Demo
Mnie się podobało, choć jest parę elementow, które mi wstępnie nie leżą. Wstępnie, bo pewnie przyzwyczaję się do nich podczas przechodzenia gry. Rozgrywka jest nieco chaotyczna, inventory dziwne nieintuicyjne. Irytuje mnie też trochę, że apteczkę trzeba teraz będzie "ładować" jak broń. Poza tym pierwsze co robię odpalając demo, to zmiana sterowania na classic, żeby cokolwiek orientować się w przyciskach.
W scenariuszach Leona i Jake'a jest strasznie ciemno, ale po pierwsze - jest noc, a po drugie - dodaje to nieco klimatu. Że kosztem orientacji gracza w terenie to już inna sprawa. No i przeszkadzała mi na początku scenariusza Chrisa duża ilość naboi jakie trzeba wpakować w przeciwników. Wtedy przypomniałem sobie, że nie walczę z ludźmi tylko mutantami. Ta kampania rzeczywiście jest chyba najmniej residentowa. Wrażenie to spotęgował fakt, że grałem Piersem, czyli postacią, której nie znam. Sherry niestety inteligencją nie odbiega zbytnio od Shevy (mam na myśli AI a nie postać). I chyba nie lubię Heleny.
Strasznie dużo narzekam, a bawiłem się z demem świetnie. Miło było znów zobaczyć Hunnigan, Sherry i Adę. Piękne jest ujęcie kamery w scenariuszu Leona, pokazujące plac za oknem z kilkoma pałętającymi się po nim zombiemi. Jest dużo takich drobnyh smaczkow. Wstawki filmowe są fajnie i dynamicznie wyreżyserowane. Trzycyfrową liczbę godzin z tytułem spędzę raczej na pewno, choć niekoniecznie od razu po premierze.
Acha, Leon znowu ma najlepsze ciuchy w grze.
W scenariuszach Leona i Jake'a jest strasznie ciemno, ale po pierwsze - jest noc, a po drugie - dodaje to nieco klimatu. Że kosztem orientacji gracza w terenie to już inna sprawa. No i przeszkadzała mi na początku scenariusza Chrisa duża ilość naboi jakie trzeba wpakować w przeciwników. Wtedy przypomniałem sobie, że nie walczę z ludźmi tylko mutantami. Ta kampania rzeczywiście jest chyba najmniej residentowa. Wrażenie to spotęgował fakt, że grałem Piersem, czyli postacią, której nie znam. Sherry niestety inteligencją nie odbiega zbytnio od Shevy (mam na myśli AI a nie postać). I chyba nie lubię Heleny.
Strasznie dużo narzekam, a bawiłem się z demem świetnie. Miło było znów zobaczyć Hunnigan, Sherry i Adę. Piękne jest ujęcie kamery w scenariuszu Leona, pokazujące plac za oknem z kilkoma pałętającymi się po nim zombiemi. Jest dużo takich drobnyh smaczkow. Wstawki filmowe są fajnie i dynamicznie wyreżyserowane. Trzycyfrową liczbę godzin z tytułem spędzę raczej na pewno, choć niekoniecznie od razu po premierze.
Acha, Leon znowu ma najlepsze ciuchy w grze.
- Leon. KennedY
- Posty: 1534
- Rejestracja: pn 08 paź, 2007
- Lokalizacja: Raccoon City
Również uważam, że sama rozgrywka jest trochę chaotyczna, ale wystarczy pograć i dość szybko łapiemy co i jak, oczywiście mowa tu o sterowaniu i operowaniu kamerą. Więc jak czytam, że ktoś się tu modli, żeby nie zginąć, to może gra nie dla ciebie, za trudna...
. Odnośnie grafiki to jednak muszę się zgodzić, że ogólnie jest trochę gorzej niż w piątce, ale detale sprawiają, że i tutaj można się uśmiechnąć jak pisał Wesker-DL zerknijcie na pracę świateł, ogień, modele postaci, które bardzo potrafią zachwycić. Ja liczę tylko, że w finalnej wersji będzie mniej bugów i po prostu będzie to ta bardziej dopieszczona wersja.
