Strona 2 z 5

: śr 22 sie, 2007
autor: Veronica
"If you must know. My name is Osmund Saddler, the master of this fine religious community..." za te słowa ma on u mnie duży plus :smiech5:

Ale ten koleś miał już "swoje pięc minut" w serii RE. Leonowi udało się pomścic Luisa (i bardzo dobrze), chociaż nie udało mu się dotrzymac słowa Luisowi. Saddler nie jest takiego typu jak Wesker (bardzo, ale i to bardzo wątpię, że Saddler powróci do życia i będzie ścigał Leona :smiech3: )

Strzał z rakietnicy + detonacja wyspy=... powiedzmy tyle, że Saddler nie miał już szans na przeżycie...

: śr 22 sie, 2007
autor: TFF7
Necraria.
Piszesz że Saddler miał już swoje pięć minut w serii RESIDENT EVIL.
A ja na to, że Wesker ma już kilka RESIDENTÓW za sobą i jego też mogli by w końcu ukatrupić. :smiech1:

P.S. Nie wiem co się wam tak bardzo podoba w postaci Alberta Weskera - Taki sobię gościu jest i tyle. :smiech1:

: śr 22 sie, 2007
autor: nemesisdestro
TFF7 pisze:Piszesz że Saddler miał już swoje pięć minut w serii RESIDENT EVIL.
A ja na to, że Wesker ma już kilka RESIDENTÓW za sobą i jego też mogli by w końcu ukatrupić. :smiech1:

P.S. Nie wiem co się wam tak bardzo podoba w postaci Alberta Weskera - Taki sobię gościu jest i tyl

Hmm....tak to już jest, Wesker to postać głęboko zakorzeniona w serii, no i w obecnych czasach jeden z niewielu ( poza bohaterami pozytywnymi ) ludzi którzy byli świadkami świetności i upadku Umbrella'i, taki " odwieczny wróg" zawsze się przyda:

czemu lubię Weskera:
- debiut w RE1 - to już plus sam za siebie, no i rola pierwszego negatywnego charakteru w serii :D
- pojawnienie się w RE:CV - drugi plus- wielki come back, i to w roli nad człowieka co (w przeciwieńśtwie do filmów pod tym samym tytułem) jest świetnym posunięciem
- gościnny wystąp w RE4 :D
- pewna siebie postawa z domieszką arogancji i ogólnie 100% bad guy
- stare dobre czasy

Co do Saddlera to szczególnie podoba mi się scena gdy spotykamy go po raz pierwszy- nagle zza pleców Leona wyłazi dwóch Zealotów z kuszami a Saddler robi taką pewną siebie minę :rad5: nie wiem czemu, ale strasznie lubie ten grymas w jego wykonaniu :D

: śr 22 sie, 2007
autor: Veronica
P.S. Nie wiem co się wam tak bardzo podoba w postaci Alberta Weskera - Taki sobię gościu jest i tyle. :smiech1:[/quote]

Jeżeli twoja wypowiedz dotyczy też i mnie; proszę zapamiętaj:

!!! JA NIENAWIDZĘ WESKERA Z CAŁEGO SERCA!!!

A zaraz po nim Saddlera i Alexii... :smiech7:[/center]

: śr 22 sie, 2007
autor: Nemesis
A ja lubie Chucka Norrisa i Klakiera :löl:
Sadler sie skończył w czwórce i tyle o nim

: śr 22 sie, 2007
autor: Diadem
Nemesis pisze:Sadler sie skończył w czwórce i tyle o nim
Oczywiście nadzieja umiera ostatnia, ale zdanie Nemesisa jest brutalne i prawdziwe...
Ja też bym chciał aby moja genialna Alexia kiedyś wróciła, ale zdaję sobie sprawę, że szanse są mniej niż żadne... :(

: śr 22 sie, 2007
autor: TFF7
Kurde Bele.
Spodziewałem się jakiegoś najazdu na moją osobę za opinię na temat Weskera, a tu proszę, pełna kulturka, no może poza tym paleniem na stosie. :smiech1:
THX Everyone za wasz szacunek dla mojego zdania.
Veronica.
No to jest nas oboje, bo też za Wesem nie przepadam, ale co masz do Saddlera??
Nemesis.
Eeee tam ja wolę Gargamela. :smiech1:
Tego że się skończył w czwórce to bym jednak nie napisał.
Diadem.
Uwierz w powrót Alexi, tak jak ja wierzę w wielki come back Osmunda Saddlera!!
Kto wie, może powrócą razem, silniejsi niż kiedykolwiek wcześniej i w dodatku w zmowie ze sobą, dokopią tym "dobrym" charcerzykom!! :smiech1:

