Porady - Tryb Pro
Zaczałem przechodzić pro. Na razie najgorzym problemem jakim się spotkałem był spadający kamień. Aby przeżyć musiałem naprawdę sprint naciskowy na klawiaturze zrobić. Udało si.e to ale dopiero za x razem. Podajże to będzie najtrudniejsze i chyba walka z bossami, ale stosująć taktykę z normal powinno się udac. + porady graczy tez można zastosować.
Ostatnio zmieniony sob 09 lip, 2011 przez Andrzej80, łącznie zmieniany 2 razy.
Jak gram na PRO, to właśnie tapowanie przycisków przy kamieniach i innych bzdetach sprawiało mi najwiecej problemu, co do walki to nie masz co się martwić- przy odpowiedniej taktyce na każdą lokację, oszczędzaniu naboi i cierpliwości, spokojnie można ukończyć ten poziom trudności bez większych problemów... Co do tappingu przycisków, to najgorzej jest podczas walki z Krauserem, tam to już nie wiem ile razy zginąłem, ale zacząłem momentami nienawidzić tej gry

Eee tam, Maestro nie strasz kolegi
. Krauser nie jest trudny wcale. Na normal przy pierwszym podejściu pokonałem go za pierwszym razem przy pomocy rewolweru, na PRO też używałem BB i jakiejś innej broni pomocniczej, bo mało było mu kulek, nie znałem jeszcze wtedy sposobu z nożem i może zginąłem ze 2 razy, głównie przez pomyłkę i tego jego instant killa. QTE w tym wypadku będzie się mieć raczej dobrze opanowane, bo wymusi to na nas wcześniej walka na noże i po drodze można potrenować jeszcze na U3. Najwięcej się męczyłem chyba z Verdugo, bo do jego spotkania QTE są raczej takie okazjonalne i można było je na fartem wykonać, ewentualnie jak nie wyszło to się oberwało, pomijając oczywiście głazy. Nie było właściwie gdzie poćwiczyć dokładniej uników, a już przy samym bossie no nieciekawie trochę było, bo to po Krauserze najbardziej wymagający przeciwnik.
Recoil grając w RE4 na PC akcje QTE były dla mnie prawdziwym koszmarem, a grałem na normal
. Na GC to zupełnie inna bajka
.
Jeśli chodzi o poradę jaką mogę dać: staraj się oszczędzać ammo, kiedy tylko możesz korzystaj z noża
.
Jeśli chodzi o poradę jaką mogę dać: staraj się oszczędzać ammo, kiedy tylko możesz korzystaj z noża
Ostatnio zmieniony sob 09 lip, 2011 przez Szakal, łącznie zmieniany 1 raz.
Złe oko moderacji czuwa.
Nie, no tu juz nie chodzi o to, na czym sie gra, ale o wymaganą szybkość wciskania przycisków. Zarówno na PS2 jak i na GCN mi nie szło, a co dopiero, jak raz w zimie siadłem do gry mając zmarznięte palce- normalnie niewykonalne. Akurat ten element w RE5 został poprawiony, dzięki czemu człowiek nie odczuwa już takiej irytacji.
Taaa, tylko, że kiedy ja grałem na PC to podczas QTE gra pokazywała mi przyciski z pada do GC (chyba) i musiałem się sam domyślić co one oznaczają
.
Ostatnio zmieniony sob 09 lip, 2011 przez Szakal, łącznie zmieniany 1 raz.
Złe oko moderacji czuwa.
A no to chyba że
. Moim zdanie PRO w RE4 nie był aż tak trudny, jeśli kilka(naście) razy człowiek zaliczyl wcześniej gre na niższych poziomach, i nauczył sie gdzie stoją jacy przeciwnicy i na których nie warto marnować ammo. Dodatkowo na PS2 było spore ułatwienie, bo można było ubrać Ashley w zbroje i już odpadał problem opieki nad nią.
To nie kwestia poziomu trudności. Obadasz, będziesz wiedział który przycisk jest który i wsio. Już masz tak samo jak na konsoli.Szakal pisze:Taaa, tylko, że kiedy ja grałem na PC to podczas QTE gra pokazywała mi przyciski z pada do GC (chyba) i musiałem się sam domyślić co one oznaczają.
Więc po co grać na PRO skoro ułatwiamy sobie takimi bajerami?Maestro pisze:Dodatkowo na PS2 było spore ułatwienie, bo można było ubrać Ashley w zbroje i już odpadał problem opieki nad nią.
Tak pro jest troszkę wymagające od normal, tutaj trzeba bardziej kombinować i jak można uciekać. Przynajmniej oszczędza się amunicje. Zobaczymy jak będzie dalej. Jesli chodzi o 1 etap to przyznam się trochę boję się obrony domu i walki z Mendezem. Jeśli pokona się te dwa podetapy można powiedziec, że 1 etap wieś został zaliczony.
Ostatnio zmieniony sob 09 lip, 2011 przez Andrzej80, łącznie zmieniany 1 raz.
