6/10. Może dałbym więcej, gdybym ograł kampanię "tych dobrych", jednak Capcom się ładnie postarało, żeby zniechęcić do zakupu tego DLC (cena to jakiś żart). Gra tylko i wyłącznie dla zatwardziałych fanów RE, ot tak do powspominania.
Recenzje i oceny
Właśnie skończyłem - jeden z najgorszych Residentów w serii, ale jak się zaciśnie trochę mocniej zęby i przymknie jedno oko, to nawet da się chwilę pograć
Na szczęście gra jest krótka, bo gdyby miała trwać 2x tyle, to nie wiem czy bym dał radę skończyć, ostatnie chaptery są po prostu wku... no, denerwujące. Chaos, chaos i jeszcze raz chaos - bardzo łatwo zgarnąć przypadkową kulkę albo paść ofiarą wygłodzonego zombiaka, kiedy przeciwnicy wyskakują ze wszystkich stron i to w tak hurtowych ilościach (później to już jest gruba przesada, tym bardziej kiedy zaczynają wyskakiwać Crimson Heady). Strzelanie jest strasznie drętwe, kompletnie nie czuć siły broni, a po przeciwnikach w ogóle nie widać, żeby otrzymywali jakikolwiek damage (np. huntery). Wizualnie padaka. Muzycznie padaka. Dobrze o tyle, że klimat daje radę - zdemolowane miasto, mroczne jak nigdy, naprawdę daje radę. No i te wszystkie smaczki dla fanów, których jest tu od groma
6/10. Może dałbym więcej, gdybym ograł kampanię "tych dobrych", jednak Capcom się ładnie postarało, żeby zniechęcić do zakupu tego DLC (cena to jakiś żart). Gra tylko i wyłącznie dla zatwardziałych fanów RE, ot tak do powspominania.
6/10. Może dałbym więcej, gdybym ograł kampanię "tych dobrych", jednak Capcom się ładnie postarało, żeby zniechęcić do zakupu tego DLC (cena to jakiś żart). Gra tylko i wyłącznie dla zatwardziałych fanów RE, ot tak do powspominania.