Co mnie wnerwia w residentach....

Rozmowy o serii Resident Evil na tematy nie pasujące do pozostałych for
Awatar użytkownika
Mostek
Posty: 52
Rejestracja: pn 14 maja, 2007
Lokalizacja: Putzig

Co mnie wnerwia w residentach....

Post autor: Mostek »

Denerwuje mnie to, że nie można chdzić i strzelać jednocześnie. Dobra rozumiem, że nie można biegać z RC pół biedy jeszcze magnum...No, ale żeby nóż? Albo pistolet? No to już gruba przesada. W ogole ten caly system walki jest za mało dynamiczny. Albo statyczne ujęcia kamer(nie we wszystkich częściach oczywiście). No czasami to tylko usiąść i płakać, wbiegam prosto na zombiaka który stał w miejscu tylko dlatego, że nie moglem go zobaczyć bo kamera była ustawiona w nieodpowiednim miejscu.
Awatar użytkownika
kLn
Posty: 15
Rejestracja: pn 26 mar, 2007
Lokalizacja: Lublin

Post autor: kLn »

właśnie w tym sęk z kamerkami, że nie wiemy co nas czeka za rogiem, dlatego trzeba byc czujnym i nie biegac na oslep, ale spokojnie zwiedzac i odkrywac tajemnice danego lokum. na ukryte zombiaki, ktorych kamera nie obejmuje przeważnie jest sposób: podchodzisz powoli i gdy wyskakuje robisz krok w tył. i tak powinno sie przechodzic calego residenta za pierwszym razem, gdy nie wiemy co gdzie sie znajduje. powolny krok, a nie sprint. zaszczuty człowiek w nieznanym mu miejscu bedzie cichaczem skradał się po kątach, aby nie zdradzac swojej obecnosci wrogo nastawionym istotom.
Ostatnio zmieniony ndz 20 maja, 2007 przez kLn, łącznie zmieniany 1 raz.
nemesisdestro
Posty: 1583
Rejestracja: wt 10 kwie, 2007
Lokalizacja: Poznań

Post autor: nemesisdestro »

Mostek pisze:No czasami to tylko usiąść i płakać, wbiegam prosto na zombiaka który stał w miejscu tylko dlatego, że nie moglem go zobaczyć bo kamera była ustawiona w nieodpowiednim miejscu
no i o to chodzi :rad13: nigdy nie możesz być pewien co się czai za rogiem. czy na końcu ekranu :rad10: . Moim zdaniem to podnosi nastrój grozy a na tym ma polegać horror. Poza tym w większości residentów występuje autocelowanie więc jak nie jesteś pewien czy coś gdzieś się nie czai to wyceluj giwere a postać obróci się w odpowiednim kierunku. Jesli ja miałbym wymienić co mnie wnerwia w resie to zagadka w RE3 z dopasowywaniem "wykresików" od próbki wody ( na końcówce gry ), raz można to zrobić w minutę a innym razem w 20 min...
Ostatnio zmieniony ndz 20 maja, 2007 przez nemesisdestro, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
Mostek
Posty: 52
Rejestracja: pn 14 maja, 2007
Lokalizacja: Putzig

Post autor: Mostek »

Przecież to durnota, że nie widzę przeciwnika którego czasami mam nawet 3 metry przed nosem. Jestem zdecydowanie na nie statycznym kamerom, utrudniają walkę i czasami jestem porządnie wku****ny!

Poza tym można robić nastroj grozy bez tego typu kamer
Ostatnio zmieniony ndz 20 maja, 2007 przez Mostek, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Barry
Posty: 888
Rejestracja: śr 07 lut, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Barry »

Statyczne kamerki są piękne co to za horror gdy widzisz przeciwnika z odległości 100 m :rad11: a zagadki no cóż są po to aby nam utrudnić życie w grze .
Awatar użytkownika
Mostek
Posty: 52
Rejestracja: pn 14 maja, 2007
Lokalizacja: Putzig

Post autor: Mostek »

A kto powiedział, że ma widać go od razu ze 100 metrów? Przecież np. jakby w RE3 zrobili kamerę zza pleców to by w niczym nie przeszkadzało, bo klimat niepewności wprowadzają wąskie niekiedy korytarze, zakręty(przecież residenty nie dzieją się na polu, że wszystko widać z kilometra) i pojawiający się z zaskoczenia przeciwnicy tacy jak psy wyskakujące przez okno itp.
nemesisdestro
Posty: 1583
Rejestracja: wt 10 kwie, 2007
Lokalizacja: Poznań

