A dwóch Garradorów w zamku można zdjąć... pojedyńczo
Porady - Tryb Pro
Podzielam zdanie Mentosa, najlepiej użyć RL na Verdugo.
A dwóch Garradorów w zamku można zdjąć... pojedyńczo
Trzeba się tylko ciut ciut wysilić i kroczek po kroczku wywabić. Wystarczy 1 hit w robala na plecach i sruuu uciekać i CZEKAĆ. Ewentualnie zgubią trop i CIERPLIWIE czekać a potem hit w plecy.
A dwóch Garradorów w zamku można zdjąć... pojedyńczo
Nie pamiętam dokładnie ale można tam chyba zastosować trick z "save" wychodząc i wracając przez drzwi. Np na szybkiego z rifle zabijasz mnichów - wychodzisz ("save"), i wracasz i sytuacja już wygląda lepiej.
A NAWET jeśli to nie zadziała to można na szybkiego z firle pionki powybijać pobiegać i przeczekać, Garradosy w końcu Cię zgubią.
A tak swoją drogą myślałem właśnie grając (normal, zamek, czapter 3-4), żeby zrobić poradnik na Pro. Właściwie 2 poradniki.
1. Na kasę - garść porad, a potem opisane kilkanascie/dziesiąt sytuacji gdzie i jak można sporo jej zarobić.
2. Na oszczędzanie amunicji. Podobnie jak wyżej.
A NAWET jeśli to nie zadziała to można na szybkiego z firle pionki powybijać pobiegać i przeczekać, Garradosy w końcu Cię zgubią.
A tak swoją drogą myślałem właśnie grając (normal, zamek, czapter 3-4), żeby zrobić poradnik na Pro. Właściwie 2 poradniki.
1. Na kasę - garść porad, a potem opisane kilkanascie/dziesiąt sytuacji gdzie i jak można sporo jej zarobić.
2. Na oszczędzanie amunicji. Podobnie jak wyżej.
Ostatnio zmieniony czw 14 lip, 2011 przez KotNaKacu, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie załamuj mnie. Gdy wchodzisz do tego pomieszczenia, nie możesz z niego wyjść dopóki nie ubijesz Garradorów. Ich śmierć jest kluczem do otwarcia się krat.KotNaKacu pisze:Nie pamiętam dokładnie ale można tam chyba zastosować trick z "save" wychodząc i wracając przez drzwi. Np na szybkiego z rifle zabijasz mnichów - wychodzisz ("save"), i wracasz i sytuacja już wygląda lepiej.
One man forced to seek REVENGE
Nieprawda. Jeżeli po wejściu do komnaty z Garradorami nie zrobisz kroku a odstrzelisz mnichów stojąc jeszcze przy drzwiach, kraty nie opadną i będziesz mógł opuścić to pomieszczenie.J.Krauser pisze:Nie załamuj mnie. Gdy wchodzisz do tego pomieszczenia, nie możesz z niego wyjść dopóki nie ubijesz Garradorów. Ich śmierć jest kluczem do otwarcia się krat.
Ostatnio zmieniony czw 01 sty, 1970 przez Deus Ex, łącznie zmieniany 1 raz.
A to w takim razie wróć. Zwracam honor. Ja zawsze jechałem na "Milorda"Deus Ex pisze:Nieprawda. Jeżeli po wejściu do komnaty z Garradorami nie zrobisz kroku a odstrzelisz mnichów stojąc jeszcze przy drzwiach, kraty nie opadną i będziesz mógł opuścić to pomieszczenie.
One man forced to seek REVENGE
O to to to! To miałem na myśli. Szybkie zlikwidowanie mnichów z Rifle i "save". Potem wracamy.Deus Ex pisze:Nieprawda. Jeżeli po wejściu do komnaty z Garradorami nie zrobisz kroku a odstrzelisz mnichów stojąc jeszcze przy drzwiach, kraty nie opadną i będziesz mógł opuścić to pomieszczenie.J.Krauser pisze:Nie załamuj mnie. Gdy wchodzisz do tego pomieszczenia, nie możesz z niego wyjść dopóki nie ubijesz Garradorów. Ich śmierć jest kluczem do otwarcia się krat.
Krok drugi. Idziesz lewą stroną POWOLI, aż Garrador (ten nie opancerzony - czyli po lewej) przyjmie pozę atakującą - natychmiast się cofasz (ciągle idąc, nie biegnąć). Garrador powinien zacząć iść w stronę drzwi, które miał za plecami - odwraca się do nas tyłem - bach z Rifle. W tym momencie
-oba (albo 1) Garradory biegną w naszą stronę ALE
a) mogą biec w punkt w którym jesteśmy i zacząć machać na około ostrzami - w tym wypadku odchodzimy (albo szybki bieg i dalej powoli). Czaimy się i 1 hit z BB ubija garradosa (ważne by zdjąć tego samego.
b) może szarżować na ścianę, wtedy podejść i 1 hit z BB i papa.
Krok trzeci. W międzyczasie podejdzie 1 mnich (z tunelu z przodu po lewej. NIE iść do niego tylko czekać). To będzie ryzykowne, ale trzeba go 1 hitem zdjąć z pałętającymi się obok garradorami (albo z tylko 1, bo być może już 1 ubiliśmy). Tak czy siak, szybka akcja by ubić mnicha i odbiec.
Krok czwarty. W tym momencie powinniśmy mieć 1 Garradosa (tego w zbroi). Solo. Bez mnichów. Powinno się go łatwo udać zabić. Przez CAŁY czas nie przcechodzimy do 2 części pomieszczenia (tej z dzwonami i tunelem), bo wywoła to pojawienie się 2-3 mnichów.
