[Forum] Administrator
Chciałbym poprosić o chwilkę uwagi i przeczytanie mojego poniższego posta. Od jakiegoś czasu rozważałem rezygnację z pełnionej funkcji i dzisiaj chciałbym ogłosić, że opuszczam stanowisko Administratora. Czuję się w obowiązku napisać obszerną wiadomość z tego tytułu nie dlatego, że uważam się za ważniaka, ale dlatego, że z faktem, iż byłem dość długo adminem związane jest wiele rzeczy, które działy się na Forum przez te lata i jestem to winien pewnym osobom. Może to i niepotrzebne, ale wiecie, że lubię pisać elaboraty
.
Za rezygnacją nie stoi żaden konkretny powód. Wypalenie, brak chęci, brak nowych pomysłów... Prozaiczne przyczyny.
Funkcja jaką mi powierzono była dla mnie dużym zaszczytem i wykonywałem swoje obowiązki najlepiej jak potrafiłem. Dzisiaj czuję się, jakbym był tu od zawsze. MWRC nie ma dla mnie tajemnic, znam je od podszewki. Nabrałem doświadczenia, które pozwalało mi rozwiązywać trudne sprawy w przeciągu chwili.
Czuję się jednak już zmęczony. Wydaje mi się, że bardziej się starałem kiedyś, niż teraz. Nie czuję się przyklejony do rangi, odkryłem ze smutkiem, że przyzwyczaiłem się do stanowiska. A nie w moim stylu jest trzymać się stołka, jeżeli jest ktoś kto będzie swoją robotę robił lepiej niż ja. Zawsze przyświecała mi zasada, że jeżeli coś robisz wkładaj w to całe serce albo nie rób tego w ogóle. Chciałbym odejść, zanim ktoś nazwie mnie leniem, bo tego bym chyba nie przeżył
. Sądzę, że nikt mi nigdy nie zarzuci, że się kiedyś nie postarałem i nie przyłożyłem należycie do roboty.
Największe podziękowania składam na ręce Diadema, osoby, bez której nie byłoby mi dane przemawiać, tutaj, z tego miejsca, tej trybuny
. Nikt nie zrobił dla mnie tyle co Ty i życzyłbym sobie, by w swoim życiu spotykać ludzi, którzy wierzą w czlowieka i dają mu szansę. Nie będę udawał, że między nami było super, bo się różnimy bardziej niż mi się kiedyś wydawało. Tak czy inaczej, mówię Ci po prostu "dzięki". O wszystkich naszych zaszłościach będę pamiętał - może będzie szansa je kiedyś jeszcze wyjaśnić.
Dziękuję kolegom (i koleżance) z zarządu, mógłbym wymienić każdego z Was osobna i wypisać szereg powodów, dlaczego dobrze mi się z Wami pracowało. Jesteście nieprzeciętnymi ludźmi, którzy wierzą w to co robią. A dzisiaj nie jest łatwo o takie osoby. Jesteście ludźmi, którzy znają się na swojej robocie. Z Wami mógłbym iść zaprowadzić porządek nawet na 4chana i w tydzień wszystkie trolle świata chodziłyby jak w zegarku. No, najpierw jednak musielibyśmy się sklonować
. Wszystkich Was (byłych Moderatorów także) bardzo cenię i szanuję, przez lata również czułem z Waszej strony również szacunek. Bywały spięcia, każdy z nas miał swoje zdanie i go bronił, ale w większości przypadków, dochodziliśmy do jakiegos porozumienia. Wydaje mi się, że gdzie jak gdzie, ale u nas nie było koła wzajemnej adoracji, tylko waliliśmy prawdę między oczy sobie nawzajem, gdy była taka potrzeba. Zwyczajnie w świecie, macie jaja.
Bycie Waszym "supervisorem" to super sprawa (haha, musiałem wkraść w swoje przemówienie coś z RE
), chociaż supervisor to może nie najlepsze słowo - każdy z Was był dla mnie jak partner, mam nadzieję, że nikt z Was nigdy nie miał wrażenia, że woda sodowa uderzyła mi do głowy, czy coś. Z natury jestem raczej skromnym człowiekiem, ale jednocześnie jest we mnie potrzeba docenienia.