Mendeza nie masz się co bać. Wystarczy że będziesz czujny i wykorzystasz beczkę. Wymagający jest ale radziłbym Ci już teraz przygotować się psychicznie na U3. Ja tę bestię musiałem pokonać mając jedynie pełne magazynki bez żadnego podparcia. No i na Salazara lepiej zostawić sobie w inwentarzu RL.
One man forced to seek REVENGE
Na Mendeza na każdym poziomie mam tą samą taktykę- w pierwszej fazie odbiegam z dala od niego i pruję z TMP, kiedy podejdzie to znów odbiegam, aż nie oderwie sie korpus. Na drugą faze szkoda mi ammo i cierpliwości, dlatego zawczasu kupuję Rocket Launchera, rzucam granat oślepiający (wtedy Mendez spada z tych belek) i strzelam w niego lub tuż obok. Koniec. Jako że dostajemy za niego bodajże 30 tys. to jest to uczciwa cena moim zdaniem za niemarnowanie ammo do innych broni niż TMP 
Ja tam zawsze w Bitoreza granatami zapalającymi ciskałem. Wybaczcie określenie, ale dla mnie używanie TMP, a tym bardziej RL w tej grze to szczyt lamerstwa. Nie powinno być wyrzutni rakiet w ogóle dostępnej, bo co to za frajda pokonać w ten sposób bossa. Mogłaby być ewentualnie jako broń bonusowa po przejściu.
U3 czy trudny? Raczej nie. Boss jest raczej wolny, więc z ucieczką przed nim nie ma większego problemu, do tego sama arena walki jest dosyć spora i ma się duże pole manewru. Problemem są raczej jego silne ataki, na pro atak zabiera ponad pół energii. Salazar jest to natomiast najprostszy ze wszystkich bossów w grze, więc używanie na nim RL nie jest raczej konieczne, lepiej ją użyć na ochroniarza Salazara, chociaż znowu uważam to za szczyt lamerstwa
.
U3 czy trudny? Raczej nie. Boss jest raczej wolny, więc z ucieczką przed nim nie ma większego problemu, do tego sama arena walki jest dosyć spora i ma się duże pole manewru. Problemem są raczej jego silne ataki, na pro atak zabiera ponad pół energii. Salazar jest to natomiast najprostszy ze wszystkich bossów w grze, więc używanie na nim RL nie jest raczej konieczne, lepiej ją użyć na ochroniarza Salazara, chociaż znowu uważam to za szczyt lamerstwa
Dziwne, ja nawet nie zauważyłem żadnej różnicy w tym na poszczególnych poziomach, grałem tylko na normal i pro i na obu QTE wychodziło mi tak samo, na pro nawet lepiej, bo już byłem z grą obeznany, a grałem wyłącznie na klawiaturze.Szakal pisze:Recoil grając w RE4 na PC akcje QTE były dla mnie prawdziwym koszmarem, a grałem na normal.
Jeden, a nawet dwa RL są bezpłatne. Pierwszy znajdujemy w zamku, a drugi jest na końcu gry.
Tego pierwszego najczęściej zużywałem właśnie na Verdugo, bo on sporo amunicji łyka, nawet po zamrożeniu, a RL rozwala go jednym strzałem.
U3 też jest odporny, ale walczymy z nim na większej przestrzeni i tam też granaty zapalające sprawdzają się całkiem nieźle.
Ale żeby kupować Rocket Launchera za zebraną kasę, to nie ma w moim przypadku takiej opcji, już lepiej zrobić upgrade jakiejś broni.
Tego pierwszego najczęściej zużywałem właśnie na Verdugo, bo on sporo amunicji łyka, nawet po zamrożeniu, a RL rozwala go jednym strzałem.
U3 też jest odporny, ale walczymy z nim na większej przestrzeni i tam też granaty zapalające sprawdzają się całkiem nieźle.
Ale żeby kupować Rocket Launchera za zebraną kasę, to nie ma w moim przypadku takiej opcji, już lepiej zrobić upgrade jakiejś broni.
A potem się narzeka, że nie ma survivalu i jest za łatwo, jak każdego bossa się poczęstuje rakietą
. Za pierwszym razem, jak się gry nie zna i najbardziej fascynuje tym bardziej mnie dziwi używanie takich środków pomocniczych, no ale to moje takie skrzywienie. Po prostu zawsze unikam tego typu dróg na skróty, nawet jeżeli są dostępne za większą opłatą.
Sie super pro wszyscy znaleźli
. Nie, no żartuje. Oczywiście też nie za każdym razem biorę rakietnicę, na niektórych bossów jednak jest lepiej i szybciej- zresztą każdego jak ktoś chce, to może pokonać nożem (oprócz Salzara i Del Lago ofkors), więc to kwestia gustu:)
Pierwszą darmową RL zużywam najczęsciej na dwóch Garradorów w zamku, potem trzeba kombinować przy Verdugo, ale najczęsciej kasa jest- nie ulepszam wszystkiego w ekwipunku, bo nie ma sensu.
Pierwszą darmową RL zużywam najczęsciej na dwóch Garradorów w zamku, potem trzeba kombinować przy Verdugo, ale najczęsciej kasa jest- nie ulepszam wszystkiego w ekwipunku, bo nie ma sensu.