Zainfekować się, czy nie zainfekować?

Rozmowy o serii Resident Evil na tematy nie pasujące do pozostałych for
pinek
Posty: 537
Rejestracja: pn 19 sty, 2009
Lokalizacja: co skad?

Post autor: pinek »

Co do kontroli nad B.O.W., to ostatni Tyrant Parasolki (T.A.L.O.S.) był przecież całkowicie kontrolowany przez Czerwoną Królową.
Czyli jak ktoś chce to potrafi :rad4:
Kto wie może już pracowali na Hunter'ami sterowanymi komputerowo?
---->www.pajacyk.pl<----
Awatar użytkownika
Paul
Posty: 330
Rejestracja: ndz 22 sie, 2010
Lokalizacja: Raccoon City

Post autor: Paul »

T.A.L.O.S.? Ten, co tworzył rakiety we własnym ciele? A, jasne, szkoda tylko, że żaden z fanów go nie polubił... Co to był za Tyrant? Zresztą, Ivan też się ładnie słuchał, więc raczej dla tego przypadku warto by było powiedzieć, że jak się chce, to można...

Swoją drogą, martwię się, że jak tak dalej temat będzie się toczył, to ktoś go w końcu zamknie... Wróćmy do oryginalnego tematu xD

Deus Ex: Słuszna ta końcowa uwaga...
Ostatnio zmieniony śr 01 wrz, 2010 przez Paul, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Bzduras
Posty: 1872
Rejestracja: czw 06 mar, 2008
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Bzduras »

Żeby zabijać, zabijać... A co, jak spotkałby zwykłego cywila? Niezależnie od tego, co by zrobił, ja bym nie chciał go spotkać, a już na pewno nie w towarzystwie panny Valentine...
A zombiaki to pies? Bo szczerze mówiąc to dużo Nemesis ich rozwalił, gdy chciał się zbliżyć do mojej Jill... Rakieta, piącha - kogo to obchodzi? Takie zombie musiało się czuć jak chłystek stojący na ringu i słuchający Pudziana mówiącego "dawaj na ring!". Nemesis kosił wszystko jak popadnie - przecież takie zombie nie różniło się dla niego niczym od, dajmy na to, pana Mietka spod siódemki, wracającym z zakupami do domu.
Obrazek
Awatar użytkownika
Paul
Posty: 330
Rejestracja: ndz 22 sie, 2010
Lokalizacja: Raccoon City

Post autor: Paul »

W takim razie nie rozumiem, po co Umbrella marnowała swój wspaniały U.B.C.S. na ratowanie cywili, skoro nawet taką grupkę ocalałych pod okiem komandosów Nemesis rozjechałby jak żabę... Wiem jakie były rozkazy Nicolaia, ale żeby je spełnić można było wysłać prowizoryczny oddział... Natomiast jestem skłonny uwierzyć Bzdurskiemu, gdyż za jego opinią przemawia inny fakt - Nemesis niszczy helikopter U.B.C.S. pod Clock Tower, gdy ten miał zabrać Jill...

Wszystko to nasuwa ostateczny wniosek - Nemesis miał się pozbyć z S.T.A.R.S. za wszelką cenę, bez względu na wszystko... Nie rozumiem jednak po co walił do zombie z wyrzutni, gdy te miały już Jill w garści? Gdyby myślał logicznie, poczekałby na rozwój akcji...