-
nemesisdestro
- Posty: 1583
- Rejestracja: wt 10 kwie, 2007
- Lokalizacja: Poznań
Ok, są ludzie którym się to demo podoba i co z tego? coś ma jeszcze wynikać z tych komentarzy? zawsze znajdą się ludzie za i przeciw, tyle wie każdy i to od dawna, wystarczy poczytać komentarze w tym temacie, gdzie znajdują się zwolennicy i przeciwnicy tego co zaprezentowane zostało w demie.
i dobrze, że masz swoje zdanie, gry nie kupuj (i tak się znakomicie sprzeda) albo inaczej, uważam, że większość osób, które tak twierdzą i tak finalny produkt kupią, tak,samo jak było z RE4kiedy też tą część broniłem na forum RCS a potem każdy kupił i nagle zdanie zmienił hehe.
poczytajcie co sądzą na temat dema nasi koledzy z innego kraju
http://www.relyonhorror.c...-now-available/
Osobiście nie wykluczam zakupu, po prostu nie jest on pewny - po prostu możliwy w bliżej nieodgadnionej przyszłości - kupić grę od razu, po to by zagrać jeden scenariusz który może daje namiastkę tego jaki był RE + dwie kampanie przeładowane akcją, ale jakąś taką mało ekscytującą akcją? hmm, średnio kuszące. Niemniej, kto wie, kiedyś natknę się na to za 50zł, to może w przypływie dobrego nastroju nabędę, nie odrzucam tej możliwości. Pewnie często są dema które nie oddają do końca gry i są ograniczone względem wersji pełnych, biorąc pod uwagę datę premiery obawiam się że demo to prezentuje mocno ukończony produkt.
I nikt nie wątpi że w przypadku tej gry Capcom wyjdzie na swoje, jednak RE jeszcze jest popularną marką, tak więc nawet gdyby zawarli tam system walk opartej na rozgrywce jak z Pokemonów, gdzie rzucasz swojego stworka do walki z innymi, to by się sprzedała nie najgorzej
-
Crimson Head
- Posty: 27
- Rejestracja: pn 10 wrz, 2012
- Lokalizacja: Opole
Ja też nie wykluczam kupna za jakiś czas w dobrej cenie(max 70zł). Wydawanie 200zł czy więcej na ten tytuł to dla mnie kpina.
Nawet jeżeli gra będzie trudna, to nie dlatego ,że jest trudna w założeniu,ale dlatego,że wiele rzeczy jest źle zrobionych i przez to utrudniają rozgrywkę.
Próbuję znaleźć lepsze słowo,ale chyba mi się nie uda. CHAOS-to będzie wizytówką tej gry.
W RE5 był taki moment gdzie Chris i Shiva walczą w takim hangarze z tymi insektami i z czarnuchami uzbrojonymi w karabiny Gutlinga. Bieganie w kółko bo insekty mocne i goście z "rozpylaczami" też dają czadu. Bieganina za życiem, Shiva się plącze jak smród po gaciach. Do tego jest ciasno i generalnie walka mimo potencjału traci bo jest za mało miejsca na taką ilość przeciwników. Bezsens.
Tutaj będzie podobnie.[fade] Przykładem jest akcja Chrisa i jego kumpli na dachu zaraz przed odlotem helikopterem..[/fade]
Nawet jeżeli gra będzie trudna, to nie dlatego ,że jest trudna w założeniu,ale dlatego,że wiele rzeczy jest źle zrobionych i przez to utrudniają rozgrywkę.
Próbuję znaleźć lepsze słowo,ale chyba mi się nie uda. CHAOS-to będzie wizytówką tej gry.
W RE5 był taki moment gdzie Chris i Shiva walczą w takim hangarze z tymi insektami i z czarnuchami uzbrojonymi w karabiny Gutlinga. Bieganie w kółko bo insekty mocne i goście z "rozpylaczami" też dają czadu. Bieganina za życiem, Shiva się plącze jak smród po gaciach. Do tego jest ciasno i generalnie walka mimo potencjału traci bo jest za mało miejsca na taką ilość przeciwników. Bezsens.
Tutaj będzie podobnie.[fade] Przykładem jest akcja Chrisa i jego kumpli na dachu zaraz przed odlotem helikopterem..[/fade]
Ostatnio zmieniony czw 20 wrz, 2012 przez Crimson Head, łącznie zmieniany 2 razy.
