Wrażenia z filmu
Niemożliwe! W każdej?! Muszę sprawdzić xD
Ale jeżeli nawet, niczego to nie zmienia - mogę nakręcić komedię o TP SA, bazującą na RE, też będziecie oglądali? xD
Ale jeżeli nawet, niczego to nie zmienia - mogę nakręcić komedię o TP SA, bazującą na RE, też będziecie oglądali? xD
http://pawlotheatrum.bloog.pl/ Mój bloog, na razie eksperymentalny, ale zawsze xD
Ponieważ niedawno wróciłem z kina
kilka słów ode mnie na temat filmu.
Boże co za szajs, oglądając zwiastuny i czytając wasze recenzje spodziewałem się dużo więcej. Film nie dość że paskudnie nudny (Na żadnym innym filmie RE Anddersona nie wynudziłem się tak jak na AfterLine) to dodatkowo nie jest w ogóle straszny.
Pojawia się wprawdzie dużo elementów nawiązujących do gier z seri RE ( Pan Siekierka
) , ale dla osób które nie znają tej gry są one że tak powiem NI PIES NI WYDRA.
Pytanie mojej panny która była ze mną na seansie a widziała wcześniej u mnie pozostałe filmy Z serii RE z Milą było takie
Ariel a ta dziwaczna pokraka z toporem to skąd się wzięła.
Nawet dla mnie osoby grającej już ładnych kilka lat w RE pojawienie się pana Siekierki było nielichym zongiem, po obejrzeniu zwiastunów miałem nadzieje że jego pojawienie będzie jakoś umotywowane (NP: Wesker będzie chciał uprzykrzyć życie bohaterom wypuszczając takie cuś na nich) a tu lipa jak cholera Pan Siekierka pojawia się od tak bez jakiegoś konkretnego powodu. I na dodatek ginie bardzo szybko nie sprawiając za wielkich problemów całej ekipie
.
Ogólnie jak dla mnie najgorszy film z całej dotychczasowej serii Re pana Andersona.
Minusów jest tyle że nawet nie chce mi się ich wypisywać, na plus dla filmu mogę jedynie zapisać efekty 3D.
Boże co za szajs, oglądając zwiastuny i czytając wasze recenzje spodziewałem się dużo więcej. Film nie dość że paskudnie nudny (Na żadnym innym filmie RE Anddersona nie wynudziłem się tak jak na AfterLine) to dodatkowo nie jest w ogóle straszny.
Pojawia się wprawdzie dużo elementów nawiązujących do gier z seri RE ( Pan Siekierka
Pytanie mojej panny która była ze mną na seansie a widziała wcześniej u mnie pozostałe filmy Z serii RE z Milą było takie
Ariel a ta dziwaczna pokraka z toporem to skąd się wzięła.
Nawet dla mnie osoby grającej już ładnych kilka lat w RE pojawienie się pana Siekierki było nielichym zongiem, po obejrzeniu zwiastunów miałem nadzieje że jego pojawienie będzie jakoś umotywowane (NP: Wesker będzie chciał uprzykrzyć życie bohaterom wypuszczając takie cuś na nich) a tu lipa jak cholera Pan Siekierka pojawia się od tak bez jakiegoś konkretnego powodu. I na dodatek ginie bardzo szybko nie sprawiając za wielkich problemów całej ekipie
Ogólnie jak dla mnie najgorszy film z całej dotychczasowej serii Re pana Andersona.
Minusów jest tyle że nawet nie chce mi się ich wypisywać, na plus dla filmu mogę jedynie zapisać efekty 3D.
- Leon. KennedY
- Posty: 1534
- Rejestracja: pn 08 paź, 2007
- Lokalizacja: Raccoon City
Co wy z tym strachem macie?? Czy Resident Evil 2 i 3 były straszne, był chodź jeden prawdziwie straszny moment, nie. Więc tego samego można, a i nawet powinno się spodziewać po czwórce. Piszecie, że nie było nic co by większość z was zaskoczyło, to też ciut dziwne, bo nie spodziewałem się dwóch z trzech, które dostałem w filmie
- pozbawienie mocy Alice
- usunięcie klonów w mega szybkim tempie
- w trójce mówią o miejscu w którym można żyć z dla od wirusa... A okazuje się, że to był sprytny plan Weskera, aby zwabić ocalałych

gdy Wesker chce zjeść Alice, bo T wirus przejmuje nad nim kontrolę... O ile pamiętam, Wesker zaraził się odmianą wirusa G od Birkina i żeby przeżyć, wstrzykiwał sobie serum, a nie zjadał żywy materiał organiczny.