Jestem użytkownikiem spełnionym a Forum MWRC jest jak część mnie. Dużo się tutaj nauczyłem, i nie chodzi tylko o RE. Znam wielu z Was, niektórych tylko przez internet, jednych lepiej, innych gorzej. Bardzo wiele z tych znajomości sobie cenię. Część z Was znam osobiście i chociaż rzeczą naturalną rzeczą jest, że nie wszyscy muszą się lubić, uważam, że mwrc to wyjątkowa społeczność. MWRC dało mi parę znajomości, na których mi bardzo zależy i którym mam nadzieję uda się przetrwać jeszcze długi czas. Czas pokaże jak będzie faktycznie, a ja będę się starał aby tak właśnie było. Na tę chwilę mogę rzec, że z jedną osobą się zaprzyjaźniłem (ta osoba wie, że o niej mówię, ciekawe czy czyta ten wątek, ale nicka nie wymienię, może sobie tego nie życzy
). Parę innych osób też jest mi bardzo bliskie (może nawet o tym nie wiedzą, nie przychodzi mi łatwo okazywanie uczuć, no ale jak wiedzą to dobrze
). Czy można chcieć czegoś więcej? Bo nigdy nie przypuszczałem, że kilka z tych znajomości przeniesie się na grunt prywatny i będę miał kontakt z niektórymi na bieżąco. Do pełni szczęścia chyba brakuje, bym tutaj znalazł swoją żonę
.
Nie mnie oceniać moją długą "karierę" (dla mnie ponad 2,5 roku to jak co najmniej dwa razy tyle
). Na pewno każdy ma jakieś tam zdanie na mój temat. Może jest dla mnie korzystne, może niekoniecznie... Jestem tylko człowiekiem i nigdy nie uzurpowałem sobie prawa do nieomylności. Być może, a nawet na pewno, były decyzje, które nie były właściwe. Jeżeli kiedyś kogoś niesłusznie ukarałem, to przepraszam, nigdy nie miałem złych intencji. Jeżeli ktoś chce mnie ocenić niech zrobi to choćby w tym temacie. Krytykę zawsze starałem się przyjmować na klatę, nieważne z której strony ona poleciała. Nigdy nie lubiłem działać szablonowo, wg schematów. To mogło przysparzać wątpliwości co do zasadności pewnych moich posunięć. Wydaje mi się jednak, że byłem skuteczny w działaniach i osiągałem zazwyczaj określony cel. Większości swoich decyzji mogę nadal bronić. Nie jestem typem idealisty, bo tacy mają za przeproszeniem, nieźle przesrane w dzisiejszym świecie. Nie walczę z wiatrakami, staram się za to być elastyczny. Może to godne pogardy, zważywszy, że na tym świecie są ludzie gotowi ginąć w imię własnych ideałów... Nie będę przy tym ukrywał, że niekiedy w działaniach ograniczał mnie Regulamin czy szeroko rozumiana etyka postępowania admina. Możecie mnie z tego powodu nazywać "Brudnym Harry'm"
. Może więc zatem tak naprawdę, nigdy się na admina nie nadawałem? Bez względu na to, zawsze robiłem to co uważałem w danym momencie za słuszne.
Mogę na pewno powiedzieć, że angażowałem się w swoją pracę najlepiej jak potrafiłem, niekiedy tylko napotykałem ściany zbyt wysokie do przeskoczenia i wtedy "pasowałem". Czasem na przeszkodzie do zrobienia czegoś stanęło moje lenistwo, zwątpienie w sens swojej roboty i inne rzeczy.
Co na koniec? Piszcie na Forum, szanujcie ciężką pracę Moderatorów/Adminów (chłopaki i dziewczyny robią kawał dobrej roboty DLA NAS, ZA DARMO, poświęcając swój wolny czas, nie dlatego, żeby sobie ulżyć po ciężkim dniu i zgnoić jakiegoś użytkownika, a po to by Forum trwało możliwie jak najdłużej, a jeżeli ktoś sądzi inaczej, jest w wielkim błędzie). Poznałem tak dokładnie tę robotę jak tylko można i wiem czy ona pachnie (albo raczej, czym nie pachnie). Zakładajcie tematy, starajcie się podtrzymywać ducha RE mimo nienajlepszych czasów dla serii. A na Forum może przydarzyć się jeszcze dla nas dużo dobrego.