To i ja jako fan Residenta wypowiem swoje zdanie na temat dema 
Ogólnie jest zadowolony, a dlaczego- bo wiem, że już chyba nigdy nie powstanie tak dobry Resident jak Nemesis na PSX, który podbił moje serce
Nie ma chyba szans, że Capcom wyda S. Horror w czystej krwi, ponieważ rynek gier wygląda tak, a nie inaczej 
Od razu dodam, że nie wnikam, czy grafika jest lepsza, czy gorsza w porównaniu do 5. Dla mnie i tak jest lepsza, bo jest ciemniej, mroczniej i obskurniej :]
Kampania Leona zapowiada się rewelacyjnie- jest klimat ! Oby w pełnej wersji było tylko lepiej
Kampania Chrisa, to nie moja bajka, ale i tak z chęcią pogram, Dla mnie jest tam za dużo strzelania, biegania, co chwilę jakieś wybuchy.Ja tam wolę rozwiązywać zagadki, skradać się, a nie lecieć i strzelać we wszystko co się rusza.
Co mi się nie podoba-to praca kamery. Uważam, że w 5 lepiej to funkcjonowało. Nie podoba mi się też sposób leczenia przez partnera hahaha no i szkoda, że Leon wyciąga gnata z powietrza
Niech mi ktoś powie, czy ten pasek ze stanem zdrowia i amunicji można usunąć, aby się nie świecił?
Ogólnie jest zadowolony, a dlaczego- bo wiem, że już chyba nigdy nie powstanie tak dobry Resident jak Nemesis na PSX, który podbił moje serce
Od razu dodam, że nie wnikam, czy grafika jest lepsza, czy gorsza w porównaniu do 5. Dla mnie i tak jest lepsza, bo jest ciemniej, mroczniej i obskurniej :]
Kampania Leona zapowiada się rewelacyjnie- jest klimat ! Oby w pełnej wersji było tylko lepiej
Kampania Chrisa, to nie moja bajka, ale i tak z chęcią pogram, Dla mnie jest tam za dużo strzelania, biegania, co chwilę jakieś wybuchy.Ja tam wolę rozwiązywać zagadki, skradać się, a nie lecieć i strzelać we wszystko co się rusza.
Co mi się nie podoba-to praca kamery. Uważam, że w 5 lepiej to funkcjonowało. Nie podoba mi się też sposób leczenia przez partnera hahaha no i szkoda, że Leon wyciąga gnata z powietrza
Niech mi ktoś powie, czy ten pasek ze stanem zdrowia i amunicji można usunąć, aby się nie świecił?
Wesker, ja to tak naprawde chciałbym zobaczyć nowe RE w systemie jak za dawnych lat, Remake lub RE Zero. Capcom oczywiście tego nigdy nie zrobi, bo jest "ponoć" nieopłacalne, wszak teraz ciemna masa nastawia sie tylko na strzelanie, a nie zagadaki. Tylko jak było z Mortalem? Każda kolejna część w 3D pogłębiała niechęć fanów, aż do E3, na którym zaprezentowano MK9- jak gracze zobaczyli 2D, to był orgazm normalnie. I tak powinien zrobić Capcom, zaryzykować, i wydać nową grę w starym systemie, choćby i spin-offa.WESKER-DL pisze:Dobrze niektórzy podchodzą do tematu podzielając moje odczucia. Hejterzy zawsze byli albo Ci, którzy wszystko porównują do innych gier, szczerze zaczyna mnie to drażnić, albo cod albo gears albo uncharted i BARDZO dobrze, niech czerpią garściami bo ilu z Was marzyło grając w uncharted żeby Resident miał taki styl albo misje bojowe Chrisa prezentowały poziom call of duty? Dzisiaj ograłem jeszcze raz kampanię Chrisa i jak dla mnie jest świetna, muzyka oraz oddział bojowy powoduje w pewnych miejscach ciarki (ujęcie kiedy Krzyś mówi o celu misji a za nim lecą helikoptery). Panowie to misje uderzeniowe w których bierze udział najlepszy żołnież BSSA, jest moc. Wolelibyście jedno osobową armie jak w RE4 kiedy mieliśmy w jednym pomieszczeniu lub jednym z kstatnich kampus broniony przez armie ganado i Mike'a w roli asysty? Pamiętacie ten motyw? Ktoś narzekał? Ten scenariusz właśnie taki ma być i tak jak pisał Cris93 to misje czysto bojowe, świat jest pogrążony w wirusie więc nie ma miejsca dla jednego bohatera a na oddział uderzeniowy niczym Battlefield. Mi taka koncepcja pasuje, po takiej akcji odpalę sobie spokojniejszą kampianię Leona i będę cieszył ryło dalejjak dla mnie to będzie mega hit i czekam już na moją wersje kolekcjonerską
Ps. Ktoś kto porównuje re5 do re6 zobaczył jak unosi się rozgrzane powietrze w końcówce scenariusza leona? I jak delikatnie porusza sie wtedy jego kurtka na tle ogni które wygladają o wiele lepiej niż w re5?
