[Ankieta] Jaki jest waszym zdaniem najlepszy boss?
1. Krauser , jak przedmówca i przedmówca przedmówcy 
Za piękną walkę na noże i za walkę z jego zmutowaną ręką
1. U3 - gdy w klatkach na normalu idziesz nacisnąć czerwony guzik i słyszysz jak U3 spada do klatki i go jeszcze nie widzisz, to można się troche przestraszyć
1. Saddler - za to żę jest końcowym bossem i też fajnie zmutował.
Za piękną walkę na noże i za walkę z jego zmutowaną ręką
1. U3 - gdy w klatkach na normalu idziesz nacisnąć czerwony guzik i słyszysz jak U3 spada do klatki i go jeszcze nie widzisz, to można się troche przestraszyć
1. Saddler - za to żę jest końcowym bossem i też fajnie zmutował.
Moje Umbrellowe oko na ciebie patrzy (O_O)
- re_fan2000
- Posty: 34
- Rejestracja: czw 26 sie, 2010
- Lokalizacja: Lublin
Hmm... Najlepszy boss w Resident Evil 4? Myślę, myślę, myślę (ał, zabolało). Dobra mam. Jest to Jack Krauser. Mimo że jest przeraźliwie śmieszny do powalenia, to lubie go za QTE podczas walki i za scenkę transformacji. Chociaż bardziej podobał mi się w scenariuszu Separate Ways, bo miał bardziej zaawansowane stadium, zapadł mi w pamięci najbardziej. Drugie miejsce to Verdugo za jego kuloodporność (pal licho to że jest kuzynem Aliena) i trudność pokonania. Wyróżnienie- Saddler w Separate Ways. Moim zdaniem trudniejszy niż w normalnej grze, dużo biegania i kombinowania.
One man forced to seek REVENGE
- Michał666666
- Posty: 203
- Rejestracja: pn 15 lut, 2010
- Lokalizacja: Gierczyce
Najlepszym i najciekawszym bossem jest Krauser, ponieważ walka z nim to mieszanina zręczności, strzelania i jednym słowem ciekawej zabawy. Sam pojedynek podzielony jest na kilka etapów, wiec nie kończy się tak szybko. Słowem, walka z Jackiem jest najlepszą w całej grze.
"A blessing for the living, a branch of flowers for the dead.
With a sword for justice, the punishment of death for the villains.
By this, we arrive at the altar of the saints."
With a sword for justice, the punishment of death for the villains.
By this, we arrive at the altar of the saints."
Zależy co rozumiemy przez słowo najlepszy. Jeśli idzie o trudność, to wybieram Verdugo, szybki, silny i niemożebnie odporny na obrażenia, jeśli zaś idzię o samą przyjemność z walki, to wybór pada na tego samego osobnika co moich przedmówców, tj, Krausera, m.in. za zapadającą w pamięć walke w ruinach i ćwiczenie refleksu w QTE, oraz za patent z nożem 
Poza tym każdy boss jest fajny, tylko czasem irytuję "zbyt" szybkie przeobrażanie się (Capcom chyba zapomniał o ograniczeniach ze strony matki Natury, nic na świecie nie może mutować TAK szybko i rozrastać się w takim tempie, vide Salazar
). Pamiętam jak chciałem pokonac każdego bossa (pomijając Del Lago i Salazara) samym nożem (oczywiście mając w zapasie od groma medykamentów) i jakież było moje zdziwienie, gdy mi się to udało 
Poza tym każdy boss jest fajny, tylko czasem irytuję "zbyt" szybkie przeobrażanie się (Capcom chyba zapomniał o ograniczeniach ze strony matki Natury, nic na świecie nie może mutować TAK szybko i rozrastać się w takim tempie, vide Salazar
-
dominikonx
- Posty: 9
- Rejestracja: wt 01 lut, 2011
- Lokalizacja: Zielona Góra
hmmm wg. mnie pod względem trudności to oczywiście że krauser...pamiętam że gdzieś tak po godzinie walki mówię do siebie: <ciach> i tak zaraz wyłączę konsolę więc mogę spróbować(grałem wtedy na PRO i pierwszy raz...już na savie gdzie gra była raz zaliczona) i takim znudzonym ruchem trafiłem go w głowę i momentalnie rzucił granat oślepiający i dalej walka się kręciła...żałuje że nie widziałem swojej miny;p
a który boss mi się podobał? hmmm chyba salazar...dlaczego? za jego rozmiar i za to że to najłatwiejsza walka z bossem w całej grze(mówimy tu o tych 3 największych czyli big cheeze,salazar i saddler);]
Salvin: Nie używamy przekleństw, nawet wykropkowanych.
a który boss mi się podobał? hmmm chyba salazar...dlaczego? za jego rozmiar i za to że to najłatwiejsza walka z bossem w całej grze(mówimy tu o tych 3 największych czyli big cheeze,salazar i saddler);]
Salvin: Nie używamy przekleństw, nawet wykropkowanych.