: śr 22 sie, 2007
autor: Diadem
TFF7 pisze:Diadem.
Uwierz w powrót Alexi, tak jak ja wierzę w wielki come back Osmunda Saddlera!!
Kto wie, może powrócą razem, silniejsi niż kiedykolwiek wcześniej i w dodatku w zmowie ze sobą, dokopią tym "dobrym" charcerzykom!! :smiech1:
A świstak będzie siedział i zawijał ich w te sreberka... :smiech3:
Nie no TFF7, jaja sobie robisz z pogrzebu, oni już nie wrócą...
A co do posyłania kogoś do piachu z dobrych bohaterów to nie mam nic przeciwko.

: śr 22 sie, 2007
autor: Nemesis
TFF7 pisze:Uwierz w powrót Alexi, tak jak ja wierzę w wielki come back Osmunda Saddlera!!
Kto wie, może powrócą razem, silniejsi niż kiedykolwiek wcześniej i w dodatku w zmowie ze sobą, dokopią tym "dobrym" charcerzykom!!
Spalonym mostem też wrócisz? :p Tak jak pisałem Saddler to bedzie co najwyżej nazwa konserwy :ugly: hehe A tymi dobrymi to uwierz mi bedzie sie miał kto zająć. Nie przesadzajmy też wkoncu z opcją wskrzeszania przez Capcom :zmiesz5:

: czw 23 sie, 2007
autor: Necraria
TFF7:

- po pierwsze ostatnie dziewczęce posty pisała Veronica a nie ja (ja bym nie napisała . że nie lubię Weskera - owiewa go taka fajna aura tajemniczości... koleś ma po prostu klasę. Co prawda nie grałam w pozostałe części z Weskerem ale dobrze się orientuję w fabule ;) )ale to tak tytułem wstępu ;)

- Ok. Osmund Saddler miał plagasa. Widzieliśmy co robiły z regeneratorami i iron maiden. błyskawiczna regeneracja utraconych kończyn. ale tylko do czasu. po potraktowaniu regeneratora PRL'em nic z niego nie zostawało. a jest przecież i taka opcja na Saddlera - żeby go potraktować PRL'em (kiedyś widziałam filmik jak gość go w 3 sekundy tym załatwił :P) a PRL usuwa plagasy. Nie ma plagasów - nie ma Saddlera. Wszyscy jego poplecznicy wybici i nikt go już nie kocha ;) Już prędzej właśnie Nemesis powróci. Capcom zrobił jedynie jednego bossa który się przewija przez kilka części - Weskera. A tak to każdy inny ma swoje miejsce w danej części i na tym koniec. Może w RE5 jakby Wesker miał umrzec to by kogoś tam nowego wykreowali, jakiś przewodni czarny charakter, ale nic nie wskazuje na to żeby to miał być Osmund. Chyba bym się załamała widząc zmartwychwstałą kupę mięsa. Każdy musi mieć swój koniec.

: czw 23 sie, 2007
autor: TFF7
Necraria.
To fakt, pszepraszam, to nie ty pisałaś o tym że nie lubisz Wesa, tylko Veronica.
Wiesz późno już było a ja nieco nie wyspany, więc mała ftopa mi się zdarzyła, ale to już poprawione. :smiech1:
To co napisałaś jest bardzo prawdziwe.
Mimo to ja mam wielką nadzieję, że w jakiś sposób Osmund Saddler i jego dwóch sprzymierzeńców czyli Bitorez Mendez i Ramon Salazar jeszcze powrócą, silniejsi niż kiedykolwiek wcześniej.
Każdy musi mieć swój koniec - piszesz, a ja się z tym nie zgadzam!! :smiech1:
Chętnie zobaczył bym natomiast jak Saddler miażdży Weskera we wspólnym pojedynku, a następnie przejmuje Umbrellę.
Ta pod jego kierownictwem staje się najpotężniejszą korporacją na świecie, a on jednym z najbardziej wpływowych ludzi. :smiech1:

: czw 23 sie, 2007
autor: Nemesis
Ta jeszcze tego karła tylko by brakowało :pff6:

