Nie ukrywam, że głównym natchnieniem do zakupu kolejnej przenośnej konsolki ze stajni Nintendo były Residenty, które jako fan wręcz musiałem zakupić i sprawdzić jak prezentują się w 3D. Tryb znany wszystkim fanom, którzy nawet do tej pory tłuką w RE5 Mercenaries dzieląc się swoimi taktykami w sieci. Również należałem do tego grona i zaraz po premierze zakopałem sie w tym trybie na dziesiątki godzin. Nie zliczę ile meczy online rozegrałem i ile razy krzyczałem / rozmawiałem do headset'a bawiąc się jak nigdy. Teraz po dłuuugiej przerwie powróciłem w najnowszej grze z serii Resident Evil, czy warto było czekać? Czy gra spełnia oczekiwania, jako samoistny twór The Mercenaries?
Po uruchomieniu gry wita nas znane i lubiane logo żółto-niebieskich w pełnym 3D a następnie pojawia się screen tytułowy (zmieniający się za każdym razem po odpaleniu gry) oraz intro, które odpala się, kiedy nic nie wciskamy. Intro to zlepek najlepszych akcji z trailerów okraszony świetną ścieżką dźwiękową i jak cała gra dostosowany do technologii 3D. Opcji mamy kilka, główny tryb, tryb sieciowy, demko RE: Revelations, opcje oraz po przejściu gry - listę płac. Kiedy wejdziemy w główny tryb pojawia się kilka opcji (wybór postaci, planszy, uzbrojenie, skile, medale i online). Z początku do wyboru mamy tylko dwie postacie, ale w miarę przechodzenia gry odkrywamy kolejne. Każda z postaci jak to w mercach przystało ma własny wachlarz uzbrojenia oraz ciosów specjalnych (tym razem znacznie więcej niż poprzednio). Wracają starzy znajomi jak Hunk czy Krauser, a na dodatek każda z postaci ma dodatkowy strój oraz możliwość zamiany uzbrojenia za odpowiednia kwotą. Skile to nowość a polegają one na dodawaniu maksymalnie 3 dodatkowych opcji do każdej postaci, fanom obecnych strzelanin takie coś przypomni wiele
Gra podzielona jest na levele, każdy z nich zawiera po kilka plansz, w których musimy wykonywać określone zadania. Nie jest to tylko zabijanie na czas i punkty, ale również określonych przeciwników, wysadzanie beczek itd. Na końcu każdego levelu czeka nas potyczka z bosem. Mamy spotkanie ze znanymi z trybów na duże konsole bosami sam na sam i wtedy nasze umiejętności przydadzą się do sprawnego załatwienia problemu i posunięcia się dalej. Główny tryb ukończyłem w 5 godzin, odkryłem jeszcze dodatkowy EX level, który zawiera 10 misji, ale jak dla Mnie jest to troszkę za mało. Wiem, że dla osoby, która mało w ten tryb wcześniej grała nie bijąc ogromnych rekordów dłużej zajmie przejście gry.
Nowości jest sporo, przede wszystkim sterowanie, to uległo lekkim liftingom i możemy teraz chodzić i strzelać / przeładowywać, strafe'ować, skróty klawiszowe, świetnie rozłożone przyciski, więcej opcji modyfikacji, masa plansz (z RE4 / 5), możliwość strzelania w dwóch trybach (Fpp i Tpp), zmiana kolorów celownika. Muzyka to kolejny mocny atut gry, zlepek wszystkich utworów znanych ze stacjonarnych konsol + wiele nowych.
Tryb online sprawdza się zdecydowanie lepiej niż na PS3 / X360, chodzi płynniej, nie zauważyłem lagów a wyszukiwanie trwa kilka sekund, miód i niekończąca się grywalność. Możemy standardowo dołączyć się do kogoś lub stworzyć samemu tryb, w którym zadecydujemy, który level, która plansza lub zadanie. Brakuje mi tylko komunikacji np. przez mikrofon.
Na koniec zostawiłem sobie chyba najważniejsza kwestię, dzięki której gra nabiera nowego wymiaru i pozwala wykorzystać opcje Nintendo 3DS, czyli 3D. Efekt robi konkretne wrażenie, zarówno w menu, na renderach jak i w samej grze, efekt głębi i lecących elementów w nasze oczy to fajny patent a przy tym pierwszy Resident jakiego można w ten sposób "poczuć". Możemy oczywiście wyłączyć tryb 3D i grać normalnie, daje to lepszą troszkę grafikę, ale traci na możliwościach konsolki, więc wybór trudny.
Podsumowując nie żałuje wydanych pieniędzy, bawiłem się i bawił będę zapewne długi czas po zgarnięciu wszystkim medali, skilli i zaliczeniu każdą z postaci, wszak tryb online to kopalnia grywalności. Nie jest to może prawowity numerowany Res, ale zdecydowanie najlepszy i najbardziej udoskonalony tryb Mercenaries, jaki do tej pory powstał na konsole. Polecam i niedługo biorę konsolkę ze sobą, bo umówiłem się na kilka partyjek.
Moja ocena: 8+/10