Na PRO jak Cię uratuje bot to szczęście. Nie jest taka tragedia, ale są momenty gdzie można się zdenerwować trochę.
BTW. to chyba do ogólnych dyskusji wypada bardziej
Moim zdaniem dwa krytyczne momenty "współpracy" z botem na Professionalu to walka z Jill/Weskerem i Ndesu.Szakal pisze:
Aż tak źle? Na normalu zginęła mi może z trzy razy, a sama niekiedy uratowała mi tyłek.
Już jestSalvin pisze:BTW. to chyba do ogólnych dyskusji wypada bardziej.
Jakiego planowania? Właśnie więcej trzeba było planować w czwórce. Tutaj wczytałem zapis przed walkę z bossem i kupowałem co chciałem, gdzie tu planowanie?Salvin pisze:wymagające planowania i wyprzedzania faktów.
Ja tam kilka razy kupiłem u niego spreye (na pro), a w piętce jeszcze granaty na Alberta podczas walki w wulkanie. No i właśnie dlatego uważam sposób z czwórki za lepszy. Skąd Chris niby wytrzasnął te granaty, kiedy stał naprzeciw Weskera na skale? Z powierza? A może jest magiem? Czary mary hokus granatus i jużSalvin pisze:i tak nigdy nic nie kupowałem u Merchanta z wyjątkiem broni
Dokładnie tak, można się bawić do woli, ja upatrzyłem sobie zdobycie rangi S na wszytkich poziomach. Po kolei przechodziłem levele od normala do zawodowca ( niestety weteran i zawodowiec jest ciezkoi do eSkowania)Szakal pisze:Czyli jak wybiorę rozdział pierwszy i go ukończę, to gra pójdzie dalej i będę mógł ukończyć pozostałe rozdziały tak jak jest w trybie fabularnym?
Na weteranie jest jeszcze łatwo najgorszy jest zdecydowanie roździał 2-3, a na zawodowcu to eSkę mam tylko na pierwszych trzech planszach dalej lecą tylko oceny A. Jeśli uda ci się przejść wszystkie roździały na rangę S to szacunek.Dreddenoth pisze:( niestety weteran i zawodowiec jest ciezkoi do eSkowania)