Nie zaraził, a dostał go powiedzmy na specjalne życzenie. A tutaj wychodzi na to, że tylko Alice była wstanie w pełni kontrolować virusa i stąd ta chęć zjedzenia jej.
Jak to znów?? W jedynce było, w trójce było... Mamy remis.
Jako kontynuacja film sprawdza się w pełni, bo bije poprzednika
Jedynka wciąż najlepsza.
- pozbawienie mocy Alice
- usunięcie klonów w mega szybkim tempie
- w trójce mówią o miejscu w którym można żyć z dla od wirusa... A okazuje się, że to był sprytny plan Weskera, aby zwabić ocalałych
Ta lepsze były głupotki z poprzedniej częściOgólnie jak dla mnie najgorszy film z całej dotychczasowej serii Re pana Andersona.
gdy Wesker chce zjeść Alice, bo T wirus przejmuje nad nim kontrolę... O ile pamiętam, Wesker zaraził się odmianą wirusa G od Birkina i żeby przeżyć, wstrzykiwał sobie serum, a nie zjadał żywy materiał organiczny.
Nie zaraził, a dostał go powiedzmy na specjalne życzenie. A tutaj wychodzi na to, że tylko Alice była wstanie w pełni kontrolować virusa i stąd ta chęć zjedzenia jej.
Przecież to było oczywiste.A więc to jednak pod jego kontrolą? Mój Boże...
Jak dla nie musiało, bo samo rzucało się w oczy...Nigdzie nie było napisane, że są to filmy inspirowane grą, zatem oceniam je jako adaptacje...
Tutaj się w pełni zgadzam. Sama walka z Egzekutorem byłaby lepsza bez tych zwolnień. Mogli to tylko dla Weskera zostawić.Czy w RE co chwila były slow motiony? Nie, wystarczyłoby ich do walki z Weskerem... Musieli je dodać, by wersja 3D była efektowniejsza i kasy przez to więcej wpłynęło
Syndrom gry... Im dalej w las, tym mniej ważne stają się Zombiaczki.
Sama fabuła bardzo przewidywalna, jak dla mnie nudna. Powiem więcej, jest to film o zombie w którym nie ma zombieGdybyście dokładnie, ze stoperem w ręku policzyli sekundy w których pojawiają się zombie, byłby to znikomy ułamek czasu trwania filmu.
Znów nie zginął nikt pozytywny, zero zaskoczenia, maksimum przewidywalności.
Jak to znów?? W jedynce było, w trójce było... Mamy remis.
Mimo zabawy z próbą ucywilizowania, to w trójce ciągle są to trupy... Twórcy są tylko dość niekonsekwentni, bo raz są one powolne, bez najmniejszego speeda, a w następnej części dostają dopalacze i to mega... Może jest to wina wirusa, który ciągle mutuje...Zombie w RE nie ma już od RE 3 (nie licząc Degeneration), zatem nie sądzę, by to był film o zombie... Sam już nie wiem, o czym jest ten film, owi "nieumarli", jak to określiłeś, przypominają bardziej ganados, szczególnie poruszaniem się...
Z kina pamiętam dość sporą ilość chichotów, ale w przypadku tych powyższych są one moim zdaniem w żaden sposób nieuzasadnione... Zwłaszcza to drugie wyglądało zajebciasto.najbardziej rozśmieszało to coś wyłażące z ust zombie oraz nieumarli spadający za Alice z dachu budynku).
Jako kontynuacja film sprawdza się w pełni, bo bije poprzednika
Ostatnio zmieniony wt 05 paź, 2010 przez Leon. KennedY, łącznie zmieniany 7 razy.
Leon, pamiętaj, że cytowany przez ciebie fragment mojej wypowiedzi jest spoilerem! Zaznacz odpowiednio...