Wszyscy natomiast pamiętajmy, że Forum jest dla nas przede wszystkim zabawą i rozrywką. Jeżeli odkrywamy, że Forum przestaje nas bawić, zaczyna drażnić, nudzić zastanówmy się co to może oznaczać. Ja się nad tym zastanowiłem i ogólną konkluzję widzicie w słowach powyżej.
Nie odejdę z MWRC, dopóki to Forum będzie istnieć ale teraz, dzisiaj, w tym momencie potrzebuję odpocząć i poświęcić się innym sprawom. Ale nie mówię "żegnajcie". Mówię "do widzenia", a kto wie co przyniesie przyszłość
.
Mój następca wkrótce zostanie wybrany. Wkrótce też pochylę przed nim głowę w pokorze i przekażę insygnia władzy
.
Wspomnijcie czasem na mnie
.
Użytkowniku, idź i powiedz innym, że był kiedyś taki jeden Deus Ex, user tego forum, posłuszny jego prawom...
Za rezygnacją nie stoi żaden konkretny powód. Wypalenie, brak chęci, brak nowych pomysłów... Prozaiczne przyczyny.
Funkcja jaką mi powierzono była dla mnie dużym zaszczytem i wykonywałem swoje obowiązki najlepiej jak potrafiłem. Dzisiaj czuję się, jakbym był tu od zawsze. MWRC nie ma dla mnie tajemnic, znam je od podszewki. Nabrałem doświadczenia, które pozwalało mi rozwiązywać trudne sprawy w przeciągu chwili.
Czuję się jednak już zmęczony. Wydaje mi się, że bardziej się starałem kiedyś, niż teraz. Nie czuję się przyklejony do rangi, odkryłem ze smutkiem, że przyzwyczaiłem się do stanowiska. A nie w moim stylu jest trzymać się stołka, jeżeli jest ktoś kto będzie swoją robotę robił lepiej niż ja. Zawsze przyświecała mi zasada, że jeżeli coś robisz wkładaj w to całe serce albo nie rób tego w ogóle. Chciałbym odejść, zanim ktoś nazwie mnie leniem, bo tego bym chyba nie przeżył
Największe podziękowania składam na ręce Diadema, osoby, bez której nie byłoby mi dane przemawiać, tutaj, z tego miejsca, tej trybuny
Dziękuję kolegom (i koleżance) z zarządu, mógłbym wymienić każdego z Was osobna i wypisać szereg powodów, dlaczego dobrze mi się z Wami pracowało. Jesteście nieprzeciętnymi ludźmi, którzy wierzą w to co robią. A dzisiaj nie jest łatwo o takie osoby. Jesteście ludźmi, którzy znają się na swojej robocie. Z Wami mógłbym iść zaprowadzić porządek nawet na 4chana i w tydzień wszystkie trolle świata chodziłyby jak w zegarku. No, najpierw jednak musielibyśmy się sklonować
Bycie Waszym "supervisorem" to super sprawa (haha, musiałem wkraść w swoje przemówienie coś z RE
Jestem użytkownikiem spełnionym a Forum MWRC jest jak część mnie. Dużo się tutaj nauczyłem, i nie chodzi tylko o RE. Znam wielu z Was, niektórych tylko przez internet, jednych lepiej, innych gorzej. Bardzo wiele z tych znajomości sobie cenię. Część z Was znam osobiście i chociaż rzeczą naturalną rzeczą jest, że nie wszyscy muszą się lubić, uważam, że mwrc to wyjątkowa społeczność. MWRC dało mi parę znajomości, na których mi bardzo zależy i którym mam nadzieję uda się przetrwać jeszcze długi czas. Czas pokaże jak będzie faktycznie, a ja będę się starał aby tak właśnie było. Na tę chwilę mogę rzec, że z jedną osobą się zaprzyjaźniłem (ta osoba wie, że o niej mówię, ciekawe czy czyta ten wątek, ale nicka nie wymienię, może sobie tego nie życzy
Nie mnie oceniać moją długą "karierę" (dla mnie ponad 2,5 roku to jak co najmniej dwa razy tyle
Mogę na pewno powiedzieć, że angażowałem się w swoją pracę najlepiej jak potrafiłem, niekiedy tylko napotykałem ściany zbyt wysokie do przeskoczenia i wtedy "pasowałem". Czasem na przeszkodzie do zrobienia czegoś stanęło moje lenistwo, zwątpienie w sens swojej roboty i inne rzeczy.
