Wrażenia z gry oraz ocena

Awatar użytkownika
Oscark
Posty: 439
Rejestracja: śr 18 sie, 2010
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Oscark »

Zgadzam się - spotkałem kiedyś facecika, który zaraz po uruchomieniu gry dołączył do mnie na profesjonalu - po około dwudziestu próbach przeżyliśmy :rad3: . Mam do niego ogromny szacunek, że nie wyszedł, gdybym nie był hostem, i nie lubił zabawy z Albertem, już po 4tej śmierci bym wyszedł :).
Steam: osssqr
Skype: osssqr
Z chęcią zagram we wszystkie tryby RE6.
Szczecin pozdrawia :)
Awatar użytkownika
mentos
Posty: 293
Rejestracja: sob 21 lut, 2009
Lokalizacja: Raccoon City

Post autor: mentos »

Finka pisze:Normal jest łatwy ale w porównaniu z professionalem. Grając pierwszy raz lepiej zacząć na normalu żeby poznać teren i przeciwników. Poza tym można sobie trochę ulepszyć bronie. Zaczynając grę od razu na poziomie trudnym można się lekko zniechęcić do zabawy.
Żadna to frajda grać na wyższym poziomie trudności z tuningowanym sprzętem. Równie dobrze można sobie kupić nieskończone ammo. Mnie takie granie nudzi po kilku minutach, bo to żadne wyzwanie.
Awatar użytkownika
Recoil
Moderator
Posty: 3378
Rejestracja: ndz 09 wrz, 2007
Lokalizacja: Perdition City
Kontakt:

Post autor: Recoil »

Vet w RE5 jest tak wyważony, że ludzie grający w RE przechodząc go będą mieli problemy, gra będzie wymagająca, ale nie będzie frustrująca. Normal na początek jest jednak za łatwy. PRO samo w sobie jest bardzo trudne (trudniejsze niż RE4), ale fakt możliwości używania wszystkich oszustw i udogodnień upraszcza go nieadekwatnie do nazwy jaką nosi.
Fluid Project
Calm Down People!
It's Just A Little Lie...
Awatar użytkownika
mentos
Posty: 293
Rejestracja: sob 21 lut, 2009
Lokalizacja: Raccoon City

Post autor: mentos »

Na normal jak za pierwszym razem kiedyś grałem, nigdy nie brakowało mi amunicji, a wcale noża do dobijania nie używałem, jak to robiłem w czwórce. Zresztą gra jest na tyle zbalansowana, że podrzuca często amunicję do danego typu broni, kiedy zaczyna nam jej brakować.
Deus Ex
Zarząd
Posty: 3136
Rejestracja: sob 17 lis, 2007

Post autor: Deus Ex »

Wiecie, mi na tym ponoć "łatwym" normalu gra się dość trudno - zestarzałem się czy co :roll: ?

Nie jestem hardkorem i naprawdę, powtarzanie po 50 razy tej samej sekwencji z czerpaniem przyjemności z rozgrywki wiele nie ma wspólnego i może irytować. Satysfakcja, owszem, ale przyjemność - żadna.
Maestro
Posty: 743
Rejestracja: sob 08 sty, 2011
Lokalizacja: Londyn

Post autor: Maestro »

A mi się podoba inna rzecz- że QTE polegające na tapowaniu przycisku (np. ucieczka na statku czy w ruinach) są tak samo trudne na każdym poziomie trudności, a nie tak jak w RE4, gdzie ucieczka przed głazem na Pro była katorgą i frustrowała...:/
Salvin
Posty: 1590
Rejestracja: czw 18 wrz, 2008

Post autor: Salvin »

QTE w RE4 a RE5 to dwie różne bajki. W 4 wszystkie miałem opanowane do perfekcji. W 5 notorycznie miałem z tym problem, głównie przez to, że tu występowały one znacznie częściej w zwykłych walkach i ciężko było niekiedy przewidzieć np. z tymi tubylcami. Błąd na PRO był równoznaczny z końcem gry, więc jak widziałem takiego dziada biegnącego do mnie z włócznią to od razu go ściągałem. Poza tym czas na wykonanie QTE jest też chyba krótszy niż w 4. A co do poziomu trudności to fakt normal jest za łatwy. Też pierwszy raz grałem na nim i w połowie gry żałowałem trochę wyboru.
Awatar użytkownika
Finka
Posty: 1083
Rejestracja: wt 13 lut, 2007
Lokalizacja: z Polski

Post autor: Finka »

