Strona 1 z 1
Nasze wpadki
: wt 26 maja, 2009
autor: Necraria
Skoro są takie tematy w innych działach, to czemu nie tutaj

Na pewno mieliście jakieś wpadki podczas gry.
Moją wpadką jest to, że sprzedawałam nieźle ulepszone bronie, jak tylko znajdowałam ich lepsze odpowiedniki, żeby mieć kasę na dalsze ulepszania (psie pieniądze szczerze mówiąc

) Robiłam tak, bo myślałam, że ekwipunek uzyskany na amateur obowiązuje tylko na amateur, a jak chcę mieć takie bronie na normalu, to muszę je na normalu zdobyć. Jednak z tego, co widzę po Waszych rozmowach tak wcale nie jest...
Drugą "wpadką", ale to już mniejszą, była próba podjęcia walki z Popokarimu, jak trafiamy na niego po raz drugi. Jak wiadomo, nawet jak się go sieka w weak point, to i tak trochę ammo schodzi. Dopiero po chwili stwierdziłam, że wbiegnę na schody i się okazało, że wcale nie musiałam z nim walczyć, tylko od razu tam się udać...
: wt 26 maja, 2009
autor: Nemesis US
Moją największą wpadką podczas rozgrywki było nieprzygotowanie pod względem posiadanego ekwipunku do walki z Uroboros (chapter 1-2), początkowo myślałem, że można go zabić odpowiednią ilością oddanych strzałów, więc tymczasowo nie bawiłem się w zaganianie się go do pomieszczenia, w którym niczym w pierwszym RE Outbreak "podgrzewaliśmy" delikwenta. To był błąd, konsekwencją była przegrana.
: wt 26 maja, 2009
autor: Saladyn
Beznadziejne próby walki z Duvalią pochłaniające mnóstwo amunicji i zdrowia (nie było za bardzo sposobności w weak spota walić) oraz na błędach nauczone - eksplozje, granaty oraz wszelkiego rodzaju amunicja ofensywna z granatnika ZABIJAJĄ partnera. Do tego paniczne strzelanie do reaperów z amunicji, która ich nie rusza. Teraz to jest magnum w centrum chmurki i po zawodach.
Edit do poniżej - wiem że flasze rozbrajają plagasa od ręki.
: wt 26 maja, 2009
autor: Nerobianco
Duvalia = flash granade = epic win
Ja zgubiłem się w Tomb Raiderowych ruinach, nie cierpię tego fragmentu gry, biegam po nich jak głupi mimo tego że ukończyłem grę wiele razy.
Wiele razy przejechałem też laserem w komnacie z "lustrami" po drugim graczu, wielokrotnie pod rząd ; d bardzo szybko chciałem ukończyć ten fragment i zapominałem że p2 musi gdzieś się przed laserem schować, nie patrząc na drugiego gracza radośnie macham lustrami likwidując kolegę ;|
: śr 27 maja, 2009
autor: Arek
Chyba moją największą wpadką było to że sprzedawałem słabsze bronie żeby mieć kase na ulepszanie lepszych,no i jak się później okazało ponownie musiałem te bronie słabsze zbierać i tuningować

żeby zdobyć trophy.
: wt 02 cze, 2009
autor: Redan
Widzę Necaria, że już zdobyłaś RE 5. Cóż, moją największą wpadką było to, że podczas walki z Weskerem i Jill wpakowalem w Weskera caly swoj olow, chcąc go skutecznie unieszkodliwic na dluzszy czas, a on tylko przykleknal na troche i zostawil "bad blood". Z infinite RL takze probowalem i skutek jaki odnioslem przez te slynne "seven minutes" byl taki sam jak wczesniej... Nie wiem co ja sobie wyobrazalem chcac go zalatwic, ale z drugiej strony to bardzo nierealistyczne, ze rakiety z RL nic mu nie robia, nawet jak stoi przy scianie...
Mam pytanie:
Czy Wesker widzi pociski w spowolnieniu? Przecież to nielogiczne, by miał szybsze reakcje, niż prędkość pocisku... Nawet gdy strzelam bardzo szybko, on i tak nic sobie z tego nie robi...
Necraria: To pytanie raczej w ogólnych dyskusjach powinieneś zadać (oczywiście z czarną czcionką)
: pn 02 maja, 2011
autor: Bolek
Weskera

da sie rozbroic bronia palna przez te siedem minut tylko trzeba mnostwo amunicji do magnuma najlepiej S&W M29 ALBO NIESKONCZONE AMMO[UNLIMITED AMMO] I WTEDY WALISZ DO NIEGO JAK ROBI TAKI BIEG Z OSTRYM HAMOWANIEM NA KONCU ALBO JAK GO PARTNER GDZIES ZAGADA [W PRZENOSNI] ALE TO DRUGIE RACZEJ RZADKO SIĘ ZDARZA WIĘC POLECAM TO PIERWSZE. A JAK UKLEKNIE CZY TAM STANIE W BEZRUCHU JUŻ NIE PAMIETAM TO GO PODEJDZ I ATAKIEM WRĘCZ KILKA LUB KILKANASCIE [ZALEZY OD POZIOMU TRUDNOSCI] RAZY TAK ZROBISZ I ZACZNIE SIE WALKA Z JILL A WESKER

