"Najgorszy" Resident Evil
W takich serwisach raczej się RE nie pokaże. Z tego co kojarzę to Capcom nie chętnie daje swoje produkty do takiej formy sprzedaży.
RE1 jest jakie jest, może nie grzeszy pięknością ale stwierdzenie że nie wciągnął dalej niż do zielska przy fontannie to według mnie przesada. Wejściówka owszem, komiczna, ale cała reszta spoko. Wielkie domostwo w którym dzieją się różne niezbyt miłe rzeczy według mnie aż kipi klimatem. No ale to Twoje zdanie. Dla mnie gra świetną którą skończyłem kilka razy.
RE1 jest jakie jest, może nie grzeszy pięknością ale stwierdzenie że nie wciągnął dalej niż do zielska przy fontannie to według mnie przesada. Wejściówka owszem, komiczna, ale cała reszta spoko. Wielkie domostwo w którym dzieją się różne niezbyt miłe rzeczy według mnie aż kipi klimatem. No ale to Twoje zdanie. Dla mnie gra świetną którą skończyłem kilka razy.
- kal3jdoskop
- Posty: 200
- Rejestracja: pt 02 maja, 2008
- Lokalizacja: Terra
Street Fighter: Alpha 2 jednak się pojawił, więc nie ma co z góry zakładać, że nie pociągną tej kooperacji dalej. A że podejście Capcomu jest jakie jest (szczególnie do użytkowników PC-tów, ale nie pociągnę tego wątku, bo żeby określić ich nastawienie do tej platformy w sposób, w jaki na to zasługują, musiałbym użyć sformułowań mało pochlebnych), to każdy wie, niestety.[RONIN] pisze:W takich serwisach raczej się RE nie pokaże. Z tego co kojarzę to Capcom nie chętnie daje swoje produkty do takiej formy sprzedaży.
I tu masz rację z tą przesadą, bo gdyby nie fakt, że dałem tej grze kredyt zaufania (po zagraniu w RE2 i RE3), to bym skończył jeszcze wcześniej[RONIN] pisze: stwierdzenie że nie wciągnął dalej niż do zielska przy fontannie to według mnie przesada.
A, no to tym fajniej, że się myliłem, cieszy zatem fakt, że tak pomysłowo tę grę zaplanowali. Tym bardziej mnie to dziwi, że w żaden sposób tego mechanizmu nie pociągnięto w kolejnych częściach.Mr_Zombie pisze:
Niekoniecznie. Ten kluczowy wybór (w scenariuszu Jill - czy przeżyje Barry, w scenariuszu Chrisa - czy przeżyje Rebecca) zależą od kilku decyzji podejmowanych w trakcie gry. W przypadku Barry'ego trzeba mu udowodnić, że się mu ufa (czyli np. poczekać na niego, gdy wypadnie mu lina; zgodzić się na przeszukiwanie podziemii wraz z nim itp.). W przypadku Rebeki, trzeba po prostu zapewnić jej bezpieczeństwo.
Ech, z tym to niestety nie ma szans, bo te wszystkie remaki to jednak domena konsol, PC-ty omijają szerokim łukiem.Mr_Zombie pisze: Tak czy inaczej, polecałbym Ci może spróbować zdobyć jakoś REmake i zagrać w tą grę. Wprowadzono tam sporo świeżych elementów (wręcz unikatowych w porównaniu do pozostałych gier) + lepsza szata graficzna i dużo lepszy VA potrafią znacznie poprawić klimat.
Ostatnio zmieniony wt 24 gru, 2013 przez kal3jdoskop, łącznie zmieniany 4 razy.
Myślę, że warto mimo wszystko kontynuować rozgrywkę. Miałbyś większe rozeznanie na temat tej gry. Powiem ci, że początek nie był jakiś zachwycający i lekko mówiąc powiało nudą, ale to z biegiem rozgrywki zmienia się. Jestem już nieco dalej, bo byłem już poza willą, więc coś tam skubnąłem i warto przysiąść do RE1.