Co do Twoich zachwytów nad grafiką, to dziwię się troszke, że twierdzisz że jest super- większośc wypowiedzi jest negatywnych, a w takim wypadku warto stawiac na demokracje na Forum- kiedy 90% ludzi twierdzi jedno, to tak raczej jest- ale to zwalam na rzecz gustu.
Co do kampani Chrisa- naprawde, ludzie tylko napisali co o tym sądzą. I ja dodam od siebie, że jakbym chciał pograc w coś w stylu Uncharted, to bym kupił Uncharted. Przyzwyczaiłem sie już, że Capcom poszedł z duchem czasu, i od RE4 kamera jest za plecami, i na to jestem gotowy. Ale na kalkę popularnych shooterów nie da rady przymknąć moim zdaniem oka. Troszke przedobrzyli, nie wiem, może chcieli przybodobać się większej ilości graczy.
I rozgrzane powietrze z kurtką Leona mnie nie przekonuje, kiedy wiekszośc lokacji jest ciemna jak tylek Szatana
Tyłek szatana? Hehe, a może po prostu za długo graliście w RE5 gdzie tam aż lał się żar z nieba? panowie być może Capcom ukrywa niedoróbki ale do jasnej ciasnej mroku serii brakowało, chcę przypomnieć sobie czasy kiedy to w resy na psxa odpalałem tylko w nocy bo grzechem byłoby grać w dzień
kiedy paskudne mordy wyłaniają się zza rogu lub muszę dać się złapać w objęcia zombie żeby w ferworze walki zobaczyć jego szkaradną morde 
Oglądaj na YouTube - RESIDENT EVIL CGI | WIECZNY MROK EVIL TV odc. 37
PSN - WESKER-DL / społeczność FB - RESIDENT EVIL PL / Grupa FB - EVIL TV FanPage
PSN - WESKER-DL / społeczność FB - RESIDENT EVIL PL / Grupa FB - EVIL TV FanPage
- Leon. KennedY
- Posty: 1534
- Rejestracja: pn 08 paź, 2007
- Lokalizacja: Raccoon City
Jak co?? Sterowanie na, które narzekałem, a pod koniec było już w pełni opanowane, czy kamera z którą również idzie sobie poradzićNawet jeżeli gra będzie trudna, to nie dlatego ,że jest trudna w założeniu,ale dlatego,że wiele rzeczy jest źle zrobionych i przez to utrudniają rozgrywkę.
Nic ponad to, że jednym sie podoba, a drugim nie. Taka normaOk, są ludzie którym się to demo podoba i co z tego? coś ma jeszcze wynikać z tych komentarzy?
Myślę, że na allegro uda się kupić za 180 zł.Leon. KennedY pisze: Ja osobiście już czekam na przyszły wtorek, 240zł przygotowane, może będzie mniej kosztować
Tak, ten, który może pojawiać się z lewej lub prawej strony na TV,Oscark pisze:Ponoć HUD ma być w pełni modyfikowalny, więc będzie można się go pozbyć jeśli o to Ci chodzi.
-
Crimson Head
- Posty: 27
- Rejestracja: pn 10 wrz, 2012
- Lokalizacja: Opole
Boże. Ludzie są skłoni z uśmiechem na twarzy płacić 240zł za coś takiego. To już wolałbym zapłacić takie same pieniądze za japońskie kolekcjonerskie wydanie Ikaruga choc przejście tej gry zajmuje 15 minut. Ale za to jakie jest te 15 minut!
Ja tej gry w pełnej cenie na pewno nie kupię.
A wracając do rozwiązań zastosowanych w tej grze.