Post autor: nemesisdestro »

ale gdyby coś wyskakiwało z zza okna czy drzwi co chwilę to gra stała by się zbyt przewidywalna.....i mógł byś przewidzieć co się stanie nawet będąc w jakiejś lokacji pierwszy raz
Ostatnio zmieniony ndz 20 maja, 2007 przez nemesisdestro, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Barry
Posty: 888
Rejestracja: śr 07 lut, 2007
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Barry »

nemesisdestro pisze:ale gdyby tak się działo co chwilę to gra stała by się zbyt przewidywalna.....
...i nudna a po za tym kamerka kręciła by się tak że trudno było by wycelować w tych wąskich zakamarkach :rad11:
Awatar użytkownika
Mostek
Posty: 52
Rejestracja: pn 14 maja, 2007
Lokalizacja: Putzig

Post autor: Mostek »

Barry pisze:
nemesisdestro pisze:ale gdyby tak się działo co chwilę to gra stała by się zbyt przewidywalna.....
...i nudna a po za tym kamerka kręciła by się tak że trudno było by wycelować w tych wąskich zakamarkach :rad11:
Ale chłopaki dajcie spokój. W RE4 Bogu dzięki zrezygnowano ze statycznych kamer i absolutnie nie uważam zeby gra była przewidywalna, tym bardziej nudna i tym bardziej nie uważam, żeby trudno było wycelować w wąskich przejściach. Jakby jeszcze można było biegać i strzelać jednocześnie to już w ogóle byłby ogień.
Awatar użytkownika
Dede
Posty: 69
Rejestracja: pn 05 mar, 2007
Lokalizacja: Z tąd xD

Post autor: Dede »

Statyczne kamery są dla mnie lepsze od TPP, bo tak a nie inaczej... po prostu. To ma być horror, a nie sielanka :P TPP owszem nie jest złe, ale jednak to co dał nam wcześniej CAPCOM - statyczne kamery, byłem przyzwyczajony do tego.
To czy ktoś woli TPP czy statyczne, to już kwestia gustu.
Ostatnio zmieniony ndz 20 maja, 2007 przez Dede, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Mostek
Posty: 52
Rejestracja: pn 14 maja, 2007
Lokalizacja: Putzig

Post autor: Mostek »

"To ma być horror, a nie sielanka :P" Ma być horrorem dzięki denerwującym kamerom?? :zmiesz2:
nemesisdestro
Posty: 1583
Rejestracja: wt 10 kwie, 2007
Lokalizacja: Poznań

Post autor: nemesisdestro »

"To ma być horror, a nie sielanka :P " Ma być horrorem dzięki denerwującym kamerom?? :zmiesz2:
no cóż takie jest twoje zdanie, ja widzę że większości osobom ( ze mną włącznie ) to nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie. Jak więc widać to kwestia gustu.
A co do RE4 to zważ że ta gra ( nawiasem mówąc świetna ) zawędrowała bardziej w kierunku gry akcji a nie horroru, zresztą nie tylko kamera była tego powodem ale......
Każda gra musi mieć ten swój klimat to "coś" , znak rozpoznawczy i dla horrorów właśnie tym czymś wydaje mi się statyczna kamera, która zmusza nas do zastanowienia się co też przed nami może się kryć ( sam nie raz trząsłem się w RE2 słysząc sapanie lickera, a nie widząc go, genialnie straszne :smiech3: ) bo jak ktoś powiedział "jedyną rzeczą jakiej należy się bać jest sam strach".
Ostatnio zmieniony ndz 20 maja, 2007 przez nemesisdestro, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Mostek
Posty: 52
Rejestracja: pn 14 maja, 2007
Lokalizacja: Putzig

Post autor: Mostek »

"no cóż takie jest twoje zdanie" To nie chodzi o to co kto uważa, tylko po prostu dziwny wniosek wypłynąl z wypowiedzi DeDe.

"A co do RE4 to zważ że ta gra ( nawiasem mówąc świetna ) zawędrowała bardziej w kierunku gry akcji a nie horroru, zresztą nie tylko kamera była tego powodem ale......"

No dobrze niech sobie wędruje gdzie chce. ktoś napisał powyżej, że gdyby nie było statycznych kamer to przeciwników byloby widać ze stu metrow. Ja twierdzę, że to bzdura, wiele razy grając w RE4 zdarzało się, że zostałem drapany odtylca albo przeciwnicy pojawiali się naprawdę niespodziewanie. No przecież gra nie toczy się na polu jak wspominałem już. Nie potrzeba statycznych kamer żeby ukryć przeciwnika. Takie kamery to powiedzialbym nawet prymitywny sposob na generowanie grozy. Sztuką jest zrobić takie kamery żeby nie wkur***ć gracza i stworzyć odpowiedni klimat.


