- Leon i Clarie jako bohaterowie
- G- virus i t- virus (a nie jakies las plagas )
-wbijajacy się samolot w terminal
-jak Ten bysior się poświęca
-retrospekcje
-Tricell
-końcowa akcja ze spadajacymi kawałkami poszczegolnych sekcji w polpharmie
minusy
-przesadzony mutancik w ogóle mi sięnie podobał )
-za dużo gadania .
-Brak mrocznego klimatu
-Przewidywalność
-Rani (to dziecko)
-Sam wyglad Leona jakis taki zniewieściały
Leon słynie z tego, że w każdej odsłonie Capcomu z jego udziałem zmienia wygląd...
Film niemal nic nie wnosi do fabuły... Dopiero z ostatnich scen coś tam o Tricell się pojawia...
Po co robić takie "fillery"? xD
A Claire, to w ogóle nie powinna pojawić się w tym filmie, bo do "Niani", to ją mogą w TVN zatrudnić... Fani tak się za nią stęsknili? A po filmie ludzie będą gadali:
- A widziałeś tę akcję, jak Leon takiego parkoura robił, by do Angeli się dostać?
- Nooo... A widziałeś tę akcję, jak Claire mówiła, że Rani będzie miała koszmary do końca życia?
Bez komentarza to zostawię... Oprócz tej akcji, gdy kasuje zombie po złapaniu Glocka, nic ciekawego się z jej udziałem nie dzieje... Zainteresowała mnie jedynie ta początkowa wstawka o "chłopaku Claire"...
Choć klimatem i tak bije wszystkie filmy Andersona na głowę...
Ostatnio zmieniony pt 27 sie, 2010 przez Paul, łącznie zmieniany 1 raz.
Mi sie bardzo podobal motyw z parkourem leona na platformach Tri-Cella, to jak w ostatnim mmomencie zlapal ta laske jak platforma spod nie zjechala oraz jak uciekali zanim nastapil wybuch majacy na celu unieszkodliwienie wirusa To byly ... sceny.
Diadem: Na forum nie tolerujemy żadnych bluzgów, nawet wykropkowanych.
Ostatnio zmieniony wt 14 wrz, 2010 przez garg20, łącznie zmieniany 1 raz.
I don't want to be one of those things. Walking around without a soul
J.Krauser pisze:- Początek na lotnisku z facetem przebranym za zombie
No co ty gadasz Moim zdaniem to jedną z najfajniejszych scenek w filmie... To zdziwienie na twarzy ochroniarza kiedy chwilę pózniej okazuję się że ten niby drugi strajkujący dowcipniś to prawdziwe zombie... Bezcenne...
Moje ulubione sceny to...
- Początek infekcji na lotnisku... Katastrofa samolotu i zombiaki wysypujące się ze środka...
- Pokaz zdolności akrobatycznych Leona na platformie pod koniec filmu...
Najgorsze sceny dla Mnie to...
- Nie mam... Film Mi się bardzo podobał i nie mam się czego czepić... Czekam z niecierpliwością na zapowiedzianą nie dawno kontynuację...
- Wejście pierwszego zombie (takie całkiem prawdziwego )
- jak Leon rzuca Claire swojego gun'a i łatwo rozwala trzech zombiaków
- Rozmowa Claire i Leona w namiocie (w międzyczasie jest retrospekcja)
- Mutacja Curtis'a
- Ostatnia scena - naukowiec Tricell podnoszący kawałek Curtis'a .
Najgorsza scena:
- Jeśli muszę wybrać to tylko jedna i wybór ten padł na scenę w której Leon na raz dźwiga Angelę i zmutowanego Curtis'a (wątpię aby Leon utrzymał na raz taki ciężar).
Według mnie cały film był dobrze dopracowany i przemyślany, fajnie było ujrzeć Leona S. Kennedy i Clare Redfield w filmie aż chce się na nowo zagrać w RE 2
Myślę że film nie posiada żadnych minusów, cały film mi się podoba od początku do końca