Jakby ktoś JESZCZE miał problem z tą taktyką, mogę jeszcze bardziej szczegółowo opisać
Ostatnio zmieniony pt 15 lip, 2011 przez KotNaKacu, łącznie zmieniany 1 raz.
Ja to zawsze po zamknięciu drzwi odchodziłem w prawo jednocześnie ściągając 2 mnichów na siebie .. dzięki temu ubijałem ich z noża (może dłużej to trwa, ale nie każdy biega z rakietnicą i full ammo). Następnie bawiłem się w tym małym korytarzyku z tymi Garradorami biegając raz w jedną stronę, raz w drugą i nasłuchując tylko czy "ostrzy" pazurki oraz czy przywalił w ścianę (tutaj przydaje się podkręcenie dźwięku). Dzięki temu miałem te parę sekund aby ich uderzyć z noża albo strzelić z bliska z shota albo red9.
Ogólnie cały tryb pr0 przelazłem w 70% bazując głownie na nożu i uciekaniu .. najgorsze były tylko momenty z Ashley, ale i z nią dawało radę jeśli się dostatecznie daleko odbiegało by mogła się schować albo postać. Btw NIE sprzedawajcie ŻADNYCH granatów w celu otrzymania paru coinsów .. wiele razy uratowały moje siedzenie.
Ogólnie cały tryb pr0 przelazłem w 70% bazując głownie na nożu i uciekaniu .. najgorsze były tylko momenty z Ashley, ale i z nią dawało radę jeśli się dostatecznie daleko odbiegało by mogła się schować albo postać. Btw NIE sprzedawajcie ŻADNYCH granatów w celu otrzymania paru coinsów .. wiele razy uratowały moje siedzenie.
Ostatnio zmieniony pt 15 lip, 2011 przez Ricardos, łącznie zmieniany 2 razy.
Gwiazdy świecą i migocą ale tylko późną nocą.
Rzeczywiście, granaty czasami bywają przydatne, choć główna zaleta z ich używaia to eliminowanie dużych grup wrogów w celu zaoszczędzenia ammunicji, a tej jest (JUŻ na podstawowym przechodzeniu) w brud, więc zazwyczaj je sprzedajęRicardos pisze:Ja to zawsze po zamknięciu drzwi odchodziłem w prawo jednocześnie ściągając 2 mnichów na siebie .. dzięki temu ubijałem ich z noża (może dłużej to trwa, ale nie każdy biega z rakietnicą i full ammo). Następnie bawiłem się w tym małym korytarzyku z tymi Garradorami biegając raz w jedną stronę, raz w drugą i nasłuchując tylko czy "ostrzy" pazurki oraz czy przywalił w ścianę (tutaj przydaje się podkręcenie dźwięku). Dzięki temu miałem te parę sekund aby ich uderzyć z noża albo strzelić z bliska z shota albo red9.
Ogólnie cały tryb pr0 przelazłem w 70% bazując głownie na nożu i uciekaniu .. najgorsze były tylko momenty z Ashley, ale i z nią dawało radę jeśli się dostatecznie daleko odbiegało by mogła się schować albo postać. Btw NIE sprzedawajcie ŻADNYCH granatów w celu otrzymania paru coinsów .. wiele razy uratowały moje siedzenie.
Dobrą metodą na zarabianie kasy jest też sprzedawanie mieszanek leczniczych G+Y+R (Czerwony+Żółty+Zielony). 10k sztuka, a przy umiejętnym graniu ma się w pewnym mommencie zapas 5-8 takich mieszanek. Dlatego warto regularnie po 1-2 sprzedawać
Zależy czy grasz na PS czy CPU. Tryb Pr0 polecam bo minimalnie różni się od normala (głownie jeżeli chodzi o QTE) a frajda z przejścia jest o wiele lepsza niż po przejściu normala.
Dodatkowo jeżeli ktoś lubi "ubijać" przeciwników i dopiero przejść grę, to w zamku w lokacji gdzie są ci mnisi na machinach przypominających smoki to fajnie się na początku rozwala tych po prawej i lewej ze snajperki. Podbiegamy to tej ostatniej "machiny" i jak za nami mnisi wyskakują z balkoniku to tylko wbiegamy na środek (pomiędzy ścianami za którymi możemy się schować) i czekamy aż zionie ogniem. Momentalnie ci mnisi co przybędą po zeskoku zostaną troszkę przysmoleni przez ognień (bądź spaleni). Darmowe coinsy oraz naboje murowane bez użycia żadnego naboju na nich
Dodatkowo jeżeli ktoś lubi "ubijać" przeciwników i dopiero przejść grę, to w zamku w lokacji gdzie są ci mnisi na machinach przypominających smoki to fajnie się na początku rozwala tych po prawej i lewej ze snajperki. Podbiegamy to tej ostatniej "machiny" i jak za nami mnisi wyskakują z balkoniku to tylko wbiegamy na środek (pomiędzy ścianami za którymi możemy się schować) i czekamy aż zionie ogniem. Momentalnie ci mnisi co przybędą po zeskoku zostaną troszkę przysmoleni przez ognień (bądź spaleni). Darmowe coinsy oraz naboje murowane bez użycia żadnego naboju na nich
Gwiazdy świecą i migocą ale tylko późną nocą.
Wbrew wszelkim pozorom, to najłatwiej jest go pokonać nożem.August pisze:A czy na Crausera na PRO również wystarczy tylko nóż ?
Szakal:
---->www.pajacyk.pl<----