"sam nie raz trząsłem się w RE2 słysząc sapanie lickera, a nie widząc go, genialnie straszne" Tak powiadasz? To ja Ci powiem, że nie raz trzęslem się z kur**cy jaka mnie dopadala gdy grając w Mercenaries pod samym końcem jakiś hunter odcinał mi łeb bo przez statyczną kamerę nie miałem okazji zobaczyć w jakiej odległości znajduje się przeciwnik.
Awatar użytkownika
Mr_Zombie
Posty: 846
Rejestracja: czw 08 lut, 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Mr_Zombie »

Akurat do tego, że bez statycznych kamer nie byłoby horroru to się w 100% nie zgodzę - patrz Silent Hill. Tam tylko miejscami mamy kamerę odgórnie umieszczoną, w większości przypadkach można sobie ustawić ją za plecami bohatera. A mimo to jest wciąż strasznie.

Sęk w tym, że gdyby w RE1-3 zastosować środowisko w pełni 3D, te gry by naprawdę wiele straciły na klimacie. Silent Hill (1) robi co może jeżeli chodzi o generowanie grafiki (nie wspominając już o dodatkowej mgle/ciemności, która pozwala na niewyświetlanie na raz całych pomieszczeń), jednakże nigdy nie osiągnąłby takich lokacji, jakie były np. w RE1. Spencer Estate, RPD czy ulice Raccoon wyglądałyby po prostu ubogo i paskudnie, gdyby zostały zrobione na PSX w 3D (patrz RE Survivor).

Natomiast co mnie denerwuje w serii? Fabuła, a raczej to, jak idiotyczna się staje od momentu CV :/. O ile RE1-3 jeszcze jako tako mieściły się w granicach rozsądku, miały normalnych bohaterów, normalnych złych charakterów itp itd, o tyle od CV coś się zaczęło IMO psuć. Wesker i jego mega-wirus, Claire super-szpieg infiltrująca bazę Umbrelli, Leon super agent ratujący świat przed religijnym kultem rodem z kosmosu, Ada biegająca na szpilkach i w długiej sukni po wiosce pełnej świrów, zmartwychwstały Marcus sterujący pijawkami za pomocą śpiewu, transseksualny Morfeusz... bleh :/.
Ostatnio zmieniony ndz 20 maja, 2007 przez Mr_Zombie, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Mostek
Posty: 52
Rejestracja: pn 14 maja, 2007
Lokalizacja: Putzig

Post autor: Mostek »

No w końcu ktoś zaczaił o co mi biega dobry przykład z SH; dlaczego sam na to nie wpadlem? Teraz trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie. Co ważniejsze? Grafika czy grywalność? Ja wybieram grywalność nie wiem ja wy.

A co do fabuly to rzeczywiście troszkę w tej 4 chyba przesadzili. W CV nie grałem, ale muszę się zabrać.
Ostatnio zmieniony ndz 20 maja, 2007 przez Mostek, łącznie zmieniany 1 raz.
nemesisdestro
Posty: 1583
Rejestracja: wt 10 kwie, 2007
Lokalizacja: Poznań

Post autor: nemesisdestro »

Mostek pisze:No w końcu ktoś zaczaił o co mi biega dobry przykład z SH; dlaczego sam na to nie wpadlem? Teraz trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie. Co ważniejsze? Grafika czy grywalność? Ja wybieram grywalność nie wiem ja wy
hah....no dobra TOBIE to przeszkadza i napewno nie tylko tobie, ale nie wciskaj ludziom przekonania że statyczna kamera jest do kitu i basta i tak musi być, aby każdy kto zobaczył RE starszego od CV stwierdził "ahhh statyczna kamera bleeeee!" :smiech1: :smiech1: :smiech1:
Mr_Zombie pisze:w RE1. Spencer Estate, RPD czy ulice Raccoon wyglądałyby po prostu ubogo i paskudnie,
no właśnie, w tym okresie grafika 3d nie była na zbyt wysokim poziomie.
Jeśli nie pasują ci statyczne kamery to osobiście polecam nie grać w gry, które takowe posiadają, po co się złościć? :rad13: :rad13: :rad13:
Mr_Zombie pisze:Wesker i jego mega-wirus, Claire super-szpieg infiltrująca bazę Umbrelli, Leon super agent ratujący świat przed religijnym kultem rodem z kosmosu, Ada biegająca na szpilkach i w długiej sukni po wiosce pełnej świrów, zmartwychwstały Marcus sterujący pijawkami za pomocą śpiewu, transseksualny Morfeusz... bleh
fabułę trzeba brać z pewnym dystansem, pewnie jakby pomyśleć głębiej na temat fabuły serii to wydaje się denna, ale gdyby iść dalej tą myślą......zaraz, zaraz jakie zombie?...jaki T virus?....o co tu chodzi? to kompletnie nie realne! aaaa! :rad5: i tak można brać na warsztat 90% filmów i 99.9% gier jakie powstają :smiech2: .....swoją drogą kim był Morfeusz i czemu był transseksualny? :rad7:

aha co do RE CV to polecam Ci, bo to gorący tytuł, świetny klimat muza, i tła w 3D ( wiedziałem że ci się to spodoba :smiech1: ), a fabuła też w miarę ciekawa
Ostatnio zmieniony ndz 20 maja, 2007 przez nemesisdestro, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Mr_Zombie
Posty: 846
Rejestracja: czw 08 lut, 2007
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Mr_Zombie »

Wiem, że wirusy czy zombie są nierealne (chociaż gdzieśtam udało się ludziom wypompować z psów całą krew zastępując ją inną substancją, a pieski wciąż żyły). Jednak jest różnica (przynajmniej ja ją widzę) pomiędzy zwykłymi ludźmi, którzy nagle znajdują się w mieście zdewastowanym przez trupy, gdzie dodatkowo pewni źli ludzie próbują wykorzystać to na swoją korzyść (Wesker, Irons, Nicholai - oni wszyscy chcieli jedynie się dodatkowo dorobić na nieszczęściu innych), a super-mega-duper wywalonymi w kosmos bohaterami (kurna, Claire uciekała przed helikopterem, a potem bez zmrużenia oka zabiła, bądź poważnie zraniła, kilkunastu ludzi wykonując przy tym sztuczkę z pistoletem, jakiej nie powstydziłby się Revolver Ocelot! Steve potrafi sterować wszystkim i strzelać ze wszystkiego w wieku 17 lat! Leon stojąc przed kilkunastometrowymi potworami puszcza luzackie teksty; Ada skacze prosto na łopaty helikoptera nie stając się przy tym mielonką...) którzy zmagają się ze zmartwychwstałym doktorkiem (chcącym by "świat spłonął w piekle nienawiści"), sadystycznym rodzeństwem (z którego jedno przebiera się za swoją siostrę, a drugie chce stać się mrowią królowa świata), transseksualistą (który chce stworzyć świat, w którym przede wszystkim będzie się liczyło piękno), czy kultystom (którzy myślą, że jak porwą córkę prezydenta to zdobędą cały świat...).

Chodzi o to, że seria przestała już chociażby stwarzać jakieś pozory realistyki, a zamiast skupiać się na masowym nieszczęściu (którego esencją było zbombardowanie RC), które powoduje wirus, zaczęto skupiać się na tym, jak to wypasieni czyści jak łza bohaterowie zmagają się ze złymi do szpiku kości ludźmi...
Awatar użytkownika
Mostek
Posty: 52
Rejestracja: pn 14 maja, 2007
Lokalizacja: Putzig

Post autor: Mostek »

No ja nikomu nie wciskam, że takie kamery są złe. Po prostu kolega napisał, że w ten sposób pogarsza się grafika. Jakbyście mieli do wyboru tak ogólnie patrząc mieć grę z większą grywalnością, ale gorszą grafiką i grę z lepszą grafiką a słabszą grywalnością no to powiedzcie sami co byście wybrali?
Awatar użytkownika
Capcom
Posty: 84
Rejestracja: śr 07 lut, 2007
Lokalizacja: Antwerpia (Belgia)

Post autor: Capcom »