Hej, hej, hej. Co jak co, ale akurat w przez ostatnie kilka lat wsparcie PC-tów ze strony Capcomu zasługuje na uznanie (biorąc pod uwagę, że to głównie konsolowy wydawca). Z ważniejszych gier, jedyne gry Capcomu, które nie ukazały się na PC to tylko (Ultimate) Marvel vs Capcom 3 oraz Dragon's Dogma. A wszystkie konwersje, jakie wydawali, były na naprawdę wysokim poziomie - dobrze skonwertowane, nierzadko z dodatkowymi bajerami (graficzne oraz pod względem bonusowych zawartości).kal3jdoskop pisze:szczególnie do użytkowników PC-tów, ale nie pociągnę tego wątku, bo żeby określić ich nastawienie do tej platformy w sposób, w jaki na to zasługują, musiałbym użyć sformułowań mało pochlebnych
Pominę pierwszą wersję PC RE4Mr_Zombie pisze:Hej, hej, hej. Co jak co, ale akurat w przez ostatnie kilka lat wsparcie PC-tów ze strony Capcomu zasługuje na uznanie (biorąc pod uwagę, że to głównie konsolowy wydawca). Z ważniejszych gier, jedyne gry Capcomu, które nie ukazały się na PC to tylko (Ultimate) Marvel vs Capcom 3 oraz Dragon's Dogma. A wszystkie konwersje, jakie wydawali, były na naprawdę wysokim poziomie - dobrze skonwertowane, nierzadko z dodatkowymi bajerami (graficzne oraz pod względem bonusowych zawartości).kal3jdoskop pisze:szczególnie do użytkowników PC-tów, ale nie pociągnę tego wątku, bo żeby określić ich nastawienie do tej platformy w sposób, w jaki na to zasługują, musiałbym użyć sformułowań mało pochlebnych
Niektóre tytuły są z góry zarezerwowane tylko dla konsol i zresztą nawet dobrze, bo jak wytłumaczyć REmake, w którym widać terminale wyglądające jak gacek
Akurat w kwestii RE na PC nie ma się czym za bardzo chwalić. Jedynie RE5 trzymał naprawdę wysoki poziom, reszta:
RE4 - do wypuszczenia patcha brak słów,
RE6 - wystarczy zobaczyć pierwszy lepszy temat tu na forum lub gdzie indziej i worek z babolami się rozwiązuje,
RE: ORC to samo, ale to dotyczy też konsol,
Poziom reszty gier C na PC jest mi nieznany.
RE4 - do wypuszczenia patcha brak słów,
RE6 - wystarczy zobaczyć pierwszy lepszy temat tu na forum lub gdzie indziej i worek z babolami się rozwiązuje,
RE: ORC to samo, ale to dotyczy też konsol,
Poziom reszty gier C na PC jest mi nieznany.
Ostatnio zmieniony wt 24 gru, 2013 przez Salvin, łącznie zmieniany 1 raz.
Konwersje RE4, Onimusha oraz DMC3 były outsourcowane. Chodziło mi raczej o gry wydane w ciągu poprzedniej generacji konsol (czyli od Lost Planet/DMC4 wzwyż), które były konwertowane już raczej wewnątrz Capcomu.Salvin pisze:Akurat w kwestii RE na PC nie ma się czym za bardzo chwalić. Jedynie RE5 trzymał naprawdę wysoki poziom, reszta:
RE4 - do wypuszczenia patcha brak słów,
RE6 - wystarczy zobaczyć pierwszy lepszy temat tu na forum lub gdzie indziej i worek z babolami się rozwiązuje,
RE: ORC to samo, ale to dotyczy też konsol,
Poziom reszty gier C na PC jest mi nieznany.
Z RE6, powiem szczerze, nie miałem żadnych problemów. Wiem, że były jakieś problemy chyba z kartami ATI (chociaż może nVidia też się załapała), ale patch ponoć to rozwiązał.
Powiem szczerze, że od kiedy ustawiłem sobie RE6 w trybie okna to nie miałem z grą absolutnie żadnych problemów. Powiem nawet, że wersja PC góruje nad konsolową, bo miałem od razu dostępne wszystkie mapy do merców. No i my mamy tryb "bez litości", a konsole nieMr_Zombie pisze: Z RE6, powiem szczerze, nie miałem żadnych problemów.
Złe oko moderacji czuwa.
- kal3jdoskop
- Posty: 200
- Rejestracja: pt 02 maja, 2008
- Lokalizacja: Terra
Tak zachęcacie i zachęcacieAmOn pisze:Myślę, że warto mimo wszystko kontynuować rozgrywkę. Miałbyś większe rozeznanie na temat tej gry. Powiem ci, że początek nie był jakiś zachwycający i lekko mówiąc powiało nudą, ale to z biegiem rozgrywki zmienia się. Jestem już nieco dalej, bo byłem już poza willą, więc coś tam skubnąłem i warto przysiąść do RE1.