Pobieranie elementów ekwipunku jest idiotyczne. Za każdym razem kiedy przechodzimy na dany item automatycznie postać go chwyta. Uważam,że branie itemu powinno odbywać się dopiero po najechaniu na niego i wciśnięciu odpowiedniego przycisku. W RE6 wyglada to tak,że przegladamy sobie inwentarz w poszukiwaniu tego właściwego przedmiotu a każdy przeglądany element ląduje w rekach postaci, która sterujemy. W zamierzeniu miało to przyspieszyć pobieranie przedmiotu,ale tak nie jest i dodatkowo mamy idiotyczne przewracanie rękami co wygląda jak jakieś podrygi.
HUD też jest słaby i bez wyrazu.
W porównaniu do Dead Space 3 to będzie słabiutka i przestarzała gra. Na dodatek DS3 będzie miał zapewne więcej klimatu niż RE6.
Ja tej gry w pełnej cenie na pewno nie kupię.
A wracając do rozwiązań zastosowanych w tej grze.
Pobieranie elementów ekwipunku jest idiotyczne. Za każdym razem kiedy przechodzimy na dany item automatycznie postać go chwyta. Uważam,że branie itemu powinno odbywać się dopiero po najechaniu na niego i wciśnięciu odpowiedniego przycisku. W RE6 wyglada to tak,że przegladamy sobie inwentarz w poszukiwaniu tego właściwego przedmiotu a każdy przeglądany element ląduje w rekach postaci, która sterujemy. W zamierzeniu miało to przyspieszyć pobieranie przedmiotu,ale tak nie jest i dodatkowo mamy idiotyczne przewracanie rękami co wygląda jak jakieś podrygi.
HUD też jest słaby i bez wyrazu.
W porównaniu do Dead Space 3 to będzie słabiutka i przestarzała gra. Na dodatek DS3 będzie miał zapewne więcej klimatu niż RE6.
-
Mcinhammer
- Posty: 17
- Rejestracja: wt 18 wrz, 2012
- Lokalizacja: Wadowice
- Kontakt:
W Dead Space 2 też był problem zmiany klimatu poruszany nie raz. Ale ostatecznie przygody Isaaca Clarke'a studiu Visceral Games udały się, nawet bardzo. Po RE6 oczekuję czegoś podobnego. Nie liczę na więcej niż 1-2 momenty "straszne", gdyż ciężko teraz gracza czymkolwiek wystraszyć. Skoro są trzy scenariusze główne, to na pewno podczas przechodzenia gry natrafimy na jakieś podnoszące ciśnienie momenty (i nie myślę tutaj o bugach czy problemach z kamerą czy sterowaniem o których wielu z Was wspomina a ja nawet nie zauważyłem ^^" )
PS: W sumie w Dead Space (z perspektywy serii) widać o wiele szybszy upadek klimatu i zamianę z survivalu w shooter niż w Residentach. Takie jest moje odczucie.
PS: W sumie w Dead Space (z perspektywy serii) widać o wiele szybszy upadek klimatu i zamianę z survivalu w shooter niż w Residentach. Takie jest moje odczucie.
Screeny z TV 46 Full HD robione Ipadem (może nie fenomenalna jakość ale ujdzie) dla osób, które są zainteresowane demem a nie posiadają konsoli lub dla osób, które aż tak krzyczą na grafikę, zrobiłem kilka fotek, w tym cieniowanie ukazane na przykładzie Jake'a, efekt ognia oraz jak się wpatrzycie krople potu na Jake fakturze skóry. Chris'a też tam znajdziecie i świetną wejściówkę z wybuchem auta (nieźle wykonany dym):
http://imageshack.us/g/715/90515052.jpg/
http://imageshack.us/g/715/90515052.jpg/
Ostatnio zmieniony pt 21 wrz, 2012 przez WESKER-DL, łącznie zmieniany 1 raz.