ZOSTAWI CI NA DOLE TAM GDZIE DWIE ZIELONE ROSLINKI SKARB O NAZWIE SERCE AFRYKI.
Salvin: Po pierwsze to jaki to ma związek z tematem. Tu opisujemy nasze wpadki związane z grą, a nie jak pokonać przeciwników. Kolejna sprawa to to, że była już raz zwracana uwaga co do Caps Lock. Nie pisz postów wielkimi literami, bo tego czytać się nie da, tym bardziej, że brak polskich znaków i interpunkcji.
: pn 02 maja, 2011
autor: MysticscoR
Podczas mojego pierwszego spotkania w ostatnim chapterze z Weskerem(Rare), sprzedałem całą zebraną broń, prócz granatnika, do którego za otrzymane pieniądze zakupiłem mnóstwo amunicji, która niestety okazała sie nieskuteczna, bo jak wiemy do tej rozgrywki w zasadzie nie musimy używać broni. Wieć kolejną gre na wyższym poziomie zaczynałem od zera przez to właśnie zdarzenie
: wt 03 maja, 2011
autor: Oscark
Pewnego razu grałem z kumplem na mapie Prison, mieliśmy wysoki wynik, ja jednak chciałem się pochwalić tym że umiem zrobić unik po tym jak Executor rzuci mną o glebę. Nie muszę dodawać, że nie udało się?

: wt 24 maja, 2011
autor: Deus Ex
W mercenaries mając pomarańczowy pasek życia, postanowiłem uleczyć postać zgniłym jajeczkiem ...

: pt 03 cze, 2011
autor: Evanna
Zaczęłam nie dawno grać z nowym kumplem...
Przechodzimy wioskę waka-waka (pierwsze magnum) no i kolega kręci mostem... ja przechodzę i puszcza(myślał że nie trzeba trzymać) a ja w przepaść. Przeszłam niby tą grę 3 razy ale nie wiedziałam że to możliwe. Przechodzimy arene od nowa. Po pokonaniu przeciwników tym razem ja kręcę mostem. Przypadkiem również kolegę w przepaść wpuściłam xDD i to dwa razy.
Naprawdę niesamowity przypadek. Ale najlepsze jest to że po chwili wykopało mnie czy kolegę z serwera... i trzeba było czwarty raz walczyć z majini... Trochę wtopa. (tak to jest jak się gra o 4 w nocy)
: sob 04 cze, 2011
autor: FurryPiter
Evanna pisze:kolega kręci mostem... ja przechodzę i puszcza(myślał że nie trzeba trzymać) a ja w przepaść.
Haha, więc nie tylko mnie to spotkało

Nie wspomnę o użyciu z ciekawości zgniłego jaja (ta nadzieja, kiedy nie ma się nic innego w ekwipunku i liczy się chociaż na odnowienie niewielkiej ilości życia...)

: pt 16 mar, 2012
autor: Kratos
UROBOROS AHERI , prawie dwa lata grałem i nie wiedziałem że podczas walki można za pomocą karty otworzyć sobie dostęp do specjalnej wyrzutni rakiet . A myślałem zawsze czemu taki twardy skurczybyk jest.
: ndz 24 cze, 2012
autor: J.Krauser
Kilka dni temu pierwszy raz grałem w co-opa przez sieć aby zobaczyć czy zmienię zdanie co do gier przez sieć. Tu jest pierwsza wpadka, bo grałem z kimś z kim grać nie miałem. Wtrącił się i pomyliłem go. Druga wpadka była w ostatnim chapterze przy otwieraniu grodzi. Grałem z tym "kimś", otwieram pierwszą grodź, eliminujemy przeciwników. Otworzyła się więc podbiegamy do przodu i nagle patrze na stan zdrowia- nie za wesoło więc zaczynam się leczyć, a w tym samym momencie, drugi gracz wyjął FAS i nas spryskał. Zmarnowaliśmy jeden medykament na marne. Kolejna była jak w pośpiechu sprzedałem karabin Shevy (upgrade prawie na maks) i musiałem dać jej znowu pistolet.
No a o zgniłym jajku to nie będe mówić