Recoil pisze: PRO samo w sobie jest bardzo trudne (trudniejsze niż RE4), ale fakt możliwości używania wszystkich oszustw i udogodnień upraszcza go nieadekwatnie do nazwy jaką nosi.
Nie wiem o jakich oszustwach piszesz. Korzystanie z możliwości jakie daje system gry nie jest żadnym oszustwem. Pro jest trudne nawet z tuningowanymi broniami ale tylko i wyłącznie z powodu dying. Nie chcę się powtarzać bo już we wcześniejszej dyskusji było wiele w tym temacie powiedziane.
Ten system jest powszechnie krytykowany i mam nadzieję, że CAPCOM w następnym residencie już nas tym nie uszczęśliwi.
W piątkowe wieczory nie odpowiadam za swoje posty.
Awatar użytkownika
mentos
Posty: 293
Rejestracja: sob 21 lut, 2009
Lokalizacja: Raccoon City

Post autor: mentos »

Finka, no są momenty, gdzie i pro nawet z nieskończonym ammo może dać się we znaki (baza gdzie majini mają broń palną, cały level gdzie strzelamy z pojazdu włącznie z walką z Ndesu, czy w końcu Wesker& Jill). Jednak przez zdecydowaną większość nie jest tak trudno. Wystarczy Shevę dobrze uzbroić (najlepiej dać jej L.Hawka), a sama zrobi czystkę. W pierwszym levelu na próbę ustawiłem jej attack, a sam nic nie robiłem, Sheva dała sobie sama radę ze wszystkimi.
Awatar użytkownika
Finka
Posty: 1083
Rejestracja: wt 13 lut, 2007
Lokalizacja: z Polski

Post autor: Finka »

Można Shevę uzbroić po zęby ale jak mnie trafią i ona nic nie robi to jest właśnie największa bolączka i minus tej edycji.
W piątkowe wieczory nie odpowiadam za swoje posty.
Awatar użytkownika
Recoil
Moderator
Posty: 3378
Rejestracja: ndz 09 wrz, 2007
Lokalizacja: Perdition City
Kontakt:

Post autor: Recoil »

Finka pisze:
Recoil pisze: PRO samo w sobie jest bardzo trudne (trudniejsze niż RE4), ale fakt możliwości używania wszystkich oszustw i udogodnień upraszcza go nieadekwatnie do nazwy jaką nosi.
Nie wiem o jakich oszustwach piszesz. Korzystanie z możliwości jakie daje system gry nie jest żadnym oszustwem. Pro jest trudne nawet z tuningowanymi broniami ale tylko i wyłącznie z powodu dying. Nie chcę się powtarzać bo już we wcześniejszej dyskusji było wiele w tym temacie powiedziane.
Ten system jest powszechnie krytykowany i mam nadzieję, że CAPCOM w następnym residencie już nas tym nie uszczęśliwi.
O ile upgrade rzeczywiście jest "dobrodziejstwem", o tyle infinity ammo to już małe (ale jednak) oszustwo. Wyobraź sobie grę na PRO z upgradowanym handgunnem, i porównaj z infinity RPG-7. Gdzie tu balans?
Fluid Project
Calm Down People!
It's Just A Little Lie...
Awatar użytkownika
Oscark
Posty: 439
Rejestracja: śr 18 sie, 2010
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Oscark »

QTE nie są w tej grze niewiadomo jak trudne, wystarczy tylko wiedzieć, że mogą wystąpić następujące kombinacje:
-F (zazwyczaj strzał/unik w filmikach)
-V (zazwyczaj strzał/unik w filmikach, występuje rzadziej)
-F+V (unik w mercach, zazwyczaj unik w filmikach)
-A+D (zazwyczaj złap się w filmikach, czasem unik od executora)

Na wyższych poziomach trudności gra losuje te możliwości, ale na niższych zawsze jest to samo.
Steam: osssqr
Skype: osssqr
Z chęcią zagram we wszystkie tryby RE6.
Szczecin pozdrawia :)
Salvin
Posty: 1590
Rejestracja: czw 18 wrz, 2008

Post autor: Salvin »

Dla mnie QTE jest tak potrzebne jak wrzód, sama zasada tego jest po prostu chora. Ale skoro już jest to trzeba jakoś na tym zapanować. No ok wiadomo jakie są kombinacje, na filmikach nie miałem problemów. Pojawiały się podczas gry. To, że znasz uniki to jedno, ale kiedy się pojawi to nie wiesz dokładnie. Zazwyczaj zanim dobrze dojrzałem unik to już byłem przybity, bo skupiałem się np. na strzelaniu we wroga bliżej mnie.
Awatar użytkownika
MysticscoR
Posty: 209
Rejestracja: sob 08 maja, 2010
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: MysticscoR »

Recoil pisze: O ile upgrade rzeczywiście jest "dobrodziejstwem", o tyle infinity ammo to już małe (ale jednak) oszustwo.
Upgrade nie robisz sobie kiedy zechcesz. To jest normalna możliwość nawet w rzeczywistości za którą oczywiście płacimy. Upgradowanie broni na początku jest kosztowne i nawet nie możemy ulepszyć ich na maksa od razu. Infinity ammo też trzeba odsłonić. W wielu grach są do tego kody na nieskończoność co jest perfidnym oszustwem a tutaj dostajemy taką możliwość jako prezent po zdobyciu różnych rzeczy. Używa tego kto chce
Maestro
Posty: 743
Rejestracja: sob 08 sty, 2011
Lokalizacja: Londyn