Oglądaj na YouTube - RESIDENT EVIL CGI | WIECZNY MROK EVIL TV odc. 37
PSN - WESKER-DL / społeczność FB - RESIDENT EVIL PL / Grupa FB - EVIL TV FanPage
PSN - WESKER-DL / społeczność FB - RESIDENT EVIL PL / Grupa FB - EVIL TV FanPage
Nie obraź się, Wesker, ale czepiłeś się tych cieni i płomieni jakby przez całe demo było to najważniejszym i kluczowym elementem graficznym, nie zauważając słabych tekstur, jakimi to wszystko jest okraszone. Przecież nie będę stał i patrzał na ogień, bo taki fajny jest, no nie? Dla porównania w drugą stronę - SotC wyglądało kiepsko od strony technicznej, a zachwycało grafiką. Tu niby mamy odpicowane płomyczki, a całość jednak nie robi takiego wrażenia. Świetnie natomiast wygląda odstrzeliwanie kawałków ciała zombiakom - headshot i pół ryja poooooszło! To mi się podoba i tworzy o wiele większy efekt niż to ognisko, grill czy co to tam było.
Ostatnio zmieniony pt 21 wrz, 2012 przez Bzduras, łącznie zmieniany 1 raz.
Ograłem demko (nie całe
) ponownie. Do Jacka nawet nie podchodzę - ta kampania to taki chaos, że nie ogarniam. Swoją drogą Jake miał być jak Neo i napieprzać wręcz, a z trzech kampanii ma najmocniejsze gnaty w tym snajperkę i magnum (czy nie taki sprzęt miał Wesker w Najemnikach?). Sama postać Jacka wydaje się spoko, ale kampanię mijam szerokim łukiem.
W kampanii Chrisa jako tako się odnajduję, niemniej nie jest zupełnie w moim klimacie. Pisaliście, że nie może być w RE mniej klimatu niż w 5? Proszę bardzo. W dwóch kampaniach w 6 mamy go duuużo mniej. Te wszystkie salta, przewroty, fikołki, przeskoki... Kompletnie nieintuicyjne (podobnie HUD). Żeby przylepić się do zasłony muszę wciskać 2 przyciski na raz, do tego celować i strzelać. Niepraktycznie i niewygodnie.
Jedynie Leon spełnia moje oczekiwania. Takiego toku ewolucji oczekiwałem po RE. Wygląda zatem na to, że potencjalnie RE6 spełni 33% moich oczekiwań...
W kampanii Chrisa jako tako się odnajduję, niemniej nie jest zupełnie w moim klimacie. Pisaliście, że nie może być w RE mniej klimatu niż w 5? Proszę bardzo. W dwóch kampaniach w 6 mamy go duuużo mniej. Te wszystkie salta, przewroty, fikołki, przeskoki... Kompletnie nieintuicyjne (podobnie HUD). Żeby przylepić się do zasłony muszę wciskać 2 przyciski na raz, do tego celować i strzelać. Niepraktycznie i niewygodnie.
Jedynie Leon spełnia moje oczekiwania. Takiego toku ewolucji oczekiwałem po RE. Wygląda zatem na to, że potencjalnie RE6 spełni 33% moich oczekiwań...
-
nemesisdestro
- Posty: 1583
- Rejestracja: wt 10 kwie, 2007
- Lokalizacja: Poznań
Recoil, Twoje odczucia w dużej mierze pokrywają się z moimi. Jak widać słowo "chaos" jest po raz kolejny nieodłączny przy opisie tej gry
Wczoraj wieczorkiem jeszcze ponownie odpaliłem demo, ale skupiłem się na kampanii Chris'a, potem Leon'a. Ogólnie Chris'em udało mi się akcję ogarnąć bardziej niż Jake'm, do którego po chyba dwóch podejściach nie mam specjalnie zdrowia wracać, ale nadal czuję jakiś niedosyt, po prostu tym kampaniom czegoś brakuje - co "odkryłem" nowego i co zaczęło mnie irytować to taktyka przeciwników, która polega na wyskakiwaniu zza rogu, pędzenie prosto w kierunku przeciwnym do nas tylko po to by nas minąć i schować się gdzie indziej by oddawać ogień - wygląda to niejednokrotnie, po prostu głupio, kiedy nagle przeciwnik mija mnie jak gdyby nigdy nic i leci gdzieś przed siebie
W walce z gigantem jaja z ułożeniem kamery i wycelowaniem dają o sobie znać i czasem można się nieźle napocić by wycelować w tą narośl na plecach, swoją drogą skoro już jesteśmy przy celowaniu to w moim odczuciu chyba opcja wyboru z celownika laserowego na tradycyjyny "krzyżyk" jest bez większego sensu bowiem, laserem jakoś cholernie ciężko wycelować - nie przypominam sobie bym w RE4 kiedykolwiek miał tak duży problem z w miarę precyzyjnym wycelowaniem - aczkolwiek fakt, widok Chris'a kasującego wrogów z gnatem zaopatrzonym w różowy celownik jest wart każdej sumy
W każdym razie, jest to prostu takie sobie - nie powiem że jest tragicznie, beznadziejnie czy coś w tym stylu, ale najlepsze co mogę powiedzieć o kampanii Chris'a, czy też ogólnie o kampaniach przeładowanych akcją to po prostu że są przeciętnie.