Ostatnio zmieniony wt 01 lut, 2011 przez dominikonx, łącznie zmieniany 1 raz.
Najprzyjemniej mi się walczyło z Krauserem po mutacji- tak Adą, jak i Leonem. Dużo QTE, bardzo dynamiczny boss. Najtrudniejszy dla mnie był natomiast Salazar (dopóki nie kupiłem RLa), zaskakująco łatwy do pokonania był natomiast Saddler w finałowej walce, dużo ciężej było mi się z nim mierzyć grając Adą (znowu- nim nie spróbowałem nożem :]).
- geniusz012345
- Posty: 23
- Rejestracja: czw 23 cze, 2011
- Lokalizacja: Top Sikret
Te bosy według mnie powalają
1.Krauser: Zasługuje na 1 miejsce bo męczyłem mojego pada przez niemal tydzień na jego pokonanie. Poza tym zrobił świetny pokaz walki nożem.
2.Del Lago: 2 miejsce, ponieważ on mnie zabił chyba z 13 razy. Miałem wtedy już wyrzucić CAŁY komputer wraz z tą przeklętą grą.
3.El Gigante: 3 miejsce, bo ja miałem sie niezle już <ciach>, a poza tym wykończył mnie na ameno, gdyż już nie miałem ammo i musiałem brać nóż.
Salvin: Nie przeklinamy na forum, punkt 6 regulaminu.
2.Del Lago: 2 miejsce, ponieważ on mnie zabił chyba z 13 razy. Miałem wtedy już wyrzucić CAŁY komputer wraz z tą przeklętą grą.
3.El Gigante: 3 miejsce, bo ja miałem sie niezle już <ciach>, a poza tym wykończył mnie na ameno, gdyż już nie miałem ammo i musiałem brać nóż.
Salvin: Nie przeklinamy na forum, punkt 6 regulaminu.
Ostatnio zmieniony czw 23 cze, 2011 przez geniusz012345, łącznie zmieniany 1 raz.
ja odkryłem niezłą taktykę na Krausera. Niemogłem pokonac go nożem. Jeśli ma się granatnik trzeba dobrze wybrać moment i celować w nie osłonietą nogę. Jeden strzał i Krauser pada. Mamy wtedy około 2:10 na pozbieranie rzeczy i ucieczkę.
Jednak mi najwiędej kłopotów narobił Salazar. Męczyłem się nim kilka dni. Jednakże udało mi się. Trudnym tez jest IT ale w klatkach.
Jednak mi najwiędej kłopotów narobił Salazar. Męczyłem się nim kilka dni. Jednakże udało mi się. Trudnym tez jest IT ale w klatkach.
- geniusz012345
- Posty: 23
- Rejestracja: czw 23 cze, 2011
- Lokalizacja: Top Sikret
Na Del Lago było trudno. Tylko harpuny i nic więcej. Ale gdy nas ciągnie, to bierzemy szybko harpuny, celownik trochę w dół, zarzucić z 7 kotwiczek i po sprawie. Potem szybko klikamy dany przycisk, bo inaczej stwór nas utopi.
Jeśli masz konto na NK, a nie uśmiecha ci się, to nie kasuj, nie rób nowego, TO ci się przyda, zmienisz dane i gotowe.
Mój ulubiony boss .
Zdecydowanie Verdrugo . Raz przez niego omal zawału nie dostałem
ψ
Jego wygląd jest powalający
Może nie jest zbytnio wymagający ale jego zachowanie i szybkość są niesamowite .
Moim zdaniem najlepszy boss Resident Evil 4
Jego wygląd jest powalający
Może nie jest zbytnio wymagający ale jego zachowanie i szybkość są niesamowite .
Moim zdaniem najlepszy boss Resident Evil 4
Ostatnio zmieniony czw 03 maja, 2012 przez piotr, łącznie zmieniany 1 raz.
Najlepszym Bossem jest Krauser , bo najwięcej problemów mi sprawił na PRO i czas był ograniczony . Na 2 miejscu jest U3, ponieważ widać żę jest KOXEM i na PRO ciężko było go zaatakować jak mnie gonił z tymi szczypcami na "ogonie".
Ostatnio zmieniony śr 26 wrz, 2012 przez xxFUxx, łącznie zmieniany 2 razy.