Natomiast co do tego pierwszego fragmentu - ja porównywałem Weskera z filmu, do Weskera z gry. Tam było tylko serum i wirus od Birkina, a nie takie wynalazki jak tu... Wirus T nie dawałby takich mocy bez utraty inteligencji, poza tym, bez ingerencji technologii, w warunkach naturalnych, w Tyranta zamieniał się niezwykle mały procent zarażonych...
Natomiast co do tego pierwszego fragmentu - ja porównywałem Weskera z filmu, do Weskera z gry. Tam było tylko serum i wirus od Birkina, a nie takie wynalazki jak tu... Wirus T nie dawałby takich mocy bez utraty inteligencji, poza tym, bez ingerencji technologii, w warunkach naturalnych, w Tyranta zamieniał się niezwykle mały procent zarażonych...
Ostatnio zmieniony pn 13 wrz, 2010 przez Paul, łącznie zmieniany 1 raz.
http://pawlotheatrum.bloog.pl/ Mój bloog, na razie eksperymentalny, ale zawsze xD
- Leon. KennedY
- Posty: 1534
- Rejestracja: pn 08 paź, 2007
- Lokalizacja: Raccoon City
Samo porównanie filmowej wersji Weskera z tą z gry jest trochę głupie, bo Wesker z RE5 to całkowicie kto inny z całym wachlarzem wirusów w sobie i do tego tak potężny, że żaden nie był wstanie mu na dłuższą metę zagrozić.
PS: Czemu jak daje edytuj to wcina mi posta?? Nie mam ochoty się z nim od nowa bawić.
PS: Czemu jak daje edytuj to wcina mi posta?? Nie mam ochoty się z nim od nowa bawić.
No, a w filmach Andersona nie mógł być taki potężny, bo przecież Alice musi sobie z nim poradzić...
Ogólnie rzecz biorąc, nie warto krytykować tych filmów - nie są to adaptacje, jedynie filmy oparte na RE, być może Anderson chce wyraźić w nich swoje własne wizje świata zainfekowanego, przestrzec kogoś przed czymś, lub po prostu dostarczyć nowej rozwałki,, jednak to mu nie wychodzi, o czym chyba doskonale się przekonał po premierze Afterlife...
Poza tym, po co to krytykować... W cholerę czasu by o tym pisać, a złotówki nawet z tego nie mam xD
Ogólnie rzecz biorąc, nie warto krytykować tych filmów - nie są to adaptacje, jedynie filmy oparte na RE, być może Anderson chce wyraźić w nich swoje własne wizje świata zainfekowanego, przestrzec kogoś przed czymś, lub po prostu dostarczyć nowej rozwałki,, jednak to mu nie wychodzi, o czym chyba doskonale się przekonał po premierze Afterlife...
Poza tym, po co to krytykować... W cholerę czasu by o tym pisać, a złotówki nawet z tego nie mam xD
To go skopiuj xDLeon. KennedY pisze:PS: Czemu jak daje edytuj to wcina mi posta?? Nie mam ochoty się z nim od nowa bawić.
Ostatnio zmieniony pn 13 wrz, 2010 przez Paul, łącznie zmieniany 1 raz.
http://pawlotheatrum.bloog.pl/ Mój bloog, na razie eksperymentalny, ale zawsze xD
- Leon. KennedY
- Posty: 1534
- Rejestracja: pn 08 paź, 2007
- Lokalizacja: Raccoon City
Nawet gdyby był to i tak by przegrał.No, a w filmach Andersona nie mógł być taki potężny, bo przecież Alice musi sobie z nim poradzić...
Ma dostarczyć rozrywkę jak największej ilości osób i to się chyba mu udaje, bo każda część zarabia więcej od poprzednika, a co za tym idzie przyciąga co raz większą ilość osób.być może Anderson chce wyraźić w nich swoje własne wizje świata zainfekowanego, przestrzec kogoś przed czymś, lub po prostu dostarczyć nowej rozwałki,
Na czym to opierasz??jednak to mu nie wychodzi, o czym chyba doskonale się przekonał po premierze Afterlife...
I znów rób to samo...To go skopiuj xD
Jasne... RE 1, za to, bo to był film o RE, Apocalypse, za to, że było Raccoon i Nemesis, Extinction - bo wyglądało ciekawie na trailerach, Afterlife - bo było w 3D, był egzek i Wesker... Ciekawe, czy gdyby fani poznali pełną recenzję filmu, nadal tak ochoczo chodziliby do kina...Leon. KennedY pisze:Ma dostarczyć rozrywkę jak największej ilości osób i to się chyba mu udaje, bo każda część zarabia więcej od poprzednika, a co za tym idzie przyciąga co raz większą ilość osób.