Leon, no więc ogrywając całość w nocy, oczywiście to i tamto dodatkowo zyskało w mojej ocenie, choć i tak już wcześniej byłem pozytywnie nastawiony do tej kampanii - sam kiedy przechodzą jakiś survival horror to robię to najczęściej w nocy. W każdym razie, ciemności, ciemnościami, dało radę, nie przeszkadzało mi to za nadto. Nie wiem co mogę tu jeszcze dodać, ta kampania zapowiada się akurat porządnie poza paroma babolami z dobijaniem przeciwników na ziemi, często jest tak że kiedy zombie leży i pojawia nam się ikonka by zadać ostateczny cios który zabije bestię, jeśli stoimy w złym miejscu, to Leoś zamiast rozkwasić łeb zombiaka będzie ciągle deptał go w co innego - w moim przypadku był to tyłek, i zdarzyło się to więcej niż przy jednym zombiaku xD - i za nic go nie dobijesz w ten sposób. Tak czy owak, gdyby gra składała się w większej ilości z tego typu kampanii, decyzja o zakupie była by bardziej definitywna i pewna.
Leon, no więc ogrywając całość w nocy, oczywiście to i tamto dodatkowo zyskało w mojej ocenie, choć i tak już wcześniej byłem pozytywnie nastawiony do tej kampanii - sam kiedy przechodzą jakiś survival horror to robię to najczęściej w nocy. W każdym razie, ciemności, ciemnościami, dało radę, nie przeszkadzało mi to za nadto. Nie wiem co mogę tu jeszcze dodać, ta kampania zapowiada się akurat porządnie poza paroma babolami z dobijaniem przeciwników na ziemi, często jest tak że kiedy zombie leży i pojawia nam się ikonka by zadać ostateczny cios który zabije bestię, jeśli stoimy w złym miejscu, to Leoś zamiast rozkwasić łeb zombiaka będzie ciągle deptał go w co innego - w moim przypadku był to tyłek, i zdarzyło się to więcej niż przy jednym zombiaku xD - i za nic go nie dobijesz w ten sposób. Tak czy owak, gdyby gra składała się w większej ilości z tego typu kampanii, decyzja o zakupie była by bardziej definitywna i pewna.
Ostatnio zmieniony pt 21 wrz, 2012 przez nemesisdestro, łącznie zmieniany 2 razy.
- Nerobianco
- Posty: 132
- Rejestracja: sob 13 gru, 2008
- Lokalizacja: Zambrów
Im więcej czasu spędzam z demem tym lepiej dla gry. Na prawdę. Po poznaniu meandrów sterowania i okiełznania kamery, gra zaczeła mi się podobać. Nawet rzekomo najsłabsza część czyli kampania Chrisa ma coś w sobie. Jeżeli przymknę oko na to że tytuł to "Resident Evil" to Chris dostarcza całkiem przystępną rozwałkę. Re6 to w sumie takie dwie gry w jednej, Leon dla fanów oraz Chris i Jake dla ludzi którzy chcą postrzelać. Podniosłem jasność dwukrotnie, gra zyskała. Widać więcej, gra się lepiej czyli ... jest lepiej. Czekam na pełną wersję
może jednak nie będzie tak źle.
ダーク
Też ograłam już demko, na razie tylko raz. Trochę rozczarowała mnie kampania Jake`a ale tylko ze względu na brak Ustanaka, dali zupełnie inny fragment.
Ogólnie doskwierała mi słaba widoczność przeciwników, nie wiem ale chyba za bardzo zlewali się z tłem i to we wszytkich kampaniach. Ponadto miałam wrażenie, że przeciwnicy biorą się znikąd.
Nemesisdestro poruszył już sprawę celowania bo rzeczywiście, mi również celowało się gorzej niż w piątce. Czasami musiałam przesunąć postać aby trafić. Nie wiem czemu tak bo przecież gram tym samym padem.