@MrZombie (odnośnie Capcomu i PC-tów) - za dziadowską konwersję RE 4 (i fakt, że nawet nie byli łaskawi stworzyć jakiejś łatki, która dorzuciłaby coś, co powinno być oczywiste i zaimplementowane od razu, tj celowania myszą) mam do nich focha do dzisiaj
Bądź co bądź muszę jednak przyznać, że bazując na nowszych Residentach, byłbym w stanie zelżeć ze swoim sądem - sama konwersja Revelations na PC-ty była dla mnie małym zaskoczeniem (spodziewałem się raczej, że podzieli ona losy RE Zero i Code Veronica). Nie mówiąc już o przyzwoitej optymalizacji - mój komputer zasadniczo nie spełnia nawet minimalnych wymagań sprzętowych, a komfortowo przegrałem aż do samego końca, bez konieczności grzebania w opcjach i zmniejszania detali. O dziwo - podobnie z RE6, na którego niektóre osoby w wątku narzekają - u mnie chodzi naprawdę elegancko (mimo że też minimum nie spełniam), bez jakichś widocznych błędów czy niedoróbek.
Ogólnie rzecz ujmując - nie kupuję (i nigdy nie kupię) argumentów na rzecz tego, że pewne gry "muszą" czy też "dobrze, że są" wydawane jedynie na konsole. Technicznie nie ma żadnych powodów (poza jakimiś wyjątkami, korzystającymi z peryferiów pokroju wii-coś tam - no to do machania, wiilot się to nazywało?). Grono nabywców? Na PC-tach mamy do czynienia z dużo większą dywersyfikacją odbiorców. Więc tak naprawdę jedynym uzasadnieniem jest polityka wydawnicza firmy - o, to będzie tylko exclusive dla danej konsoli (to jeszcze jestem w stanie zrozumieć - $$), albo tylko dla konsol, ale nie dla PC-tów (a tego to już nie).[RONIN] pisze:Niektóre tytuły są z góry zarezerwowane tylko dla konsol i zresztą nawet dobrze, bo jak wytłumaczyć REmake, w którym widać terminale wyglądające jak gacekTaki fajny smaczek.
Mechaniką? Niewiele. Za to różni się miejscówkami, intensywnością wrażeń, "tempem" narracji i pewnie jeszcze można by tu wiele znaleźć. Wystarczająco, aby kogoś zachęcić lub zniechęcić do rozgrywki[RONIN] pisze:Wychodząc jeszcze z offtopa, chciałbym tylko spytać, czym tak naprawdę różni się mechanika RE od takiego RE2? W zasadzie jest to dokładnie to samo tylko stworzone na nowo + kilka nowych smaczków. Skoro podstawa jest słaba to czemu reszta ciasta ma być dobra?
Ostatnio zmieniony śr 25 gru, 2013 przez kal3jdoskop, łącznie zmieniany 5 razy.
kal3jdoskop pisze:Ogólnie rzecz ujmując - nie kupuję (i nigdy nie kupię) argumentów na rzecz tego, że pewne gry "muszą" czy też "dobrze, że są" wydawane jedynie na konsole. Technicznie nie ma żadnych powodów (poza jakimiś wyjątkami, korzystającymi z peryferiów pokroju wii-coś tam - no to do machania, wiilot się to nazywało?). Grono nabywców? Na PC-tach mamy do czynienia z dużo większą dywersyfikacją odbiorców. Więc tak naprawdę jedynym uzasadnieniem jest polityka wydawnicza firmy - o, to będzie tylko exclusive dla danej konsoli (to jeszcze jestem w stanie zrozumieć - $$), albo tylko dla konsol, ale nie dla PC-tów (a tego to już nie).
Wracając jednak do tematu najgorszego RE, to mimo wszystko RE6 strawić nie mogę. No nie mogę...
Mercenaries w RE6 bije na głowę wszystko. WSZYSTKO.[RONIN] pisze: Wracając jednak do tematu najgorszego RE, to mimo wszystko RE6 strawić nie mogę. No nie mogę...![]()
Ale fabularnie i pod względem designu kampanii jest klapa na całej linii.
Ostatnio zmieniony pt 27 gru, 2013 przez Mr_Zombie, łącznie zmieniany 1 raz.
- kal3jdoskop
- Posty: 200
- Rejestracja: pt 02 maja, 2008
- Lokalizacja: Terra
Cieszę się, że się zgadzasz[RONIN] pisze:
O, muszę przyznać, że mnie zaintrygowałeś, bo jeszcze tego trybu nie próbowałem (na razie tylko zerknąłem do menu po przejściu pierwszej kampanii), będę musiał obadać. BTW-da radę jakoś tam odblokować dodatkowe postacie? Z tego co pamiętam, były tam dostępne "od zaraz" "pierwszograczowe" postacie z kampanii (Leon, Chris itd) i jakiś anonimowy komandos. Natomiast nie widziałem gromadki "drugograczowych" (np Helena). Czy to jest tak, że postacie są przypisane do plansz, czy że można tymi "dodatkowymi" zagrać tylko w trybie kooperacji?Mr_Zombie pisze:Mercenaries w RE6 bije na głowę wszystko. WSZYSTKO.
