Ogólne dyskusje
Co z tego że ładna skoro pustak i bezmózg totalny? Jej postać jest płytka jak kałuża, a niektóre dialogi sztuczne. Np. Te z Joshem. "On mnie nauczył wszystkiego co umiem". Cool story, brah! Tylko co mnie to interesuje? Albo jej spostrzeżenie po walce z Exellą: "Więc to jest Uroboros." Przed Exellą przeżyła dwa starcia z Uroboros ale dopiero przy Exelli ją oświeciło. Bystrzacha. Jeśli chodzi o ranking kobiet z serii RE, to na mojej liście jest ona głęboooooooko .. oooooko .. ooooko .. ooko .. oko .. na dnie listy. Te powtórzenia, to właśnie echo z jej dna.
Gdyby Sheva się od nas odczepiła w momencie, kiedy Chris mówi że nie musi iść dalej byłoby o wiele lepiej. Powinna strzelić focha i krzyknąć: "Dobra! Sam se radź chamie jeden!"
Nie lubię tej postaci. Przez całą kampanię tylko bluzgałem pod jej adresem. Już wolę oglądać jak Jill ratuje Jill, a Chris ma omamy i widzi Sheve. Z Valentyną u boku, to aż chce się grać pomimo że zachowuje się tak samo głupio. : )
Gdyby Sheva się od nas odczepiła w momencie, kiedy Chris mówi że nie musi iść dalej byłoby o wiele lepiej. Powinna strzelić focha i krzyknąć: "Dobra! Sam se radź chamie jeden!"
Nie lubię tej postaci. Przez całą kampanię tylko bluzgałem pod jej adresem. Już wolę oglądać jak Jill ratuje Jill, a Chris ma omamy i widzi Sheve. Z Valentyną u boku, to aż chce się grać pomimo że zachowuje się tak samo głupio. : )
One man forced to seek REVENGE
No niby tak, ale niskie IQ niestety rzutuje na jej całokształt. Co w jej historii takiego ciekawego. Nie poznajemy jej właściwie wcale. Ma szczątkowy epizod, a chęć zemsty do dosyć oklepany motyw. Jej obecność ma głównie podstawy do rozgrywki kooperacyjnej. Z tą myślą została wrzucona Sheva. A żeby nie było bez sensu to co nieco o niej opowiedziano. Sam do niej jako postaci ogólnie nie mam większych uprzedzeń, ale bardzo przeszkadzała mi jej obecność podczas samej gry. I to niestety skutkuje, że też niezbyt dobrze wspominam tę osobę.
Fakt, że jej rodzice zginęli w wypadku w fabryce, w którym to Umbrella maczała swoje palce, był dla mnie ciekawySalvin pisze:Co w jej historii takiego ciekawego.
Racja, to ostatnio typowe w Residencie. Wrzucanie tysięcy postaci, które pojawiają się tylko w jednej części... aby potem poznać znowu inne, nowe.Salvin pisze:Jej obecność ma głównie podstawy do rozgrywki kooperacyjnej.
Moje Umbrellowe oko na ciebie patrzy (O_O)
Ale Ashley mogliśmy dać karne cięcie nożem, ew. wykonać egzekucję na modłę Świętych z Bostonu. Sam praktykowałem wiele razy takie rzeczy, bo mnie irytowała. A tu? Co z tego że może reagować na moje ciosy skoro nie niosą obrażeń?
Dla mnie historia Shevy nie jest ciekawa. Co z tego że Umbrella zabiła jej ojca, matkę, babkę, prababkę, dziadka, stryja i kogo tylko jeszcze dusza zapragnie skoro ona nie ma celu w tej grze? Ślepo podąża za Chrisem nie wiedząc nawet kto to Wesker. Po za tym, ja jakoś nie odczułem tego że ona kogokolwiek mści. Jej wątek (jaki wątek?) był cały czas przysłonięty przez Chrisa, Weskera i Jill. Tylko na tej trójce gra się skupiała, a reszta została potraktowana tak pobieżnie że ledwo można to zauważyć. Równie dobrze wszystko co związane z Shevą i jej drużyną można z gry wyciąć, a i tak będzie zachowany sens.
Już wstawienie tam HUNKa i wyjaśnienie jak przeżył atak Birkina w kanałach miałoby większy sens. Przynajmniej dowiedzielibyśmy się czegoś ciekawego. A tak? Cześć, jestem Sheva, 23 lata, IQ: -1.000, moi starzy nie żyją, chce ich pomścić ale nie wiem od czego i kogo zacząć.. Co druga gra tworzy takich bohaterów. Wiem, marudze ale ona jest pomyłką.