M.in na tym:Leon. KennedY pisze:Na czym to opierasz??
http://thatguywiththeglasses.com/bt/aj/ ... -3d-review
I po komentarzach z Filmweb xD
No cóż, dział pomocy technicznej stoi przed tobą otworem...Leon. KennedY pisze:I znów rób to samo...
Ostatnio zmieniony pn 13 wrz, 2010 przez Paul, łącznie zmieniany 1 raz.
http://pawlotheatrum.bloog.pl/ Mój bloog, na razie eksperymentalny, ale zawsze xD
No jeżeli swoja opinię opierasz na anty fanie RE a dodatkowo na krytku filmowym który właśnie takimi recenzjami robi sobie popularność to gratuluję
Ja już od czasów Apokalipsy przestałem porównywać te serie, to nie ma sensu więc i tak nic z tego nie wyjdzie, bardziej skupiajmy się na filmie i wyobraźmy sobie oglądając że to nowy pomysł bazujący na pewnych motywach. Bo jak pisalem w swoich pierwszych wrażeniach po premierze, osoba, która wyłącznie ogląda filmy zada sobie pytanie jakim cudem i po co pojawił się Egzekutor, choć na siłę to samo mógłbym zarzucić RE5, bo czy tam zostało to skrupulatnie wyjaśnione? Osobiście czekam na wersję Blue Ray i making of, bo soundtrack już przesłuchałem na wskroś.
Motywy idealnie pasujące i nakręcające klimat, a niektóre nawet kojarzące się z Silent Hill, zdecydowanie najlepszy OST w serii a żeby nie zakładać niepotrzebnie nowego tematu wyraźcie swoje zdanie na temat ścieżki dźwiękowej z filmu
Oglądaj na YouTube - RESIDENT EVIL CGI | WIECZNY MROK EVIL TV odc. 37
PSN - WESKER-DL / społeczność FB - RESIDENT EVIL PL / Grupa FB - EVIL TV FanPage
PSN - WESKER-DL / społeczność FB - RESIDENT EVIL PL / Grupa FB - EVIL TV FanPage
Nie opieram wyłącznie na nim, ale facet ma sporo racji, popieram go w większości kwestii... Natomiast wkurza mnie to, że na Filmwebie w recenzjach piszą, że film świętuje sukces, podczas gdy w komentarzach zwyzywają tę produkcję i Andersona... To która wersja jest w końcu prawdziwa, bo mydlić ludziom oczy, to żadna sztuka...
Poza tym Wes, nawet gdy zapomnę o tym, że istnieje seria gier RE, to i tak na usta ciśnie mi się opinia, że fabuła dla tego filmu jest po prostu cienka... Mogliby wymyślić coś porządnego, a nie taki shit... Tym bardziej, że ten film oglądają także ludzie obeznani z grami RE, którzy nie chcą, by tematyka B.O.W. była przedstawiana w postaci globalnej katastrofy i świecie, w którym świetność ludzi powoli staje się przeszłością, niczym w Fallout... Co to mają być za produkcje, w których główna bohaterka klonuje się, by zaatakować korporację, Wesker musi jeść ludzi, by przeżyć, Claire wypiera Jill, Leon nie zdążył wystąpić - zmarł przed "debiutem", Carlos ginie bezsensownie, a wokół sami zombie i bohaterka - jedyna w swoim rodzaju Alice, która ratuje świat... Alice, Alice, Alice, już mam dosyć tej postaci, w każdym filmie musi się pojawić, każdą fajniejszą scenę zniszczyć, by przez 5 sek. dłużej być na głównym planie...