Post autor: Maestro »

Jakoś nie mam z tym problemów, ale to kwestia indywidualna. Ale fakt, twórcy coraz częsciej i nachalniej wrzucają QTE do rozmaitych gier :/ To sie już przejadło ludziom...
Awatar użytkownika
J.Krauser
Posty: 1715
Rejestracja: sob 01 maja, 2010
Lokalizacja: Blackland

Post autor: J.Krauser »

OK, po dość długiej przerwie, przeszedłem RE5 drugi raz i stwierdzam zmiany w odczuciach. Tym razem mogłem wczuć się bardziej w akcje, bo nie gonił czas ani nikt nie marudził abym oddał kompa więc przeszedłem go sobie na spokojnie, zaglądając w każdy kąt, a co za tym idzie moge wypowiedzieć się nieco szerzej. Zmiany w odczuciach nie są wielkie. Nadal uważam Sheve za totalną porażke, darmozjad marnujący bezsensownie tony amunicji. Gdyby nie Sheva, w piątke by sie dobrze grało. A ona zawsze wejdzie w linie ognia albo zostaje gdzieś w tyle. W lokacji gdzie atakowały nas Lickery i miała nam drzwi otworzyć, to też zamiast uciekać od Lickerów (było ich z 15), to pchała sie w sam środek stada.. RE5 bym wymasterował z chęcią no ale Sheva psuje wszystko. Dochodzi też do tego skopana walka nożem, który w tej części jest bezużyteczny jak w REsach z mechaniką statycznych kamer.

Oprócz tego bardzo polubiłem postać Alberta Weskera. Od dziś Albert Wesker jest moim idolem. Poważnie. Taki sam mizantrop jak ja, żądny ukarania ludzi za ich głupote. Jego teksty na temat nowego świata i że ludzkość zżera sama siebie i trzeba stworzyć nową rase- 5/5 Serio, na miejscu Chrisa nie walczyłbym z nim tylko się do niego przyłączył, bo cele miał ambitne i szczytne. Prawdopodobnie skończyłbym jak Exella ale mimo to warto by było zostać jego kompanem aby uwolnić naszą planetę od plagi zwanej "ludzie". Tak więc nie smuć się Albercie, masz we mnie 100% wsparcia. No i cytat roku:
Every day humans come one step closer to self destruction. I'm not
destroying the world, I'm saving it!
One man forced to seek REVENGE
Awatar użytkownika
Oscark
Posty: 439
Rejestracja: śr 18 sie, 2010
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Oscark »

J.Krauser, RE5 jest nastawione nieco na Coop, niż na grę solo. Przejdź grę z kimś, a Twoje wrażenia na temat gry jeszcze bardzie się polepszą ;)
Steam: osssqr
Skype: osssqr
Z chęcią zagram we wszystkie tryby RE6.
Szczecin pozdrawia :)
Awatar użytkownika
J.Krauser
Posty: 1715
Rejestracja: sob 01 maja, 2010
Lokalizacja: Blackland

Post autor: J.Krauser »

Raczej w to wątpie, bo właśnie dzięki wymuszeniu tej kooperacji mam niechęć do tej gry. Skopali to zupełnie. Tak samo jak ostatnią walke z Weskerem popsuli i byla ona bez sensu.

Gdybym miał ocenić tą część, byłbym w stanie dać 4/5 ale jak przypomnę sobie tą zwaloną kooperację, mase bezsensownych momentów (Ndesu, "boss" w ruinach, ostatnie starcie z Weskerem etc) no to ta ocena oscyluje w granicach 2/5. Fabularnie lepiej niż RE4 ale jednak wole czwórkę.
One man forced to seek REVENGE
Awatar użytkownika
Nemesis US
Posty: 1337
Rejestracja: pn 26 mar, 2007
Lokalizacja: Łęczyca

Post autor: Nemesis US »

Oscark pisze:J.Krauser, RE5 jest nastawione nieco na Coop, niż na grę solo. Przejdź grę z kimś, a Twoje wrażenia na temat gry jeszcze bardzie się polepszą ;)

To jest niestety miecz obusieczny. Faktycznie, rozgrywka we dwie osoby daje sporo frajdy, jednak próba zaliczenia gry na wyższych poziomach, choćby dla podniesienia sobie survivalu, staje się frustrująca. AI Shevy nie stoi na zbyt wysokim poziomie i również sam wolałbym grać solo. Szkoda, że Capcom nie dało graczom takiej możliwości do wyboru w ustawieniach. Niemniej RE5 to kapitalna część, trudniejsza od RE4, z ciekawą otoczką i wciąż bardzo dobrze prezentująca się oprawą audio-wizualną.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Resident Evil 5”