Natomiast co do Birkina - nie wydało wam się dziwne, jak w DC zatrzymał się przed zatakowaniem swojej żony? Jakaś cząstka wspomnień się odezwała? I te "SHERRRYYYYYYY" w pociągu najlepsze xD

Wesker kochać chyba nie mógł... Za to w swych ostatnich chwilach też wzywa "CHRRRRIIIIISAAAA!!!"
Ostatnio zmieniony czw 02 wrz, 2010 przez Paul, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
J.Krauser
Posty: 1715
Rejestracja: sob 01 maja, 2010
Lokalizacja: Blackland

Post autor: J.Krauser »

Paul pisze:Gdyby myślał logicznie
No właśnie GDYBY. Jego obchodziło tylko wypełnienie misji bez względu na wszystko.
Paul pisze:Natomiast co do Birkina - nie wydało wam się dziwne, jak w DC zatrzymał się przed zatakowaniem swojej żony? Jakaś cząstka wspomnień się odezwała?
Ale w RE2 w scenariuszu Claire (spotkanie w korytarzu w Lab już w trzeciej formie) też "zastanowił" się czy zabić czy nie. Wyglądało to jakby sie zemścił na niej.
One man forced to seek REVENGE
Awatar użytkownika
Paul
Posty: 330
Rejestracja: ndz 22 sie, 2010
Lokalizacja: Raccoon City

Post autor: Paul »

Zemścił, tylko za co? Ona chciała tylko pójść po pomoc, jak kochająca żona, a co, sama miała się zainfekować? Czy też niczym Rambo wyłapać wszystkich komandosów z samym nożem w ręku? No to ciekawe mezalianse się nam tworzą...

Może martwiło go to, że będzie mu utrudniała dostęp do Sherry ("Sherry nie chce mieć takiego ojca! Jakim jesteś dla niej przykładem?!" xD), no to ją skasował, bo przecież Anette nie miała genów Birkina, przez co embrion nie rozwinąłby się w niej tak, jak w przypadku Sherry... Tylko po co infekował Ironsa (w DC infekuje go, a zabija Bena)

I dlatego też tak zaciekle szukał Sherry... Może podświadomie chciał stworzyć nowy G-świat, szkoda tylko, że bez reszty ludzi...

Koncepcja świata Weskera wyglądała trochę lepiej... Może tych ludzi zostało by ze 100-200, ale to by byli naprawdę konkretni ludzie, jak on, a nie pan Mietek spod siódemki...
J.Krauser pisze:No właśnie GDYBY. Jego obchodziło tylko wypełnienie misji bez względu na wszystko.
Heh, no właśnie wówczas byłby o jednego członka S.T.A.R.S. bliżej... Przecież świadome nieudzielenie pomocy, to przyczynianie się do czyjeś śmierci...
Ostatnio zmieniony czw 02 wrz, 2010 przez Paul, łącznie zmieniany 2 razy.
pinek
Posty: 537
Rejestracja: pn 19 sty, 2009
Lokalizacja: co skad?

Post autor: pinek »

Paul pisze:W takim razie nie rozumiem, po co Umbrella marnowała swój wspaniały U.B.C.S. na ratowanie cywili, skoro nawet taką grupkę ocalałych pod okiem komandosów Nemesis rozjechałby jak żabę.
Parasolka wysłała U.B.C.S., żeby pokazać całemu światu; jacy to oni są dobrzy i jak to bardzo chcą pomóc Raccon City. Mieli gdzieś losy tych najemników liczył się ich tylko image w mediach.
Nemek został wysłany specjalnie z myślą o Gwiazdeczkach, ponieważ za dużo zwęszyli i najwygodniej było się ich pozbyć.
Paul pisze:Natomiast co do Birkina - nie wydało wam się dziwne, jak w DC zatrzymał się przed zatakowaniem swojej żony? Jakaś cząstka wspomnień się odezwała? I te "SHERRRYYYYYYY" w pociągu najlepsze xD
Identycznie jak Kurtis Miller (RE:Degenertion) i scena wktórej przypomina sobie swoją siostrę, ludzie po G już tak chyba mają :rad4:

Bzdursky: no i poproszę wrócić do tematu. Kolejny post odbiegający od głównego wątku nagrodzę magicznym czerwonym paskiem pod avatarem.
Ostatnio zmieniony czw 02 wrz, 2010 przez pinek, łącznie zmieniany 1 raz.
---->www.pajacyk.pl<----
Awatar użytkownika
J.Krauser
Posty: 1715
Rejestracja: sob 01 maja, 2010
Lokalizacja: Blackland