Poza tym Wes, nawet gdy zapomnę o tym, że istnieje seria gier RE, to i tak na usta ciśnie mi się opinia, że fabuła dla tego filmu jest po prostu cienka... Mogliby wymyślić coś porządnego, a nie taki shit... Tym bardziej, że ten film oglądają także ludzie obeznani z grami RE, którzy nie chcą, by tematyka B.O.W. była przedstawiana w postaci globalnej katastrofy i świecie, w którym świetność ludzi powoli staje się przeszłością, niczym w Fallout... Co to mają być za produkcje, w których główna bohaterka klonuje się, by zaatakować korporację, Wesker musi jeść ludzi, by przeżyć, Claire wypiera Jill, Leon nie zdążył wystąpić - zmarł przed "debiutem", Carlos ginie bezsensownie, a wokół sami zombie i bohaterka - jedyna w swoim rodzaju Alice, która ratuje świat... Alice, Alice, Alice, już mam dosyć tej postaci, w każdym filmie musi się pojawić, każdą fajniejszą scenę zniszczyć, by przez 5 sek. dłużej być na głównym planie...
http://pawlotheatrum.bloog.pl/ Mój bloog, na razie eksperymentalny, ale zawsze xD
Że też właśnie dziś myślałem o tym aby założyć taki temat.Scieżka dzwiękowa jak najbardziej udana.Tak naprawdę prawie każdy soundtrack mi odpowiada,ale zakochałem się w jednym,który nosi nazwę Flying.Nie wiem dla mnie początek oraz końcówka strasznie klimatyczna i wkręcająca.Jak dla mnie najlepszy Soundtrack w całej serii,rzecz jasna filmowej.Z miłą chęcią go przesłuchuje,i jakoś nie mogę się oderwać.WESKER-DL pisze:Motywy idealnie pasujące i nakręcające klimat, a niektóre nawet kojarzące się z Silent Hill, zdecydowanie najlepszy OST w serii a żeby nie zakładać niepotrzebnie nowego tematu wyraźcie swoje zdanie na temat ścieżki dźwiękowej z filmu
Hehe,czyż to nie jest ból większości osób.Ciągle o tym powtarzam,dla mnie jej w ogóle mogło by nie być ale skoro cała seria filmowa kręci się w okół Alice to jakby jej zabrakło nie byłoby filmu...Paul pisze:Alice, Alice, Alice, już mam dosyć tej postaci, w każdym filmie musi się pojawić, każdą fajniejszą scenę zniszczyć, by przez 5 sek. dłużej być na głównym planie...
Ps3Centerbloog.pl
- Nemesis US
- Posty: 1337
- Rejestracja: pn 26 mar, 2007
- Lokalizacja: Łęczyca
Spodziewałem się naprawdę przeciętnej produkcji, lecz byłem miło zaskoczony. Film trzyma znacznie lepszy poziom niż "Zagłada". Nawet Went Miller (drobny easter egg z "Prison Break"
) nieźle się wpasował. Akcji było sporo ale chyba o to chodzi w filmowym uniwersum RE. Fabuła mimo, że mocno zaogólniona i bez wielu wyjaśnień ostatecznie daje radę,l zwłaszcza dla przeciętnego widza, który nie grał nigdy w RE. Fani mogą jedynie przypuszczać i głowić się z powodu co niektórych motywów. Afterlife w 3D naprawdę daje radę. Było sporo momentów w pełni wykorzystujących ryzykowny potencjał tej technologii. Szkoda, że od czasów Zagłady można zaobserwować marginalną rolę zombiaków, choć trzeba przyznać, że charakteryzacja robi swoje. Executioner prezentuje się wg mnie jeszcze lepiej niż w RE5. 7+/10.
- Leon. KennedY
- Posty: 1534
- Rejestracja: pn 08 paź, 2007
- Lokalizacja: Raccoon City
w których główna bohaterka klonuje się, by zaatakować korporację
Nie ona, a ją klonują... Dokładnie to doktorek z trójeczki.
Wesker musi jeść ludzi, by przeżyć,
Tutaj chyba chodziło tylko i wyłącznie o Alice, ale pewności nie mam.
Leon nie zdążył wystąpić - zmarł przed "debiutem",
Anderson zapowiedział, ze chętnie by wprowadził tą postać do następnej części, a w tej chwili jest tka jakby nigdy nie istniał.
Carlos ginie bezsensownie,
Poświęcił się...
a wokół sami zombie i bohaterka - jedyna w swoim rodzaju Alice, która ratuje świat...
Ale nie sama
Nie ona, a ją klonują... Dokładnie to doktorek z trójeczki.
Wesker musi jeść ludzi, by przeżyć,
Tutaj chyba chodziło tylko i wyłącznie o Alice, ale pewności nie mam.