Dla mnie historia Shevy nie jest ciekawa. Co z tego że Umbrella zabiła jej ojca, matkę, babkę, prababkę, dziadka, stryja i kogo tylko jeszcze dusza zapragnie skoro ona nie ma celu w tej grze? Ślepo podąża za Chrisem nie wiedząc nawet kto to Wesker. Po za tym, ja jakoś nie odczułem tego że ona kogokolwiek mści. Jej wątek (jaki wątek?) był cały czas przysłonięty przez Chrisa, Weskera i Jill. Tylko na tej trójce gra się skupiała, a reszta została potraktowana tak pobieżnie że ledwo można to zauważyć. Równie dobrze wszystko co związane z Shevą i jej drużyną można z gry wyciąć, a i tak będzie zachowany sens.
Już wstawienie tam HUNKa i wyjaśnienie jak przeżył atak Birkina w kanałach miałoby większy sens. Przynajmniej dowiedzielibyśmy się czegoś ciekawego. A tak? Cześć, jestem Sheva, 23 lata, IQ: -1.000, moi starzy nie żyją, chce ich pomścić ale nie wiem od czego i kogo zacząć.. Co druga gra tworzy takich bohaterów. Wiem, marudze ale ona jest pomyłką.
One man forced to seek REVENGE
- Jedu Alomar
- Posty: 192
- Rejestracja: czw 01 sty, 2009
- Lokalizacja: Toronto
Ona jako Afrykanka miała Chrisowi pomóc, by było mu "łatwiej" w tym całym kraju się poruszać. Możesz to dostrzec chociażby na filmiku początkowym. Jej celem jest pomóc Chris'owi w dorwaniu Irvinga, jako członkini odziału BSAA w Afryce gdzie akcja gry się dzieje. Cały motyw z Jill, Weskerem itd wychodzi "w praniu", lecz jako iż stali się partnerami ta postanowiła doprowadzić sprawę do końca (to powinno się cenić). Nie ma mowy że akurat w tej misji z Chrisem chce dokonać zemsty. Jest to ogólnie powiedziane w raportach... A to że powiedziała że "tu giną jej bracia" o niczym konkretnym nie świadczy. Sheva jest totalnie pozytywną i waleczną postacią, co się ceni, a sam Chris jest jej wdzięczny.J.Krauser pisze:Dla mnie historia Shevy nie jest ciekawa. Co z tego że Umbrella zabiła jej ojca, matkę, babkę, prababkę, dziadka, stryja i kogo tylko jeszcze dusza zapragnie skoro ona nie ma celu w tej grze? Ślepo podąża za Chrisem nie wiedząc nawet kto to Wesker. Po za tym, ja jakoś nie odczułem tego że ona kogokolwiek mści. Jej wątek (jaki wątek?) był cały czas przysłonięty przez Chrisa, Weskera i Jill. Tylko na tej trójce gra się skupiała, a reszta została potraktowana tak pobieżnie że ledwo można to zauważyć. Równie dobrze wszystko co związane z Shevą i jej drużyną można z gry wyciąć, a i tak będzie zachowany sens.
Co z tego że Sheva się dziwi ? Ty na pewno byś przeszedł obok tego wszystkiego obojętnie
Chapter 5-2, druga bezpośrednia walka z Uroboros. Przed pojedynkiem Exella przedstawia nam przeciwnika. Już wtedy dobrze wiedzą z czym mają do czynienia. Jednak jej poukładanie faktów zajmuje długą chwile.Jedu Alomar pisze:Owszem walczyli z Uroboros milion razy, ale z tego co pamiętam to wcześniej nie padła ta nazwa, może dlatego wtedy to powiedziała, gdyż wszystko jej się wyjaśniło.
I TYLKO na filmiku można to dostrzec. Jak widzę Chrisa, to wiem co on chce osiągnąć. Ale jak patrze na Sheve, to widze.. NIC. "Ciemność. Ciemność widzę!"Jedu Alomar pisze:Możesz to dostrzec chociażby na filmiku początkowym.
Ale dorwanie Irvinga to jest moment. Ja pisałem całościowo. Miałem na myśli całą grę, a nie tylko początek. W dalszych wydarzeniach ona ma tyle wspólnego co traktor z królikiem.Jedu Alomar pisze:ej celem jest pomóc Chris'owi w dorwaniu Irvinga
One man forced to seek REVENGE
- Jedu Alomar
- Posty: 192
- Rejestracja: czw 01 sty, 2009
- Lokalizacja: Toronto
Przecież pojmanie Irvinga trwa do rozdziału 3-3, więc nie jest to tylko początek gry. Z tego co pamiętam mamy dialog:
-Misja skończona, wracaj do domu [Chris]
-Tutaj giną moi bracia! [...] Nie puszczę zresztą cię samego [Sheva]
Czepiasz się Shevy, a zgadnij jak Joshi wpadł na nich - dla mnie to jest zagwozdka
.