: czw 23 sie, 2007
autor: TFF7
Nemesis.
No wiesz ja ci powiem że mi ogólnie brakuje tych postaci, tej całej wioski, zamku i wyspy. :placz1:
Chciałbym jeszcze jedną, dwie gry osadzone w tym miejscu z tymi postaciami, jakiś ciąg dalszy losów tego miejsca, wioski i zamku, bo wyspa już nie istnieje, oraz tych postaci.
Może jakiś prequel, co działo się przed dotarciem Leona do tych miejsc i jak to się wszystko zaczęło, jak oni to wszystko "zorganizowali" te całe przejęcie wioski i zamku, oraz to jak to wszystko ogólnie przebiegało przed ingerencją kogokolwiek z późniejszych osób. :smiech1:
Ja chcę powrotu Saddlera, Bitoreza i Salazara!! :smiech1:

: czw 23 sie, 2007
autor: Nemesis
Z jednym musze sie zgodzić, bo wioski też mi brakuje, najfajniejsza część gry. Jednak z Sadlera zostało pare łodyg z mięsem i włosami, z karła nic oprocz śluzu a z Mendeza kręgosłup z pajączkiem Nie masz sie czym podniecać bo poza RE4 ich nigdzie indziej nie bedzie, a to pisanie że chcesz ich powrotu mnie dobija :zmiesz5:

: czw 23 sie, 2007
autor: Veronica
TFF7:

Ja nie pisałam, że nie lubię Weskera, tylko, że go nienawidzę, a to spora różnica, ale cieszę się, że jesteś po mojej stronie :smiech3:
Później spytałeś się mnie, dlaczego nie lubię Saddlera. Otóż gostek zabił Luisa, postac którą bardzo polubiłam oraz Mike'a - pilota śmigłowca.

PS. Jak chcesz powortu Saddlera, to pograj sobie ponownie w RE4 :smiech7:

: czw 23 sie, 2007
autor: TFF7
Nemesis.
A można wiedzieć dlaczego to ciebie tak dobija. :smiech1:
Veronica.
Nienawiść to coś strasznego!! :smiech1:
To fakt, też polubiłem Luisa, taki luzak z niego był i wielka szkoda że Saddler go zabił. :placz1:
A co do pilota helikoptera, czyli Mike'a to zabił go jeden z podwładnych Saddlera, co prawda na jego wyraźny rozkaz, ale jednak to jest ogromna różnica. :smiech1:
Mam taki zamiar, aby drugi raz przejść RESIDENT EVIL 4 na PLAYSTATION 2.
Ale to dopiero gdzieś na jesieni, bo niedługo remontuje sobię pokój, a i nowy sprzęt kupuję więc nie mam na razie na to czasu. :smiech1:
Ale to i dobrze, bo w RESIDENTA najlepiej moim zdaniem się gra w jesienne wieczory i noce, a jeszcze lepiej kiedy są one deszczowe lub burzowe - MNIAM!! :smiech1:
LORD SADDLER IM COMING!! :smiech1: :smiech1:

: czw 23 sie, 2007
autor: Desmond07
Ja w ogóle nie rozumiem co niektórym podoba się w tych postaciach. Dla mnie Saddler czy Salazar to najgłupsze czarne charaktery jakie gościła seria RE. Jak można chcieć ich powrotu ?:P

: czw 23 sie, 2007
autor: TFF7
Dla ciebie najgłupsze, a dla mnie najlepsze i najciekawsze czarne charaktery z serii RESIDENT EVIL. :smiech1:
Mało tego z całą pewnością najlepsze i najciekawsze postacie w ogóle z serii RESIDENT EVIL!! :smiech1:

: czw 23 sie, 2007
autor: Desmond07
Wszystko rozumiem, ale żeby najciekawsze :szok1: No cóż, każdy ma prawo mieć swoje zdanie ;p

: czw 23 sie, 2007
autor: Diadem
Desmond07 pisze:Ja w ogóle nie rozumiem co niektórym podoba się w tych postaciach. Dla mnie Saddler czy Salazar to najgłupsze czarne charaktery jakie gościła seria RE. Jak można chcieć ich powrotu ?:P
No z nimi jest taki problem jak z całym RE4. Ta część trochę odstaje od reszty i to powoduje, że niektórzy gracze, zwłaszcza Ci którzy zaczęli przygodę z RE od czwórki, daliby się pokroić za to, aby Saddler czy Salazar wrócili, a Ci co grali po kolei mają innych faworytów i taki Saddler, ich nie podnieca...