Leon nie zdążył wystąpić - zmarł przed "debiutem",
Anderson zapowiedział, ze chętnie by wprowadził tą postać do następnej części, a w tej chwili jest tka jakby nigdy nie istniał.
Carlos ginie bezsensownie,
Poświęcił się...
a wokół sami zombie i bohaterka - jedyna w swoim rodzaju Alice, która ratuje świat...
Ale nie sama
Bo to główna bohaterka od pierwszej części i kto jak kto, ale ona trzyma równy poziom... z efektownością tylko momentami przesadzają.Alice, Alice, Alice, już mam dosyć tej postaci, w każdym filmie musi się pojawić, każdą fajniejszą scenę zniszczyć, by przez 5 sek. dłużej być na głównym planie...
Dal Ciebie Twoja wersja jest prawdziwa, a na Filmwebie jest sporo matołów...Natomiast wkurza mnie to, że na Filmwebie w recenzjach piszą, że film świętuje sukces, podczas gdy w komentarzach zwyzywają tę produkcję i Andersona... To która wersja jest w końcu prawdziwa, bo mydlić ludziom oczy, to żadna sztuka...
Ostatnio zmieniony wt 14 wrz, 2010 przez Leon. KennedY, łącznie zmieniany 2 razy.
A czy tak naprawdę nie wygląda on identycznie ?Nemesis US pisze:Executioner prezentuje się wg mnie jeszcze lepiej niż w RE5. 7+/10.
A właśnie,jakoś tak mało z nimi akcji było,a w końcu są to najważniejsze stworki które istnieją w tej serii.Przynajmniej nie są już jakieś mądre jak w "Zagładzie".Jedynie te z paszczą były silne,a tak to zwykli nieumarliNemesis US pisze:Szkoda, że od czasów Zagłady można zaobserwować marginalną rolę zombiaków, choć trzeba przyznać, że charakteryzacja robi swoje.
Ps3Centerbloog.pl
- Nemesis US
- Posty: 1337
- Rejestracja: pn 26 mar, 2007
- Lokalizacja: Łęczyca
Afterlife jest obecnie jednym z najbardziej oglądanych filmów w USA. W Polsce film zgromadził ponad 60 tys. widzów i zarobił 1,5 miliona. Milla Jovovich już potwierdziła, że do kina trafi kolejna część.
Ostatnio zmieniony wt 14 wrz, 2010 przez Nemesis US, łącznie zmieniany 1 raz.
A czy potwierdziła, kto zagra głównego bohatera? xD
http://pawlotheatrum.bloog.pl/ Mój bloog, na razie eksperymentalny, ale zawsze xD
- Chris_BSAA
- Posty: 214
- Rejestracja: śr 25 mar, 2009
- Lokalizacja: Toruń
Na rewiki można znaleźć tekst pochodzący z gazety, mówiący jednoznacznie o losach Leona w produkcjach Andersona...Leon. KennedY pisze:Anderson zapowiedział, ze chętnie by wprowadził tą postać do następnej części, a w tej chwili jest tka jakby nigdy nie istniał.
I jak na razie nikt nie podważył słuszności tego fragmentu, a sama gazeta pochodzi od Andersona, niemniej jednak, nawet dla mnie jest owiana tajemnicą... Jeśli Leon wróci, będzie to oznaczać niekonsekwencję reżysera, choć filmom może wyjść to na +The following is an excerpt from "The Raccoon City Times" that is accessible through a link above.
During yesterday’s press conference, Captain Hendersen
noted that Officer Valentine had been suffering from post-traumatic
stress disorder due to the recent death of her partner, Leon
Kennedy. "Jill Valentine is one of our most gifted and intelligent
police officers, but she just needs a good rest right now," said
Captain Henderson. "She made wild accusations of monsters
living in the Arklay Mountains. I think this leave of absence will
give her time to clear her head," Captain Henderson continued.
Ale i tak bezsensownie... Wysadzać się w ciężarówce, to mógł każdy trzecioplanowy bohater, Carlos mógł sobie pożyć, w serii nie jest on znaczącą postacią, przez co nawet we filmie po nim nie płakano...Leon. KennedY pisze:Poświęcił się...