Co na koniec? Piszcie na Forum, szanujcie ciężką pracę Moderatorów/Adminów (chłopaki i dziewczyny robią kawał dobrej roboty DLA NAS, ZA DARMO, poświęcając swój wolny czas, nie dlatego, żeby sobie ulżyć po ciężkim dniu i zgnoić jakiegoś użytkownika, a po to by Forum trwało możliwie jak najdłużej, a jeżeli ktoś sądzi inaczej, jest w wielkim błędzie). Poznałem tak dokładnie tę robotę jak tylko można i wiem czy ona pachnie (albo raczej, czym nie pachnie). Zakładajcie tematy, starajcie się podtrzymywać ducha RE mimo nienajlepszych czasów dla serii. A na Forum może przydarzyć się jeszcze dla nas dużo dobrego.
Wszyscy natomiast pamiętajmy, że Forum jest dla nas przede wszystkim zabawą i rozrywką. Jeżeli odkrywamy, że Forum przestaje nas bawić, zaczyna drażnić, nudzić zastanówmy się co to może oznaczać. Ja się nad tym zastanowiłem i ogólną konkluzję widzicie w słowach powyżej.
Nie odejdę z MWRC, dopóki to Forum będzie istnieć ale teraz, dzisiaj, w tym momencie potrzebuję odpocząć i poświęcić się innym sprawom. Ale nie mówię "żegnajcie". Mówię "do widzenia", a kto wie co przyniesie przyszłość
Mój następca wkrótce zostanie wybrany. Wkrótce też pochylę przed nim głowę w pokorze i przekażę insygnia władzy
Wspomnijcie czasem na mnie
Użytkowniku, idź i powiedz innym, że był kiedyś taki jeden Deus Ex, user tego forum, posłuszny jego prawom...
Ostatnio zmieniony czw 01 sty, 1970 przez Deus Ex, łącznie zmieniany 1 raz.
Ty i Twoje zamiłowanie do długich wypowiedzi pisemnych 
Cóż mogę powiedzieć - rozumiem pobudki, które Tobą kierują, więc nie dziwię się, że ostatecznie podjąłeś taką decyzję. Miej jednak świadomość, że _jeszcze_ nie jesteś trupem tylko dlatego, że nie opuszczasz MWRC definitywnie ;>
Twój następca niewątpliwie ma wysoko postawioną poprzeczkę już na starcie
Eh, a myślałam, że jestem na to przygotowana, a jednak wciąż jest to dla mnie zaskoczenie...
Niemniej - powodzenia na nowej drodze życia!
Cóż mogę powiedzieć - rozumiem pobudki, które Tobą kierują, więc nie dziwię się, że ostatecznie podjąłeś taką decyzję. Miej jednak świadomość, że _jeszcze_ nie jesteś trupem tylko dlatego, że nie opuszczasz MWRC definitywnie ;>
Twój następca niewątpliwie ma wysoko postawioną poprzeczkę już na starcie
Eh, a myślałam, że jestem na to przygotowana, a jednak wciąż jest to dla mnie zaskoczenie...
Wreszcie będzie spokój na forum
. A tak serio to mnie zaskoczyłeś, ponieważ byłeś adminem odkąd pamiętam i trudno mi sobie wyobrazić to forum bez Ciebie, ale jak to mówią człowiek musi iść naprzód. Wiem, że nie zawsze mogliśmy się ze sobą zgadzać, ale zawsze Cię szanowałem i ceniłem jako osobę, kolegę i admina. Gdyby nie Ty pewnie nigdy nie spróbowałbym sił w moderacji. Powodzenia
.
Złe oko moderacji czuwa.
Jaki spokój? Chodzą pogłoski że Deus boi się Necrarii więc teraz pewnie nam pasa zaciśnie
W sumie nie będe się rozpisywać, bo nie mam i po co ale chciałbym skrobnąć słowo na ten temat. Jakby nie paczeć, to przeżyłem twoją kadencję Admina, twój reżim i dyktature. Były to ciężkie dwa lata, spam trzeba było umiejętnie ukrywać i udawać że ma się coś konkretnego do napisania, choć raz byłeś bliski wykrycia mojego spamu i otarłem się o Warna od Ciebie. Nadal nie jest łatwo, bo pozostają inni moderatorzy i Necraria ale twoje oko było niczym promienie Rentgena. Przeszywałeś nim wszystko i wszystkich dookoła, dogłębnie analizując i wyciągając odpowiednie wnioski. Cud że nie wyłapałem warna od Ciebie, choć pewnie nie raz siedziałeś z zaciśniętymi szczękami i nie mogłeś wytrzymać aby nie wcisnąć przycisku.. Teraz odchodzisz z szarganymi nerwami i myślą że już nie będziesz musiał sie użerać ze spamerami czy innymi dziećmi onetu i innych słitaśnych blogasków.