Gra jest trochę chaotyczna ale uważam, że to tylko kwestia przyzwyczajenia. Podobnie było w piątce, gdzie też musiało upłynąć trochę czasu zanim przywykłam do nowych przeciwników. Trochę lepiej mi szło kiedy celując, postać stała.
Zostałam też zaskoczona tym, że partner jest nieśmiertelny podobnie jak to było w Revelations. Tyle, że w szóstce jest z niego pożytek, bo nie tylko uleczy ale rozprawi się ze wszystkimi przeciwnikami. Tak, mi to się zdarzyło w kampanii Jake`a kiedy zostawiłam grę i poszłam zrobić sobie kawę a po powrocie było pusto, cicho i tylko skille były do zebrania.
Uzdrawianie przez partnera jest zabawne ale w RE5, pryskanie sprayem też było śmiesznie. Można to potraktować jak żart twórców oczywiście w pozytywnym znaczeniu.
Z grafiką nie jest źle, chociaż gorzej niż w poprzedniczce i widać to głównie w wyglądzie postaci pierwszoplanowych.
Oczywiście na pełną wersję czekam i nie zawaham się aby w nią zagrać
Edit
Zagrałam co-op w kampanii Leona. Grało się całkiem przyjemnie. Dziwię się jednak, że na liście nie było widać aby ktoś grał kampanię Jake`a. Przecież ona jest całkiem fajna i przeciwników ma chyba najlepszych.
Ogólnie doskwierała mi słaba widoczność przeciwników, nie wiem ale chyba za bardzo zlewali się z tłem i to we wszytkich kampaniach. Ponadto miałam wrażenie, że przeciwnicy biorą się znikąd.
Nemesisdestro poruszył już sprawę celowania bo rzeczywiście, mi również celowało się gorzej niż w piątce. Czasami musiałam przesunąć postać aby trafić. Nie wiem czemu tak bo przecież gram tym samym padem.
Gra jest trochę chaotyczna ale uważam, że to tylko kwestia przyzwyczajenia. Podobnie było w piątce, gdzie też musiało upłynąć trochę czasu zanim przywykłam do nowych przeciwników. Trochę lepiej mi szło kiedy celując, postać stała.
Zostałam też zaskoczona tym, że partner jest nieśmiertelny podobnie jak to było w Revelations. Tyle, że w szóstce jest z niego pożytek, bo nie tylko uleczy ale rozprawi się ze wszystkimi przeciwnikami. Tak, mi to się zdarzyło w kampanii Jake`a kiedy zostawiłam grę i poszłam zrobić sobie kawę a po powrocie było pusto, cicho i tylko skille były do zebrania.
Uzdrawianie przez partnera jest zabawne ale w RE5, pryskanie sprayem też było śmiesznie. Można to potraktować jak żart twórców oczywiście w pozytywnym znaczeniu.
Z grafiką nie jest źle, chociaż gorzej niż w poprzedniczce i widać to głównie w wyglądzie postaci pierwszoplanowych.
Oczywiście na pełną wersję czekam i nie zawaham się aby w nią zagrać
Edit
Zagrałam co-op w kampanii Leona. Grało się całkiem przyjemnie. Dziwię się jednak, że na liście nie było widać aby ktoś grał kampanię Jake`a. Przecież ona jest całkiem fajna i przeciwników ma chyba najlepszych.
Ostatnio zmieniony sob 22 wrz, 2012 przez Finka, łącznie zmieniany 3 razy.
W piątkowe wieczory nie odpowiadam za swoje posty.
Poczekaj, zaparzę nasza ulubioną kawę i wszystko nam opowieszFinka pisze:(...) zostawiłam grę i poszłam zrobić sobie kawę a po powrocie było pusto, cicho i tylko skille były do zebrania(...)
Też demko ograłem po raz drugi, i przyznaję się, że może na początku trochę zbyt surowo to oceniłem- sterowanie to po prostu kwestia wprawy, aczkolwiek wciąz za niedościgniony wzór uważam te z RE5. Co do inteligencji partnera to sie nie wypowiem, bo nie grałem jeszcze offline- za każdym razem towarzyszyła mi żywa osoba, więc nie ma co sie wypowiedać.
