył fabułę na miarę MGS w Resident Evil ale to nie ta liga gier... Takie jest moje zdanie aczkolwiek mam nadzieje że Resident Evil 6 sprawi że się zmieni...
Awatar użytkownika
Paul
Posty: 330
Rejestracja: ndz 22 sie, 2010
Lokalizacja: Raccoon City

Post autor: Paul »

No niby tak, ale z drugiej strony, ile jeszcze razy będziemy oglądać, jak nasi bohaterowie cali i zdrowi opuszczają kolejne miejsca epidemii wirusów/pasożytów? To już jest takie trochę nudne, niezniszczalny super agent - Leon Zawodowiec, Ada - femme fatale, Claire - "zwykła" cywilna kobieta - komandos, Chris - napakowany macho z Hollywood, targający brzemię walki z bioterroryzmem i Wesker - agent Smith z Matrixowego koszmaru, pragnący "uratować" naszą planetę... Fabuła potoczyła się tak, że postacie zatraciły swą dawną naturalność... Przez postacie po prostu niepasujące do serii (Krauser, Javier, Sheva w pewnien sposób także - nie mogła to być Jill, lub Rebecca?) RE stacza się na dno... Ostatnie dwie odsłony z numerkiem, to już totalna żałoba, z gry survival-horror zrobili coś w rodzaju "Serious Sam"... Dla mnie osobiście seria skończyła się na RE:CV...

Gdzie są tragiczni bohaterowie, jak Birkin - ofiara własnego "dzieła", Marcus - zdradzony przez zaufanych współpracowników, Sherry - która przez Umbrellę straciła rodziców, Steve - wskrzeszony, czy nie? Pojawienie się takich bohaterów tworzyło w pewien sposób klimat serii, teraz ich losy są nieznane/nieżyją, więc można by ich udział jakoś rozwinąć...
Ostatnio zmieniony ndz 22 sie, 2010 przez Paul, łącznie zmieniany 4 razy.
Awatar użytkownika
J.Krauser
Posty: 1715
Rejestracja: sob 01 maja, 2010
Lokalizacja: Blackland

Post autor: J.Krauser »

Paul pisze:RE stacza się na dno...
Wszystko co sięga dna może się błyskawicznie od niego odbić.
Paul pisze:Ostatnie dwie odsłony z numerkiem, to już totalna żałoba, z gry survival-horror zrobili coś w rodzaju "Serious Sam"
Tu masz troche racji, ale do poważnego Sama jeszcze daleko. Niebyłbym zaskoczony jak w RE6 powrócili do starych klimatów (postaci ite pe) i zrobili prequel czwartej części (skąd się to wszystko wzięło i w ogóle). Choć mam takie nadzieje na prequel (Pierwszej części lub czwartej) czuje w moim moczu, że dostaniemy klony i
Paul pisze:nasi bohaterowie cali i zdrowi opuszczają kolejne miejsca epidemii wirusów/pasożytów
Ewentualnie zrobią kontynuacje Outbreak'a.
One man forced to seek REVENGE
REfan
Posty: 234
Rejestracja: ndz 08 sie, 2010
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: REfan »

Eee tam... Nie przesadzaj nie jest aż tak zle... Ja też tęsknie za starym i poczciwym survival-horrorem ale należy być otwartym na zmiany bo inaczej człowiek sam Siebie ogranicza... Możesz mieć tylko nadzieje że Capcom postanowi wrócić do teoretycznie zapomnianych bohaterów serii i jak na moje oko to prędzej czy pózniej to nastąpi...
Awatar użytkownika
Paul
Posty: 330
Rejestracja: ndz 22 sie, 2010
Lokalizacja: Raccoon City

Post autor: Paul »