Twoje odejście jest niczym jak odejście Vita Corleone, który przekazał pełnie władzy swojemu najmłodszemu synowi. Vito wtedy wiedział że już dłużej nie może rządzić więc oddał pałeczkę innemu- młodszemu i bardziej elastycznemu człowiekowi. Porównanie jest nie byle głupie, bo Ty też piszesz że zrobiłeś swoje itd.- teraz władze przejmie ktoś młodszy, z pomysłami i zapałem.
Nie napisze że robiłeś dobrą robotę, bo nie wiem jak sie sprawowałeś jako tako ale widać wytrzymywali z tobą i to się liczy
A teraz idę i powiem innym że był tu taki Deus Ex, Strażnik Teksasu i że sobie poszedł.. : )
W Glorii i Chwale.
W sumie nie będe się rozpisywać, bo nie mam i po co ale chciałbym skrobnąć słowo na ten temat. Jakby nie paczeć, to przeżyłem twoją kadencję Admina, twój reżim i dyktature. Były to ciężkie dwa lata, spam trzeba było umiejętnie ukrywać i udawać że ma się coś konkretnego do napisania, choć raz byłeś bliski wykrycia mojego spamu i otarłem się o Warna od Ciebie. Nadal nie jest łatwo, bo pozostają inni moderatorzy i Necraria ale twoje oko było niczym promienie Rentgena. Przeszywałeś nim wszystko i wszystkich dookoła, dogłębnie analizując i wyciągając odpowiednie wnioski. Cud że nie wyłapałem warna od Ciebie, choć pewnie nie raz siedziałeś z zaciśniętymi szczękami i nie mogłeś wytrzymać aby nie wcisnąć przycisku.. Teraz odchodzisz z szarganymi nerwami i myślą że już nie będziesz musiał sie użerać ze spamerami czy innymi dziećmi onetu i innych słitaśnych blogasków.
Twoje odejście jest niczym jak odejście Vita Corleone, który przekazał pełnie władzy swojemu najmłodszemu synowi. Vito wtedy wiedział że już dłużej nie może rządzić więc oddał pałeczkę innemu- młodszemu i bardziej elastycznemu człowiekowi. Porównanie jest nie byle głupie, bo Ty też piszesz że zrobiłeś swoje itd.- teraz władze przejmie ktoś młodszy, z pomysłami i zapałem.
Nie napisze że robiłeś dobrą robotę, bo nie wiem jak sie sprawowałeś jako tako ale widać wytrzymywali z tobą i to się liczy
A teraz idę i powiem innym że był tu taki Deus Ex, Strażnik Teksasu i że sobie poszedł.. : )
W Glorii i Chwale.
Odejście Deusa jest trochę niespodziewane. MWRC traci dobrego Admina, ale jest jeszcze Necraria która na pewno da radę
Zresztą następca Byłego (teraz ta ksywka jest wręcz idealna do sytuacji xD) pewnie też będzie osobą, w którą będziemy wierzyć i nas nie zawiedzie 
"Umowy nie było, forsy też nie będzie"
Hehe, witaj w klubie emerycie
Nawet nie wiesz jak Cię rozumiem, czytając Twojego posta.
Nie masz mi za co dziękować. Szukałem gościa z jajami do tej roboty i okazało się, że znalazłem takiego, który wytrzymał online, ile to mówisz... 2,5 roku. Bardzo dobry wynik. Sporo dobrych decyzji (anagram antybotowy majstersztyk czy też awans Chris93 na redaktora) i kilka z którymi się nie zgadzałem, ale cóż admin podejmuje decyzje, admin bierze odpowiedzialność, a czas wszystko zweryfikuje.
Jeżeli nie odmówi nie będzie miał konkurencji, ale nie zależnie od tego kto zostanie nowym adminem lekko miał nie będzie.