Ostatnio zmieniony pt 27 gru, 2013 przez kal3jdoskop, łącznie zmieniany 2 razy.
Dostępne są wszystkie grywalne postacie ze wszystkich scenariuszy + "Agent" (coś w stylu HUNK'a) +kal3jdoskop pisze:O, muszę przyznać, że mnie zaintrygowałeś, bo jeszcze tego trybu nie próbowałem (na razie tylko zerknąłem do menu po przejściu pierwszej kampanii), będę musiał obadać. BTW-da radę jakoś tam odblokować dodatkowe postacie? Z tego co pamiętam, były tam dostępne "od zaraz" "pierwszograczowe" postacie z kampanii (Leon, Chris itd) i jakiś anonimowy komandos. Natomiast nie widziałem gromadki "drugograczowych" (np Helena). Czy to jest tak, że postacie są przypisane do plansz, czy że można tymi "dodatkowymi" zagrać tylko w trybie kooperacji?
Spoiler!
. Dodatkowo każda postać ma bonusowy strój, w którym ma zmieniony asortyment broni i przedmiotów (w sumie to prawie każda postać ma 3 dodatkowe stroje: faktyczny bonusowy strój, inny wariant kolorystyczny tego stroju, wersja retro - coś a'la PSX - postaci; wszystkie te stroje mają jednak ten sam asortyment broni i w rankingach liczą się tak samo). A jeżeli grasz w trybie No Mercy, to masz jeszcze całą obsadę z Left 4 Dead 2 (dodatkowe 4 postaci). Szczerze mówiąc, to nie pamiętam już, jak się zdobywało dodatkowe postaci, czy dodatkowe stroje. Pamiętam, że w Merce grałem jeszcze przed przejściem wszystkich kampanii a główne postaci (wówczas jeszcze bez Ady, Agenta i tej ostatniej postaci) już miałem odblokowane; ale dodatkowe stroje zdobywa się już grając w Merce (bądź inne tryby dodatkowe).
Jeżeli zaś chodzi o mój entuzjazm co do tego trybu, to wszystko po prostu zależy od tego, jak odbierasz zmiany w systemie walki w RE6. Według mnie wszystkie dodatki, które wprowadzono w RE6 (czyli usprawniony tryb walki wręcz, uniki, countery, wślizgi, quick shot, drop kick itp.) są świetne; w trybie Mercenaries, gdzie nie masz kijowej kampanii do przejścia, ciągłych QTE, wybuchów i innych skryptowych sekwencji, nowy gameplay zaczyna lśnić. Dodaj do tego zróżnicowanie przeciwników (j'avo zachowują się kompletnie inaczej niż zombiaki; średniowieczne zgniłe zombiaki zachowują się inaczej niż zwykłe zombiaki;
Spoiler!
zachowują się kompletnie inaczej niż zwykłe j'avo itp.; do tego cały zestaw silniejszych przeciwników i mini-bossów), zróżnicowane plansze* (są takie, gdzie masz jeden centralny obszar z których możesz spokojnie obstrzeliwać wrogów; masz takie, które są mini labiryntami; masz też i takie, gdzie musisz się non stop poruszać, jeżeli chcesz utrzymać combo). To takie Merce RE4/RE5 na sterydach.*standardowo dostępne są tylko 4 plansze (Urban Chaos, Steel Beast, Rail Yard oraz Mining the Depths) - dwie z j'avo, dwie z zombiakami; dodatkowe plansze dostaje się wraz z DLC; w sumie można mieć 10 plansz.
Ot przykład rozgrywki w Mercach (początek jest trochę nudny, bo gościu stosuje ciągle countery, potem się rozkręca):
http://www.youtube.com/watch?v=5o4WTEWnslk
Ostatnio zmieniony pt 27 gru, 2013 przez Mr_Zombie, łącznie zmieniany 3 razy.
Grałem we wszystkie Residenty, więc mam ten komfort, żeby sprawiedliwie i bez cienia wątpliwości wybrać "zwycięzcę". No, może nie bez cienia, bo przez chwilę rozważałem oddanie głosu na ORC, ale jednak nawet ta część miała kilka lepszych momentów... czego już nie można powiedzieć o Gun Survivor 4 - przy tej części niemalże płakałem. Płakałem z rozpaczy jak można zrobić aż takie g%#no. Nawet pierwszy Survivor trochę bronił się klimatem, a drugi arcade'owym stylem, natomiast tutaj panuje totalny syf. Grafa, muza, fabuła, główny hiroł czy sam gameplay, to prawdziwe dno. Od połowy gry już się tylko modliłem, żeby jak najszybciej nastąpił koniec
A tak wysokie miejsce RE5 w rankingu jest co najmniej niepokojące
A tak wysokie miejsce RE5 w rankingu jest co najmniej niepokojące