Strona 2 z 4
: czw 05 lip, 2007
autor: Tyrantx
Mr_Zombie pisze:pomijając oczywiście wykorzystanie beczek, zauważyłem, że To można bardzo łatwo zamknąć w tym korytarzu za kratami. Wówczas można bezpiecznie z odległości do niego strzelać nawet z pistoletu, a on nic nie może nam zrobić ^^.
he he do czasu ,chwile postrzelasz i kraty idą w drobny mak...,trzeba być cały czas w ruchu i w gotowości do time event...,ja zamykam krate i Mine Thrower...,i tak 2-3 razy..potem Broken Butterfly...i pacjent schodzi..
: czw 05 lip, 2007
autor: WESKER-DL
Ha a można go nożem rozpykać, ale używając konwencjonalnych pukawek nie jest taki trrudny, więcej kłopotów może sprawić w jeden z klatek niż poza nimi
: czw 05 lip, 2007
autor: Tyrantx
Wesker - Dark Life pisze:więcej kłopotów może sprawić w jeden z klatek niż poza nimi
właśnie ,nie lubię akcji z tykającym czasem....,pomimo że nie jest aż tak trudno to jednak ten moment mnie najbardziej stresuje.....,zresztą ja we wszystkich residentach,a jak się włącza samozniszczenie to mam serce w gardle i rozbiegane oczy ...

: czw 05 lip, 2007
autor: Nemesis
Nie lubie katapult i tak jak kolega wcześniej wspomniał walki z dwoma gigantami, tego pozostałego ciężko trafić w ''mięso'' bo cały jest w jakieś zbroji.
: czw 26 lip, 2007
autor: Archont
Pierwszy boss - Del Lago -,- i Ramon Salazar
: ndz 29 lip, 2007
autor: SnakeMajor
Dwa giganty banał

, U3 banał, Sallazar banał , Krauser trochę wnerwiający, Chef banał, Saddler banał. Bossowie nie są wymagający w tej grze

Największą trudności dla mnie było rozprawienie się z dwoma gośćmi z piłą w pierwszej wiejskiej zadymie. Biegłem w stronę kościoła za budynkami i odbijałem w lewo gdzie jeden gość już czekał. Gdy udało mi się go rozpykać przy pomocy granatów ciężko było się przebić i dostać do domu ze strzelbą,gdzie gościu pojawiał się po raz drugi. Gdy wchodziło się najpierw do domu to był tylko jeden,a dawał 10k kasy,wiec warto się pofatygować

.
: ndz 29 lip, 2007
autor: Nemesis
SnakeMajor pisze:Dwa giganty banał , U3 banał, Sallazar banał , Krauser trochę wnerwiający, Chef banał, Saddler banał
Jasne...

ktos chyba tutaj nie grał na pro mode
A z tego wszystkiego salvador to najmniejszy problem, wystarczy go trzymac na odległosc, co innego super salvador w the Mercenaries

: ndz 29 lip, 2007
autor: SnakeMajor
Gram na ps2 ,więc nie wypowiadam się co wy wyrabiacie

. Tylko,ze RE 4 przeszedłem z 40 razy to co nieco wiem

: ndz 29 lip, 2007
autor: Nemesis
Tylko że ja mam ps2, a co do tych 40x to nie za mało?

Skoro jestes taki kozak to polecam starego RE1 Chrisem przejsc

A co do tego Re4 na pc to mnie to troche boli, bo pełno szczyli pisze bzdury na temat całej serii opierajac sie tylko na odczuciach i klimatu z czwórki. Nie chcem robić of topa, w tej cześci troche kłopotów sprawił mi Krauser grając Adą w separate ways
: ndz 29 lip, 2007
autor: SnakeMajor
Kwestia oszczędzania ammo

. Zachowując sporo amunicji masz większe szanse

. Jeśli chodzi o stare Re to grałem we wszystkie prócz outbreaków i zero. Jakoś nie mogę się odnaleźć w tym. Re 1 przelazłem Chrisem jak i Re:remake

. Odpuściłem sobie tylko ten tryb z niewidzialnymi zombiakami,bo to już nie był RE tylko God of War

. Jeśli chodzi o moje 40 razy to szacuję,że było tego więcej,ale dla pewności zaniżyłem. Natomiast wracając do moich trudności ciężko jest rozwalić gościa z piła przy pomocy handguna i dwóch granatów. Zwykle gram za każdym razem od nowa,bo granie z dopakowanym sprzętem jest banalne i lamerskie. Tylko użytkowników pc stać na coś takiego

: ndz 29 lip, 2007
autor: Tyrantx
SnakeMajor pisze:Tylko użytkowników pc stać na coś takiego

no cóż snakemajor , za dużo agresji,ale spoko przejdzie ci...,liczy się gra a nie platforma na której grasz,miałem praktycznie wszystkie konsole a kiedyś byłem zatwardziałym amigowcem i pc bee,blaszak,smutas itp...,a w rezultacie nie ma to znaczenia,jeśli kochasz gry to giercujesz uczciwie bez żadnych przekrętów....
: ndz 29 lip, 2007
autor: SnakeMajor
Racja

. Pamiętam szok jak zobaczyłem,ze RE 4 ma być po naszemu na pc. Takie spolszczenie to jak spolszczenie Starcrafta .
: ndz 26 sie, 2007
autor: squallaz
: wt 12 lut, 2008
autor: Jill_1995
Miałam troche problemów z regeneratorem...Nie dosyć,że mnie sparaliżowało na jego widok to jeszcze trzeba specjalnie celować...ech

: wt 12 lut, 2008
autor: FurryPiter
Jeśli chodzi o problemy z przeciwnikami, to 1szy regenerator

Strzelałem do niego ze wszystkiego co miałem pod ręką, dopiero potem sobie darowałem i ruszyłem w drogę żeby użyć tej karty (bo to chyba karta była ?). Potem jeszcze pojawił się problem z tą lepszą wersją regeneratorów, od razu nie chciały dziady wybuchać

Aż nie wiedziałem co robić

No i jeszcze Verdugo, te 3 minuty wydawały mi się wiecznością

: wt 12 lut, 2008
autor: Deus Ex
Mnie największa męczarnię zafundował Krauser na pro, jego słowa "prepare for your death, Leon!" słyszałem tyle razy, że mi się po nocach śniły. No i bezmyślnie pakowałem w Regenatory tony ołowiu dopóki nie przeczytałem w jednym z dokumentów jak należy je załatwić

: sob 16 lut, 2008
autor: franc_uz
hehe!

najwięcej kłopotu mi sprawiła zagadka w tych lochcach a raczej jakieś puzzle czy układanka!
: sob 16 lut, 2008
autor: Adx
deus ex pisze:Mnie największa męczarnię zafundował Krauser na pro, jego słowa "prepare for your death, Leon!" słyszałem tyle razy, że mi się po nocach śniły.
Miałem ten sam problem co Ty, 3 godziny próbowałem go pokonać, niestety bez skutku, dopiero kiedy się cofnąłem do kupca po Infinite RL to coś zdziałałem, ciekawe że na poziomie easy i normal nie sprawiał tyle problemów
: ndz 17 lut, 2008
autor: squallaz
: ndz 17 lut, 2008
autor: Saladyn
Pojedynek z Krauserem. Co trzeba bedzie wcisnac? Prawy Control i Enter czy oba shifty. A pod koniec? Klepac Control czy Enter. W koncu go przelazlem i klepnalem zly klawisz na laserach.