ale to chyba temat o grach jestMostek pisze:Przypomina trochę Amerykańskie fily typu Rambo. No najlepiej widać to w filmie RE .
i to ludzie produkują, będą sprzedawać się komedie, i zaczną "produkować się" komedie - czysty biznes. A to czy ktoś spartoli zrobienie filmu na podstawie gry to inna sprawa
Capcom pisze:że w serii fabuła jest wzięta z kosmosu i raz błacha,a raz przekombinowana na maxa w świetle tej wspaniałej miodności i grywalnosci nie przeszkadza mi zupełnie.
amen, gry to przede wszytkim frajda, nie oczekuję po grze tony moralizowania i realizmu
rodem z nie wiadomo jak ambitnego dzieła, ale po prostu rozrywki, fabuła jest taka albo inna, może denerwować fakt że np Wesker ma super moce, ale hej i tak wygląda to lepiej niż superAlice namiatająca się na gołe pięści z Nemesisem z cherlawymi rączkami (moim zdaniem).
Zgadzam się z tym co napisał Capcom, ta seria liczy już sporo lat, i to na pewno nie jest taka prosta sprawa wymyślić od tak sobie fabułę do jakiejś gry (już nie mówiąc o fabule do gry będącą częścią większej całości) aby wszystko było cacy (i wszystkim się podobało).Capcom pisze:Dziwne rozumowanie.Nie wiem jak można w takim stopniu od gry wymagać realistyki.Inaczej Leon chodziłby na grzyby.Musi być ciekawie,a żeby było ciekawie musi się coś dziać
dokładnie, moim zdaniem pierwotny pomysł na 4kę powinien zostać użyty do zupełni innej gry a nie residenta, dlatego cieszę się z jej finalnej formy jaką przybrała.Capcom pisze:Kto grał w RE4 ten wie,że piękno i prostota RE pozostała nienaruszona (nie przekombinowano ani w kwestii przeciwników typu znikające shizy czy zeskakujące laleczki z szaf stylem SH ani nawet w kwestii dodatków i przedmiotów - nie zrobiono jednak gry strategicznej czy RPG).Bardziej niż to denerwuje mnie widok FPP w nowej części (choć frajda będzie zapewne nieziemska z robienia rozpierduchy na ekranie) lub robienie z serii SH