Post autor: J.Krauser »

Paul pisze:Zemścił, tylko za co? Ona chciała tylko pójść po pomoc, jak kochająca żona
Może właśnie za to sie zemścił? Nie chcę gdybać w tym temacie. Takie było moje odczucie po obejrzeniu tego (chyba że mi się płytka tnie : )
Paul pisze:Tylko po co infekował Ironsa (w DC infekuje go, a zabija Bena)
W DC nie grałem ale jak infekował Bena i Ironsa w RE2 to z obydwu wylęgł się G-Creature więc obydwoje niebyli odpowiednimi nosicielami.
Paul pisze:Może podświadomie chciał stworzyć nowy G-świat
Ładnie to ująłeś. Naprawde. Podoba mi się. Choć jego wizji nie chce opisywać przez wzgląd na moją "chorą" wyobraźnię : )
Paul pisze:no to ją skasował, bo przecież Anette nie miała genów Birkina, przez co embrion nie rozwinąłby się w niej tak, jak w przypadku Sherry...
I dlatego też tak zaciekle szukał Sherry
A tu jest suspens niezły z tym. Wiadomo że na te wirusy nie ma skutecznej szczepionki, a jednak udało się ją wyleczyć. Przynajmniej tak pokazuje końcówka RE2.
One man forced to seek REVENGE
Awatar użytkownika
Paul
Posty: 330
Rejestracja: ndz 22 sie, 2010
Lokalizacja: Raccoon City

Post autor: Paul »

Krauser, nie daj Boże, jakby się okazało, że Sherry uzyskała kontrolę nad wirusem G w swoim ciele (który notabene przebywa w niej w stanie "uśpionym"), przez co będzie mogła świadomie zmieniać się w dowolne formy mutacji... Tylko na kim się wówczas zemści? Spencer is dead, Wesker is dead, Irons is dead, więc HUNKa będzie ścigać? Lol, dobry motyw do Revelations xD

Co ten "Wyliem" narobił... Pamiętam, jak po RE 2 mi się go szkoda zrobiło (widziałem to zdjęcie w naszyjniku, taka szczęśliwa rodzinka, żona, córka, wspaniały badacz), zmieniłem zdanie po Remake i RE 0... Niezły z niego był koleś, skoro potrafił z zimną krwią wystawić swego "nauczyciela", eksperymentować na człowieku z umysłem dziecka, zaniedbywać rodzinę, a na koniec, by wszyscy go dobrze zapamiętali, zainfekować się w ramach zemsty...

Swoją drogą, motyw zemsty wciąż jest ciekawszy od motywu zawładnięcia całym światem... Choć w RE bezkonkurencyjnie dominują chore wizje "nowego świata"...

Nie rozumiem jednak pewnej nieścisłości... Gdy pierwszy raz spotykamy Williama, ma on całkiem "ludzką" łapkę, oko wyrasta mu później, nie ma żadnych pazurów... A gdy mordował U.S.S. to nie dość, że miał oko, to i pazurki, których potem zapomniał... Jeszcze się okaże, że forma G 1 to ta, którą spotykamy na komisariacie, przed wyrwaniem "poręczy"...

No więc, by zbytnio nie schodzić z tematu, efekty infekcji Birkina nie były za ciekawe... Fakt, infekcja Raccoon był śmiertelnym ciosem dla Umbrelli, ale okupionym życiem 100.000 niewinnych obywateli i śmiercią jego żony, uszkodzeniem organizmu dziecka... By zemścić się i przedłużyć swój żywot o parę dni, był gotów zabijać jak bydlę, lecz czy człowiek z taką obsesją, jaką miał Birkin, nie był w pewnym sensie zwięrzęciem? Bo człowiekiem to nazwać go nie można, nie postępował jak człowiek...