-Misja skończona, wracaj do domu [Chris]
-Tutaj giną moi bracia! [...] Nie puszczę zresztą cię samego [Sheva]
Czepiasz się Shevy, a zgadnij jak Joshi wpadł na nich - dla mnie to jest zagwozdka
Steam: osssqr
Skype: osssqr
Z chęcią zagram we wszystkie tryby RE6.
Szczecin pozdrawia
Skype: osssqr
Z chęcią zagram we wszystkie tryby RE6.
Szczecin pozdrawia
- Jedu Alomar
- Posty: 192
- Rejestracja: czw 01 sty, 2009
- Lokalizacja: Toronto
"Lubie to". Ja na początku myślałem że Josh coś knuje ! On był wszędzie, bałem się że jak pójdę do toalety, otworzę kalpę to z WCeka wyskoczy mi jego mordkaOscark pisze:Przecież pojmanie Irvinga trwa do rozdziału 3-3, więc nie jest to tylko początek gry. Z tego co pamiętam mamy dialog:
-Misja skończona, wracaj do domu [Chris]
-Tutaj giną moi bracia! [...] Nie puszczę zresztą cię samego [Sheva]
Czepiasz się Shevy, a zgadnij jak Joshi wpadł na nich - dla mnie to jest zagwozdka.
Ich spotkanie to typowe "A, byłem w pobliżu i przypadkiem się zetknęliśmy".
I tak na marginesie mam pytanie odnośnie Ndesu. Da się jakoś wybronić z jego rzutu skałą? Pierwszy raz, to wyjściem jest beczka ale potem jest jakaś możliwość czy trzeba dostawać tym kamyczkiem? Na PRO, to troche "boli".
I tak na marginesie mam pytanie odnośnie Ndesu. Da się jakoś wybronić z jego rzutu skałą? Pierwszy raz, to wyjściem jest beczka ale potem jest jakaś możliwość czy trzeba dostawać tym kamyczkiem? Na PRO, to troche "boli".
One man forced to seek REVENGE
Mi też jeszcze się nie udało zniszczyć głazu. Jedynie zaczynał pękać tuż przede mną i BUM. Z AI to chyba ciężka sztuka. Chociaż, gram teraz ciągle Jill (chwała moderom że zdołali podmienić mulatkę) i muszę przyznać że Chris ma więcej rozumu. Zdecydowanie mniej razy musze go wołać niż Sheve. Stara się być blisko, jako tako walczy (Sheva z karabinu nawet strzelała po jeden) i podnosi więcej przedmiotów. Raz mnie zaskoczył nawet i podniósł klucz bez rozkazu od Majini z piłą czym nas załatwił totalnie (PRO, koleś wstaje i ścina nas kosiarką równo, oboje "dying" i klops). No i nie zdarza mu się przyciąć w miejscu zastanawiając się co ma robić.
One man forced to seek REVENGE
Salvin pisze:To można zniszczyć głaz?
To właśnie miałem na myśli. Jak już zaczął pękać to nie dostawałem obrażeń. [edit: na tym filmiku widać jak głaz rozwala się tuż przed nami]A Sheva? Akurat w tej walce nie mogę na nią narzekać bo sama pruje w głaz jak nawiedzona.J.Krauser pisze:Jedynie zaczynał pękać tuż przede mną
Ostatnio zmieniony pt 29 cze, 2012 przez Recoil, łącznie zmieniany 1 raz.
W tej grze to jest właśnie tak, grając solo, że ze wszystkimi bossami musimy radzić sobie sami. Partner niby strzela ale efektów nie ma żadnych. Najlepszym przykładem jest walka z Weskerem na wulkanie. Sheva może wystrzelić milion strzał w Weskera ale go nie zabije. To jest rola dla gracza.
W piątkowe wieczory nie odpowiadam za swoje posty.
Nie wiem czy piszesz poważnie czy żartujeszJ.Krauser pisze: Zawsze decydujący cios nożem zadaje Chris niezależnie od tego kim kierujemy.
Co do RL i Shevy to tylko podczas walki z Weskerem, przed akcją w samolocie, Sheva korzysta z RL bo tak jest to zaprogramowane. W żadnej innej sytuacji Sheva nie skorzystała z RL pomimo, że pozbawiłam ją innych broni. W takiej sytuacji używała tylko noża.
W piątkowe wieczory nie odpowiadam za swoje posty.
Proszę mnie poprawić jak się myle.Finka pisze:Nie wiem czy piszesz poważnie czy żartujesz
[Kieruje Chrisem]- Po tym dziwnym "ziemnym" ataku Alberta, podbiegam, łapię go, a Sheva [AI] smyra go nożem po kulce na klatce piersiowej po czym Chris [ja] zadaje ostateczny cios i koniec.
[Kieruje Shevą]: Po ziemnym ataku Weskera, Chris [AI] łapie go, ja podbiegam i mam QTE na wykonanie kombinacji ciosów nożem. Po tym wszystkim, Chris [AI] wbija mu nóż w plecy. Koniec.
One man forced to seek REVENGE