Co tu dużo mówić, prestiż MWRC podupadł w porównaniu do dawnych czasów. Przyczyn można by różnych szukać, ale problem polega przede wszystkim na staczania się marki Resident Evil i nieubłaganie płynącym czasie. Niedługo aktywnych userów którzy znają wszystkie części sagi będzie można liczyć na palcach.
Trzeba wiele zaangażowania w to, aby forum dalej trwało, dużo czasu i mobilizacji, bo nikt nie chciałby być osobą o której powiedzą "To on/ona zgasił/zgasiła światło MWRC".
Mimo wszystko życzę powodzenia nowemu adminowi kimkolwiek by nie był i wierzę, że będzie wiedział w co się pakuje. Tak jak kiedyś Deus Ex i Bzdursky mieli wysoko zawieszoną poprzeczkę po mnie, tak teraz nowy admin będzie miał wysoko zawieszoną poprzeczkę po Deus Ex'ie.
A teraz, idziemy na jednego...
Deus Ex pisze:MWRC nie ma dla mnie tajemnic, znam je od podszewki.
Też to miałem i mam. Jakoś miło jest wiedzieć, że ktoś odczuwa to co ja kiedyś i dziś.Deus Ex pisze:Jestem użytkownikiem spełnionym a Forum MWRC jest jak część mnie.
Nie masz mi za co dziękować. Szukałem gościa z jajami do tej roboty i okazało się, że znalazłem takiego, który wytrzymał online, ile to mówisz... 2,5 roku. Bardzo dobry wynik. Sporo dobrych decyzji (anagram antybotowy majstersztyk czy też awans Chris93 na redaktora) i kilka z którymi się nie zgadzałem, ale cóż admin podejmuje decyzje, admin bierze odpowiedzialność, a czas wszystko zweryfikuje.
Mam swojego typa i Ty pewnie wiesz kogoDeus Ex pisze:Mój następca wkrótce zostanie wybrany. Wkrótce też pochylę przed nim głowę w pokorze i przekażę insygnia władzy.
Co tu dużo mówić, prestiż MWRC podupadł w porównaniu do dawnych czasów. Przyczyn można by różnych szukać, ale problem polega przede wszystkim na staczania się marki Resident Evil i nieubłaganie płynącym czasie. Niedługo aktywnych userów którzy znają wszystkie części sagi będzie można liczyć na palcach.
Trzeba wiele zaangażowania w to, aby forum dalej trwało, dużo czasu i mobilizacji, bo nikt nie chciałby być osobą o której powiedzą "To on/ona zgasił/zgasiła światło MWRC".
Mimo wszystko życzę powodzenia nowemu adminowi kimkolwiek by nie był i wierzę, że będzie wiedział w co się pakuje. Tak jak kiedyś Deus Ex i Bzdursky mieli wysoko zawieszoną poprzeczkę po mnie, tak teraz nowy admin będzie miał wysoko zawieszoną poprzeczkę po Deus Ex'ie.
A teraz, idziemy na jednego...
Cóż, szkoda że odchodzisz. Ale w pełni Cię rozumiem, sam mam obecnie jak wiesz niezbyt ciekawą sytuację, a wiadomo trzeba się zająć swoją przyszłością i życiowymi sprawami, a te są ważniejsze od Forum. Jako Admin spisywałeś jak uważałeś za stosowne. Nie będę oceniać Twojej pracy bo sam doskonale wiesz co i ile zrobiłeś
. Wiedz, że na pewno wielu użytkowników jest za to wdzięcznych. Niewątpliwie będziesz też bardzo dobrym wzorem dla następców. Osobiście miło mi się z Tobą współpracowało, bez jakichś nieporozumień, ach te "luźne rozmowy" w panelu
. Przede wszystkim dałeś się poznać jako osoba rozsądna, opanowana i otwarta na dyskusje, chociaż czasami trochę za miękki byłeś, kiedy trzeba było walnąć w stół
.
Dzięki za wspólnie spędzony czas i powodzenia.
.
Dzięki za wspólnie spędzony czas i powodzenia.
Skąd ja to znamSzakal pisze:Gdyby nie Ty pewnie nigdy nie spróbowałbym sił w moderacji.