Mr_Zombie pisze:Wiem, że wirusy czy zombie są nierealne (chociaż gdzieśtam udało się ludziom wypompować z psów całą krew zastępując ją inną substancją, a pieski wciąż żyły). Jednak jest różnica (przynajmniej ja ją widzę) pomiędzy zwykłymi ludźmi, którzy nagle znajdują się w mieście zdewastowanym przez trupy, gdzie dodatkowo pewni źli ludzie próbują wykorzystać to na swoją korzyść (Wesker, Irons, Nicholai - oni wszyscy chcieli jedynie się dodatkowo dorobić na nieszczęściu innych), a super-mega-duper wywalonymi w kosmos bohaterami (kurna, Claire uciekała przed helikopterem, a potem bez zmrużenia oka zabiła, bądź poważnie zraniła, kilkunastu ludzi wykonując przy tym sztuczkę z pistoletem, jakiej nie powstydziłby się Revolver Ocelot! Steve potrafi sterować wszystkim i strzelać ze wszystkiego w wieku 17 lat! Leon stojąc przed kilkunastometrowymi potworami puszcza luzackie teksty; Ada skacze prosto na łopaty helikoptera nie stając się przy tym mielonką...) którzy zmagają się ze zmartwychwstałym doktorkiem (chcącym by "świat spłonął w piekle nienawiści"), sadystycznym rodzeństwem (z którego jedno przebiera się za swoją siostrę, a drugie chce stać się mrowią królowa świata), transseksualistą (który chce stworzyć świat, w którym przede wszystkim będzie się liczyło piękno), czy kultystom (którzy myślą, że jak porwą córkę prezydenta to zdobędą cały świat...).

Chodzi o to, że seria przestała już chociażby stwarzać jakieś pozory realistyki, a zamiast skupiać się na masowym nieszczęściu (którego esencją było zbombardowanie RC), które powoduje wirus, zaczęto skupiać się na tym, jak to wypasieni czyści jak łza bohaterowie zmagają się ze złymi do szpiku kości ludźmi...
Dziwne rozumowanie.Nie wiem jak można w takim stopniu od gry wymagać realistyki.Inaczej Leon chodziłby na grzyby.Musi być ciekawie,a żeby było ciekawie musi się coś dziać.Seria ma już swoje lata (i mnóstwo cześci na karku),czas płynie do przodu,a w tego typu grach zaczyna się liczyć coraz bardziej akcja.Zjawisko niemalże zauważalne od RE3 (bah,w RE2 mielismy przeskok z "gdzie niegdzie był zombiak" na "tu jest po 6 - 7 zombiaków w pomieszczeniu,można przyjąć,że RE 1.5 to początek innego RE) a wynalazki typu Nosferatu czy Alexia pojawiły się już w 2000 roku,więc czego oczekiwać po wydanym 5 lat później RE4 czy nadchodzącym Umbrella Chronicles na Wii.

Kto grał w RE4 ten wie,że piękno i prostota RE pozostała nienaruszona (nie przekombinowano ani w kwestii przeciwników typu znikające shizy czy zeskakujące laleczki z szaf stylem SH ani nawet w kwestii dodatków i przedmiotów - nie zrobiono jednak gry strategicznej czy RPG).Bardziej niż to denerwuje mnie widok FPP w nowej części (choć frajda będzie zapewne nieziemska z robienia rozpierduchy na ekranie) lub robienie z serii SH - czyli jednakowych "tekturowych",niedostepnych,brzydkich lokacji i schizu tylko i wyłącznie (przeciwnicy w SH to również klapa).Tymczasem ja chcę podziwiać każdy ruch przeciwnika,obejrzeć nożyk czy użyć nietypowych przedmiotów do rozwiązywania wszelakich problemów (Outbreaki pod tym względem są perfekcyjne),itd a to,że w serii fabuła jest wzięta z kosmosu i raz błacha,a raz przekombinowana na maxa w świetle tej wspaniałej miodności i grywalnosci nie przeszkadza mi zupełnie...
Ostatnio zmieniony ndz 20 maja, 2007 przez Capcom, łącznie zmieniany 2 razy.
-----------------------------------------------------
http://pl.youtube.com/user/Dawidmwrc
Awatar użytkownika
Mostek
Posty: 52
Rejestracja: pn 14 maja, 2007
Lokalizacja: Putzig

Post autor: Mostek »

Tak lekko zbaczając z tematu uważam, że SH był straszniejszy(jedyneczka oczywiście).
A wracając do tematu to przykre(jak dla mnie), że stawia się coraz więcej na akcję. Wszystko powinno być wyważone. W RE 2 uważam, że wyszło im to najlepiej. RE3 to już zagadki momentami dosyć tępe no i mniej ich. RE 4 zostawiam bez komentarza. Przecież Residenty nigdy nie były strzelaniną. Zagadki też są fajne.
A propo fabuły i realizmu to też jestem jednak za tym żeby to było jakieś normalne a nie wywalone w kosmos. Pokusiłbym się na stwierdzenie, że takie "wywalanie w kosmos" jest nieco prymitywne. Przypomina trochę Amerykańskie fily typu Rambo. No najlepiej widać to w filmie RE 2.
Ostatnio zmieniony ndz 20 maja, 2007 przez Mostek, łącznie zmieniany 2 razy.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pozostałe (ogólne) dyskusje o serii”