Trzyma poziom? A widziałeś to zdjęcie z katanami i grę jej klonów? No właśnie, ona się nie nadaje do takich produkcji, w RE bohater powinien zostać zagrany tak, by widz mógł się z nim utożsamiać, bo supermenów/superbohaterów to mamy w komiksach... Nie daj Boże, wrzucą ją jeszcze do Marvel vs Capcom, ale to jej raczej nie grozi xDLeon. KennedY pisze:Bo to główna bohaterka od pierwszej części i kto jak kto, ale ona trzyma równy poziom... z efektownością tylko momentami przesadzają.
Ostatnio zmieniony wt 14 wrz, 2010 przez Paul, łącznie zmieniany 1 raz.
http://pawlotheatrum.bloog.pl/ Mój bloog, na razie eksperymentalny, ale zawsze xD
- Leon. KennedY
- Posty: 1534
- Rejestracja: pn 08 paź, 2007
- Lokalizacja: Raccoon City
Leon ginie na służbie i był partnerem Jill... Jezu mogli se to darować i po prostu zapomnieć o tej postaci jak o całej masie innych i po co ta wypowiedź Andersona o chęci wprowadzenia Leona??
Chodź jak rzucała tym mieczykiem, to tak sztucznie wyglądała przez momencik...
[ Dodano: 15 Wrz 2010 13:39 ]
Co do muzyki, to faktycznie jest bardzo dobra, klimatyczna idealnie spełnia swoje zadanie, a słucham jej już od trzech dni
Jedno, był zarażony i nie chciał, aby jego śmierć poszła na daremno, stąd poświęcenie.Ale i tak bezsensownie... Wysadzać się w ciężarówce, to mógł każdy trzecioplanowy bohater, Carlos mógł sobie pożyć, w serii nie jest on znaczącą postacią, przez co nawet we filmie po nim nie płakano...
Trochę dziwne, aby w czwartej części grając ciągle tą samą postać była sztuczna i dalej jedziesz z tą jej mocą, którą straciła Zaś klony były tylko chwilę i miały ładnie wyglądać i ostro zabijać, tyle.Trzyma poziom? A widziałeś to zdjęcie z katanami i grę jej klonów? No właśnie, ona się nie nadaje do takich produkcji, w RE bohater powinien zostać zagrany tak, by widz mógł się z nim utożsamiać, bo supermenów/superbohaterów to mamy w komiksach... Nie daj Boże, wrzucą ją jeszcze do Marvel vs Capcom, ale to jej raczej nie grozi xD
Chodź jak rzucała tym mieczykiem, to tak sztucznie wyglądała przez momencik...
[ Dodano: 15 Wrz 2010 13:39 ]
Co do muzyki, to faktycznie jest bardzo dobra, klimatyczna idealnie spełnia swoje zadanie, a słucham jej już od trzech dni
Ostatnio zmieniony śr 15 wrz, 2010 przez Leon. KennedY, łącznie zmieniany 3 razy.
Wróciłem z Wrocławia kilka godzin temu i odespaniu kilku zaległych godzin po imprezie mogę się z wami podzielić osobistymi wrażeniami z RE Afterlife... Spodziewałem się badziewia pokroju zagłady a tutaj taka miła niespodzianka... Może to dlatego że do filmu podszedłem na luzie nie patrząc praktycznie przez pryzmat gry a traktując go jako osobne dzieło z drobnymi ukłonami w stronę fanów gry i to było to... Bawiłem się świetnie przez cały filmik i rozważam czy nie wybrać się ponownie do kina w moim rodowitym mieście... O ile oczywiście będzie grany w dziurze zabitej dechami zwanej dalej Wałbrzychem ale wracając do filmu...
Filmowa seria zaczyna się nawracać świadczą o tym zabiegi fabularne eliminująca przegięcia ostatnich produkcji... Klony wytępiono w pierwszej scenie filmu... Alice utraciła swoje super moce... Anderson planuje stworzyć kolejną część z udziałem fanów... Wszystko jest na dobrej drodze...
Filmowa seria zaczyna się nawracać świadczą o tym zabiegi fabularne eliminująca przegięcia ostatnich produkcji... Klony wytępiono w pierwszej scenie filmu... Alice utraciła swoje super moce... Anderson planuje stworzyć kolejną część z udziałem fanów... Wszystko jest na dobrej drodze...