-
nemesisdestro
- Posty: 1583
- Rejestracja: wt 10 kwie, 2007
- Lokalizacja: Poznań
Ups chyba za mało czytałem forum ostatnio, wstyd mi że widzę tą wieść dopiero teraz, to tylko dowód jak wiele mnie mija na forum, tak więc przepraszam
no cóż, jestem zaskoczony tą sytuacją, przypuszczałem że posiedzisz tu jeszcze Ooooooooo albo i dłużej
Aczkolwiek w pełni rozumiem twoją postawę, wielu przed Tobą przeszło już to samo, w tym ja
Zrobiłeś wiele na tym stanowisku (i wcześniej), często wykazywałeś inicjatywę, robiłeś co uznawałeś dla dobra forum, tak jak wiele z zacnego grona obecnie (jak i niegdyś) panujących
Miejmy nadzieję że znajdzie się godny następca i że następne pokolenie którym przyjdzie działać na rzecz tego forum będzie równie aktywne (jeśli nie bardziej) co ludzie którzy są na tym forum już weteranami - wiem, marzenia ściętej głowy, ale co innego pozostaje od nadziei
tak więc Szanowny Ex-Adminie, Deus Ex'ie, Kamilu, dziękuje Ci za te lata współpracy na rzecz MWRC, odwaliłeś kawał dobrej roboty i będę się chlubił faktem iż moja działalność i kariera redaktora przypadła na ten sam czas co Twoja imponująca działalność, trzymaj się i do usłyszenia 
*orkiestra rozpoczyna grać, leci konfetti na niebie rozbłyskują sztuczne ognie, grono ludzi wstaje bijąc brawa, rozbrzmiewa wielki aplauz, na rzecz odchodzącego druha, docierający do najbardziej opuszczonych czeluści forum*
na na na na
na na na na,
he hey hey
good bye....
PS z pewnością mógłbym napisać coś więcej, ale nigdy nie byłem człowiekiem wielu słów a poza tym nadal jestem w pewnym szoku
*orkiestra rozpoczyna grać, leci konfetti na niebie rozbłyskują sztuczne ognie, grono ludzi wstaje bijąc brawa, rozbrzmiewa wielki aplauz, na rzecz odchodzącego druha, docierający do najbardziej opuszczonych czeluści forum*
na na na na
na na na na,
he hey hey
good bye....
PS z pewnością mógłbym napisać coś więcej, ale nigdy nie byłem człowiekiem wielu słów a poza tym nadal jestem w pewnym szoku
Ostatnio zmieniony pn 05 mar, 2012 przez nemesisdestro, łącznie zmieniany 2 razy.
Nowym Administratorem Forum został wybrany Recoil. Jestem przekonany, że funkcja trafiła w najlepsze możliwe ręce. Obaj mamy co prawda, różny sposób sprawowania władzy ale liczę, że wyjdzie to Forum na dobre. Trzymam za Ciebie kciuki i dziękuję za wsparcie, jakiego nie raz mi udzieliłeś (jakby nie patrzeć, z Tobą współpracowałem najdłużej
), w momentach kiedy było mi potrzebne.
Recoil ciężko zapracował na to wyróżnienie, był Moderatorem nieprzerwanie od grudnia 2007 roku, co jest niebywałym rekordem, jaki na MWRC pewnie nigdy nie zostanie powtórzony.
Necraria wprowadzi Cię tak szybko jak to będzie możliwe, w tajniki administrowania, tak jak ja swego czasu wprowadziłem ją, mnie zaś Bzdursky, Bzdursky'ego Diadem, Diadema MiGoo, zaś MiGaa... Chyba sam Pan Bóg
.
Gratulacje i powodzenia.
Recoil ciężko zapracował na to wyróżnienie, był Moderatorem nieprzerwanie od grudnia 2007 roku, co jest niebywałym rekordem, jaki na MWRC pewnie nigdy nie zostanie powtórzony.
Necraria wprowadzi Cię tak szybko jak to będzie możliwe, w tajniki administrowania, tak jak ja swego czasu wprowadziłem ją, mnie zaś Bzdursky, Bzdursky'ego Diadem, Diadema MiGoo, zaś MiGaa... Chyba sam Pan Bóg
Gratulacje i powodzenia.
- JackHammer
- Posty: 295
- Rejestracja: sob 24 paź, 2009
- Lokalizacja: Pyrkenstadt