J.Krauser pisze:Ewentualnie zrobią kontynuacje Outbreak'a.
Akurat Outbreak pod tym względem wypadł dużo lepiej, szczególnie scena, w której Kevin zostaje w mieście, jest taka ekhm... "Zakończmy to po męsku"... Osobiście uważam, że Kevin jest postacią, która zasługuje na własną grę...
REfan pisze:Eee tam... Nie przesadzaj nie jest aż tak zle... Ja też tęsknie za starym i poczciwym survival-horrorem ale należy być otwartym na zmiany bo inaczej człowiek sam Siebie ogranicza...
Na zmiany owszem, ale nie takie, które niemal do góry nogami wywracają gameplay i czynią z niego przystosowanego raczej do "rozwalanek", jak to dumnie określają twórcy "nowego resa", w dodatku (a tu największy błąd) opatrzonego numerkiem...

Czy RE: 4 musiało mieć numerek? Za dużo do fabuły nie wnosi, poznajemy nowego pasożyta, Wesker chce go zdobyć, prezydent odzyskuje córkę i... Koniec... No i fakt, że Ada przeżyła (z RE:UC też byśmy się tego dowiedzieli)... Nie lepiej było to nazwać RE: Las Plagas? Okładka z Leonem, który siłuje się z Dr. Salvadorem, w tle z Weskerem i "woman in red dress", z pewnością przyciągnęłaby wielu klientów...
Ostatnio zmieniony ndz 22 sie, 2010 przez Paul, łącznie zmieniany 4 razy.
Awatar użytkownika
J.Krauser
Posty: 1715
Rejestracja: sob 01 maja, 2010
Lokalizacja: Blackland

Post autor: J.Krauser »

Paul pisze:Na zmiany owszem, ale nie takie, które niemal do góry nogami wywracają gameplay i czynią z niego przystosowany raczej do "rozwalanek", jak to dumnie określają twórcy "nowego resa", w dodatku (a tu największy błąd) opatrzonego numerkiem...
Gdyby nie RE4 i tęgie umysły twórców, dziś RE byłby pogrzebany 100 metrów pod ziemią. Dziś byłaby to kupa pokroju Tony Hawk'a albo NFS lub Medal of Honor. Więc powinniśmy uniżenie stopy całować ludziom z Capcom za RE4. Dobrze wiedzieli jak uratować swoją serie.
Paul pisze:Czy RE: 4 musiało mieć numerek? Za dużo do fabuły nie wnosi
A czy MGS3 powinien mieć numer? Przecież to prequel dwóch pierwszych części. To dyskusja zbędna i niepotrzebna. Teraz przy RE6 muszą się nieźle napocić by nie zawieść. Idę o zakład, że teraz największe umysły z Capcom analizują wszystkie części i szukają przysłowiowej dziury w całym, czy coś aby jest niedomknięte i aby tę dziurę wykorzystać.
One man forced to seek REVENGE
Awatar użytkownika
Paul
Posty: 330
Rejestracja: ndz 22 sie, 2010
Lokalizacja: Raccoon City

Post autor: Paul »

Tak określiłeś Capcom, jakby doskonale wiedzieli, co robią... A gdyby tak było, nie musieliby tworzyć 6... Już wolałbym, żeby "czwórką" Resa był jakiś prequel, np. z młodzieńczych lat Weskera, gdy wszystko się zaczynało, nawet jego praca w Umbrelli... A potem takie powroty do rzeczywistości, jak w przypadku Hitman: Kontrakty...

4 oprócz nowości w systemie rozgrywki, do fabuły niczego nowego zbytnio nie wnosi... Chcesz więc powiedzieć, że zasługuje ona na numerek tylko dlatego, że jest rewolujcą w rozgrywce?

Ehhh, schodzimy z tematu... Jak myślicie, kto będzie bohaterem 6? Ktoś zupełnie nowy, a może Wesker? Może Hunk? Ktoś, o kim mało wiemy?

Na pewno nie będzie to ktoś, kogo nie znamy... Wtedy RE 6 wyrzuciłbym do kosza...
Zablokowany

Wróć do „Resident Evil 6”