[ Dodano: 25 Wrz 2010 23:13 ]
Przepraszam, że piszę kolejnego posta, ale zauważyłem pewne podobieństwo, mogące służyć za wskazówkę w rozpoznaniu wirusa Weskera. Porównajcie sobie:

Oczy Weskera

Oko Birkina

Czyż nie podobne? Może faktycznie Wesker zaraził się innym wariantem wirusa G? Może jedyną wspólną cechą obu wariantów są właśnie te charakterystyczne źrenice i kolor tęczówki?

Niestety nie wiem, jak wytłumaczyć fakt, że oczy Weskera w RE 5 są czerwone... No cóż, może to zaawansowane stadium mutacji wirusa... W końcu od początku jego używania Wesker nie posiadał takich mocy, jak w czasie trwania RE 5 (z posiadłości uciekał ludzkim tempem, siła kopnięcia również nie była taka wysoka, jak później, oraz nie "teleportował się" z miejsca na miejsce, jak to miał zwyczaj czynić w RE 5 i CV). W końcu oczy Wiliama w 2 i 3 fazie mutacji też są czerwone:

Forma 2

Forma 3

Dla siły argumentu dodam, że te zdjęcia pochodzą przecież z DHC, choć w filmiku zabicia Anette, William miał "czarne, błyszczące" oczy, niczym wściekłe bydle... No cóż, przyjmijmy to za błąd twórców...
Ostatnio zmieniony ndz 26 wrz, 2010 przez Paul, łącznie zmieniany 4 razy.
Awatar użytkownika
r123x
Posty: 128
Rejestracja: czw 28 maja, 2009
Lokalizacja: Żory

Post autor: r123x »

A ja bym się zainfekował, czy to zachowując w miarę sprawny umysł, czy nie.

Wbrew temu, co tu piszą niektórzy, to wirus G nie odbiera od tak, szeroko pojętej świadomości, to się dzieje dopiero po ekstremalnych mutacjach, a i tak nie zawsze, bo występują prześwity świadomości (RE:Degeneration). Jedynymi pechowcami w serii zdaje się są zombi, one całkowicie nie wiedzą, co jest grane dookoła. Nawet Lickery coś tam potrafią być przebiegłe atakując znienacka. Tyranty natomiast, już mają konkretną, choć różnego stopnia inteligencje i świadomość swoich poczynań.

Infekując się można w łatwy sposób zerwać ze wszystkim i pozostawić to za sobą. Poza tym moje życie jest nudne, jestem kawalerem, nie mam kolegów i nie trudno by mi było się rozstać z takimi rzeczami, jak PS3, czy komputer, a w porównaniu z niewyobrażalną siłą i życiem, jakie afrykańskim czarnoksiężnikom się nie śniło, to według mnie naprawdę niewielka cena.
Ostatnio zmieniony śr 15 gru, 2010 przez r123x, łącznie zmieniany 6 razy.
Awatar użytkownika
Ari
Posty: 45
Rejestracja: pn 10 sty, 2011
Lokalizacja: Grudziądz

Post autor: Ari »

Ja też zdecydowanie bym się nie zainfekował...wolałbym umrzeć godnie jako człowiek niż przeżyć jako zmutowany... :okulary2:
Chodź niełatwo by było zostawić teraz gry RE, dziewczynę i xboxa 360...ale jednak wolałbym umrzeć :okulary5:
Ostatnio zmieniony wt 11 sty, 2011 przez Ari, łącznie zmieniany 1 raz.
Computer Graphic
RE Fan
Awatar użytkownika
Chris93
Posty: 1195
Rejestracja: pt 28 sie, 2009
Lokalizacja: Pszczyna

Post autor: Chris93 »

Trudne pytanie, jednak jeśli dawałoby mi to szanse przeżycia to czemu nie. Birkin nie był wstanie przewidzieć, ze stanie się mutantem i ja też wstrzyknął bym sobie wirusa, z nadzieję, że przeżyję i zobaczę się z moją ukochaną rodziną i konsolą :P.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pozostałe (ogólne) dyskusje o serii”